Dołącz do nas

Felietony Piłka nożna

Bramkarska klątwa wciąż do przełamania

Avatar photo

Opublikowany

dnia

„Nowy sezon — nowe nadzieje — stare klątwy do przełamania” może powiedzieć na dwa tygodnie przed ligowym spotkaniem kibic GieKSy. Dokładnie za 14 dni o godzinie około 15: 15 będziemy wiedzieć, czy GieKSie udało się przełamać najważniejszą klątwę w ostatnim czasie, czyli przełamanie i wygranie spotkania przy Bukowej.

Przypomnijmy — ostatni raz wygraliśmy w spotkaniu u siebie 2:0 z Wigrami Suwałki w sierpniu 2018 roku. Od tego czasu wygrywaliśmy tylko na wyjazdach bądź też w Pucharze Polski po rzutach karnych. O ile przełamanie wyników na Bukowej jest, aż za bardzo znane kibicom GieKSy, o tyle mało kto pamięta, iż do przełamania jest jeszcze jedna klątwa ciągnąca się za nami od 6 czerwca 2015 roku.

Tego dnia Rafał Dobroliński obronił w spotkaniu ligowym rzut karny wykonywany przez zawodnika Arki Gdynia Marcusa Vinicius. Od tego czasu żaden bramkarz (było ich 7) nie potrafił w lidze lub pucharze popisać się skuteczną obroną. Obecna liczba nieobronionych karnych doszła już do 20* (!), jeśli licząc brak obrony (Sebastian Dudek karnego nie trafił w bramkę) lub 14, jeśli liczyć od karnego zmarnowanego przez Dudka. Przed nowymi bramkarzami GieKSy spore wyzwanie w nowym sezonie, by przerwać tę klątwę. 

  1. Sandecja Nowy Sącz – Josef Čtvrtníček – Dobroliński
  2. Sandecja Nowy Sącz – Arkadiusz Aleksander – Kuchta
  3. Sandecja Nowy Sącz – Arkadiusz Aleksander – Kuchta
  4. Stomil Olsztyn – Rafał Kujawa – Nowak
  5. Zagłębie Sosnowiec – Sebastian Dudek – Abramowicz (Nie trafiony)
  6. Stomil Olsztyn – Rafał Kujawa – Abramowicz
  7. Miedź Legnica – Jakub Vojtus – Nowak
  8. Zagłębie Sosnowiec –  Vamara Sanogo – Abramowicz
  9. Chrobry Głogów – Mateusz Machaj – Abramowicz
  10. Stomil Olsztyn – Artur Siemaszko – Nowak
  11. GKS Tychy – Piotr Ćwielong – Nowak
  12. Górnik Łęczna – Patryk Szysz – Nowak
  13. Pogoń Siedlce – Grzegorz Tomasiewicz – Nowak
  14. Stomil Olsztyn – Artur Siemaszko – Wierzbicki
  15. Ruch Chorzów – Maciej Urbańczuk – Wierzbicki
  16. ŁKS Łódź –  Jewhen Radionow – Baran
  17. GKS Jastrzębie – Kamil Szymura – Pawełek
  18. Chrobry Głogów –  Mateusz Machaj – Pawełek
  19. Znicz Pruszków – Maciej Machalski – Mrozek
  20. Błękitni Stargard – Wojciech Fadecki – Mrozek

Puchar Polski

  1. Radomiak Radom – Leandro – Nowak
  2. Jagiellonia Białystok – Guilerme – Baran

*  W zestawieniu nie liczymy karnych obronionych w serii 11-stek Pucharze Polski – spotkanie z Pogonią Szczecin.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Kibic

    16 lipca 2019 at 10:26

    Skiba Dominik Gwarek Zabrze, napastnik, statystyka obiecująca, testowany zawodnik w meczu sparingowym GKS Katowice-Górnik Zabrze, warto pomyśleć. Gksa potrzebuje napastnika, a Górnik jeszcze teste

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga