Piłka nożna
Co czeka dyrektora Bartnika ?
Przed wami nowa forma materiałów na naszej stronie. W audycji starałem się zawrzeć najważniejsze sprawy z jakimi powinien zmierzyć się nowy dyrektor sportowy Tadeusz Bartnik. Są przemyślenia na temat trenera, rynku transferowego, zmian w klubie oraz innych mniej lub bardziej pilnych spraw. Zapraszam do wysłuchania audycji i podzielenia się w komentarzach waszymi opiniami na temat formatu.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


kejta
8 listopada 2017 at 19:50
Spoko pomysl ale dosluchalem tylko do tego jak zaczales mowic o awansie… kurwa uswiadomcie sobie wszyscy wkoncu ze awansu nie ma i jeszcze dlugo nie bedzie
Niko
9 listopada 2017 at 11:02
Może ktoś wyjaśnić jak to z tym Trochimem było na prawdę? Był jakiś wywiad podobno gdzie Trochim podał prawdziwy powód odejścia ale nie mogę go znaleźć.q
Marcin
9 listopada 2017 at 16:02
Dobry pomysł,Ja osobiście na miejscu T.Bartnika porozmawiał bym z W.Hermanem czy jakikolwiek nasz zawodnik bierze dodatkowe lekcje indywidualne tak jak to było z Czerwińskim bo chłopak chciał iść do przodu,czy komuś się chce a jak tak to komu,wtedy takiemu piłkarzowi trzeba wyciągnąć pomocną dłoń za jego starania a reszte wyśłać na dodatkowe zajęcia indywidualne bo to naprawdę może podziałać i skutkować awansami w tabeli ligowej.
tomassi
9 listopada 2017 at 16:02
Wywiad na 99% był w Przeglądzie Sportowym
Nie powiedział dlaczego-
ale dał do zrozumienia że”powody rodzinne” jak to wtedy było napisane
nie były prawdziwe.
Mecza
9 listopada 2017 at 18:46
Fajny pomysł ale przestańcie myśleć że jesteśmy jakimś potentatem finansowym i sportowym. Pół ligi ma ten sam budżet a wy mówicie o transferach przez duże T jakbyśmy byli jakimś PSG w 1ligowej piłce. Trzeba poukładać to co jest wymieniając cegiełki. Brakuje stabilizacji i trzeba niestety powiedzieć że gdyby Brzęczek został mielibyśmy więcej punktów teraz. Znowu chcecie trenera pogonić myśląc że to FM.
Mecza
9 listopada 2017 at 18:58
Co do transferów to trzeba je przede wszystkim robić pod kątem przydatności danych zawodników w Ekstraklasie. Nie może być sytuacji że zastanawiamy się czy danemu zawodnikowi zależało na awansie. Czy Kędziora, Nowak, Pleva itp. będą po awansie grali w ekstraklasie? Za chwilę nam Abramowicz ucieknie bo trener woli stawiać na gościa bez perspektyw który ma gdzieś w której lidze będzie GKS grał za rok, a może pozoruje grę jak z Kluczborkiem bo w ekstraklasowej Gieksie nie miałby miejsca. Niech się trener nie podnieca interwencją z Grudziądzem, został trafiony a nie wybronił nam mecz.
Niko
9 listopada 2017 at 20:13
Jeśli chodzi o obecny skład to zostawilbym następujących:
Abramowicz (koniecznie!!), Cerimagic, Prokic i wreszcie załatwić sprawę z tym obywatelstwem, żeby mogli razem grać.
Dalej Błąd, Plizga (Gieksiarz i jestem pewien, że w lepszym składzie pokazalby swoje umiejętności), może Skrzecz, Klemenz i Mandryszowi chyba warto dać szansę. Jeszcze Zejdler i chyba byłoby na tyle. Może Franczak i Midzierski ale musieliby wiosną wiele udowodnić. Reszta w zasadzie do wyjebania od zaraz. Szkoda tylko Gonzo ale nie możemy się kierować sentymentami. Co do trenera to błędem byłoby zwolnienie go po rundzie. Wątpię, żeby nowy trener zrobił dobry zespół z tej zbieraniny. Ważne, żeby już zima budować zespół na nowy sezon, bo jak w lecie znowu wymienimy 15 grajkow to może już być za późno. Mandrysz na pewno jest dobrym trenerem tylko za miękki się u nas zrobił i chyba dostosowal do poziomu kopaczy. Może dlatego ma takie zaburzenia rzeczywistości? Niech zejdzie na ziemię i zrobi porządek w szatni i pokaże kto w niej rządzi. Także wychodzi, że mamy obecnie 8-11 graczy jako tako przydatnych.
Seth
9 listopada 2017 at 22:53
Materiał bardzo dobry Błażej, graty….
Też licze na Bartnika,mam nadzieje że chłop wie po co do klubu przyszedł….
Co do opcji trenera Mandrysza hmmmmm sam przyznałeś że transfery jego nie bronią…Więc tym bardziej z nowymi prochu nie wymyśli, a jedynie może zaszkodzić błądząc w składzie i kłody pod nogi rzucać(nie bronię kopaczy, sami wiecie ile krzywdy robi nie wystawiając grajków na odpowiednich pozycjach)….Potrzebna zmiana na JUŻ!!!!!! Nam Trzeba Trenera z JAJAMI!!!! Zarząd i Elpresidento Krupa dali przysłowiowej dupy z obywatelstwem dla Prokica….Ten rok kalendarzowy jest jak najgorszy sen dla nas kibiców……Gdzie jest ta GieKSa z tamtych lat….???
oloGks
10 listopada 2017 at 14:37
Panie Bartnik brać przykład z Górnika i szukać w nizszych ligach dobrych młodych ambitnych zawodników takich jak np Kądzior a nie sciągać miernoty co sie w ekstraklasie już nie łapią bo z takich grajków już nic nie będzie szkoda kasy na nich
Mecza
10 listopada 2017 at 15:21
@oloGKS, ja bym napisał inaczej. Nie ściągać tych których już nikt nie chce w ekstraklasie (oj ilu ich było zaczynając od Piechniaka itd) a ścigać tych co są nadal w kadrach ekstraklasowych ale nie łapią, do tego młodzi w miarę. Kądzior jest takim przykładem bo zanim trafił do Wigier nie łapał się w Jadze.