Piłka nożna
Kliknij, zanim odwołają! Zimowa kolejka w Ekstraklasie
Przed 16. kolejką PKO BP Ekstraklasy wraz z raportami przedmeczowymi pojawiały się także ostrzeżenia RCB dotyczące nadchodzących intensywnych opadów śniegu. Najmocniej dały się one we znaki w Niecieczy oraz Białymstoku. W Małopolsce udało się opanować sytuację, natomiast w stolicy Podlasia warunki pogodowe uniemożliwiły rozegranie spotkania. Na ligowych boiskach doszło do trzech niespodzianek: pierwszą z nich było odwołanie meczu Jagiellonii z GKS-em, drugą remis Legii z Lechią, a największą – porażka Rakowa z outsiderem z Gliwic.
Kolejka rozpoczęła się w Niecieczy, gdzie pomimo obfitych opadów śniegu, obsługa świetnie przygotowała murawę do gry. Termalica po pięknym golu Kurzawy zdobytym z dystansu, a kolejnym po rajdzie Kubicy zwyciężyła 2:0. Arka większą część drugiej połowy grała w dziesiątkę po zasłużonej czerwonej kartce, którą obejrzał Nguiamba i praktycznie nie zagrażała bramce przeciwników. Termalica odniosła pierwsze domowe zwycięstwo, a Arka dalej pozostaje bez zwycięstwa na wyjeździe. Lider rozgrywek – Górnik Zabrze mierzył się z trzecią w tabeli Wisłą Płock. W pierwszej połowie działo się niewiele. W drugiej obie drużyny nabrały trochę wigoru, a w 60. minucie wynik spotkania otworzył Sekulski. Górnik ruszył do odrabiania strat i wyrównał po golu Lisetha. Mecz na szczycie zakończył się podziałem punktów.
Ciekawe zawody rozegrali piłkarze Cracovii i Motoru Lublin. Choć pierwsza połowa również nie należała do porywających, to w drugiej padły aż 3 gole. Tuż po przerwie Rodriguez uderzył z dalszej odległości, a piłka odbiła się rykoszetem od jednego z zawodników Cracovii, w międzyczasie poślizgnął się jeszcze bramkarz Pasów i po chwili wyciągał piłkę z siatki. W 67. minucie fenomenalnym strzałem popisał się Praszelik. Od tego momentu mecz dopiero się rozkręcił i obie drużyny próbowały przechylić szalę na swoją stronę. Udało się to przyjezdnym, a konkretnie Czubakowi, który w końcówce zdobył zwycięską bramkę strzałem głową. Do największej niespodzianki tej kolejki doszło w Częstochowie, gdzie Raków, jeszcze pod wodzą Marka Papszuna, uległ ostatniemu w tabeli Piastowi Gliwice i to aż 1:3. Gliwiczanie zdominowali gospodarzy i po dwóch bramkach Dziczka i jednej Barkowskiego wysoko prowadzili i kontrolowali wynik spotkania, a w samej końcówce dla Rakowa honorowe trafienie zaliczył Brunes. W meczu Legii z Lechią do przerwy prowadzili goście. W Legii z każdą minutą widać było narastającą frustrację. Na początku drugiej części wyrównał Kapustka, ale nawet z tego gola się nie cieszył. W 77. minucie znów na prowadzenie wyszła Lechia, a Legia dwoiła się i troiła, lecz tylko narażała się na kolejne kontrataki przyjezdnych. W ostatniej akcji meczu, w czwartej minucie doliczonego czasu gry, dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Urbański i Legia wyszarpała jeden punkt w potyczce z teoretycznie słabszym rywalem.
W niedzielne południe zapadła decyzja, by mecz Jagiellonii z GKS-em został przełożony ze względu na zasypane śniegiem boisko. Decyzja ta odbiła się szerokim echem w polskich mediach sportowych, a większość głosów była krytyczna wobec obsługi technicznej stadionu w Białymstoku i osób, które podejmowały tę decyzję.
W Poznaniu Mistrzowie Polski łatwo rozprawili się z prowadzonym przez Goncalo Feio Radomiakiem i zwyciężyli aż 4:1. Dwukrotnie Majchrowicza pokonał Ishak, który już prawie cieszył się z hat-tricka, jednak jego trzeci gol nie został uznany. Fatalnie za to przed własną publicznością zaprezentowali się zawodnicy Widzewa, którzy ulegli Koronie aż 1:3, a porażę dość nieudolnie próbował wziąć na siebie trener gospodarzy Igor Jovicevic, a jego wypowiedź była często cytowana w mediach.
W poniedziałek odbył się mecz kolejnego rywala GieKSy. Pogoń Szczecin podejmowała u siebie Zagłębie Lubin. Portowcy byli w tym meczu szalenie skuteczni, bo po sześciu celnych strzałach, bramkarz rywali musiał wyciągać piłkę z siatki aż pięciokrotnie. Dwukrotnie trafiał Molnar i po jednym razie Keramitis, Greenwood oraz Przyborek. Miedziowym udało się strzelić tylko raz i mecz zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy.
Termalica Nieciecza – Arka Gdynia 2:0
Górnik Zabrze – Wisła Płock 1:1
Cracovia – Motor Lublin 1:2
Raków Częstochowa – Piast Gliwice 1:3
Legia Warszawa – Lechia Gdańsk 2:2
Lech Poznań – Radomiak Radom 4:1
Widzew Łódź – Korona Kielce 1:3
Pogoń Szczecin – Zagłębie Lubin 5:1
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















Najnowsze komentarze