Hokej
Dwucyfrówka w Satelicie
29 listopada na własnym lodzie zmierzyliśmy się ze zdecydowanie najsłabszą drużyną w tym sezonie TAURON Hokej Ligi – Podhalem Nowy Targ. Spotkanie, poprzedzone minutą ciszy dla Jana Furtoka, rozpoczęło się o 18:30.
Strzelanie rozpoczęliśmy po 32 sekundach. Mroczkowski skutecznie dobił krążek i choć pierwotnie sędziowie mieli wątpliwości co do prawidłowości zdobycia tego gola, to po analizie wideo wskazali na środek tafli. W 9. minucie Sokay zdobył drugą bramkę dla GieKSy, a nieco ponad minutę później było już 3:0 po strzale Koponena z dystansu. W 12. minucie sędziowie znów potrzebowali analizy wideo – Jakub Hofman wystrzelił tak precyzyjnie w samo okienko, że wydawało się, że mógł być to jedynie słupek lub poprzeczka. 3 minuty później było już 5:0 po sprytnym zagraniu Andersona podczas gry w przewadze.
W drugiej tercji na gola czekaliśmy do 25. minuty, a swoją drugą bramkę zdobył Sokay. 3 minuty później byliśmy świadkami chyba najładniejszego trafienia tego dnia – Dupuy ściął do środka i backhandem wrzucił krążek pod poprzeczkę. W 35. minucie swojego debiutanckiego gola na najwyższym szczeblu rozgrywkowym zdobył Maksymilian Dawid, a po 62 sekundach bramkę numer 9 dla GKS-u zdobył Kallionkieli. Warto odnotować, że już czwartą asystę w tym meczu zanotował Mroczkowski. Jak się okazało, była to przedostatnia bramka tego dnia, na ostatnie trafienie czekaliśmy do 53. minuty i również to Fin był autorem tego gola – uderzył po lodzie prosto po wygranym wznowieniu przez Andersona.
GKS Katowice – Podhale Nowy Targ 10:0 (5:0, 4:0, 1:0)
1:0 Christian Mroczkowski 0:32
2:0 Ben Sokay (Jean Dupuy, Christian Mroczkowski) 7:07
3:0 Santeri Koponen (Aleksi Varttinen, Mateusz Michalski) 8:29
4:0 Jakub Hofman (Maksymilian Dawid) 11:55
5:0 Stephen Anderson (Patryk Wronka, Jonasz Hofman) 15:24 5/4
6:0 Ben Sokay (Christian Mroczkowski) 24:02
7:0 Jean Dupuy (Christian Mroczkowski, Kacper Maciaś) 27:06
8:0 Maksymilian Dawid (Jonasz Hofman, Travis Verveda) 35:11
9:0 Marcus Kallionkieli (Christian Mroczkowski, Ben Sokay) 36:13
10:0 Marcus Kallionkieli (Stephen Anderson) 52:03
GKS Katowice: Kieler – Englund, Runesson, Dupuy, Sokay, Mroczkowski – Chodor, Verveda, Kallionkieli, Anderson, Wronka – Koponen, Varttinen, Bepierszcz, Smal, Michalski – Maciaś, Hofman Jo., Dawid, Hofman Ja.
Podhale Nowy Targ: Bizub – Sitnik, Schmidt, Tomasik, Kolusz, Wielkiewicz – Wikar, Horzelski, Chyrkin, Moś, Saroka – Nykaza, Bury, Brynarski, Słowakiewicz.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze