„To, że dostaliśmy czerwoną kartkę to nie znaczy, że tego meczu nie możemy wygrać!” – mniej więcej takie słowa prowadzący doping skierował do zgromadzonych na Blaszoku, by zmobilizować ich do wsparcia osłabionej liczbowo drużyny, zaraz po tym, jak Kacper Michalski wyleciał z boiska. Następnie zachęceni do dopingu zostali także zasiadający na trybunie Głównej. Po chwili piłkę do bramki gości skierował Arkadiusz Woźniak otwierając wynik meczu.
Bardzo sympatyczna to sytuacja, kiedy taką synergię trybun i boiska możemy obserwować w Katowicach, do niedawna to była rzadkość. Trudno powiedzieć, by podczas meczu z rezerwami Lecha to kibice ponieśli piłkarzy do zwycięstwa (frekwencja…), natomiast na pewno można „oskarżyć” nas o współsprawstwo. Tworzy się, powoli i nie bez dozy niepewności, jakaś chemia między kibicami po przejściach a drużyną (z przyszłością?). Oby tak dalej, w końcu wspólne wygrywanie dostarcza wielu endorfin! Tym bardziej wygrywanie w takich okolicznościach.
Po zakończeniu meczu kibice z Blaszoka wystosowali muzyczne zaproszenie kierowane do osób z Głównej oraz nieobecnych na Bukowej, by za dwa tygodnie mecz z Elaną Toruń obserwowały z wysokości Blaszoka. Słuszne to wezwanie, bo wypadałoby w końcu nawiązać do czasów świetności naszej fanatycznej trybuny. A jeśli nie – to przynajmniej zaprezentować się przyzwoicie. Po pierwsze – GKS Katowice musi być w kibicowskiej czołówce niezależnie od ligi, w której gra (wyjazdowo jesteśmy, trzeba zadbać o dom…). Po drugie – ta drużyna zasługuje na dobry doping, zwłaszcza z uwagi na ambicję ale i wrześniowe wyniki. Po trzecie – rywal, którego chyba nie trzeba przedstawiać. Lecimy!
Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: 1408
Goście: 0
Wydarzenia: brak
Max
30 września 2019 at 18:14
Powinniśmy zapełnić dolną część sektorów, wtedy na blaszoku wyglądało by zupełnie inaczej. Większość siedzi/stoi u góry gdzie pada cień i wygląda to jakby nikogo tam nie było.
GieKSiorz
30 września 2019 at 18:36
Fakt frekwencja jest fatalna, wiadomo lata upokorzeń przez nieudolny zarząd,kopaczy robią swoje, ale myślę że tej drużynie młodej,ambitnej należy się lepszy doping!!!klub też powinien jakoś zachęcić tych którzy przestali chodzić, może jak kiedyś darmowe autobusy z dzielnic, plakaty, jakieś nagrody losowane za bilet, coś trzeba robić.my kibice też powinniśmy przekonywać tych co czują się przez lata oszukani i co nie chodzą na mecze.wiadomo też że nowy stadion też by poprawił frekwencję i liczę że nie skończy się na gadaniu tylko że w końcu powstanie w krótkim czasie.tesknie za pełną Bukową za fantastyczną atmosferą no i chciałbym dożyć czasów że będę mógł oglądać ukochaną Giekse na nowym stadionie,przy pełnych trybunach i wiadomo w najwyższej klasie rozgrywek…
Kamel
1 października 2019 at 03:53
„czasy swietnosci naszej fanatycznej trybuny” to fany niemiecke a slonske,to wygwisdywony polski hymn.punkt krytyczny-spiel gegen z.sosnowiec 2015 ze polskom fanom no 50% trybuny,od tego momyntu standardowo frekwencjo no blaszok es ~300 ludkuw,a noszo fanatyczno trybuna robi za pierdolony fanclub pis.13 sezonuw do zadku 4 liga oglondouo 7-8.000 kozdy spiel,a teroski som fany typu „chwala bandytom polskim”.