Piłka nożna Prasówka
Echa meczu z Arką w mediach
GieKSa przegrała w sobotnim meczu 1 ligi w Gdyni z miejscową Arką 0-3 (0-1).
W przeciwieństwie do GKS’u Katowice, Arka pokazała, że obrała kierunek – Ekstraklasa.
Jeśli natychmiast coś nie wstrząsnie tą drużyną to już możemy zapomnieć o walce o awans.
Co o tym meczu pisały media?
Przeczytajcie.
gkskatowice.eu: Bez punktów w Gdyni
Po przerwie było jeszcze gorzej. Arka pokazała ekstraklasowe aspiracje, imponowała skutecznością i wypunktowała swych rywali, dorzucając jeszcze dwie bramki. Najlepszym podsumowaniem gry GKS-u w tym spotkaniu był fakt, że nie oddał w drugiej połowie ani jednego, celnego strzału. Po spotkaniu trener Kazimierz Moskal złożył rezygnację ze stanowiska pierwszego zespołu, ale prezes Wojciech Cygan nie podjął jeszcze decyzji, czy ją przyjmie.
Po dzisiejszym meczu trzecia w tabeli Arka (42 pkt.) powiększyła swoją przewagę nad GieKSą, która nie wygrała siedmiu meczów rundy wiosennej z rzędu, do ośmiu punktów.
sportowefakty.pl: Urobek Szwocha i dymisja Moskala
Arka pewnie i bezdyskusyjnie pokonała GKS i definitywnie zamknęła gościom drogę do ekstraklasy. Hitowe spotkanie 1 ligi stało na niezłym poziomie ale głównie za sprawą gospodarzy.
GieKSa nad morzem nie pokazała niczego szczególnego. Zabrakło zwłaszcza walki i „ślaskiego charakteru” w poczynanaiach zespołu trenera Kazimierza Moskala. Taką postawą załamani byli siedzący na trybunie VIP: prezes Wojciech Cygan oraz dawna gwiazda katowiczan i znakomity snajper Jan Furtok.
(…)
Załamanych i zrezygnowanych gości ze Śląska dobił kwadrans przed końcem meczu Ślusarski. Tym razem świetną asystą popisał się zmiennik Arkadiusz Aleksander, a „Ślusarz” zgrał sobie piłkę głową, a następnie pięknym wolejem uderzył nie do obrony z 18 metrów na długi słupek!
Gwoli prawdy trzeba dodać, że w pomeczowych statystykach mecz wyglądał na dość wyrównany, ale to Arka popisała się 100 procentową skutecznością – notując trzy gole przy zaledwie tylu celnych uderzeniach na bramkę!
arka.gdynia.pl: Arka – GKS Katowice 3:0. Powrót na zwycięski szlak!
„Gieksa” wiosną zdobyła tylko 2 punkty i w Gdyni dalej pozostała w dołku. Trener Kazimierz Moskal podał się na konferencji pomeczowej do dymisji. Goście mimo, że nie zdobyli bramki oddali podobną ilość strzałów co „Arkowcy”. Żółto-niebiescy mieli dzisiaj 100 procent skuteczności!
Włożyli w to spotkanie 110 procent i zostali poniesieni do wygranej przez fantastyczną publiczność. Jak określił trener Sikora po meczu „Gra była taka jak atmosfera”, czyli znakomita!
Oby to pierwsze z serii tych najważniejszych kwietniowych spotkań było zapowiedzią udanej „majówki” Arki w roli czołowej ekipy 1 ligi!
Dzisiaj ten duży krok nasz zespół wykonał!
trojmiasto.pl: Arka rozbiła Katowice i zwolniła Moskala
Dwa gole Szwocha. Pierwszy etap Wielkiej Gry zaliczony
Arka nawiązała do swoich najlepszych meczów w I lidze z sierpnia ubiegłego roku. GKS Katowice podzielił los GKS Tychy i Floty Świnoujście, które to drużyny inkasowały po trzy trafienia bez żadnego własnego. Gdynianie wygrali w sobotę na własnym boisku 3:0 (1:0). Żółto-niebiescy popisali się tego dnia 100-procentową skutecznością. Oddali trzy strzały i zdobyli trzy gole! Dwa z nich był autorstwa Mateusza Szwocha, a przyjezdnych „dobił” Bartosz Ślusarski. Tak jak sugerowaliśmy w zapowiedzi, podopieczni Pawła Sikory skorzystali z okazji, aby wybić rywalom z głowy marzenia o ekstraklasie. Dlatego do dymisji podał się szkoleniowiec gości, Kazimierz Moskal.
akrowcy.pl: Katowice zdmuchnięte
Po niezbyt ciekawym pierwszym kwadransie, Arkowcy ruszyli do ataku i szybko objęli prowadzenie. W jednej akcji faulowani byli Rzuchowski i Szwoch. Ostatecznie sędzia odgwizdał faul na „Bani”, który wziął sprawy w swoje ręce i mocnym strzałem w środek bramki wyprowadził Arkę na prowadzenie. Arka prowadziła grę, miała ogromną przewagę, ale nie potrafiła przed przerwą podwyższyć prowadzenia.
Druga połowa lepiej zaczęła się dla gości, którzy przejęli inicjatywę, ale w 61 minucie Arka przeprowadziła akcję meczu. Wojowski ładnie się zastawił, odegrał do Rzuchowskiego, który perfekcyjnym podaniem uruchomił Szwocha. „Bania” pięknie przerzucił piłkę nad Budziłkiem i zrobiło się 2:0. To była naprawdę cudowna akcja Arkowców. Żółto-niebiescy nie wypuścili prowadzenia z ręki i dążyli niesieni dopingiem „Górki” i „Torów” do wyższego prowadzenia. Ostatecznie dopięli swego. W 75 minucie Ślusarski dostał doskonałe podanie od Aleksadra, zabrał się z piłką i mocnym strzałem w długi róg nie dał szans Budziłkowi. Do końca Arka kontrolowała przebieg meczu i dowiozła pewne 3:0 do ostatniego gwizdka. Po meczu trener Sikora powiedział, że gra była dzisiaj tak dobra jak atmosfera i to najlepsze podsumowanie tego meczu.
trojmiasto.sport.pl: Krzysztof Sobieraj: Musimy zrobić wszystko, żeby awansować
– Zdajemy sobie sprawę, że jeżeli nie awansujemy, to ciężko nam będzie wrócić do ekstraklasy z innym zespołem. Dlatego musimy zrobić wszystko, żeby awans wywalczyć. Mam nadzieję, że dzięki temu działacze docenią nas wkład i przedłużą nam kontrakty. Może się trochę rozmarzyłem, ale naprawdę chcemy ekstraklasy – mówił po meczu z GKS Katowice Krzysztof Sobieraj, obrońca Arki Gdynia.
trojmiasto.sport.pl: Mateusz Szwoch: Poziomem gry zrównaliśmy się z kibicami
Mateusz Szwoch był bohaterem meczu z GKS Katowice. Pomocnik Arki zdobył dwie bramki, w tym wyjątkowej urody gola w stylu Tomasza Frankowskiego. – Wszystko działo się w ułamku sekundy. Nie planowałem tego, że podrzucę piłkę nad Budziłkiem, dostałem znakomite podanie do Michała [Rzuchowskiego] i nie pozostało mi nic innego jak skierować piłkę do bramki – mówił Szwoch.
(…)
A atmosfera na trybunach jak zwykle w Gdyni była znakomita. Tym razem poziomem gry zrównaliśmy się z kibicami – przyznał Szwoch, który dwukrotnie pokonał Łukasza Budziłka. Najpierw strzałem z rzutu karnego, a potem efektowną podcinką w stylu Tomasza Frankowskiego.
trojmiasto.sport.pl: Efektowne zwycięstwo Arki z GKS Katowice
Taktykę wyczekania rywala arkowcy obrali także po przerwie. Dali się wyszumieć katowiczanom, a sami w odpowiednim momencie przystąpili do egzekucji. Na 2:0 podwyższył Szwoch, który zachował się niczym rasowy snajper. Podcinka a la Tomasz Frankowski znamionuje piłkarzy o wysokiej klasie, a młody pomocnik grał po profesorsku.
Arka mogła zdobyć kolejną bramkę, lecz w ostatniej chwili strzał Aleksandra zablokował Alan Czerwiński. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Kolejny knockdown zadał Ślusarski w 75. minucie. „Ślusarz” otrzymał świetne podanie od Aleksandra, zgrał sobie piłkę głową i huknął z 18 metrów w długi róg. Budziłek był bez szans.
Było to pierwsze tak efektowne zwycięstwo Arki w tej rundzie. Dla GKS-u porażka okazała się gwoździem do trumny – drzwi z napisem ekstraklasa zatrzasnęły się na amen. Tym samym w grze o awans pozostały trzy drużyny: Górnik Łęczna, GKS Bełchatów i Arka.
trojmiasto.sport.pl: Kazimierz Moskal po meczu z Arką: Niepowodzenia biorę na siebie, składam rezygnację
Moskal był zażenowany postawą katowiczan. Przyznał, że nie rozumie, jak można tracić bramki w tak łatwy sposób. I dodał, że oddaje się do dyspozycji klubu.
– Po raz kolejny strzelamy sobie sami gole. To, co dziś wyprawialiśmy, to nawet nie wiem jak to nazwać. Prawda jest taka, że jeśli zespół po jesieni jest na trzecim miejscu, ma tyle samo punktów co GKS Bełchatów, a wiosną w sześciu meczach nie potrafi wygrać, to znaczy, że coś jest nie tak. Słabe wyniki biorę na siebie. Trzeba wstrząsnąć zespołem. Dlatego składam rezygnację na ręce prezesa – mówił Moskal.
trojmiasto.sport.pl: Tomasz Jarzębowski: Nie było żadnego kryzysu, wykreowały go media
– Wygraliśmy 3:0, choć mogliśmy i wyżej. Nie było żadnego kryzysu, który kreowały media – powiedział po meczu z GKS Katowice Tomasz Jarzębowski.
Arka rozegrała bodaj najlepszy mecz w rundzie wiosennej. Tylu bramek wiosną gdynianie jeszcze nie strzelili.
– Spokojnie podeszliśmy do tego meczu, chcieliśmy zrobić swoje. Nie było żadnego kryzysu, który kreowały media – mówił Jarzębowski, który powraca do składu żółto-niebieskich po niedawnej kontuzji.
slask.sport.pl: Kazimierz Moskal jednak pozostanie trenerem GKS-u Katowice
Moskal podał się do dymisji po sobotnim meczu z Arką Gdynia. GieKSa wysoko go przegrała i straciła wszelkie nadzieje na awans do ekstraklasy. – Słabe wyniki biorę na siebie. Trzeba wstrząsnąć zespołem. Dlatego składam rezygnację na ręce prezesa – stwierdził Moskal.
W niedzielę doszło do jego spotkania z szefem klubu Wojciechem Cyganem. Po jego zakończeniu klub wydał komunikat, w którym poinformował, że dymisja trenera nie została przyjęta i sztab szkoleniowy pozostaje bez zmian.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


erwin
14 kwietnia 2014 at 17:10
Zostawić zawodników którzy mają kontrakty podpisane na 2015r.wiadomo że zawodnicy z kontraktami do czerwca nie będą się angażować wmeczach o wejście do ekstraklasy.