Dołącz do nas

Piłka nożna

Flota: z nieba do piekła i z powrotem…

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Prawdziwą huśtawkę nastrojów przeżywali w ostatnich miesiącach kibice Floty Świnoujście. W czerwcu obiegła media nieoficjalna wiadomość, że Urząd Miasta nie będzie mógł uzupełnić budżetu Floty o kwotę 600 tyś zł. Podjęto poszukiwania sponsora który będzie w stanie wyłożyć brakującą kwotę. W połowie czerwca przeprowadzono serię rozmów z potencjalnym portugalskim inwestorem, którzy podobno byli związani z klubem Atletico Lizbona, do podpisania umowy jednak nie doszło.

Zarząd Floty kierował się prostym rachunkiem ekonomicznym z którego wynikało, że klub będzie zasilony kwotą 225 tyś zł a nie kwotą której się spodziewano czyli około 600 tyś zł.

Kolejnym ciosem dla Wyspiarzy była głosowanie Radnych: w dniu 03.07.2014 została podjęta decyzja o nie przyznaniu dotacji Flocie.

Warto wspomnieć, że kibice Floty dwa razy protestowali przed budynkiem Urzędu Miejskiego w celu zmiany decyzji Radnych. Niestety, w trakcie pikiety nikt z Radnych, ani przedstawicieli Urzędu nie wyszedł do protestujących.

Po dwóch tygodnia Zarząd Floty podjął decyzję o sprzedaniu swojej 1 – ligowej licencji drużynie Stali Rzeszów. Stal, po przejęciu licencji, miała spłacić wszystkie długi Floty oraz zapewnić finansowanie gry drużyny na poziomie klasy okręgowej.

Nieoficjalnie mówiło się, że Stalowcy mieli za licencję zapłacić 700 tysięcy złotych.

Stosowne porozumienie pomiędzy Zarządem Floty i Stali zostało podpisane – przejęcie licencji przez Stal czekało tylko na akceptację Zarządu PZPN (podkarpacki OZPN zaakceptował licencję Stali).

PZPN na posiedzeniu w dniu 22 lipca, analizował sprawę przeniesienia licencji i podjął decyzję, że wniosek ze względów formalnych nie może być rozpatrywany: chodziło m.in. o sprawę zgłoszeń/wyrejestrowań drużyn do właściwych OZPN.

Po ogłoszeniu tej decyzji kapitan Marek Niewiada mówił:

„Byli tacy, którzy mówili wprost, że w Stali grać nie chcą. Wyjeżdżać ze Świnoujścia nie chciał praktycznie nikt”.

Z kolei trener Tomasz Kafarski podkreślał:

„Pod względem piłkarskim chcę drużynę przygotować do gry, bo pod względem mentalnym, to każdy jest gdzie indziej i zastanawia się, co będzie dalej”.

Na temat dalszych losów klubu Prezes Edward Rozwałka mówił:

„Ponownie zaprosimy do klubu pana Andrzeja Kuchara, który był zainteresowany sponsorowaniem Floty. Zwrócimy się także do rady miasta o ponowne rozpatrzenie naszego wniosku o dotację”.

Dla Floty od dnia ogłoszenia werdyktu PZPN, w sprawie finansów, diametralnie nie zmieniło się nic, a wtajemniczeni twierdzą, że klubowi wystarczy pieniędzy do połowy rundy jesiennej.

Wydaje się, że pomimo przeciwności losu trener Kafarski dobrze przygotował drużynę. Wyniki Floty mogłyby świadczyć o rosnącej formie: na inaugurację ligi przegrała w Lubinie 0:2, następnie zremisowała u siebie 2:2 z Chrobrym, aby meczem w ramach PP rozpocząć serię dwóch zwycięstw. W 1/32 finału PP Wyspiarze wygrali 2:0 z Wigrami i w trzeciej kolejce 1 – ligi na wyjeździe pokonali jednego z kandydatów do awansu Olimpię Grudziądz 2:0.

Tradycyjnie w przerwie letniej w drużynie Świnoujścia doszło do wietrzenia szatni, odeszło 10 piłkarzy. Odeszli m.in. Jasiński (Jagiellonia), Petr Hosek (Slavia Praga), Mokwa (Piast – dzięki temu transferowi Flota pojechała na obóz do Wałbrzycha), Śpiączka (Podbeskidzie), Mysiak (Limanovia) czy Krzysztof Bodziony.

Kontrakty z klubem podpisało do tej pory 11 zawodników, na uwagę zasługują następujące transfery: Kort, K. Zieliński ( Pogoń Szczecin), Cienciała (Arka), Brud (Okocimski) czy Skrzeszewski (ROW).

Wyróżniającymi się piłkarzami w drużynie Floty są: Sebastian Olszar, Marek Niewiara, Rafał Grzelak, Marek Opałacz, Arkadiusz Reca, Daniel Brud (strzelec dwóch bramek dla Floty w tym sezonie).

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Hokej

Pucharowa klątwa trwa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.  

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga