Dołącz do nas

Piłka nożna

Górnik Łęczna mistrzem jesieni – podsumowanie 17. kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

bgRunda jesienna na zapleczu ekstraklasy zakończona. Wprawdzie do rozegrania został przełożony mecz Arki z Niecieczą, ale najważniejsze już wiemy. Mistrzem jesieni dość niespodziewanie został Górnik Łęczna, a tuż za jego plecami uplasował się katowicki GKS. Tabelę zamyka Okocimski Brzesko, a w strefie spadkowej znaleźli się jeszcze Termalica Nieciecza (jeżeli wygra z Arką opuści „czerwoną strefę”), ROW i Flota. Ligowa tabela jest niesamowicie spłaszczona, a taka sytuacja gwarantuje emocje do ostatniej kolejki zarówno w kontekście utrzymania, jak i awansu. Na podsumowanie całej rundy będziemy mieli mnóstwo czasu w trakcie długiej zimy, prześledźmy więc wydarzenia związane z 17. kolejką.

Zaczęło się już w piątek w Rybniku, gdzie ROW pod wodzą Marka Wleciałowskiego przegrał 1:2 z Olimpią Grudziądz. Gospodarze objęli prowadzenie w 61. minucie po trafieniu Cisse, ale potem było już tylko gorzej. Zaledwie 60. sekund później czerwoną kartkę w konsekwencji drugiej żółtej obejrzał Kostecki, a po kolejnych 5 minutach Marcin Grolik skosił w polu karnym Cieślińskiego prokurując w ten sposób karnego i opuszczając boisko po czerwonej kartce. Sam poszkodowany okazał się pewnym egzekutorem jedenastki, a na 5 minut przed końcowym gwizdkiem Ruszkul strzelił dla przyjezdnych gola na wagę trzech punktów. Dobrze układały się boiskowe wydarzenia miejscowym do momentu, kiedy zmuszeni byli kończyć mecz w dziewiątkę, Olimpia skorzystała z okazji i przełamała kiepską ostatnio passę.

Sobota rozpoczęła się od dwóch meczów, w których zespoły podzieliły się punktami. W Brzesku w starciu dwóch zespołów zagrożonych spadkiem Okocimski 1:1 zremisował z Flotą. Po golu Bodzionego goście prowadzili, aż do 91. minuty, kiedy to punkt gospodarzom zapewnił Wojcieszyński. 4. minuty wcześniej za drugą żółtą kartkę z boiska wyleciał piłkarz Floty Marek Opalacz. Sytuacja obu drużyn w tabeli nie uległa, więc poprawie. Remis padł również w Ząbkach w starciu Dolcanu z Chojniczanką. Spotkanie stało na żenującym poziomie, a zakończyło się najbardziej nielubianym przez kibiców bezbramkowym remisem.

Bardzo dobry z kolei mecz obejrzeli kibice w Nowym Sączu, gdzie na stadionie im. Ojca Władysława Augustynka Sączersi pokonali 2:0 GKS Bełchatów. Mecz toczył się w szybkim tempie i obfitował w sporo bramkowych sytuacji. Coś nie tak dzieje się z zespołem „Torfiorzy”, gdyż Sandecja zwyciężyła w pełni zasłużenie. Zespół Kamila Kieresia już wie, że z ekstraklasy łatwiej spaść niż do niej wrócić.

2000 kibiców w Łęcznej obejrzało, jak Górnik pieczętuje mistrzostwo jesieni. Początek sezonu nie zapowiadał tak wspaniałej rundy ekipy prowadzonej przez Jurija Szatałowa. Zespół z Lubelszczyzny rozbił nieistniejący tego dnia Stomil 3:0. Górnik ma na koncie trzy porażki w tej rundzie, odniesione w 1., 2. i 10. kolejce, to najmniejsza ilość porażek wśród pierwszoligowców. Wiosna będzie pracowita dla obu zespołów, jednak zgoła odmienna jeśli chodzi o cele. Duma Lubelszczyzny powalczy o awans, a Olsztyn będzie chciał zachować dla siebie pierwszą ligę.

GKS Katowice jesień zakończył na pozycji wicelidera dzięki wygranej z bardzo wymagającym beniaminkiem z Płocka. Grzegorz Fonfara pięknym golem zapewnił Trójkolorowym cenny komplet punktów, a o samym meczu poczytacie w innym miejscu naszej strony.

Zawód w Legnicy, gdzie po słabym meczu Miedź zremisowała z GKS-em Tychy 0:0. Runda jesienna to duże rozczarowanie dla jednych i drugich, ale po zmianach na ławce trenerskiej oba zespoły bardzo odżyły. Miedź deklarowała walkę o ekstraklasę, ale strata do miejsca premiowanego awansem wynosi 9 punktów, w tej lidze to jednak niewiele. Tyszanie tylko punkt za Miedzianką.

Kolejka zakończyła się niespodzianką w Stróżach. Puszcza Niepołomice wygrała z Kolejarzem 2:3 i w tabeli awansowała na 13 miejsce, a jeszcze niedawno okupowała ostatnią lokatę. Podopieczni trenera Wójtowicza całkowicie zdominowali Kolejarza, a nie jest to łatwa sprawa na „takim” boisku. Puszcza po golach Cholewiaka, Kałata i Janika z karnego prowadziła już 0:3. Kolejarz uratował honor trafieniami Wolańskiego i Szymańskiego w 85’ i 87’ minucie. To był prawie idealny mecz gości, jednak kubeł zimnej wody na głowy za to, że dali sobie wbić dwie bramki w dwie minuty.

17. kolejka

ROW Rybnik – Olimpia Grudziądz 1:2

Okocimski Brzesko – Flota Świnoujście 1:1

Dolcan Ząbki – Chojniczanka Chojnice 0:0

Sandecja Nowy Sącz – GKS Bełchatów 2:0

Górnik Łęczna – Stomil Olsztyn 3:0

GKS Katowice – Wisła Płock 1:0

Miedź Legnica – GKS Tychy 0:0

Kolejarz Stróże – Puszcza Niepołomice 2:3

Arka Gdynia – Termalica Nieciecza środa 27 listopada

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.

Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.

Co do poprawy? 

OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.

GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.

STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).

Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.

Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.

Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.

MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.

TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.

Kontynuuj czytanie

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku. 

Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).

Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.

Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.

Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga