Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Handball przy Bukowej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Wczoraj GieKSa przegrała mecz z Chrobrym w stosunku 1:2. Dla gości bramki zdobył Krystian Pieczara, dla naszej drużyny Rafał Kujawa.

Media w następujących słowach opisują mecz:

chrobry-glogow.pl – Pieczara daje awans

Po bramce w samej końcówce Chrobry Głogów wygrał na wyjeździe z GKS-em Katowice 2:1 i awansował do 1/16 finału Pucharu Polski. To największy pucharowy sukces od trzech lat. Zapewnił go Krystian Pieczara, autor obu goli, obu ze stałych fragmentów gry.

Zarówno GieKSa, jak i Chrobry do meczu przystąpili w składach nieco oszczędnych, mniej znanych z boisk ligowych. Trochę też to widowisko się rozkręcało. Początkowo przewagę utrzymywali miejscowi i to oni zagrozili jako pierwsi. […] Dopiero po upływie ok. dwóch kwadransów do głosu poważniej doszli mający coraz lepszy okres gry głogowianie. Sprawy w swoje ręce chciał wziąć Szczepaniak, lecz po samodzielnym rajdzie i strzale skutecznie interweniował bramkarz GKS-u. Kolejny korner dla gospodarzy to groźna, ale niecelna główka Kamińskiego. Co nie udało się miejscowym, wykorzystali gracze Chrobrego, też po stałym fragmencie. Z kilkunastu, może dwudziestu metrów z rzutu wolnego przymierzył Pieczara i futbolówka po lekkim rykoszecie wpadła do środka. Kibice gospodarzy dość głośno dali znać co, o tym myślą. Gwizdy i okrzyki na tyle wywarły presję na katowickich piłkarzach, że ci mocniej ruszyli do przodu. W ich najlepszej sytuacji zespół Chrobrego uratował wybiciem z niemal samej linii bramkowej Michalec.

W drugiej połowie katowiczanie zdecydowanie zaatakowali. Z odważniejszej postawy wzięło się kilka zagrożeń. W końcu też postawili na swoim. W 61 minucie remis dał wprowadzony po przerwie Pietrzak, który Rzepeckiego pokonał głową. Ataki rywala nie skończyły się jednak na doprowadzeniu do wyrównania. Z tyłu niekiedy interweniować musiał głogowski golkiper, a czasami dopisywało szczęście. Z przodu natomiast Chrobry nie był w stanie wiele zdziałać. Dopiero w 77 minucie obok słupka przymierzył Szczepaniak. Uspokoiło się w ostatnim kwadransie. Mniejszą werwę po stronie gospodarzy bezlitośnie wykorzystali podopieczni Ireneusza Mamrota. Wyczekali na odpowiedni moment i w końcówce popędzili pod bramkę. Byli tam właściwie tylko Danielak ze Szczepaniakiem, ale w tej sytuacji pomógł Czerwiński – zagrał w polu karnym ręką, za co sędzia wskazał na wapno. Jedenastkę dokładnie w 88 minucie z zimną krwią wykorzystał Pieczara, zdobywając tym samym swojego drugiego gola w meczu. GKS już się nie podniósł, choć mógłby, gdyby nie jedna interwencja „Rzepy”. W doliczonym czasie gry w pole karne ruszył nawet bramkarz GieKSy, ale na nic się to zdało.

Chrobry dowiózł więc wygraną do końca, awansował dalej, lecz ten mecz na pewno kosztował sporo sił. A już w sobotę walka o punkty.

 

sportslaski.pl – GKS – Chrobry 1-2. Koniec pucharowej przygody GieKSy

GKS Katowice już w 1/32 kończy swój udział w Pucharze Polski. Trener Kazimierz Moskal zdecydował się postawić na kilku rezerwowych zawodników, którzy – w większości przypadków – nie sprawdzili się.

Wydarzenie
GKS Katowice doprowadził do wyrównania po uderzeniu Rafała Kujawy. Napastnik gospodarzy zdobył gola głową, po dobrym dośrodkowaniu Krzysztofa Wołkowicza.

Bohater
Dwie bramki dla głogowian zdobył Krystian Pieczara. Pierwszego gola zdobył po ładnym uderzeniu z rzutu wolnego, który podyktowany był za zagranie ręką Radosława Sylwestrzaka. Drugiego – po rzucie karnym. Sprokurował go Alan Czerwiński, który również zagrał ręką (po strzale Karola Danielak), z tą jednak różnicą, że w polu karnym.

Rozczarowanie
Trener Kazimierz Moskal dał się wykazać zawodnikom, którzy grali mniej w meczach ligowych. Mało który może swoją pozycję w drużynie po tym spotkaniu poprawić…

Co ciekawego:
– Mecz z trybun oglądał trener Piotr Mandrysz. Jego Termalica Bruk-Bet Nieciecza zmierzy się z GieKSą w niedzielę w meczu ligowym.

– Obecny był też trener Ryszard Wieczorek. Jego syn – Jarosław – zagrał w wyjściowym składzie katowickiej drużyny, ale zagrał słabo i już w przerwie został zmieniony przez Rafała Pietrzaka.

– Po raz pierwszy od momentu powrotu z Okocimskiego Brzesko, na boisku pokazał się Bartosz Sobotka.

– Trzykrotnie obrońcy Chrobrego wybijali piłkę zmierzającą do bramki. Za pierwszym razem Przemysław Pitry uderzał głową po rzucie rożnym, a za drugim ładnym lobem popisał się Krzysztof Bodziony. Sytuacja napastnika miała miejsce tuż po golu na 0-1. Kolejny raz defensor gości musiał się wykazać po przerwie, gdy po rzucie wolnym uderzał Kamil Cholerzyński.

– GKS miał jeszcze więcej okazji przed przerwą – Po dobrym dośrodkowaniu z rożnego Krzysztofa Wołkowicza, w polu karnym najwyżej wyskoczył Mateusz Kamiński, jednak nie trafił w bramkę.

– Dużo akcji katowiczan przechodziło przez Wołkowicza. Pod koniec pierwszej połowy dośrodkował w pole karne, gdzie wbiegał, mający na plecach obrońcę, Alan Czerwiński. Obrońca uderzył, ale zbyt słabo, by zaskoczyć Mariusza Rzepeckiego.

 

Sport – Porażka na własne życzenie

Nie pomogła „rewolucja” w składzie „GieKSy”. Zawiodłą większość dublerów i katowiczanie pożegnali się z Pucharem Polski, darując gościom dwa gole.  Aż pięciu nowych zawodników w stosunku do składu z sobotniego meczu ligowego z Flotą Świnoujście desygnował w środowy wieczór do gry trener głogowskiego beniaminka, Ireneusz Mamrot. Nic to jednak w porównaniu z rewolucją w GieKSie. W jedenastce Kazimierza Moskala zabrakło aż 9 (!) uczestników niedzielnej potyczki z Miedzią, przegranej 2:4. […]
I połowa potwierdziła jednak – niezależnie od wyników osiąganych w lidze  – słuszność decyzji wcześniejszych wyborów dokonywanych przez obu szkoleniowców. W nowej II katowiczan nie znalazł się żaden zawodnik ,  zdolny z sensem pokierować poczynaniami kolegów. W efekcie już od 25 minuty Przemysław Pitry zaczął się cofać po piłkę aż na własną połowę , a mając już ją przy nodze  – ręcznie (gestami) ustawiać partnerów na murawie. Dla wielu z nich jednak odczytanie jego intencji nawet w takich momentach było zadaniem ponad siły. […]

Goście prowadzili już wówczas 1:0, bo najpierw – irracjonalnie zagrywając ręką – rzut wolny z 25 metrów sprezentował im Radosław Sylwestrzak (nie pomogła mu obecność na trybunach jego ekstraklasowego brata, Kamila, piłkarza Korony), potem zaś Rafał Dobroliński zrobił niewiele, by obronić uderzenie Krystiana Pieczary z tegoż wolnego. Trudno powiedzieć, by była to jakakolwiek forma nagrody dla gości za ambitniejszą postawę; oni też w środowy wieczór niespecjalnie mieli ochotę na bieganie; a na składną grę w piłkę – równie mało GieKSa umiejętności i chęci… […]
– Coś mam wrażenie, że po tym meczu mocno nam się zmniejszy kadra I drużyny, a bardzo powiększą rezerwy… – w przerwie prezes Wojciech Cygan mówił spokojnie, ale w środku się gotował. Podobny przekaz musieli od Kazimierza Moskala usłyszeć w szatni zawodnicy katowiccy, bo wyszli z niej odmienieni mentalnie. Zaczęli biegać, a z upływem minut – nawet grać w piłkę. […]

Wspomniany Michalec raz jeszcze (po raz trzeci!) zdołał zatrzymać na linii piłkę, tym razem po główce Adriana Jurkowskiego, w końcu jednak padło wyrównanie. Wydawało się, że sytuacja jest opanowana, a zwycięska bramka to tylko kwestia czasu. I padła – tyle że dla gości. Znów w absurdalnych okolicznościach; po kontrze Chrobrego – mając już piłkę pod nogami – kompletnie pogubili się stoperzy, a Alan Czerwiński ręką zatrzymał strzał Karola Danielaka. Pieczara swój oddał drugi w tym meczu strzał – znów ze stałego fragmentu, i znów celny…

 

sportowefakty.pl – PP: Handball przy Bukowej – relacja z meczu GKS Katowice – Chrobry Głogów

Dwa fatalne błędy i zagrania ręką obrońców GKS-u Katowice przesądziły o zwycięstwie Chrobrego Głogów przy Bukowej, dającym ekipie z Dolnego Śląska awans do 1/16 finału Pucharu Polski.

Do pojedynku z Chrobrym Głogów GKS Katowice przystąpił w eksperymentalnym zestawieniu. Z piłkarzy, którzy otrzymywali od trenera Kazimierza Moskala szansę gry w lidze w pierwszym składzie na placu gry pojawili się Mateusz Kamiński, Adrian Jurkowski i Rafał Kujawa. Trzeba wymienić także Przemysława Pitrego, ale akurat ten w ostatnich meczach wchodził na boisko z ławki rezerwowych. Zmiany w składzie nie podziałały na grę GieKSy najlepiej. W ofensywie katowiczanom się nie kleiło, nie zawiązywały się godne uwagi akcje ofensywne. Duża w tym zasługa defensywnej taktyki gości z Głogowa, którzy przy okazji akcji oskrzydlających gospodarzy całym zespołem wracali się we własne pole karne. […]

Do odrabiania strat piłkarze GieKSy rzucili się po przerwie. W pierwszym kwadransie drugiej połowy gra praktycznie cały czas toczyła się na połowie głogowian. Po raz pierwszy zakotłowało się w polu karnym Chrobrego, kiedy z rzutu wolnego z lewej strony boiska zacentrował Bodziony, ale uderzaną przez wprowadzonego na boisko po przerwie Kamila Cholerzyńskiego piłkę… z linii wybili obrońcy, a poprawka Jurkowskiego nieznacznie chybiła celu.

Drugiego ostrzeżenia nie było. Po nieco ponad godzinie gry z prawego skrzydła dokładnie zacentrował Krzysztof Wołkowicz, krycie w polu karnym gości zgubił Kujawa i strzałem głową doprowadził do wyrównania.

GKS po objęciu prowadzenia usiłował pójść za ciosem, ale nie był w swoich staraniach efektywny. To na śląskiej drużynie zemściło się w końcówce drugiej połowy. Wówczas po wielbłądzie katowickiej defensywy piłkę tuż za linią pola karnego otrzymał Karol Danielak i uderzył na bramkę, ale futbolówkę ręką zatrzymał Alan Czerwiński. Sędzia bez zawahania wskazał na „wapno”, a jedenastkę na bramkę pewnym strzałem zamienił Pieczara.

 

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    haha

    14 sierpnia 2014 at 21:38

    żenada !! rok temu orzegralismy dopiero z Zawiszą ! bo błędzie Budziłka, ale rozgrywalismy bardzo dobre i porywające spotkania w Pucharze. w tym roku to była anemia i osteoporoza jak to napisał kolega wyżej ! WSTYD PANOWIE WSTYD !

Odpowiedz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kalaber w Katowicach!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po ostatnim meczu JKH GKS Jastrzębie, słowacki szkoleniowiec powiedział, że może to być jego ostatni mecz na ławce trenerskie JKH. Dziś już wiadomo, że selekcjoner reprezentacji przenosi się do Katowic.

Jacek Płachta może jednak spać spokojnie, Robert Kalaber będzie w Katowicach szefem hokejowej Akademii Młodej GieKSy. Władze Katowic chcą mocno postawić na hokej, głośno mówi się o budowie nowego lodowiska, stąd potrzeba podniesienia jakości szkolenia młodych hokeistów i połączenia sił (w Katowicach szkolenie prowadzi się w dwóch klubach – GKS i Naprzód) oraz wykorzystania potencjału lodowych tafli. Plan szkolenia przygotował Henryk Gruth (współtwórca szwajcarskiej szkoły hokejowej) we współpracy z Robertem Kalaberem oraz specjalistami z katowickiej AWF i słynnej fińskiej szkoły hokejowej Vierumaki. Za realizację programu będzie odpowiedzialny słowacki szkoleniowiec.

Jacek Płachta cieszy się w Katowicach pełnym kredytem zaufania, w dalszym ciągu będzie odpowiedzialny z prowadzenie Hokejowej Dumy Katowic. Jego kontakty oraz fakt, że syn trenera Mathias Plachta gra w drużynie Adler Mannheim spowodowały, że oba kluby są na drodze do podpisania porozumienia o współpracy sportowej. Adler ma najlepszą szkółkę hokejową, która jest wzorem szkolenia w Niemczech. Nieaktualny jest zatem temat przenosin Płachty do Oświęcimia, tamtejsi działacze w swoim stylu próbowali nakłonić katowickiego szkoleniowca do zmiany otoczenia. Szkoleniowiec miał razem z obecnym dyrektorem sportowym GieKSy pomóc tamtejszej ekipie wrócić na salony.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Live: EUFORIA W KATOWICACH!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

30.03.2025 Katowice
GKS Katowice – Górnik Zabrze 2:1
Bramki: Olkowski (38-sam.), Szymczak (90) – Zahović (51)
GKS: Kudła – Wasielewski (88. Marzec), Czerwiński, Jędrych, Klemenz, Galan (80. Gruszkowski) – Kowalczyk, Repka, Nowak, Błąd (78. Drachal) – Bergier (78. Szymczak).
Górnik: Majchrowicz – Kmet (78. Josema), Szcześniak, Janicki, Janża, Olkowski (46. Sow), Sarapata, Hellebrand, Podolski, Furukawa, Zahović (87. Bakis).
Ż.kartki: Jędrych – Podolski
Cz.kartki:
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 15048

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Stadion Wideo

Nasz Nowy Dom

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W niedzielę, podczas Śląskiego Klasyku, nastąpi otwarcie nowego domu GKS Katowice – Areny Katowice na Nowej Bukowej. Zapraszamy do wideo od Matma85, który połączył „stare” z nowym. Bukowa na zawsze w naszych sercach, ale od jutra piszemy nową historię. Naszą historię. 

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga