W końcu doczekaliśmy się debiutu Wojciecha Kochańskiego w GieKSie. Trzeba powiedzieć, że zawodnik rozegrał niezłe zawody. Po spotkaniu wzięliśmy go po raz pierwszy do pomeczowej rozmowy.
Debiutowałeś dzisiaj w oficjalnym meczu, z trybun wyglądało to pozytywnie. Jak czujesz – co powie trener Brzęczek?
Nie chcę siebie oceniać, zobaczymy, jaką trener wyda opinię. Ważne, że mecz był na zero z tyłu – szkoda, że nie wygrany. Walczymy dalej.
Czysto piłkarsko z perspektywy obrońcy był to dla ciebie trudny mecz?
Każdy mecz nie jest łatwy. podchodzi się do niego na dużej koncentracji. Wiadomo – to jest pierwsza liga, a wcześniej grałem w trzeciej. Jest przeskok poziomu.
Gdzie widzisz ten przeskok najbardziej – w taktyce, poruszaniu się?
Na pewno jest większa odpowiedzialność, tym bardziej na środku obrony.
Trener Brzęczek mówił w momencie twojego przyjścia do GKS, że trzeba popracować nad wyprowadzaniem piłki. Dzisiaj miałeś sporo sytuacji, w których mogłeś to robić, bo sporo wymienialiście między sobą podań jako obrońcy. Zabrakło wam chyba klarownych sytuacji do zdobycia gola.
Na pewno zabrakło nam klarownych sytuacji. Będziemy nad tym pracować, przed nami kolejne mecze i musimy punktować.
janmir
7 maja 2016 at 19:48
Graty. Powodzenia!