Piłka nożna
[KONFERENCJA] Górak: „Łyk Galicjanki za kolejne 200 spotkań w GieKSie”
Po wygranym 1-0 spotkaniu z Chrobrym Głogów odbyła się konferencja prasowa, w której wzięli udział trenerzy obu zespołów: Marek Gołębiewski oraz Rafał Górak.
Marek Gołębiewski: Witam. Typowy mecz na remis. Z przebiegu spotkania stworzyliśmy kilka sytuacji, ale piłka nie chciała wpaść. Mieliśmy sytuacje Michalca, Jóźwiaka, kończy się seria siedmiu spotkań bez porażki. Trzeba budować kolejne. Dziękuję zawodnikom za wkład, grali tak, jak chcieliśmy. Jeden błąd zaważył o wyniku. Tu jest trudny teren, ale taki jest sport. Podnosimy głowy do góry i w niedzielę będziemy walczyć z GKS-em Tychy.
Rafał Górak: Kolejne bardzo dobre spotkanie w naszym wykonaniu, chociaż pewnie przeczytam, że było różnie. Drużyna gra bardzo dobrze i jest mocno zorganizowana. Chrobry rozpędzony, ale zatrzymany – bardzo dobra drużyna w ofensywie. Przed meczem spotkaliśmy się z trenerem Chrobrego i mówiłem, że się martwię o jego obronę. Wszystkiego dobrego.
Pytanie: Mocny pressing od pierwszych minut. Jak pan oceni skuteczność?
Górak: Pressing jest niewdzięczny, bo jest trudny, a nie zawsze daje bramkę. Niekiedy dużo czasu i energii mnie kosztuje przekazanie cierpliwości i skuteczności. W cierpliwości jest siła, żeby małymi krokami do przodu. Cieszę się, że czasem taką bramkę zdobywamy. Chciałbym, żebyśmy zdobywali więcej bramek, na razie jest tak, jak jest. Mamy dłuto i mocno rzeźbimy.
Pytanie o Araka. Chyba zgodzimy się, że za bardzo rozkręcił się na boisku?
Górak: Musimy się wczuć w drugą stronę. Miał ciężko, trudną rywalizację, ale nie grał. Kiedyś grał u nas Rakels, który po nastu meczach wreszcie odpalił, niekiedy trzeba poczekać, aż zawodnik odpali. Ja nigdy nie mówiłem Kubie, że ma strzelać. My wiedzieliśmy, że bramki przyjdą, ale jeszcze te dwie nic nie zmieniają. Może po 20 coś się zmieni. Jest bardzo pracowity, liczy się to, co tu i teraz.
Pytanie: Jak trener oceni postawę stoperów? Jędrych ograny w pierwszej połowie, Jaroszek w drugiej za długo kombinuje i traci piłkę, przez co jest groźna sytuacja?
Górak: Dwie różne sytuacje, bo w pierwszej świetne zachowanie zawodnika drużyny rywali. Steblecki jest bardzo mocny przy piłce w całej lidze. Ograł Arka bardzo mocno, w przerwie o tym rozmawialiśmy. Bartek w drugiej połowie postąpił bardzo nierozważnie i ryzykancko i to chcemy eliminować. Mam nadzieje, że nabierzemy takiego doświadczenia, że takich sytuacji mieć nie będziemy.
Pytanie: Trener domyśla się, że przeczyta, że to było nudne. Skąd taki wniosek? Graliśmy dość wolno i topornie.
Górak: Jak najbardziej mi brakuje szybkiego rozegrania. Biorąc pod uwagę mecz i ciężar gatunkowy zadań, które ma drużyna. Chcąc przyspieszyć, podejmuje się ryzyko. Ja chcę, żeby drużyna grała bardzo zorganizowanie i rozważnie, kiedy piłki nie ma. Dzisiaj w „11” i w „10” świetnie się zachowywaliśmy bez piłki. Rzeczywiście gra pod oko, żeby mecz w głowie kibica został, że „ale było fajnie, bo atakowali”, ale to przed nami.
Pytanie: 200 meczów za trenerem. Jakieś przemyślenia?
Górak: Wiem, że Grzesiek Rogala rozegrał 100. To wypiję łyk Galicjanki za następną dwusetkę.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


Łukasz Z.
8 października 2022 at 21:31
Dzięki za walkę. Dzięki za miejsce w czołówce! Dzięki Trenerze za 200 meczy i życzę 200 następnych! Ino Gieksa!