Piłka nożna
Konferencja po meczu w Gdyni
Trenery o meczu Arka Gdynia – GKS Katowice.
Piotr Piekarczyk (trener GKS Katowice):
Dla nas zawsze Gdynia to był niegościnny teren, czy za czasów, gdy ja przyjeżdżałem, czy następne pokolenia. Jeśli chodzi o pierwszą polowe, to mogę być zadowolonym, utrzymywaliśmy się przy piłce, mieliśmy kilka sytuacji, a Arka oprócz stałych fragmentów gry, nie miała okazji. Szkoda, że Franek nie wykorzystał akcji z początku meczu. W drugiej połowie zabrakło przetrzymania piłki w drugiej linii i dominacja Arki była zdecydowania. Mieliśmy sporo szczęścia, ale boli, że straciliśmy bramkę na 50 sekund przed końcem. Była ona jednak zasłuzona.
Grzegorz Niciński (trener Arki Gdynia):
Dziękuję kibicom i zawodnikom. Kibicom za to, że dopingowali nas do końca, d takiego stopnia, że strzeliliśmy bramkę. Zawodnikom za to, że grali z taką ambicją i pasją i to nam się opłaciło. Druga połowa była dobra w naszym wykonaniu. Do przerwy mecz był bardziej wyrównany, ale to my mieliśmy trzy sytuacje. Mamy 3 punktów, cieszymy się, regenerujemy się i jedziemy do Sosnowca. Na ten moment mamy 7 punktów, ale to dopiero początek ligi. Było bardzo ciężko w meczu z GKS, drużyną, która będzie walczyć o czołowe lokaty.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


Gieksiarz
15 sierpnia 2015 at 23:00
wzmocnienia, wzmocnienia i jeszcze raz wzmocnienia. Jeden z naszych kibiców nazwał Burkhardta burakiem natomiast ten zawodnik w jednym z wywiadów powiedział, iż dziwi się że z tak młodym zespołem chcemy bić się o awans. Teraz już widać że miał rację. Nie którzy płaczą za Pitrym ale pewnie ci sami narzekali że tylko Gonzo strzelał bramki. Bębenek miał być wzmocnieniem i póki co lipa – wyrwał się z prowincjonalnego klubu i chyba to mu wystarcza. Gonzo za mało piłek dostaje to prawda ale to nie za Pitrym cza teraz płakać tylko współpracę na lini Burkhardt-Goncerz wypracować. Wojtek Trochim pokaż kolegą gdzie są jaja !!!!!!
mendix
16 sierpnia 2015 at 03:35
piekarczyk ty jestes ciul a nie trener twoja taktyka jest przejrzysta odejdz synek z tego klubu juz na dobre dosc zla wyczyniles na sile cie zrobile trenerem kiedys byles koordynatorem mlodziezowym i tez huj zdzialales za sskladki rodzicow oplacales trenerow twoja misja dobiegla konca w tym klubie poprostu wypierdalaj takich cwaniakow jak ty sie goni z normalnych klubow wiele lat cie znam nie masz warsztatu by byc trenerem to nie aklasa tu sie gra o cos wiecej porazka w gdyni to twoje dzielo nie zawodnikow czy ty chopie nie widzisz co sie dzieje dzieki bardzo ale zostaw giegse raz na zawsze twoja trenerska bezradnosc mnie rozpierdala i nie szukaj winnych bo to ty zjebales ten mecz nie uwazaj sie za kogos bo byles drewniakiem jakich malopilka ci przeszkadzala dowidzenia spadaj
Anty GRZYB
16 sierpnia 2015 at 10:28
nie spodziewalem sie ze tak szybko zaczne o tym myslec ale jak sie cos nie wydarzy w klubie w zespole to zas zjebany sezon. trenerowi juz bym podziekowal ale tylko Piekarczykowi chlop jest bez jaj i tak jak twierdzilem wczesniej twierdze i teraz szkoda jego zajebistej histori mazac i plamic/ A w pilkarzy wtrzasc jakas wiare ze dadza rade bo nie mamy samych patalachow. ale to trzeba moim zdanie juz zrobic a w zimowej przerwie okarze sie co jeszcze
Lekarz
16 sierpnia 2015 at 13:27
A co to za kmiot układa tą tabelę i wlicza mecz pucharowy w Suwałkach do rozgrywek ligowych? Chore.
misiek
16 sierpnia 2015 at 13:33
Odwróć tabele GieKSa na czele…
GieKSiarz
16 sierpnia 2015 at 19:07
do mendix – każdy może wypisywać na necie co chce ale masz albo krótka pamięć albo nie jesteś GieKSiarzem
kibic
17 sierpnia 2015 at 10:56
za takie wyniki i styl gry ponosza Cygan i Proksa bo robia nas za idiotow a do klubu przychodza grajki na poziomie rezerw,ale ta 2 nic nie robi tylko liczy kase z miasta,do tego dochodzi taktyka Piekarczyka broniac sie w 9 i jeden goncerz z przodu jak on ma dochodzic do tych wysokich wrzutek,po tym meczu to moze 2,3 zawodnikow powinno zostac w pierwszym skladzie a reszta do rezerw sie nadaje,obrona nie istnieje juz od dluzszego czasu trzeba cos zmienic bo 2 srodkowych obroncow to katastrofa bramka na konto Kaminskiego,pomoc nie istnieje gra na 30 metrze starajac sie tylko wybijac pilka ale to styl trenera zawsze tak ustawial druzyne o ataku nie wspomne bo nie istnieje jak w skladzie moze niebyc z 2,3 napastnikow na lawce katastrofa,a tak po zatym to Proksa tylko oslabil kolejny raz druzyne zamiast ja wzmocnic kolejny sezon mamy do dupy broniac sie przed spadkiem wiec dlaczego nikt nie naciska na prezesa i Prokse ze nic nie robia dosc tego wstydu,druzyne trzeba wzmocnic a nawet trenera zmienic jak niema koncepcji na gre