Piłka nożna
Kto zagra z Olimpią Grudziądz?
GKS Katowice gra bardzo słabo, problem w tym, że na niektórych pozycjach nie ma możliwości zmiany. Dlatego niektórzy piłkarze mimo fatalnych występów są pewni miejsca w podstawowy zestawieniu. Mowa przede wszystkim o linii obrony. Adrian Frańczak nie ma zmiennika w ogóle, Mateusza Mączyńskiego od biedy może zastąpić jedynie Łukasz Zejdler. Środkowi obrońcy mogą być zluzowanie jedynie przez Mateusza Kamińskiego. W związku z tych mimo kryminału, który gra defensywa w ostatnich spotkaniach – zmian zapewne nie będzie – jedynie być może trener przesunie do defensywy wspomnianego Zejdlera.
Jeśli chodzi o pomoc to już jedno wielkie losowanie, niczym w maszynie losującej w totku. W poniższym zestawieniu ujmujemy w środku zawodników w inklinacjami ofensywnymi, bo tak naprawdę ci defensywni tej jesieni nie zapewniają bezpieczeństwa. Być może do składu od pierwszej minuty wróci Tomasz Foszmańczyk. Jeśli założylibyśmy, że zamiast Wojciecha Kędziory w ataku wystąpiłby Andreja Prokić, wtedy na ławie zasiądzie Arimn Cerimagić. Ale trudno nadążyć za trenerem Mandryszem, który na mecz z Ruchem spodziewany jako konieczność gry atakiem pozycyjnym wprowadza Prokića, a w Tychach mówi, że chcieliśmy grać z kontry i Serba trzyma na ławce…
Oczywiście poniższe zestawienie to wróżenie z fusów, bo co jakiś czas trenerzy zaskakują nas swoimi decyzjami i wystawiają zupełnie niespodziewaną jedenastkę.
Przewidywany skład na Olimpię:
Nowak – Frańczak, Klemenz, Midzierski, Mączyński (Zejdler) – Skrzecz, Sulek, Plizga, Foszmańczyk, Cerimagić – Kędziora
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Berol
3 listopada 2017 at 23:03
mamy to co mamy… czyli niby szeroka kadre przychodzi do szpilu nie ma kogo wystawic bo dno i gówno co do jutrzejszego wyniku nikt tego nie wie … moze byc wpierdol 0-3 a moze pizdom sie zechce pobiegac i moze byc 1-0 ja nawet bym tak typował u buka jakbym grał od czasu do czasu gnojki musza cos ukulac po strzałach w ryj do kibiców w sumie tez im spadek chyba nie pasi mam nadzieje na teraz w swym kurestwie troche sie zatracili ale suma sumarum nawet tym składem te 11 czy 13 miejsce w sumie by chyba? jebli no to chyba a my na to to chyba nie mozemy pozwolic tym …. brak mi inwektyw …do tej bandy
Irishman
4 listopada 2017 at 10:24
Podziwiam Shellu, bo ja się nie potrafię zmusić, żeby zastanawiać się jak ustawić tą przegraną z kretesem drużynę.
Niby jakaś nadzieja w sercu jest po zmianach „na górze” ale niestety „doły” ciągle są te same. Więc jak zaczynam o nich myśleć, to zaraz mi się przypomina jak po nich przemaszerowali się chorzowscy, tyscy oraz tacy giganci jak Siedlce, Niepołomice, Suwałki i MAM DOŚĆ!
Ten mecz to by mnie chyba tylko wtedy zainteresował, gdyby szansę dostali ci, którzy mało grali – Główka, Kuliński, Słomka, Juraszczyk, a nawet Garbacik.
marcin
4 listopada 2017 at 11:16
kto by nie zagrał,itak pewnie w ryj.co najwyżej remis….od tych bezjajecznych kopaczy nie można wymagać niewiadomo czego,bo są poprostu słabi,i jedna czy dwie wygrane tego nie zmienią.pora się pogodzić że z tym trenerem i tymi odpadami z innych klubów nic szczególnego nie osiągniemy
WIERNY
4 listopada 2017 at 15:59
Irishman, Ty dalej nie rozumiesz, że doły wybiera góra. To góra jest do wymiany.