Piłka nożna
[Ligowcy #14] Starzy znajomi znowu strzelają
Rozkręcili się byli gracze GieKSy w ostatnim czasie. Szkoda tylko, że niektórzy z nich rozkręcają się w spotkaniach z naszym klubem. Katowiczanie kolejny raz przegrali w tym sezonie i powoli zakopują się w dolnych rejonach tabeli na dłużej. Jak radzą sobie inni? Wszystko poniżej.
PLUS KOLEJKI – kilku zawodników błysnęło w tej kolejce, ale największy plus dla Andreji Prokica. Serb/Polak w barwach GieKSy strzelał Stali, a teraz w barwach Stali strzelił GieKSie. Do tego zaliczył bardzo ładną asystę. Czego chcieć więcej przy wygranej 2:0? Na plusik spisali się również Rafał Kujawa i Damian Chmiel, którzy również zaliczyli po bramce.
HAMULCOWY KOLEJKI – ciężko wskazać hamulcowego w tej koleje, więc kolejny raz nominujemy obecnych piłkarzy GieKSy. Póki co, to oni są najgorsi w tym całym towarzystwie I ligowym.
WARTE ODNOTOWANIA
W Bytowie remis Bytovii z Odrą Opole w 90 minucie spotkania, ale więcej niż o meczu mówiło się o Filipie Burkhardzie, który obecnie przebywa w Katowicach gdzie jego córka walczy o życie. Zawodnikowi i rodzinie życzymy dużo zdrowia w tych trudnych chwilach. Wsparcie okazali również w klubie z Bytowa.
Hej @BurkhardtFilip, pamiętaj, że cały czas jesteśmy z Tobą. Latika – WRACAJ DO ZDROWIA! ❤️❤️❤️ #BYTODR pic.twitter.com/4fJ9Ay5arJ
— MKS Bytovia Bytów (@mksbytovia) 20 października 2018
Jeśli chodzi o zawodników to można odnotować na dobre powrót do składu na kolejne 90 minut Kamila Słabego. Nieciecza wygrała 3:1, więc można udać powrót za udany. W Chojnicach, które grały w Bielsku po powrocie trenera Bartoszka, powoli problemy z wejściem do składu mają Wojciech Trochim i Tomasz Foszmańczyk, którzy w tym spotkaniu wymienili się na boisku. W Łodzi Rafał Kujawa lepszy od Kamila Szymury. Napastnik strzelił kolejnego gola i powoli wraca do formy kosztem Jewhena Radionowa, który od kilku spotkań skazany jest na ławkę rezerwowych. Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy kolejny tydzień bez gola Grzegorza Goncerza.
STRZELCY:
3 – Trochim, Burkhardt, Szymura, Kujawa, Chmiel
2 – Radionov,
1 – Abramowicz, Skrzypczak, Prokic
W nawiasach podajemy ogólną liczbę minut z I-ligowych boisk oraz liczbę bramek i kartek.
Raków
Figiel – bez gry – (240 min, żk)
Sapała – bez gry – (581 min, 2 żk)
Zachara – bez gry – (0 min)
Termalica
Sadzawicki – bez gry – (274 min)
Słaby – 90 min – (291 min)
Bytovia
Burkhardt – bez gry (1053 min, 4 żk, 3 bramki)
Duda – bez gry – (1008 min, 2 żk)
Chojniczanka
Trochim – 24 min – (1020, 3 bramki)
Foszmańczyk – 66 min – (1024 min, 2 żk)
Sandecja
Chmiel – 82 min + BRAMKA (936 min, 3 żk, 3 bramki )
Dudzic – 8 min – (277 min)
Flis – bez gry – (1080 min)
Wigry
Jurkowski – bez gry – (0 min)
Jastrzębie
Szymura – 90 min – (1260 min, 3 bramki, 2 żk)
Garbarnia
Siedlarz – bez gry – (5 min)
Tychy
Abramowicz – 90 min + żk- (1080 min, 6 żk, 1 bramka)
Odra
Skrzypczak– 1 min – (253 min, 1 bramka )
Chrobry
Ratajczak –90 min,- (1058 min, 6 żk)
Zejdler – bez gry- (765 min, 2 żk)
Abramowicz – 90 min – (1170 min)
ŁKS
Radionow – 18 minut – (550 min, 2 bramki)
Kalinkowski bez gry – (628 min)
Kujawa – 72 min + BRAMKA – (317 min, 3 bramki )
Stal
Prokic – 90 min+ BRAMKA (979 min, 1 bramka)
Podbeskidzie
Goncerz – bez gry – (399 min, żk)
Warta Poznań
Laskowski – bez gry- (180 min).
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze