Piłka nożna
[LIGOWCY #22] Udany powrót ligowców
Po zimowej przerwie wróciła do gry liga, a wraz z nią wrócili do gry byli zawodnicy GieKSy. Kolejka dla niektórych personalnie była udana, a niektórzy osiągnęli sukces drużynowo. Zobaczcie, jak prezentowali się nasi byli gracze.
Zmiany — na początek małe podsumowanie zimowych zmian wśród byłych zawodników GieKSy. Z ligi odszedł Grzegorz Goncerz, który zmienił I ligę na III ligą. Do Rakowa przeszedł Damian Michalik, a do Tychów wrócił z III ligi Paweł Szołtys. Do Chrobrego po dłuższej przerwie od I ligi wrócił Mikołaj Lebedyński. Z ekstraklasy powrót zaliczył Łukasz Budziłek oraz dawno niewidziany w GieKSie Łukasz Janoszka.
PLUS KOLEJKI – Łukasz Janoszka – pierwsze wyróżnienie dla naszego byłego gracza, który dawno temu grał w naszym klubie. Janoszka zalicza wejście smoka w drużynie z Mielca z golem i wygraną w Bielsku. Gdy wydawało się, że polityka transferowa Stali średnio pasuje do drużyny walczącej o awans Janoszka udowodnił, że może się na coś przydać.
HAMULCOWY KOLEJKI – Nikt nie zagrał gorzej niż obecni piłkarze GieKSy.
WARTE ODNOTOWANIA:
Sporo się działo w tej kolejce, jeśli chodzi o byłych zawodników. Na wyróżnienie zasługują strzelcy bramek. Przypomniał się golem kibicom Janoszka, który wrócił do ligi po latach grania w ekstraklasie. Ze Stalą wygrał w Bielsku i była to kolejna wygrana tej ekipy z rzędu. Bramkę zdobył również Skrzypczak, jednak w jego przypadku nie wystarczyło to do sukcesu drużynowego — Odra przegrała w Jastrzębiu 1:3. Kolejnego gola zalicza Kujawa, który strzelił już 7 bramek w sezonie i jest na czele strzelców naszych Ligowców. Zobaczymy, jak dalece starczy mu pary, by ciągnąć ŁKS do ekstraklasy.
Dobre wejście do ligi po powrocie zaliczył Budziłek, który na boisku Sandecji zachował czyste konto w nowych barwach — Termaliki Nieciecza.
Odnotować należy powrót do drużyny Rakowa Figla i Sapały, którzy wracają po kontuzji, oraz występ Lebedyńskiego w Chrobrym po powrocie do ligi. Z zawodników, którzy wrócili do ligi, minutowe zero zaliczył Szołtys i Michalik.
Ze starych wyjadaczy pełne minuty zagrali Flis, Burkhardt, Sadzawicki, Abramowicz i Zejdler, który praktycznie był na wylocie z Głogowa.
STRZELCY:
7 – Kujawa,
6 – Szymura,
4 – Prokic, Chmiel,
3 – Trochim, Burkhardt, Radionov, Skrzypczak,
1 – Abramowicz, Dudzic, Janoszka.
W nawiasach podajemy ogólną liczbę minut z I-ligowych boisk oraz liczbę bramek i kartek.
Raków
Figiel – 1 min – (241 min, żk)
Sapała – 90 min – (671 min, 3 żk)
Zachara – 88 min – (242 min, żk)
Michalik – bez gry – (0 min)
Termalica
Sadzawicki – 90 min – (762 min, 2 żk)
Słaby – bez gry – (291 min)
Budziłek – 90 min (90 min, czyste konto)
Bytovia
Burkhardt – 90 min, żk – (1583 min, 5 żk, 3 bramki)
Duda – bez gry – (1373 min, 6 żk)
Chojniczanka
Trochim – bez gry – (1207 min, 3 bramki)
Foszmańczyk – bez gry – (1089 min, 2 żk) – Przeniesiony do rezerw
Sandecja
Chmiel – 90 min – (1566 min, 3 żk, 4 bramki)
Dudzic – 13 min – (499 min, 1 bramka)
Flis – 90 min – (1260 min)
Wigry
Jurkowski – bez gry – (0 min)
Jastrzębie
Szymura – 90 min – (1970 min, 3 żk, 6 bramek)
Garbarnia
Siedlarz – bez gry – (5 min)
Tychy
Abramowicz – bez gry – (1609 min, 8 żk, 1 bramka)
Szołtys – bez gry – (0 min)
Odra
Skrzypczak – 67 min, bramka (426 min, 3 bramki)
Chrobry
Ratajczak – 90 min – (1598 min, 8 żk)
Zejdler – 90 min + żk – (1172 min, 4 żk)
Abramowicz – 90 min – (1900 min)
Lebedyński – 70 min – (70 min)
ŁKS
Radionow – 13 min – (632 min, 2 bramki)
Kalinkowski – 67 min – (883 min)
Kujawa – 77 min, bramka – (878 min, 7 bramek)
Stal
Prokic – 90 min – (1691 min, 4 bramki)
Janoszka – 26 min, bramka – (26 min + BRAMKA)
Podbeskidzie
Goncerz – (438 min, żk) – transfer DO Stali Rzeszów
Warta Poznań
Laskowski – bez gry – (180 min).
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze