Piłka nożna
[LIVE] Puszcza wygrywa z GieKSą
Felietony Piłka nożna
Betonowy Urban
Nie doczekaliśmy się powołania dla Bartka Nowaka. Nie wystarczy, że od samego początku sezonu wiążesz krawaty w tej lidze, indywidualnie piłkarsko jesteś jednym z najlepszych zawodników w ostatnich latach. Że masz liczby, jesteś równy, a twoja drużyna dzięki tobie co mecz ma gola.
Ani to, że potrafisz znaleźć taką mysią dziurę na zatłoczonym boisku i wykorzystać ją do ultraprecyzyjnego podania, że partnerowi wystarczy tylko dołożyć nogę. Że stałe fragmenty bijesz tak, że koledzy tylko dostawiają głowę i jest gol.
Nie, to panu Urbanowi nie wystarczy. Dlatego plecie banialuki o tym, jak to Bartek rozgrywa „znakomity sezon, znakomity. Ale to tylko polska ekstraklasa”. Chłopie, to po kiego grzyba ty w ogóle w ostatnim czasie się kilka razy pojawiałeś na Nowej Bukowej? Właśnie po to, żeby zobaczyć kapitalnego zawodnika i go nie powołać? A może po prostu chodziło o to, żeby poskubać słonecznik i obejrzeć meczyk?
Nie wiem, co jeszcze miałby Nowak zrobić, żeby to powołanie dostać. Stanąć na (…) i zatańczyć breakdance’a?
Nie mówimy o zawodniku, który ma dobry miesiąc. Mówimy o piłkarzu, który od ponad pół roku tydzień w tydzień pokazuje naprawę bardzo wysoki poziom, przerastający na ten moment większość reprezentantów. I tak – można powiedzieć, że to tylko ekstraklasa. Tyle, że przecież po pierwsze nie jest to żadna ujma, a po drugie przez całe lata do polskiej kadry powoływane były te wszystkie Kapustki, Wszołki i inne piłkarskie wynalazki.
Mimo mojej całej sympatii do Grosika, to teraz mam pytanie, jakim prawe on jest w kadrze, a Nowak nie? Co niby takiego specjalnego robi Wiśniewski, żeby w tej kadrze się znajdować? Drągowski to co prawda bramkarz, ale… bramkarz, który na początku wiosny puszczał każdy celny strzał do bramki.
Jakim prawem w kadrze jest wiecznie kontuzjowany Moder, który poza jedną bramką strzeloną Anglii nie dał reprezentacji kompletnie nic? W czym lepsze są te wszystkie Rózgi czy Slisze? Poza tym, że – jak w przypadku tego ostatniego – przyklejony został do kadry niczym rzep i nie da się go odkleić. Jak mniemam, tylko dlatego, że grał w Legii, bo gdyby nie pograł kilka lat u Wojskowych, to pewnie nikt by w Polsce o nim nie pamiętał.
I tu nawet nie chodzi o to, że Bartosz Nowak miałby grać, wyjść w pierwszej jedenastce. To kwestia symboliki, sygnału dla piłkarskiej polski. Że to właśnie to powołanie pokazuje, że jak zawodnik przez tyle miesięcy gra nie tylko bardzo dobrze, ale wręcz kapitalnie, to logiczną nagrodę jest powołanie do reprezentacji Polski. Choć swoją drogą, uważam, że piłkarz w takiej formie realnie mógłby pomóc tej drużynie.
W mediach padały jeszcze od niektórych ekspertów argumenty typu, że Nowak nie powinien być powołany, bo „gdzie niby wcisnąć Nowaka?”. Tyle, że jak przez wiele lat do kadry były powoływane różne wynalazki, to nikt się o to nie pytał. To jest tak z dupy argument, że szkoda nawet strzępić języka.
Trudno nie odnieść wrażenia, że Urban ma po prostu mentalność typowo polskiego piłkarskiego betonu. Jak mu wszyscy truli, że powinien powołać Pietuszewskiego, to gadał jakieś swoje dziwne argumenty. Teraz w końcu powołał. O co najmniej jedno zgrupowanie za późno, ale dobrze, że w ogóle.
Pamiętam, jak kiedyś w szkole graliśmy trochę w piłkę ręczną. Zawsze byłem zwinny i w tę ręczną dobrze grałem. Przyszedł jakiś turniej międzyszkolny, nauczyciel WF wybrał zawodników do reprezentacji szkoły. Mnie nie „powołał” – bo według niego byłem za niski. Tak się wkurwiłem, że gdy na następnej lekcji graliśmy jakiś krótki mecz „niepowołani vs reprezentacja szkoły” moja drużyna wygrała 5:4, a ja strzeliłem wszystkie 5 bramek. Gdy potem nauczyciel wychodził z roboty, minął mnie tylko na korytarzu i rzucił „Michał, dobrze grałeś”. Pamiętam to do dziś. Widział najwidoczniej, jak mi zależy i że byłem zły. Ale decyzji nie zmienił. Więc gdzieś mógł sobie wsadzić swoje pochwały, tak jak gdzieś Urban może wsadzić swoje zdanie, że Nowak gra „niesamowity, sezon, niesamowity”.
Nie wiem, czy to jakiś osobisty uraz selekcjonera czy właśnie wspomniana betonowa mentalność rodem Zdziśków Kręcinów czy innych tzw. leśnych dziadków z PZPN. Fajnie, że trener taki zabawny, taki śmieszny i taki wyluzowany jest na swoich konferencjach, a nie bucowaty jak Czesiu Michniewicz. Ma jednak w sobie coś z tego PRL-owskiego betonu.
Bartek zapytany przy okazji meczu z Jagą przez Kubę Jeleńskiego o kadrę powiedział, że „jak dostanie powołanie to będzie najszczęśliwszy, a jak nie dostanie – to też będzie najszczęśliwszy”. Chciałbym, żeby tak było, bo nie tylko na boisku, ale i poza nim pokazuje, że to jest po prostu znakomity facet, skromny, a jeśli chodzi o grę – piekielnie dobry.
Od lat nie było w Katowicach piłkarza, który doczekałby się skandowania swojego nazwiska nie przy okazji gola czy dopingowania bramkarza przy rzucie karnym. Kibiców GieKSy niełatwo zachwycić. A Bartek to usłyszał po hat-tricku z Wisłą Płock, słyszał to po zmianie w Lubinie oraz przed meczem z Lechią, gdy dostawał nagrodę Piłkarza Miesiąca.
Osobiście nie mam nic do trenera Urbana. Choć uważam, że był przehajpowany jeśli chodzi o wybór na stanowisko selekcjonera, to z drugiej strony z polskich szkoleniowców nie było nikogo specjalnie lepszego. Jeśli chodzi o Górnik – uważam, że skandalem było zwolnienie go. Osobiście go w sumie nawet lubię.
Ale tu mnie wkurwił niemożebnie. Swoim uporem, swoim sztywnym trzymaniem się nie wiadomo czego.
Grosika powołał kuźwa jego mać…
Oczywiście to nie jest sprawa życia i śmierci. Życzę polskiej reprezentacji bardzo dobrych meczów barażowych i awansu na Mundial. Nie widzę powodu, dlaczego nie miałby się tak stać – ostatecznie poziom tej kadry jest dobry, więc nic nie stoi na przeszkodzie, choć – jeśli przejdziemy Albanię – to finał na wyjeździe ze Szwecją czy Ukrainą będzie wyrównany. Szanse oceniam 50/50, no może lekko na korzyść Polaków.
A za Bartka niesamowicie trzymamy kciuki. To piękne, że dożyliśmy czasów, kiedy piłkarz potrafi tak zachwycać i rozkochać w sobie katowicką publiczność. Tak jak napisałem, Bartek robi dobrą minę do złej gry, ale nie wierzę, że gdzieś go wewnętrznie to nie zabolało. Masz poczucie, że jesteś aktualnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy, jeśli chodzi o formę i musisz obejść się smakiem. Życzyłbym sobie, żeby zawodnik wyszedł z tego po prostu silniejszy. I jak nie w kadrze, to w GieKSie miał swoje momenty radości.
A Panu Panie Urban zacytuję słowa piosenki:
„W domach z betonu nie ma wolnej miłości”
…
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Lechii
GieKSa pokonała Lechię Gdańsk 2:0 i dopisała kolejne zwycięstwo w lidze. Zapraszam na plusy i minusy.
Plusy:
+ Bartosz Nowak
Dobre wyjście z piłką już w pierwszej minucie, wywalczony rzut wolny, z którego zaczęła się akcja bramkowa, świetne wyprowadzenie przy golu Wdowiaka i podanie do Szkurina przy drugim trafieniu. Do tego dośrodkowania po stałych fragmentach i ciągła aktywność przez cały mecz.
+ Rafał Strączek
Kluczowa interwencja w 20. minucie po strzale z wolnego Zhelizko, który był zupełnie niepilnowany. Gdyby ta piłka wpadła, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Do tego pewne wyjście w 69. minucie i spokojne łapanie w końcówce pierwszej połowy.
+ Skuteczność przy niskim posiadaniu
38% posiadania piłki i prowadzenie 1:0 po pierwszej połowie mówi samo za siebie. Lechia więcej kreowała, ale to my byliśmy konkretniejsi. Warto zauważyć też to, że znowu strzeliliśmy bramkę prawie, że do szatni.
Minusy:
– Zmarnowane okazje
Nowak nie wykorzystał błędu bramkarza Lechii, który zagrał mu piłkę dosłownie w nogi. Do tego zmarnowana szybka kontra w 32. minucie. Przy lepszym wykończeniu wynik mógł być wyższy dużo wcześniej.
Podsumowanie:
2:0 z Lechią i trzy punkty w lidze. Pierwsza połowa wyrównana, Lechia miała więcej z gry, ale to my byliśmy konkretniejsi. Druga połowa to sprawniejsze zarządzanie wynikiem, choć nie bez nerwowych momentów.
GieKSiarz
Piłka nożna
Górak: To nasz bardzo szczęśliwy dzień
Na pomeczowej konferencji pojawili się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i John Carver. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w wersji audio.
John Carver (trener Lechii Gdańsk):
Ten mecz miał dwie połowy. Mam na myśli różnicę, między połowami, bo w pierwszej połowie byliśmy w dobrej formie i stworzyliśmy 1-2 klarowne sytuacje, ale druga połowa była skrajnie przeciwna. Mecz wygrała drużyna lepsza i jest to trudne do zaakceptowania. Musieliśmy dokonać kilku zmian w naszym zespole, szczególnie w przerwie dokonaliśmy zmiany Rodina, jedynego doświadczonego zawodnika w naszej obronie, który dostał w żebra i miał problemy z oddychaniem. Jak się traci takiego zawodnika, to ma to duży wpływ na nasz zespół. W mojej opinii graliśmy za bardzo bezpiecznie w ataku, bez ryzyka, bez prób zagrania w pole karne. Gratulujemy trenerowi GKS-u, lepsza drużyna wygrała. Musimy się podnieść, bo mamy dziewięć meczów do końca.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Zdawaliśmy sobie sprawę z siły przeciwnika, bo startowali z dyskomfortem minus pięciu punktów. Wyobrażam sobie tę trudność, jednocześnie kapitalnie Lechia z tego wyszła. Strzelili do dzisiaj 49 bramek, więc wiedzieliśmy, że musimy się mieć na baczności. Oczywiście można dywagować na temat składu, ale przecież jedna i druga strona była w jakiś sposób nie tyle osłabiona, ale jednak absencje po jednej i po drugiej stronie były.
Widzieliśmy więc mecz, w której rywal próbował w pierwszej połowie nas zepchnąć – trochę przy wrzutach z autu za nisko się ustawialiśmy. W związku z tym, było parę niebezpiecznych prób rywali zza pola karnego, staraliśmy to skorygować w przerwie, żeby stanąć wyżej i kiedy przeciwnik nie rzuca z autu długiej piłki, nie możemy być tak nisko w polu karnym – zneutralizowaliśmy to i dzięki temu się to trochę oddaliło.
Zawodnicy wykonali kupę mrówczej pracy. Nie dość, że orali, to wykonywali zadania taktyczne, że jestem zadowolony. A mieliśmy przecież trochę przebudowanych rzeczy – cała linia obrony była wywrócona do góry nogami. Każdy zdał egzamin na piątkę. I to mnie bardzo cieszy, że jesteśmy gotowi na to, że w perspektywie natłoku meczów, kapela, którą mamy jest szeroka i mocna. To jest klucz, by budować trening i atmosferę, a zawodnicy się też sami dobrze nakręcają. Każdy z nich czuje ważność tego momentu. Zdobyliśmy strasznie ważne punkty, u siebie, na zero z tyłu z Lechią. To są rzeczy, które budują. I to tyle o meczu, bo już w głowie mam to, co będzie się działo we wtorek.
W wielosekcyjnej GieKSie dużo się dzieje, mocno czekamy na półfinały i Jackowi Płachcie będziemy bardzo mocno trzymać kciuki w rywalizacji z Unią Oświęcim. Mam nadzieję, że kolejne finały przed nami. Dziewczyny również grają w Pucharze Polski – wygrały w Warszawie, a dzisiaj w Krakowie – gratuluję trenerce, gratuluję dziewczynom. Mam ogromną frajdę, że pracuję w tym wielosekcyjnym klubie i naprawdę trzymam za wszystkich kciuki. To jest dzisiaj nasz bardzo szczęśliwy dzień.


kris
25 kwietnia 2018 at 16:26
Naprzód Gieksiarze ambicja dzisiaj Wam każe,grać na całego i walczyć do upadłego…trzymamy za Was kciuki..Chcemy lidera, Giekaes chcemy lidera…
Baśka Kwarz
25 kwietnia 2018 at 17:05
Tylko zwycięstwo!
Marcin C.
25 kwietnia 2018 at 17:33
Odrobimy!
Erwin
25 kwietnia 2018 at 17:41
Czyżby był telefon z UM?
Taras
25 kwietnia 2018 at 17:44
Ktoś wie co się dzieje z Volasem?
AntyGrzyb
25 kwietnia 2018 at 17:47
damy rade tylko bez stresu
Erwin
25 kwietnia 2018 at 17:54
Na miejscu trenera zdjął bym Andrzeja a wpuścił Kędziore
Miro
25 kwietnia 2018 at 17:54
Ludzie, nie bądźcie naiwni…nikt nie chce awansować do Ekstraklasy…Tam trzeba kasy i piłkarzy a nie kopaczy! Mając ciepłą posadkę szkoda ją stracić! Robiłbym to samo aby nie awansować. Zastanówcie się! Chodź nie jestem kibicem GKS Katowice a Zagłębia Sosnowiec sytuacja jest identyczna!Napinanie że chcą awansować..dawno straciło dla mnie jakiekolwiek znaczenie!!!! Pozdrawiam normalnie myślących!!!!!
Bce
25 kwietnia 2018 at 18:05
To się zaczęło odpuszczanie meczu. Telefon z miasta był. Szkoda trenera. Liga ślimaków.
Solski
25 kwietnia 2018 at 18:07
Abram kontuzja, masakra. Wierzbicki w bramce, sorki, ale czarno to widzę
Aas
25 kwietnia 2018 at 18:26
Do osób komentujących, nie dziwcie się bo w każdym buku w Katowicach mówi się otwarcie, że jak co roku Gieksa w końcu odpuści ten awans. Stąd taka a nie inną gra w dniu dzisiejszym.
Erwin
25 kwietnia 2018 at 18:33
Nie rozumiesz? Sabotaż!
Baśka Kwarz
25 kwietnia 2018 at 18:36
Panowie tylko bez przekleństw
Bce
25 kwietnia 2018 at 18:41
Po co tam pojechaliscie. Sprzedany mecz. Krupa rozliczymy się przy wyborach. Hokej jest ważny zgadza się a piłka ciągle w d… . Budowa stadionu kpiny z nas miasto robi. Puszcza zespól do ogrania moment. Nie bedzie remisu to w… .
AntyGrzyb
25 kwietnia 2018 at 18:51
po tym co slysze to zaczynam wierzyc w ten tel z UM. Shellu spytajcie na konferencji trenera czy on ma plan i chec awansowac ? pewnie odpowie ze tak. Słabość mnie ogarnia kurwa mac
Rawicz
25 kwietnia 2018 at 18:52
No i znowu nie bedzie awansu. ZENADA.
1964
25 kwietnia 2018 at 18:57
Niestety ale awans robi się wygrywając z takimi drużynami.Śmiech na sali!
Bce
25 kwietnia 2018 at 18:57
Żenada. Sprzedajne …. . Gówno warta ta liga.
Tomasz
25 kwietnia 2018 at 18:57
Znowu to samo.. Kolejny sezon końcówka… po pizdzie z nimi. Gramy a nie w huja gramy
GieKSiorz
25 kwietnia 2018 at 18:59
Czyzby zas robienie nas w huja jak w zeszłym sezonie gdzie frajersko awans przegrany był?!!!jak w tym sezonie nas zrobicie w ciula to przyszly sezon przy pustych trybunach będziecie grac ,a Krupie powiemy nara w wyborach!!!
Mecza
25 kwietnia 2018 at 18:59
Zgodnie z planem, przeczuwałem. W niedzielę 1:1. Shellu po co ta napinka na lidera. WIadomo, że nie przez to przegrali ale pompujesz balonik a później dużo negatywnej atmosfery. Spokojnie, jeszcze zdobędziemy 15 pkt a czy to da awans? Nie wiem. Na pewno wygrają a tychami, ruchem, Grudziądz, stomil, leczna. Wystarczy.
Berol
25 kwietnia 2018 at 19:01
wedle relacji to masakra dziś….miejmy nadzieje że to jednorazowy wybryk a nie powrót do chujni jaką znamy z tamtej wiosny i jesieni
Solski
25 kwietnia 2018 at 19:02
W pozostałych meczach z dołu tabeli będzie podobnie.
Nikt nie mówił że będzie łatwo, ale szansa na rehabilitację już w niedzielę.
Jest jeszcze wiele kolejek do końca i punkty będą gubić wszyscy.
wiesiek
25 kwietnia 2018 at 19:04
Sram już na to.
Mecza
25 kwietnia 2018 at 19:04
Nie widziałem meczu ale zakładam że nastąpiło już przesilenie. Brakuje świerzości jak mamy biegać. Stad tez remis w niedziele.
Irishman
25 kwietnia 2018 at 19:07
Ale pierdoły piszecie! 😀 😀 😀
Szkoda punktów. Ale to może i dobrze, bo się może parę osób opamięta i skończy dodawać nam punkty przed meczem!
Ogarnąć się i lecimy dalej, a nie płaczemy jak baby!!!
Antos
25 kwietnia 2018 at 19:12
Popatrzcie jak walczy stal czy Chrobry nawet przegrywając grając bez jednego zawodnika atakują chcą coś zmienić. A popatrzcie na GieKse nawet jak grają w przewadze nie atakują nie starają się nigdy niczego zmienić.Druzyna bez charakteru i tyle.Awansu nie będzie.
Pozdrawiam antos
a
25 kwietnia 2018 at 19:18
O jakim awansie wy piszecie przecież nawet pracownicy UM mowia ze awansu nie bedzie
Solski
25 kwietnia 2018 at 19:21
Pisząc wcześniej że w pozostałych meczach bedzie podobnie miałem na myśli fakt, że żadna z drużyn będących niżej w tabeli od nas nie położy się i nie odda punktów za darmo. A będziemy grali z drużynami, które mają o co walczyć, Łęczna, Stomil, Olimpia G., pachnący inaczej to druzyny które mają szanse na utrzymanie i będą o nie walczyć. Patrząc na poprzedni sezon to kto wie, czy Podbeskidzie nie będzie miało awansu, jak tak wszyscy zagraja pod nie jak w minionym sezonie było grane pod Górnika. Górnik wygrywał, robił swoje a inni tracili punkty w tym wyścigu żółwi do ekstraklapy
Bce
25 kwietnia 2018 at 19:23
Bedzie pisanie, że trener nie ten. Pieprzenie głupot. Miasto swoje robi. Liga ślimaków rozpoczęta na dobre. Pocieszenie takie, że smrody lecą. Chodź i tego nie jestem pewien. Czekamy na ten awans już tyle lat i co. Dostajemy cisgle w ryj!!!
Mecza
25 kwietnia 2018 at 20:04
Najlepszy hit że miasto zakazało, telefon był, haha to są największe głąby od kilku lat. W ekstraklasie wystarczą mniejsze pieniądze do utrzymania niż w 1 do awansu. Sprzedaż praw TV załatwia tyle że Płock, Zabrze, Gliwice i jeszcze kilka miast wydają mniej od Katowic a więc skończcie dupczyć.
MARCIN
25 kwietnia 2018 at 20:06
..powiem tak ewidentnie widać że Prokić wali w pręta bo po jego stracie Puszcza ma korner i pada bramka. Gdyby przed kornerem się ozywiście nie wiadomo z jakiego powodu nie przewrócił to byłaby fajna kontra. ON poprostu chcę żeby Stal weszła do Ekstraklasy bo on przecież będzie tam zaraz grał.. Ja osobiście bym go już nie wstawiał do składu ino tych co zostają bo on ma już w dupie Nasz Klub !!!
Przykład był jak grał przeciw Stali, robił wszystko żeby ich nie skrzywdzić. Strzelał w kosmos w niezłych sytuacjach, masakra…
MARCIN
25 kwietnia 2018 at 20:24
PASZULEWICZ czy Ty nie widzisz tych głupich uśmieszków i rozkładania rąk przy każdym błędzie Prokicia? Ewidentnie totalny hamulcowy !!!
PołudnioweK-ce
25 kwietnia 2018 at 20:35
Jak zawsze na koniec sezonu robi się co raz ciekawie.Kto z Was widział dziś na Polsat Sport „Piłkarski poker 2”?..nikt mi nie powie że Chojnice chciały wygrać, także jedna drużyna już nam odpadła w walce o awans.Wierze i chce wierzyć że dzisiaj to był wypadek przy pracy, w końcu wszystkiego nie da się wygrać.Jeszcze miesiąc z hakiem i zweryfikujemy wszystko
artur
25 kwietnia 2018 at 20:39
Wy naprawdę myślicie, że już pokera nie ma? W tamtym roku miał wejść Górnik a w tym jak myślicie? Tychy, Podbeskidzie czy Stal?
Prezes1964
25 kwietnia 2018 at 20:51
Ludzie , przegrali mecz , nikt rozsądny który śledzi te rozgrywki wie ze wszystkiego tutaj nikt nie wygra.
GKS nadal ma drugie miejsce, naprawdę nikt z nie dzwonił z UM , Krupa nie wysłał @
Wssystko w nogach piłkarzy, weź kup sie chopie bilet jeden z drugim , przyjdź w niedziela. Przegrają ten sezon to dołącza do tych kierzy krytykują dziś
Jebac Smród z Bytkowa !!
Mecza
25 kwietnia 2018 at 21:20
Wielu pisze że mecz odpuszczony przez piłkarzy przez telefon z UM. Zastanawiam się czy Krupa skorzystał @, SMS czy do każdego dzwonił. Jeśli nie on bezpośrednio to musiał przekazać Janickiemu a ten musiał też każdego poinformować, osobiście? Chyba tak, pewnie użył argumentu, nie ma kasy na premię za awans, trzeba odpóścić i wszyscy posłuchali. Piłkarze są najemnikami, robią robotę, biorą premię i spadają. Ktoś inny będzie bronił ekstraklasy, niech ich zmartwienie żemiasto Katowice może nie mieć kasy. Redakcja powinna kasować wpisy o odpuszczaniu bo to halucynacje i działanie na szkodę klubu. Może dobrze że przegrali bo się bałem oprawy w niedzielę. No chyba że zamurowany kandydat.
Solski
25 kwietnia 2018 at 21:33
Nawet gdyby był telefon z miasta, że „nie ma kasy za premie” to co obchodzi to piłkarzy? Oni maja premie w kontrakt wpisane, więc tak czy siak by je odzyskali. Prawda jest taka, przegrali bo nie wyszło i tyle. Nie jesteśmy drużyną, która wygra 34 mecze w lidze. Nie ma takiej drużyny która wygrałaby wszystkie mecze w lidze. Są zwycięstwa, remisy i porażki. Naturalna rzecz. Ze zwycięstw należy się cieszyć, a z remisów i porażek należy wyciągać wnioski co jeszcze należy poprawić.
PołudnioweK-ce
25 kwietnia 2018 at 21:35
Sandecja i Górnik chcieli wejść..reszta nie chciała.Teraz to widać że Miedź i Stal chce.A MY?..spierdolmy któremuś z tych klubów najbliższe plany i wakacje..no i może przy okazji komuś tam u nas „u góry”..najwyższy czas
Mario1964
25 kwietnia 2018 at 22:10
Z bytowią bez prokicia a z dwoma napastnikami kędziora i gonzo
Mecza
25 kwietnia 2018 at 22:50
Dzisiaj przegrali na wyjeździe ale zobaczcie tabelę u siebie, przy tym potencjale piłkarskim Bukowa to jeden z największych „demotywatorów” w Polsce i skończcie pisać że piłkarze nie zasługują na doping jak nie ma wsparcia od początku sezonu. W Niecieczy czy Nowym Sączu ta drużyna miałaby dziś 10pkt więcej.
Irishman
26 kwietnia 2018 at 03:50
Tak, Stal Mielec chce awansować, a tymczasem nie potrafi u siebie wygrać z Odrą i z podobno słabą Olimpią! Ciekawe, kto do nich dzwonił? Może kominiorz z Sandomierza 🙂
Ludzie, ogarnijcie się! I liga jest bardzo wyrównana, tak więc twierdzenie, że teraz już będzie łatwo, bo nie gramy z czołówka i dopisywanie sobie punktów przed meczem, to….. autostrada do miejsca pod tytułem „Głupio przegrany sezon”! Poza tym, ja to się zastanawiam ile tu różnych, głupich wpisów to to prowokacje zza miedzy?
Pozdro dla tych co mają jaja (bez względu na płeć)!