Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Media o meczu GKS Katowice-Stal Stalowa Wola: Chłodne podejście

Avatar photo

Opublikowany

dnia

II liga nie zwalnia: dzisiaj przy Bukowej zostanie rozegrany mecz GKS Katowice – Stal Stalowa Wola. Zapraszamy do przeczytania fragmentów opinii mediów na temat tego spotkania.

 

echodnia.eu – Pójść za ciosem. Stal Stalowa Wola zagra z GKS-em Katowice

W meczu 16. kolejki tego sezonu drugiej ligi Stal Stalowa Wola zagra na wyjeździe z GKS-em Katowice. Czy podobnie jak przed paroma dniami, teraz też zdoła ograć tego przeciwnika?

Gdyby spojrzeć na dyspozycję obu zespołów w tym sezonie ligowym, to mało kto mógłby dawać jakiekolwiek szanse zespołowi ze Stalowej Woli. Stal bowiem miesięcy nie potrafi wygrzebać się ze strefy spadkowej, wygrała zaledwie trzy spotkania, a przegrała aż osiem.

[…] Nie powinno być więc żadnych wątpliwości co do tego, która z tych dwóch drużyn zgarnie trzy punkty w sobotnie popołudnie. Niepewność co do tego zasiał jednak środowy mecz 1/16 finału Totolotek Pucharu Polski. Wówczas w ich meczu gospodarzem była Stal, a oba zespoły grały w Boguchwale.

Stalowowolanie zwłaszcza w pierwszej połowie pokazali się z bardzo dobrej strony i potrafili sobie stworzyć kilka bardzo dobrych sytuacji do strzelenia gola.

[…] Zwycięstwo, przy odpowiednim układzie innych wyników, może dać Stali awans na bezpieczną lokatę. Zadanie jednak na pewno nie będzie należał do łatwych, choć pamiętać trzeba, że dwie z trzech porażek GKS-u w tym sezonie miało miejsce wtedy, gdy był on gospodarzem meczu. W pierwszej kolejce tego sezonu w Katowicach 3:1 wygrał Znicz Pruszków, a a w trzeciej wygrała tam 2:1 Bytovia Bytów.

Stal nie będzie faworytem tego pojedynku, ale w środę pokazała, że stać ją na nawiązanie równej walki. W poprzedniej kolejce grając z Widzewem Łódź na pewno nie była słabsza od swojego rywala, ale dosyć pechowo uległa mu 0:1.

 

sportdziennik.com – GKS Katowice. Chłodne podejście

Nie ma w nas zadry ani chęci rewanżu za puchar – mówi Grzegorz Janiszewski, obrońca GKS-u Katowice, przed drugim w tym tygodniu meczem ze Stalą Stalowa Wola.

W środę GieKSa przegrała ze Stalą po rzutach karnych, odpadając z Pucharu Polski. Dziś (17.00) podejmie ją przy Bukowej już na II-ligowym gruncie.

– To dwa kompletnie różne mecze. Niezależnie od wyniku tego pierwszego, nasze nastawienie na drugi byłoby takie samo. Rezultat nie popsuł nam planów na sobotę, choć z pewnością chcieliśmy awansować do 1/8 finału i robiliśmy wszystko, by tak się stało. Nie oszczędzaliśmy się, ale nie ma w nas zadry i chęci rewanżu. Oddzielamy środę od soboty – mówi Grzegorz Janiszewski, środkowy obrońca drużyny z Katowic.

[…] – Wiemy, że Stal gra lepiej niż wskazuje na to pozycja w tabeli. W środę nie zaskoczyła nas niczym, na co nie bylibyśmy przygotowani. Gra trochę innym ustawieniem niż większość drużyn w tej lidze. My słabo weszliśmy w mecz, a boisko – choć przecież identyczne dla obu ekip – trochę nam przeszkadzało. „Stalówka” do murawy w Boguchwale jest już przyzwyczajona, bo od dawna rozgrywa tam domowe mecze. Pierwsza połowa w środę nam nie wyszła, tę drugą oraz dogrywkę rozegraliśmy już zdecydowanie lepiej – ocenia 23-letni stoper.

Nie jest w tym sezonie pierwszym wyborem trenera Rafała Góraka. W środę zagrał w wyjściowym składzie, jak kilku innych rezerwowych, ale mało prawdopodobne, by przed meczem o punkty sztab GieKSy zdecydował się na rozbicie dobrze spisującej się pary środkowych obrońców tworzonej przez Arkadiusza Jędrycha i Radka Dejmka.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga