Dołącz do nas

Piłka nożna

Najbardziej wyrównana liga w Europie? Podsumowanie 16. kolejki

Avatar photo

Opublikowany

dnia

bgDoczekaliśmy się zmiany lidera na zapleczu ekstraklasy, z tą tylko różnicą, że tym liderem miał zostać zespół Kazimierza Moskala. Niestety po fatalnym meczu w Jaworznie i derbowej porażce z GKS-em Tychy nasza GieKSa spadła na trzecią pozycję, liderem został Górnik Łęczna. Tabelę zamyka natomiast Okocimski Brzesko, a w strefie spadkowej zameldowała się Termalica Nieciecza.  Prócz Łęcznej największym zwycięzcą tej serii gier jest gdyńska Arka. Ogólnie rzecz ujmując mamy do czynienia z najbardziej wyrównaną ligą w Europie, tabela jest tak spłaszczona, że już nie wiadomo, kto o co walczy. Ale po kolei.

Kolejną wpadkę zanotowała Olimpia Grudziądz, która uległa u siebie podopiecznym trenera Sikory. Arka w przeciwieństwie do gospodarzy notuje bardzo dobrą serię. W pierwszej odsłonie zespół trenera Kafarskiego prezentował znakomity futbol, po przerwie zespoły tak jakby zamieniły się koszulkami i grała już tylko Arka. Wynik spotkania 1:3 odzwierciedla przebieg rywalizacji, a na największą uwagę zasługuje ostatnie trafienie w meczu autorstwa Michała Rzuchowskiego, który Bartosza Fabiniaka pokonał uderzeniem z 45 metrów!

Do sporej niespodzianki doszło w Niepołomicach, gdzie miejscowa Puszcza 2:1 pokonała faworyzowany Dolcan. Do przerwy zespół Podolińskiego prowadził 0:1, a znakomite zawody rozgrywał sensacyjny kadrowicz Rafał Leszczyński. Ten tydzień był dla bramkarza z Ząbek bardzo emocjonujący, a nadmiar emocji młody golkiper wyrzucił z siebie w kiepski sposób faulując w 51. minucie Janika we własnym polu karnym, za co otrzymał czerwoną kartkę. Sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość z jedenastu metrów, a na 5. minut przed końcowym gwizdkiem Łukasz Nowak zapewnił 3 punkty gospodarzom. Puszcza dzięki wygranej opuściła ostatnią lokatę w tabeli.

Kolejna niespodzianka (nie wiem czy w tej lidze, jakikolwiek wynik można w ten sposób rozpatrywać) nastąpiła w Olsztynie, gdzie Stomil zatrzymał pędzącą od zwycięstwa do zwycięstwa Miedź. Goście szybko wyszli wprawdzie na prowadzenie za sprawą Bartczaka, jednak to gospodarze schodzili na przerwę prowadząc. Gole dla Stomilu w ostatnich 4 minutach pierwszej odsłony strzelili Yasuhiro Kato, oraz z rzutu karnego Grzegorz Lech. Początek drugiej połowy również był mocny w wykonaniu gospodarzy, którzy gola na 3:1 zdobyli 52. minucie gry, a już 8 minut później Tomasz Midzierski z Miedzi wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę. Po kolejnych 3 minutach na 4:1 strzela Domink Kun, a wynik meczu w 82. minucie z karnego ustalił zawodnik gości Zbigniew Zakrzewski. Stomil w tabeli jest na 13 pozycji, lecz do ósmej Miedzianki traci tylko 3 oczka.

W meczu dwóch beniaminków Chojniczanki Chojnice z ROW-em Rybnik padł remis 1:1. Goście przeważali w tym spotkaniu, szczególnie w pierwszej połowie prezentując zdecydowanie lepszy futbol od miejscowych. Gol znakomitego w tym sezonie Ferugi dawał prowadzenie Rybnikowi, aż do 80. minuty, kiedy to wyrównał Chyła. W doliczonym czasie gry za dwa żółtka z boiska wyleciał zawodnik Chojniczanki Tomasz Mikołajczyk. Podobno był to ostatni mecz Ryszarda Wieczorka na ławce trenerskiej ROW-u Rybnik, szkoleniowiec ma objąć stery w Górniku Zabrze. Był to 11 remis Rybniczan w tym sezonie.

Wisła Płock pokonała u siebie Okocimskiego Brzesko 1:0 po trafieniu Marcina Krzywickiego, dzięki temu Nafciarze awansowali już na 5 miejsce w tabeli, a do lidera tracą tylko 3 punkty. Podopieczni trenera Stacha zamykają obecnie ligową stawkę.

Kolejna fatalna porażka Termaliki Nieciecza. Zespół Mirosława Jabłońskiego poległ u siebie z obecnym liderem Górnikiem Łęczna 0:1. Goście prowadzenie objęli już w 7. minucie za sprawą doświadczonego Grzegorza Bonina, a dodatkowo sprawę ułatwiła im czerwona kartka dla golkipera gospodarzy Grzegorza Kasprzika już w 30 minucie spotkania. Mimo fragmentami dobrej grze w drugiej połowie, gospodarze nie mieli pomysłu na odwrócenie losów rywalizacji.

Mecz pełen walki obserwowali kibice w Świnoujściu, gdzie Flota zremisowała 1:1 z Sandecją Nowy Sącz. Podopieczni trenera Baniaka wciąż nie potrafią wydostać się ze strefy spadkowej, jednak tabela jest tak spłaszczona, że Flota traci tylko 3 punkty do dziewiątego Kolejarza Stróże, który odebrał punkty GKS-owi w Bełchatowie bezbramkowo remisując. Zespół trenera Cecherza nastawił się na wywiezienie choćby punktu z Bełchatowa i dopiął swego. Torfiorze wykazali się ogromną indolencją strzelecką i przez brak zimnej krwi pod bramką Radlińskiego nie zdołali wygrać tego meczu.

O kompromitacji GieKSy w Jaworznie wiecie już wszystko z naszych łamów, wiec nie ma sensu znów do tego wracać.

16 .kolejka

Olimpia Grudziądz – Arka Gdynia 1:3

Puszcza Niepołomice – Dolcan Ząbki 2:1

Stomil Olsztyn – Miedź Legnica 4:2

Chojniczanka Chojnice – ROW Rybnik 1:1

Wisła Płock – Okocimski Brzesko 1:0

Termalica Nieciecza – Górnik Łęczna 0:1

GKS Tychy – GKS Katowice 3:1

Flota Świnoujście – Sandecja Nowy Sącz 1:1

GKS Bełchatów – Kolejarz Stróże 0:0

 

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Igor

    12 listopada 2013 at 12:08

    Dodał bym jeszcze, że jedna z najsłabszych, bo widząc co na boisku prezentują ci „zawodowcy” z różnych drużyn, to nie dziwi mnie potem miejsce polskich drużyn w rankingach międzynarodowych. Zaskoczeniem jest dla mnie to, że Gieksa z tak przeciętną grą jest tak wysoko w tabeli. Fakt wszystko się może zdarzyć, możemy nawet awansować, nie dzięki wspaniałej grze, lecz dzięki słabości rywali, ale z taką grą, ligę wyżej będziemy dostawali baty aż miło. To smutne, że drużyny, które są faworytami nie potrafią kontrolować przebiegu meczu, że w tym wszystkim jest tyle przypadku, bo to pokazuje jak słaba jest nasza piłka.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga