Piłka nożna
Nie dać się dogonić
Historia zmagań ligowych GKS-u z Zawiszą sięga wielu lat wstecz, wręcz samego początku istnienia klubu z ulicy Bukowej pod szyldem GieKSy. Z bydgoskim klubem nigdy GieKSie nie grało się łatwo, ale w końcowym rozrachunku to Trójkolorowi wypadają korzystniej. Niestety nie można powiedzieć tego samego o ostatnich meczach w I lidze. Zawisza od powrotu do I ligi, wzmocniony przez solidnego sponsora prezentuje się bardzo korzystnie. Niestety tego samego nie można powiedzieć o GieKSie, ale wydaje się, że i to się zmienia. Wróćmy jednak do meczu z jesieni.
GKS nie był faworytem meczu rozgrywanym w poprzedniej rundzie. Mimo to GieKSa bardzo liczyła na zdobycz punktową. Jak można było się spodziewać gospodarze od pierwszych minut dominowali, przede wszystkim w aspekcie posiadania piłki. To nie znaczy jednak, że goście tylko się przyglądali, bo walczyli o każdą piłkę i również stwarzali sobie sytuacje. Lepsze okazje miał Zawisza i w pierwszej połowie wykorzystał jedną z nich. Po rzucie wolnym gola na 1:0 zdobył Zawistowski. W drugiej połowie nie murawie niewiele się działo. Lepsze okazje miał Zawisza, ale i GKS w końcówce meczu mógł wyrównać za sprawą Pitego. Niestety piłka po jego uderzeniu głową minęła słupek Witana. W doliczonym czasie gry po błędzie Cholerzyńskiego 1 na 1 wyszedł Wójcicki, który nie dał szans Sabeli i ustalił wynik meczu na 2:0. GKS z pewnością przegrałby wyżej, gdyby nie świetna postawa Kamińskiego w tamtym meczu, który meczu pochwały skomentował tak: „Na pewno sam czuję się lepiej i psychicznie, i fizycznie. Jednak co z tego, skoro mecz i tak przegrywamy”. Katowiczanie po meczu krytykowali decyzje sędziego, między innymi domagając się rzutu karnego po jednym ze swoich ataków – „Tam ewidentnie była ręka. Każdy to widział. Ogólnie sędzia się dziś nie popisał. No ale trzeba walczyć dalej, wyciągnąć konsekwencje i wnioski” – komentował Rafał Kujawa. Samo spotkanie trafnie skomentował portal sportslaski.pl, który relację zatytułował słowami: „Zawisza – GKS 2-0. Nie pomogła nawet słaba skuteczność gospodarzy”, co oddaje obraz tamtego spotkania.
Kumulując historię spotkań z Zawiszą. GKS dotąd podejmował Zawiszę 25 razy. Dokładnie 12 meczów zakończyło się korzystnie dla GieKSy. W 11 meczach wygrywał Zawisza. Zaledwie 2 pojedynki zakończyły się remisami. Bilans bramkowy to 25-25. GKS zatem musi zrobić wszystko, aby nie dać się dogonić w meczach i wyprzedzić w bramkach ustrzelonych w bezpośrednich meczach.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze