Piłka nożna
Niemiła niespodzianka na konferencji
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


carlus
12 kwietnia 2014 at 20:07
szkoda chopa,po raz kolejny pseudo piłkarze zwalniają trenera
fan
12 kwietnia 2014 at 20:15
Widzicie jak wygląda fachowy obrus na konferencji 🙂
Ale jaka gra , trener i drużyna taki obrus na GIEKSIE 🙂
Daras
12 kwietnia 2014 at 20:25
Mnie osobiscie wydaje sie ze jest za dobrze w klubie,powinni wyplaty dostawac za jakies osiągniecia a nie za to ze wyjda na przechodzone 90 min! albo przynajmniej niech sa rozliczani z meczy.Wygrywasz 3 mecze w msc-u masz wyplate;przegrywasz mozesz isc zbierac puszki i zlom jak robia to kibice ruchu,moze drastycznie to napisalem ale mniej wiecej o to chodzi!!Nie podpisywac glupich kontraktow,albo grasz i wypelniasz swoje obowiazki i masz za to zaplacone albo zegnamy sie.Tutaj trzeba silnej reki i konkretnego rygoru.Naszym grajkom brakuje troszke zimnej wody pod przysznicem jak kiedys mieli!!!
w podsumowaniu napisze jedno to nie pilkarze to sa ludzie co tylko patrza na kase i w dupie to maja czy wygraja czy nie wyplata musi byc.ps2
kazik
12 kwietnia 2014 at 21:26
tak jak pisali moi przedmowcy tragedia grajki tak graja zeby nie awansowac bo i tak maja kontrakty do czerwca i potem won dziadostwo zero amicji serca przyko na to patrzec,szkoda trenera zawodnicy grali przeciwko niemu ikibicom nie chcemy takich pilkarzy, zawodowcy co nie maja honoru wstydu typowe gnoie
Markus
12 kwietnia 2014 at 21:54
Co trener winny jak 11 ciuli spaceruje po boisku, uważam że rezygnacje powinni złożyć Ci pseudo grajkowie a nie Moskal. Aż sie patrzeć na to nie chce co oni wyprawiają, dać szanse młodym, w nich siła i ambicja.
banik12
12 kwietnia 2014 at 22:06
takiego kurestwa jak ta banda nieudaczników nie było w Katowicach przez całe 50-lat,brawo panie Moskal,bardzo dobry krok,ja też bym nie chciał by moje nazwisko ktoś kojarzył z tymi pierdolonymi pajacami,GieKSa to my
Piotr
12 kwietnia 2014 at 22:07
Moskal zrezygnowal bo juz ma dosc robienia z siebie w ciula przez kopaczy…W szatni mowi co maja grac a oni swoje…Starszych ze skladu raus i niech mlodziez gra!
johann
12 kwietnia 2014 at 22:14
Sorry Kazik, jeżeli Kamiński ładuje dwa samobóje a Ty go dalej wystawiasz, to masz współudział. Dziś sfaulował z premedytacją na rzut karny, potem latał i ustawiał się na polu karnym jak niespełna – razem ładowaliście do własnej bramki. Ty już nie będziesz, on pewnie tak.
ŻENUA.
aa
12 kwietnia 2014 at 22:40
johan masz rację,powinni go po przegranej z okocimskim wywalić nie mówiąc już o meczu z miedzią. Jak zostanie to i tak bedzie stawiał na tych samych.Przygotowanie dno,ustawienie zawodników dno,dla nie jednego to nowe pozycje ,zero pomysłowości na boisku,przede wszystkim brak środka pomocy.To trener głównie odpowiada z taktykę w meczu .Jeżeli zawodnicy nie wykonują jego założeń to niech i zmieni a nie ciagle gra tymi samymi.Markus,Piotr na pewno winny bo sobie nie radzi,i nie mówcie ,że trzy czwarte drużyny nie umie grać.Tu trzeba gości który to wszystko ustawi i wykorzysta potencjał kazdego zawodnika, a nie co mecz to inna pozycja.
pepino
13 kwietnia 2014 at 00:02
Wina leży po obu stronach piłkarze-trener – szybko się wypalili chopy, a miało być tak pięknie, 50-lecie-awans-derby, a tu ciul-jeb, obyśmy się utrzymali, bo z taka gra to cienko to widza. Teraz kogo oni mogą zatrudnić. Proponuje Dankowskiego z Górnika z nim na pewno spadnemy.
Kristofer
13 kwietnia 2014 at 07:21
Wszystkich pseudograjkow do rezerw i po kasie poleciec.Gdyby byla pensja np 3tys podstawy i premia za wygrany mecz np 1000 to by gryzli trawe zeby zarobic kase a tak to maja w dupie bo stala pensja.
Daniel
13 kwietnia 2014 at 08:48
Dziękujemy trenerowi i szacunek dla Niego. To szczere słowa przez przekąsu. A piłkarzom ? no cóż. niewielu z naszego zespołu można by określić tym mianem ale mimo wszystko i Ci zawiedli. Kibicuję wiernie GieKSie od prawie 30 lat. Skutecznie zostałem zniechęcony do przychodzenia na stadion. Dziękuję.
tyta
14 kwietnia 2014 at 08:48
… godołech Kamiński na szpica. A może by tak wszyscy nie przyjść na mecz
tran
14 kwietnia 2014 at 08:58
… Sandecja czy Termalica z Moskalem też na początku cisły a potem powietrze uchodziło i nie awansowali