Piłka nożna
Noty i opisy po Chrobrym
Mecz z Chrobrym trybun nie porwał, a w naszej drużynie najlepszym zawodnikiem był zdecydowanie Dawid Kudła. Poniżej oceny z opisami.
Dawid Kudła – 8,0 (7,27)
Na posterunku w każdej sytuacji. Dla mnie bezbłędny występ.
Arkadiusz Woźniak – 6,0 (5,47)
W obronie nie radził sobie najlepiej, Piła był kilkukrotnie dla niego za szybki. W ofensywie natomiast dobrze grał głową i rozpoczynał szybkie ataki. Sumarycznie występ poprawny.
Grzegorz Janiszewski – 6,0 (6,02)
Cała obrona miała trochę szczęścia, ale jednak zagraliśmy bez straty gola, więc oceny adekwatne do wyniku.
Arkadiusz Jędrych – 6,0 (5,68)
Szkoda jego sytuacji w drugiej połowie gdzie po dograniu Stromeckiego uderzył głową prosto w ręce Leszczyńskiego. To była bardzo dobra okazja. W obronie jak każdy ze stoperów, kilka błędów najczęściej w ustawieniu, na szczęście za plecami był Kudła.
Hubert Sadowski – 6,0 (5,64)
Podobny występ do pozostałych stoperów. Kilka błędów, brak straty bramki na plus.
Grzegorz Rogala – 5,0 (5,27)
Niestety mimo dwóch dobrych rajdów do przodu, występ słaby. Proste błędy techniczne przy przyjęciu piłki, nie był to jego dzień. Duży żal tej jednej sytuacji, kiedy wyłożył na 5-6 metr piłkę Szymczakowi, jednak ten nie ogarnął.
Adrian Błąd – 5,5 (5,27)
Dograł kilka razy w ofensywnych akcjach, ale ewidentnie nasza ofensywa nie działała tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Chociaż po jego zejściu to już w ogóle nie mieliśmy o czym mówić…
Oskar Repka – 4,5 (5,02)
To był jeden ze słabszych meczów Repki w naszej drużynie. Był kompletnie niewidoczny w ofensywie i w defensywie. Miałem czasem wrażenie, że go po prostu nie ma na boisku i rywale po prostu przebiegają w tamtej strefie.
Rafał Figiel – 6,0 (5,83)
Nie był tak skuteczny jak we wcześniejszych spotkaniach, ale koledzy mu nie pomagali. Po prostu nie miał z kim grać. Po jego zejściu widać było, ile znaczy dla drużyny, bo straciliśmy praktycznie możliwość atakowania.
Patryk Szwedzik – 4,5 (5,30)
Mało skuteczny w swoich akcjach z przodu, rywale kompletnie nie dali mu pograć.
Filip Szymczak – 5,0 (5,04)
Bardziej aktywny od Szwedzika. Szkoda jego okazji po dograniu Rogali, szkoda też, że szukał karnego, zamiast powalczyć i spróbować stworzyć zagrożenie po jednej z akcji.
Marko Roginić – bez oceny (zagrał od 65. minuty)
Wywalczył żółtą kartkę dla przeciwnika. Niestety, po zmianach nie mieliśmy za dużo w ofensywie.
Zbigniew Wojciechowski – bez oceny (zagrał od 66. minuty)
Nic nie wniósł do gry w ofensywie, w defensywie nieco lepiej od Woźniaka blokował dogrania przeciwników.
Marcin Urynowicz – bez oceny (zagrał od 70. minuty)
Niestety również i on nic nie wniósł w ofensywie, raz zagrał prosto do rywali, którzy mieli groźną okazję.
Marcin Stromecki – bez oceny (zagrał od 70. minuty)
Dobre dośrodkowanie z rzutu wolnego do Jędrycha i tyle w tym meczu. Również popisał się dograniem prosto do rywala, który dzięki temu uruchomił groźny atak.
Jakub Karbownik – bez oceny (zagrał od 87. minuty)
Niewidoczny, chciałbym go zobaczyć dłużej na boisku, bo te zmiany w końcówkach nic nie mówią o tym graczu.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


Najnowsze komentarze