Piłka nożna
Noty i opisy po Widzewie
Maraton meczów nie daje chwili na odpoczynek, lekko spóźnione oceny za występ z Widzewem. Drużyna zagrała średnie spotkanie z kilkoma dużymi błędami, przez co przegraliśmy z rywalem 0-2. Okazji do strzelania bramki było również niewiele.
Dawid Kudła – 6,5 (5,88)
Ależ był blisko obrony tego karnego! Bez szans przy drugiej bramce, a obronił w drugiej połowie, w sobie tylko wiadomy sposób, kapitalną okazję rywala. Ewidentnie jest w formie.
Arkadiusz Woźniak – 5,5 (4,23)
Najgorsze jest to, że nie gra najgorzej, ale ta pozycja na boisku nie jest jego najlepszą. Wiadomo, że gra się tam, gdzie trener ustawi, ale dalej wydaje mi się, że więcej pożytku z Woźniaka możemy mieć z przodu. On w tym meczu nie popełnił wielu błędów, jednak brakowało go do fizycznej walki właśnie z przodu, znów miał do rywalizacji ciężkiego rywala – Nunesa.
Arkadiusz Jędrych – 4,0 (3,81)
Niestety stoperzy w tym meczu wspólnie kilka razy byli dość łatwo mijani. Straciliśmy tylko 2 bramki, w tym jedną z karnego, ale rywal miał kilka dogodnych pozycji do oddania strzału.
Bartosz Jaroszek – 4,0 (3,51)
Patrząc na to, że w zasadzie w lidze zagrał pierwszy raz na tej pozycji w tym sezonie, to występ nie był najgorszy. Oczywiście miał swoje błędy, ale nie były one tak rażące. Niestety najbardziej w defensywie nie pomagał duet Figiel-Stromecki.
Hubert Sadowski – 2,0 (2,69)
Kiedy w meczu jesteś winny dwóch bramek, to niestety nie może być dobrze. Bardzo głupi ten karny, rywal go wręcz wykorzystał jak dzieciaka, druga sytuacja to już brak koncentracji w końcówce. Niestety, ale to Huberta można w głównej mierze obwiniać za porażkę z Widzewem.
Danian Pavlas – 5,0 (4,46)
Po przerwie w grze to był niezły występ. Sporo się starał i szarpał, miał kilka indywidualnych akcji. Trener na konferencji zaznaczył, że niektórzy walczą o swój byt w drużynie na przyszły sezon i myślę, że miał Daniana na myśli.
Adrian Błąd – 3,0 (3,51)
Bardzo mało mieliśmy w ofensywie, a to ewidentnie spada na barki między innymi Błąda. Oczekujemy zdecydowanie więcej od niego. Dużo w tym meczu brakowało spokojnego przyjęcia piłki i rozegrania z rywalem na plecach.
Rafał Figiel – 3,5 (4,34)
Niestety, mam ogrom pretensji do niego za grę obronną w tym meczu. Momentami, to mieliśmy dziury jak lej po bombie, z rozegraniem oczywiście lepiej, ale musi też zwracać uwagę na grę obronną.
Marcin Stromecki – 3,0 (3,48)
Kompletnie niewidoczny, wydawało się, że wspólnie z Figielem podziałają mocno w rozegraniu i ofensywie, niestety ich granie było mocno rozczarowujące. Często niewidoczny zawodnik.
Patryk Szwedzik – 2,5 (3,52)
Totalnie niewidoczny. Totalnie.
Filip Szymczak – 3,0 (3,16)
Totalnie widoczny z kolejnymi nieudanymi dryblingami. Na plus sytuacja, po której oddał mocny strzał minimalnie nad bramką, w zasadzie w dużej mierze pozycję do strzału wypracował sam.
Marcin Urynowicz – 4,0 (3,37) (zagrał od 46. minuty)
Trochę ożywienia wprowadził do gry, szkoda jego sytuacji po stałym fragmencie.
Marko Roginić – 4,0 (3,20) (zagrał od 46. minuty)
Na pewno jest bardzo aktywny i szuka gry. Zmarnował doskonałą okazję, którą też sam wypracował po długim wybiciu – doskonale wyminął obrońcę.
Zbigniew Wojciechowski – bez oceny (zagrał od 73. minuty)
Próbował być aktywny i zamazać plamę z poprzedniego meczu. Bez efektu.
Krystian Sanocki – bez oceny (zagrał od 85. minuty)
Chyba raz miał piłkę przy nodze i niecelnie dośrodkował.
Jakub Karbownik – bez oceny (zagrał od 85. minuty)
Chyba w ogóle nie miał piłki.
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


Najnowsze komentarze