Piłka nożna
Kiepska porażka, kiepski styl
17.05.2014 Grudziądz
Olimpia Grudziądz – GKS Katowice 1:0
Bramki: Szczot (44)
Olimpia: Wróbel – Banasiak, Piter-Bućko, Łabędzki, Pisarczuk, Kłus, Smoliński (74. Gawęcki), Szczot, Suchocki (88. Kaczmarek), Cieśliński, Kowalczyk (86. Staniek).
GKS: Budziłek – Czewiński, Kamiński, Jurkowski, Pietrzak – Wróbel (56. Gancarczyk), Figiel, Goncerz (56. Fonfara), Pitry, Wołkowicz – Zieliński (74. Szołtys).
Ż.kartki: Kłus, Piter-Bućko – Figiel, Czerwiński, Pietrzak, Gancarczyk
Cz.kartki: Kłus (76)
Sędzia: Marek Karkut (Warszawa).
Felietony Piłka nożna
GieKSa bawi się w Opalenicy
No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.
Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.
Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.
„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.
To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.
Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.
No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.
I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.
Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.
Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!
Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.
Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.
Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.
PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu
Hokej
Powrót, odejścia i plan sparingów
Ostatnie dni i minuty przyniosły garść nowych informacji z obozu hokejowej GieKSy.
Roczny kontrakt podpisał dobrze znany nam już Pontus Englund. Ofensywnie usposobiony obrońca grał w GKS-ie już w sezonie 2024/25. Rosły Szwed zanotował wówczas 21 oczek w 39 meczach sezonu zasadniczego za 9 goli i 12 asyst, a w 17 starciach fazy play-off dorzucił 9 punktów za 2 bramki i 7 asyst. Później przeniósł się do Grenoble występującego we francuskiej Ligue Magnus, a tam łącznie w 58 spotkaniach zdobył 8 goli i zanotował 21 asyst. Teraz jednak już po roku przerwy wraca do Katowic. Witamy ponownie!
Z drużyną pożegnali się natomiast Travis Verveda i Zack Hoffman. Pierwszy spędził w Katowicach 2 sezony, oba zakończone zdobyciem srebrnego medalu. O ile solidnie punktował w rozgrywkach zasadniczych, gdyż w pierwszym roku było to 14, a w drugim 16 oczek, tak nie potrafił tego przełożyć na faze play-off, gdzie najpierw zdobył 3 punkty, a w tym roku 4. Łącznie w barwach GieKSy wystąpił 122 razy. Hoffman natomiast dołączył do GKS-u przed minionym sezonem. W 60 meczach zdobył 3 gole i zanotował 14 asyst. Dziękujemy obu za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w dalszej karierze.
Poznaliśmy także plan przedsezonowych sparingów. 1 sierpnia drużyna spotka się w komplecie na testy, a 2 dni później pierwszy raz wyjdą wspólnie na lód. Tak natomiast prezentuje się lista naszych sparingów:
13 sierpnia: Unia Oświęcim (wyjazd)
15 sierpnia: Unia Oświęcim (Jantor)
18 sierpnia: HK Poprad (wyjazd)
20 sierpnia: HK Poprad (Jantor)
28 sierpnia: Lausitzer Fuchse (Weisswasser)
29 sierpnia: Rostock Piranhas (Weisswasser)
4 września: HC Presov (Liptovsky Mikulas)
5 września: HK 32 Liptovsky Mikulas lub Budapeszt (Liptovsky Mikulas)
10 września: HC RT Torax Poruba (wyjazd)


Tomek
17 maja 2014 at 14:44
po 1 połowie znów dramat, koszmarne wielbłądy w obronie brak rozegrania. Ta drużyna jest w rozsypce. Plan na 2 połowę wejście Ciku i Gancarczyka. Gonzo w rozegraniu tez się nie sprawdza..
johann
17 maja 2014 at 16:05
Oni już tylko chcą doczłapać do emerytury zakładowej. A takie gieksa, jak wiadomo, wypłaca.
kazik
17 maja 2014 at 16:05
co to kurwa jest grajki niestety nasza grupa 35 osob juz nie beda chodzic na bukowa przez was pseldo grajki wypierdalac
kazik
17 maja 2014 at 16:08
ZENADA JAK WAM NIE WSTYD GNOJE CO POKAZALISCIE ZERO AMBICJI DARMOZJADY PATOLOGIA ZA MALO POWIEDZIANE
erwin
17 maja 2014 at 16:35
Trenerze niema żadnej poprawy w grze, styl który jest preferowany to nowość GRA do tyłu,a to się liczy długo utrzymywanie przy piłce brawo tak trzymać.
johann
17 maja 2014 at 17:48
Banda bezzębnych dziadów. Tak wygląda drużyna która osiągnęła wiek emerytalny. SKANDAL. A jeszcze większy skandal to przedłużanie z nimi kontraktów. W metropolii jaką jest Nieciecza Kazek wyleciał z hukiem za brak (o włos!) awansu do ekstraklasy, a w Katowicach dostaje od ręki przedłużenie przed czasem za hodowanie tych badylarzy. ŻENUA.
jarek
17 maja 2014 at 19:56
Był kiedyś taki filmik w necie jak gosciu o nazwisku Cygan (zbieżność nazwisk przypadkowa:)mowi; „Oszukali mnie ,banda decydentów!) Naszego przezesa i nas kibiców też okuszkali nasi grajkowie.
chociaż co do nas kibiców pasuje bardziej stwierdzenia innego sławnego(;) oratora : ZDRADZENI O ŚWICIE…
marianoITALIANO
17 maja 2014 at 20:30
Awans stracony ale musimy pokazać na meczu z tyskimi kto panuje na ślasku !! jazda z ku ….
Zygzak
17 maja 2014 at 22:05
Panowie,a co wy chcecie od tych naszych grajków,cała runda wiosenna taka jest i tak się skończy,Gieksy nie stać na lepszych zawodników,biorą wszystkich co są wolni,przecież jest zakaz transferowy.Gieksa to była 20 lat temu.A teraz to zlepek nieudaczników kopiących piłkę.
kazik
17 maja 2014 at 22:11
szkoda cos pisac grajki nie zaslugjecie nato gieksa to my .zero ambicji kazik moskal co robia cie w ciula
michał1964
18 maja 2014 at 01:50
do kazik
idz ty w pizdu jak najdalej od GieKSy pizdo siejąca ferment ze wsi żarki:)
kazik
18 maja 2014 at 10:55
DO michal 1964 sluchaj syneczku to sa moje opinie i moje komentarze jak ci nie pasuje to idz w pizdu do zaboli a nie pisz glupot
mendix
18 maja 2014 at 11:44
tak popieram moskal razem ztymi paralitykami wypierdalac kazik obiecuje zmiany w skladzie a dalej gra tymi kalekami robi nam woda z mozgu te kaleki patrza dograc sezon pokasowac co trzeba jak widza tego kaminskiego i wolka i kilku innych to zaro mnie sraka biere ….po raz kolejny nos wystawili ..
wlodek
18 maja 2014 at 17:04
WYPIERDALAC WSZYSCY – WSZYSCY KURWA WYPIERDALAC ! ! !
MOSKAL WROBEL GANCARZ PITRY NAPIERAŁA KUFEL BUDZIŁEK WSZYSCY WYPIERDALAC ZARZAD TEZ – ZOSTALISMY PRZEZ WAS NAJZWYCZAJNIEJ ZROBIENI W CIULA ! ! !
CO INNEGO BYŁO GADANE NA 50leciu _WYPIERDALAC !!!
GieKSa to My wiec
WSZYSCY NA BUKOWA ! ! !
tyta
19 maja 2014 at 08:43
To „cud”, że ten klub dzisiaj jest w miejscu w którym jest. Gdyby nie Kibice, gdyby nie Stowarzyszenie, gdyby nie Jasiu F. i Nawałka w odpowiednim czasie dzisiaj gralibyśmy przynajmniej dwie ligi niżej i podzieli los Polonii W-wa. Nasz klub ma tradycje ale nieczarujmy się w jakim okresie to wszystko osiągnęliśmy: bo był śpi. Marian Dz., który miał charakter, układy i kopalnie za sobą. wtedy w tym klubie chciano grać: byli olimpijczycy, byli reprezentanci, a nie jeden z Gieksy podpisywał kontrakty z dobrymi klubami europejskich lig.
Dziś ten klub ma długi, zakaz kupowania zawodników, to jak mają przyjść wyniki !!!!!, po co nam ta ekstraklasa ?!!! by co sezon jak Podbeskidzie walczyć o utrzymanie ?!!! a swoją drogą gdzie Bielsko a gdzie my…. w duopie.Jeszcze długo poczekamy na ekstraklasę jęsli jej w ogóle doczekamy na odpowiednim poziomie. Dzisiaj czasy są jakie są liczy się tylko kasa, miasto pompuje a tu nic…. na jesień była iskierka na lepsze jutro ale czar prysł
zawodników nie i trenera nie bronię żeby było jasne, bo jak umieli grać na jesień tak powinni grać wiosną> Systemu wynagradzania i motywacji zawodników albo jest za słaby albo za wysoki, kto nam to powie ?!!!!
mario
19 maja 2014 at 10:49
mamy zakaz kupowania nowych to grajmy mlodzieza. Oni teraz graja za 500 pln na miesiac nie podnosmy im stawki ale placmy za wyniki osiagniesz masz strzelisz masz pokarzesz gre masz a jak nie to zdychaj z glodu. Nie placmy za nic tak jak do tej pory bo oni za NASZA kase chca otwierac szkołki dla dzieci bawia sie na miescie w parkach jakis tam linowych i dobrze sie maja a my sie wkuewiamy bo dla nas to życie a dla nich tylko praca. Z innej zas strony sama mlodzieza nie wygramy ale my juz chyba nie liczymy na wygrane mysle ze jak by pokazali dobry z z zaangazowaniem mecz to nik by za walka nie mial pretensji a zgrzanie zespolu przyjdzie z czasem a talent sie ma albo nie i nikt na to nic nie poradzi