Piłka nożna
Opinie z social mediów #17 – Puszcza
Mimo tego, że była na to szansa, GieKSa kolejny mecz kończy bez kompletu punktów. Tradycyjnie opinie i komentarze kibiców po meczu z Puszczą zebrałem w popularnych social mediach i kibicowskim forum.
Yaro @OldTrafford1964
„Kończmy ten beznadziejny sezon.”
Piotr Koszecki @PiotrKoszecki
„Chop wyznaczył sobie najmniej ambitny cel w historii polskiej piłki nożnej (z najwyższą miejską dotacją w lidze i ze składem budowanym przez 4 lata za ~30 mln złotych – utrzymać się szybciej niż sezon temu) i jeszcze go nie zrealizował”
RobertP. @TreborPap
„Ambicje Góraka i całej drużyny są tak nisko, że można je umieścić w Rowie Mariańskim. Wmawiać sobie, zawodnikom i kibicom, że piłkarze muszą się uczyć gównianej ligi i walczyć o utrzymanie, to jest skandal.”
Pawel Szczepaniak
„Panowie i Panie cieszmy się bo się już prawdopodobnie utrzymamy toż to ogromny sukces, ja proponuję dać im wszystkim fajne premie a najwięcej powinien dostać treneiro zeby czasem nie myślał o rezygnacji bo gdzie znajdziemy takiego wspaniałego fachowca który lubi się uczyć i chce się uczyć ligi bo nie znam żadnego trenera który już tyle lat się uczy i jeszcze mu się nie znudziło no po prostu szacun, dać mu też świadectwo z czerwonym paskiem …a co….”
Luke Hare
„Kolejny mecz z tych dziwnych, Puszcza robiła wszystko abyśmy strzelili gola, obrońcy podawali naszym piłkę, przepuszczali proste zagrania a nieudaczniki nie strzelają nawet z 1m do pustaka. Wstydu nie macie!”
Dawid Patryk Zagajewski
„Wydupiac z GieKSy frajery. Zabierac ze sobą oba wuefistę i zarząd”
Przemysław Sitek
„My się ciagle uczymy tej ligi, moja drużyna była znacznie lepsze ale taka jest piłka, wiemy gdzie mamy słabości i dużo pracy przed nami „
Adriano Golonko
„To zwykli trampkarze lepiej już grają brak już na nich słów na piłkarzy trenera i cały zarząd ale cóż układy w um mają i tyle do pogadania aby kasa się zgadzała”
Marek Ka
„Krótko: Gorak=bezczelny bufon”
Marcin Michalski
„Wszyscy do wyjebania”
Forum
żywiec
„Sam mecz gówniany jak zawsze. Ale dwa inne tematy Nasi fantastyczni piłkarze obrażeni na kibice 🙂 Ale ciekawsze jest to że organizacyjnie my nawet nie potrafimy ogarnąć chłopaków do podawania piłek … Jeden rocznik który najczęściej podaje ma swój mecz ligowy i już niema komu podawać. Jestem ciekaw ile zapłacimy kary za to że logo sponsora ligi nie znalazło się na środku tylko cały mecz znajdowało się poza płytą boiska. Niech się ten sezon kończy .”
Mayek
„Nikt sie nie spodziewal, ze Górak przebije np Dudka tym pierdoleniem, a jednak.”
Bartek84
„Podziękowań nie było czyli trans trafiony. Nie wiem czy czas uleczy te rany więc kwas może być dłuższy czas. Dzisiaj grali by wypełnić kryterium. Nie udało im się. Skoro się obrazili to ze smrodami mogą nam na złość przegrać.”
Lars
„Dla mnie szczytem nasrania mi do ryja przez piłkarzy będzie 10 miejsce, przy awansie ruchu jako beniaminka, a co dopiero przypieczętowanie tego na naszym stadionie, wygrywając, czy nawet remisując z nami. Dlatego ten mecz jest tak ważny dla nas. Jeżeli stanie się najgorsze, to niech Ci piłkarze nawet nie wychodzą na kolejne mecze, „
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze