Dołącz do nas

Felietony

Osamotnieni i porzuceni (piłkarze GKS)

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS Katowice w pierwszych dwóch meczach rundy wiosennej zdobył tylko jeden punkt. Nasza drużyna jest tuż nad strefą spadkową, a przed nią 12 ciężkich meczów albo z drużynami lepszymi – czołówką zaplecza ekstraklasy, albo z bezpośrednimi rywalami do utrzymania w lidze. Ciężar gatunkowy każdego spotkania będzie więc olbrzymi i – o ile często mówi się, że stracone punkty można nadrobić czy odrobić – to w tym przypadku każda strata realnie przybliża widmo spadku w piłkarską otchłań.

W tej sytuacji drużyna udała się na najdalszy ligowy wyjazd w Polsce – do Świnoujścia. Piłkarze byli nad morzem już w piątek rano, aby zaaklimatyzować się i spokojnie przygotować do sobotniego meczu. Samo spotkanie było słabe w pierwszej połowie i przeciętne w drugiej. Mimo licznych ataków Floty udało się obronić bezbramkowy remis i punkt pojechał do Katowic.

Zazwyczaj w wyjazdowych meczach ligowych dana drużyna jest wspierana przez kibiców gości, na trybunach obcego stadionu pojawiają się też działacze. Są dziennikarze, media klubowe, jest masa osób zainteresowanych poczynaniami zespołu.

Do Świnoujścia za drużyną nie pojechał prawie nikt. Nie pojechali kibice, gdyż z powodu remontu trybun sektor gości został przydzielony dla miejscowych sympatyków. Na stadionie nie było także nikogo z Zarządu czy Rady Nadzorczej. Co prawda o ile Ireneusza Króla czy Tomasza Karczewskiego raczej próżno było szukać na wyjazdach (chyba że tak skrzętnie się ukrywali) to prezes Jacek Krysiak raczej pojawiał się i samą swoją obecnością dawał sygnał, że jest zainteresowany poczynaniami zespołu. Tym razem zabrakło i jego.

Na meczu oficjalnie pojawiła się tylko jedna osoba z mediów klubowych, a ściślej – z oficjalnej klubowej telewizji. W klubie postanowiono bowiem, że są środki tylko na wyjazd jednej takiej osoby. Nie pojechał ani rzecznik prasowy, ani nikt ze strony internetowej, choć podobno to jedna i ta sama osoba. Drugi kamerzysta musiał pojechać i zapłacić za własne pieniądze.

Jako dygresję zapytajmy się – skąd w takim razie relacja live na gieksa.pl? Też byliśmy zdziwieni, wydawało się bowiem, że ta relacja musi być pisana z kosmosu. Prawie. Relacja live z meczu w Świnoujściu była prowadzona najprawdopodobniej z Katowic lub okolic, a uderzające podobieństwo z cytatami ze strony internetowej ekstraklasa.net (z subtelną, ale nieudaną próbą pisania swoimi słowami) każe sądzić, że zerżnięta była z tegoż portalu. Z dwojga złego już lepiej się przyznać, że relacji nie będzie, bo nie ma nas na meczu, a nie po raz kolejny stwarzać pozory, robić w konia kibiców i udawać, że się jest na drugim końcu Polski.

Wracając do meritum. Przed meczem z Flotą do piłkarzy GieKSy zapewne dotarła informacja podana przez rzecznika prasowego Centrozapu Jarosława Latacza o tym, że finansowanie klubu jest zapewnione jedynie do 7 kwietnia, czyli do meczu z Kolejarzem Stróże. Wcześniej mieli oni sygnały bezpośrednie (w szatni) od Ireneusza Króla, że finansowanie będzie cały czas. I bądź tu piłkarzu mądry…

Całość wymienionych rzeczy sprawiła, że nasza drużyna w Świnoujściu była totalnie osamotniona, opuszczona, zostawiona sama sobie, bez niczyjego wsparcia, bez zainteresowania, jak noworodek wyrzucony przez matkę na śmietnik. Dodatkowo wspomniane informacje o możliwości wycofania zespołu z rozgrywek musiały zdemobilizować drużynę, która została potraktowana jak niepotrzebny nikomu śmieć. Widać to było również po piłkarzach na wieczornym spacerze, gdzie widzieliśmy bardziej grupę więźniów snujących się po deptaku, niż wierzącą w lepsze jutro ekipę umotywowanych ludzi. Piłkarze nie są głupi i rozumieją sytuację i wiedzą, że w tej chwili jest beznadziejnie i w działaczach nie mają żadnego wsparcia. Dodatkowo fakt konfliktu kibiców z klubem na pewno nie wpływa na nich mobilizująco, ale przynajmniej mogą liczyć na doping w meczach, w których kibice GKS są obecni. W Świnoujściu niestety nie byli.

My jako nowa nieoficjalna strona klubowa postanowiliśmy prześwietlać nasze mecze od A do Z. Postanowiliśmy chwalić i krytykować piłkarzy za ich postawę na boisku, niezależnie od wszelkich zawirowań organizacyjnych. Dlatego w większości nasze opinie są negatywne, bo tak naprawdę to czysto piłkarsko ani za mecz z Ruchem, ani za ten z Flotą nie ma specjalnie za co chwalić.

Natomiast w kontekście tego, co zostało napisane powyżej, trzeba zawodników trochę zrozumieć. Oczywiście możemy klepać slogany, że „profesjonalista powinien umieć się odciąć” czy „na boisku powinien zapomnieć o problemach i skupić się na grze”. Ale to są tylko slogany. Bo owszem piłkarz może grać dla kibiców, dla siebie, ale szczerze mówiąc – myśląc o obecnym zarządzie i Radzie Nadzorczej – nie można się dziwić, że oni nie potrafią się zmobilizować na grę dla spółki. Dla samego GKS Katowice może by potrafili. Ale grają również dla tworu o nazwie GKS GieKSa Katowice S.A. – dla swojej firmy, dla pracodawcy, który nieraz już nie płacił im przez kilka miesięcy, który obiecywał, zwodził i kłamał. Który mówi im co innego, a co innego przedstawia do mediów. Który nie interesuje się, który nie jedzie za drużyną na mecz ligowy. Który nie potrafi zachęcić większej ilości kibiców do przyjścia na mecz u siebie. Który grozi wycofaniem z rozgrywek.

W obliczu tego wszystkiego można cenić naszych piłkarzy za jedną rzecz. Nie przegrali w Świnoujściu, a dodatkowo chwilowa radość po golu, kiedy jeszcze myśleliśmy, że jest uznany, była niesamowita. Ławka rezerwowych wyskoczyła jak z katapulty do szczęśliwego Damiana Chmiela, to była prawdziwa euforia. Szkoda, że po chwili były już nerwy, ale to był piękny obrazek.

Mimo wszelkich problemów pokażmy naszym piłkarzom w arcyważnym meczu z Dolcanem, że nie są jednak osamotnieni, że jeśli nie na ludzi w garniturach, to przynajmniej mogą liczyć na swoich kibiców, że może to i jedyna, ale naprawdę wierna i oddana grupa ludzi, która pragnie sukcesów drużyny i sukcesów GKS Katowice. Piłkarze muszą czuć ten doping, pozytywną presję i wsparcie, muszą czuć, że ktoś może być ich NAPRAWDĘ dwunastym zawodnikiem.

A Wy piłkarze pokażcie, że piłka nożna jest dla kibiców, a „granie dla kibiców” to nie jest kolejny pusty slogan. Spróbujcie odciąć się od braku kasy i fatalnej sytuacji organizacyjnej klubu. Na władze tego klubu nie można już liczyć, więc pokażcie, że oprócz kibiców, jesteście drugą siłą tego klubu. Tego oczekujemy, jak również zwycięstwa z Dolcanem!

Michał Murzyn – Shellu

PS. My jako gieksainfo.pl pojawiliśmy się w Świnoujściu w 3-osobowym składzie. Dzięki temu na naszej stronie pojawiła się cała masa newsów przed- i pomeczowych oraz w trakcie zrelacjonowaliśmy w radiu przebieg spotkania. Może nie byliśmy zadowoleni z gry piłkarzy, może bardzo narzekaliśmy, może ostro krytykowaliśmy… ale przynajmniej byliśmy tam. Całym sercem z naszą drużyną.

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    silny

    27 marca 2012 at 14:07

    Dobry tekst:)

  2. Avatar photo

    GieKSas1985

    27 marca 2012 at 16:25

    Szacunek chłopaki za pracę dla naszej GieKSy dla nas wszystkich podpisuję się pod apelem powinno nas być jak najwięcej na Dolcanie

  3. Avatar photo

    silny

    27 marca 2012 at 21:08

    To Ty Gieksas z Zabek? Nie gadaj ze jedziesz na szpil????:))

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Kibice Piłka nożna

Spodek Super Cup 2026

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek. 

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku. 

Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).

Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.

Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.

Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Erik Jirka w GieKSie!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.

Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.

W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.

Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.

Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga