Piłka nożna
Plusy i minusy po Tychach
Tak jak już pisaliśmy i to co każdy widział, spotkanie w Jaworznie, to były dwa różne mecze. Jeden z GieKSą dominującą i doświadczoną, drugi – z bezradną i popełniającą mnóstwo błędów. Jak na tym tle prezentują się pozytywne i negatywne strony meczu, przeczytacie poniżej.
Plusy:
+ Pierwsza połowa (poza skutecznością) – widzieliśmy spokój i dojrzałość po szybkim objęciu prowadzenia. Można było odnieść wrażenie, że tym spokojem można w tej lidze wygrywać mecze.
+ Kamil Cholerzyński – to jego druga bramka w ciągu trzech kolejek i co najważniejsze – absolutnie wypracowana przez jego samego, bo zabranie się z piłką i strzał były klasowe. No i ekspozycja bycia GieKSiarzem!
+ Paradoksalnie – ten mecz uwidocznił błędy, pokazał braki, co może wpłynąć tylko na udoskonalenie wielu elementów na ostatnie dwa spotkania.
Minusy:
– Niezrozumiała odmiana po przerwie – nie wiadomo, z czego to wyniknęło, czy było kwestią zaskoczenia, że rywala atakuje, czy założenia, że mecz wygrał się sam. Było tak dobrze i zrobiło się tak źle.
– Fatalnie w obronie – tracone gole nie mają prawa przydarzyć się w taki sposób, na takim poziomie. Błędy w kryciu, kiksy, pośliźnięcia we własnym polu karnym. Wszystko to skumulowało się w tej połowie (może i dobrze, że na przestrzeni jednego meczu, a nie kilku).
– Utrata gola po czerwonej kartce – dwie minuty po wyrzuceniu z boiska Mąki, katowiczanie stracili drugiego gola. Dodatkowo grając w przewadze stracili też trzecią bramkę.
– Bicie głową w mur – przy niekorzystnym wyniku (nawet remisie) katowiczanie nie potrafili stwarzać sytuacji pod bramką rywala. Jedynie w końcówce strzał Zielińskiego, ale to zdecydowanie za mało.
– Nieskuteczność w pierwszej połowie – tak naprawdę nie rozmawialibyśmy o rugiej połowie, gdyby w pierwszej było więcej wykorzystanych szans. Goncerz, Fonfara, Pitry – czasem był to pech i minimalnie niecelny strzał, czasem zabrakło czegoś więcej.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!


erwin
12 listopada 2013 at 17:06
Panie trenerze gdyby Zielinski grał stale na pewno by się przełamał a korzyść byłaby większa niż stawianie Goncerza.
mloda
12 listopada 2013 at 18:36
oj nie zgadzam sie:)
Leo
12 listopada 2013 at 21:52
Powiem tak: W tej slabej lidze z taka gra to w ekstraklasie nie ma czego szukac. T
Trzymam kciuki i licze ze sie poprawi + dojdzie ktos kto bedzie umial wziac gre na siebie, zagrac szybciej pilka, pograc prostopadle – bo jak widze te podania pomocnikow i obroncow do siebie.. ktore nic nie wnosza to slabo sie robi…
PS
Jak GKS szuka pilkarzy co potrafia zagrac tylko do partnera ktory stoi obok sam i nie jest naciskany przez nikogo .. to ja sie zglaszam 😉 bede podawal do bramkarza i obroncow a jak nie to kopne na afere 🙂
Igor
13 listopada 2013 at 21:44
Ogólnie się zgadzam oprócz tego plusa:
+ Paradoksalnie – ten mecz uwidocznił błędy, pokazał braki, co może wpłynąć tylko na udoskonalenie wielu elementów na ostatnie dwa spotkania.
Oglądam prawie każdy mecz Gieksy i te same błędy widzę od początku sezonu, także w tych wygranych meczach. Wniosek jest taki, że albo na błędach się nie uczą, albo taki, że osiągnęli swe piłkarskie wyżyny i inaczej nie zagrają, bo nie potrafią. Żadnego nowego błędu czy braku tu nie widziałem.