Piłka nożna
Poczobut: Nie wierzycie w nas
Spotkanie z Niecieczą zakończyło się wynikiem remisowym. Kolejne dobre spotkanie zaliczył Bartłomiej Poczobut, z którym GieKSa w składzie na wiosnę nie przegrała.
GieKSa.pl: Po tym spotkaniu w Niecieczy jest bardziej niedosyt w drużynie, czy mimo wszystko szanujecie remis na tym terenie?
Poczobut: Niedosyt na pewno jest, ale szanujemy ten punkt. Wynik jest dobry, ale na pewno straciliśmy głupią bramkę w 86. minucie. Mogliśmy lepiej ten strzał zablokować, a tak wpadło po dobitce?
Kluczowa sytuacja to strzał Anona i nieudana dobitka Jędrycha?
Mieliśmy sytuacje, by zakończyć wcześniej spotkanie. Puchacz mógł też lepiej rozegrać sytuacje w końcówce. Doszło zmęczenie w końcówce i być może złe wybory w ataku. Cieszy to, że nie przegrywamy w kolejnym spotkaniu i walczymy w środę u siebie. Musimy zdobyć trzy punkty, bo tego potrzebują kibice i potrzebujemy my.
Ta bramka, którą straciliście bardziej pretensje o brak wybicie, czy lekkie pretensje o faul do sędziego?
Sędzia mógł zagwizdać faul albo puścić grę. Moim zdaniem faulu nie było. Bramka to trochę przypadek, bo był gąszcz nóg i piłka przeszła.
Sama dobra gra na wyjazdach nie da utrzymania? Zostały dwa mecze wyjazdowe i trzy u siebie.
Wiadomo, że wy w nas nie wierzycie, ale prawdziwi kibice wierzą i są z GieKSą na dobre i na złe. My się cieszymy i chcemy zrobić utrzymanie dla siebie i dla nich. Utrzymamy GieKSę w pierwszej lidze.
Dlaczego powiedziałeś, że my w was nie wierzymy?
Bo tak jest. Tak wychodzi i tak piszecie. My się z tym nie zgadzamy. Chcemy wam udowodnić, że stać nas na dobrą grę i wam to pokażemy.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


pablo eskobar
20 kwietnia 2019 at 19:50
Napisze jeszcze raz najwazniejsze szpile dopiero przed nami
dudek
20 kwietnia 2019 at 20:07
Poczobut, puknij się solidnie w czółko…może będziesz mądrzejszy w tym co mówisz
vzk1964
20 kwietnia 2019 at 22:05
No to czekamy z niecierpliwością !
Wszyscy na Stomil !
Gieksiorz
20 kwietnia 2019 at 22:26
Oby faktycznie udało się im to udowodnić.
Irishman
21 kwietnia 2019 at 07:18
No to udowodnijcie! Nie czego innego nie chcemy!
A póki co ZDROWYCH, WESOŁYCH, RODZINNYCH ŚWIĄT! 🙂
A za punkt, na bardzo trudnym terenie szacunek!
Mecza
21 kwietnia 2019 at 07:18
Bardzo dobrze Bartek powiedziałeś, cieszy mnie to bo wiem że to jest dodatkowy bodziec do walki, chęć udowodnienia komuś że nie jesteście tak słabi jak tabela pokazuje.
Irishman
21 kwietnia 2019 at 07:19
EDIT: Niczego innego nie chcemy!
Bulwa84
21 kwietnia 2019 at 09:36
Nie popadajcie w samozachwyt,to że teraz wygrywacie nie odzwierciedli całego straconego sezonu. Nikt przed rozpoczęciem sezonu nie myślał o spadku a wy tu uważacie się za mistrzów bo zdołacie się utrzymać, może jeszcze za to mamy całować was w rękę? Wesołych świąt
Oko
21 kwietnia 2019 at 11:44
Do komentarza Dudek w łeb to Ty się puknij człowieku ale i tak mądrzejszy nie będziesz
pablo eskobar
21 kwietnia 2019 at 12:44
Jak w srode wygraja to dopiero uwierze ze sie moga utrzymac
.mzg
22 kwietnia 2019 at 07:34
Trzeba mieć tupet, żeby takie teksty cisnąć kibicowi prosto w twarz…
ten sezon graliśmy o awans, każdy kto przychodził do klubu mówił, że celem jest awans a teraz taka popierdółka będzie udowadniać, że są w stanie utrzymać się w lidze.
Jak nisko ten klub upadł, ze takie mózgi zatrudnia XD