Piłka nożna Podcasty
[PODCAST] Co dalej z trenerem Paszulewiczem? – Trójkolorowa Połowa #29
Zapraszamy Was do odsłuchania dwudziestego dziewiątego odcinka podcastu „Trójkolorowa połowa”. GieKSa po bardzo słabym meczu przegrała 0:1 z GKS Jastrzębie. Po tym spotkaniu odezwały się głosy, że to już czas na zmianę trenera. Za kilka dni mecz w Chojnicach. Co powinni zrobić w klubie?
Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!
-> rozstrzygnęli konkurs,
-> zdziwili się powołaniem Pietrzaka do reprezentacji Polski,
-> ogłosili nowy konkurs,
-> zastanawiali się nad tym, czy to już czas, by zwolnić trenera Paszulewicza,
-> zastanawiali się, kto mógłby zastąpić naszego szkoleniowca,
-> omówili błędy w składzie,
-> dziwili się, czemu GieKSa zmieniła taktykę,
-> odpowiedzieli na wiele pytań słuchaczy.
Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz ściągnąć w formacie mp3 z poniższych linków:
-> odcinek #29 27.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #28 23.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #27 19.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #26 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #25 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #24 30.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #23 23.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #22 18.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #21 5.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #20 28.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #19 21.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #18 14.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #17 29.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #16 21.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #15 14.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #14 10.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #13 7.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #12 29.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #11 25.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #10 22.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #9 19.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #8 14.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #7 10.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #6 4.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #5 28.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #4 21.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #3 14.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #2 8.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #1 2.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo).
Trzy ostatnie odcinki podcastu „Trójkolorowa połowa” dostępne są także na naszym koncie w SoundCloud (kliknij tutaj).
Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz odsłuchać także z poziomu strony GieKSa.pl, klikając żółty przycisk w poniższych okienkach. Poniżej przedostatni odcinek:
Piłka nożna
Od Krakowa do Warszawy
Poznaliśmy terminarz Ekstraklasy na sezon 2026/27. GKS Katowice rozpocznie zmagania w niedzielę 26 lipca od meczu z Wisłą w Krakowie, a zakończy 22 maja z Legią w Warszawie.
Terminarz pierwszej kolejki zostanie podany po losowaniu europejskich pucharów (17 czerwca), ale już wiemy, że w Krakowie zagramy w niedzielę 26 lipca (do ustalenia została godzina). Z racji tego, że Arena Katowice jest jednym ze stadionów, na których rozgrywane będą Mistrzostwa Świata Kobiet U-20, to jesienią zagramy trzy mecze wyjazdowe z rzędu, z czego dwa bliskie (Zabrze i Gliwice). Nim GieKSa rozpocznie zmagania ligowe to w czwartek 23 lipca czeka nas pierwszy mecz w II rundzie eliminacyjnej do Ligi Konferencji.
Kluby uczestniczące w rozgrywkach UEFA będą mogły przełożyć dwa mecze ligowe: jeden podczas rund kwalifikacyjnych Q1–Q3 oraz jeden w okresie pomiędzy rundą play-off a fazą ligową. Na 5. kolejkę, pomiędzy fazą play-off europejskich pucharów, zaplanowano nasz domowy mecz z Wisłą Płock, który w razie przełożenia odbędzie się najwcześniej 15-16 września. Pozostałe terminy rezerwowe to 15-16 i 19-20 grudnia oraz 2-3 i 9-10 lutego. Przypomnijmy także, że GieKSa jako drużyna reprezentująca Polskę w Europie, rozgrywki Pucharu Polski rozpocznie dopiero od 1/16 finałów, które zaplanowano na 28 października.
Jesienią zostanie rozegranych 18 spotkań, z czego połowa na wyjeździe. Na wiosnę zaplanowano 16 kolejek i tutaj też połowę zagramy w delegacji. Tym razem Wielkanoc (28 marca) wypada w trakcie przerwy na reprezentację. Nie będzie też żadnej kolejki rozgrywanej w środku tygodnia (poza terminami rezerwowymi).
Terminarz GKS Katowice w Ekstraklasie w sezonie 2026/27 (dokładne daty i godziny spotkań zostaną dopiero ustalone):
1. kolejka, 26 lipca 2026 Wisła Kraków – GKS Katowice
2. kolejka, 1 sierpnia 2026 GKS Katowice – Radomiak Radom
3. kolejka, 8 sierpnia 2026 GKS Katowice – Wieczysta Kraków
4. kolejka, 15 sierpnia 2026 Motor Lublin – GKS Katowice
5. kolejka, 22 sierpnia 2026 GKS Katowice – Wisła Płock
6. kolejka, 29 sierpnia 2026 Górnik Zabrze – GKS Katowice
7. kolejka, 5 września 2026 Piast Gliwice – GKS Katowice
8. kolejka, 12 września 2026 KGHM Zagłębie Lubin – GKS Katowice
9. kolejka, 19 września 2026 GKS Katowice – Cracovia
10. kolejka, 10 października 2026 Raków Częstochowa – GKS Katowice
11. kolejka, 17 października 2026 GKS Katowice – Pogoń Szczecin
12. kolejka, 24 października 2026 Korona Kielce – GKS Katowice
13. kolejka, 31 października 2026 GKS Katowice – Widzew Łódź
14. kolejka, 7 listopada 2026 Jagiellonia Białystok – GKS Katowice
15. kolejka, 21 listopada 2026 GKS Katowice – Lech Poznań
16. kolejka, 28 listopada 2026 Śląsk Wrocław – GKS Katowice
17. kolejka, 5 grudnia 2026 GKS Katowice – Legia Warszawa
18. kolejka, 12 grudnia 2026 GKS Katowice – Wisła Kraków
19. kolejka, 30 stycznia 2027 Radomiak Radom – GKS Katowice
20. kolejka, 6 lutego 2027 Wieczysta Kraków – GKS Katowice
21. kolejka, 13 lutego 2027 GKS Katowice – Motor Lublin
22. kolejka, 20 lutego 2027 Wisła Płock – GKS Katowice
23. kolejka, 27 lutego 2027 GKS Katowice – Górnik Zabrze
24. kolejka, 6 marca 2027 GKS Katowice – Piast Gliwice
25. kolejka, 13 marca 2027 GKS Katowice – KGHM Zagłębie Lubin
26. kolejka, 20 marca 2027 Cracovia – GKS Katowice
27. kolejka, 3 kwietnia 2027 GKS Katowice – Raków Częstochowa
28. kolejka, 10 kwietnia 2027 Pogoń Szczecin – GKS Katowice
29. kolejka, 17 kwietnia 2027 GKS Katowice – Korona Kielce
30. kolejka, 23 kwietnia 2027 Widzew Łódź – GKS Katowice
31. kolejka, 1 maja 2027 GKS Katowice – Jagiellonia Białystok
32. kolejka, 8 maja 2027 Lech Poznań – GKS Katowice
33. kolejka, 15 maja 2027 GKS Katowice – Śląsk Wrocław
34. kolejka, 22 maja 2027 Legia Warszawa – GKS Katowice
Piłka nożna Wywiady
Co matematyka mówi o futbolu? Szanse GieKSy na LKE
Choć Mundial nabiera tempa, my w przyszłym tygodniu bardziej niż zza Wielkiej Wody nasłuchiwać będziemy wieści ze Szwajcarii, bo 17 czerwca w Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji, podczas którego swojego rywala pozna GKS Katowice. Czego możemy się spodziewać w tej i kolejnych rundach i jak nasze szanse widzi jeden z najlepszych ekspertów od piłkarskich cyferek na polskim Twitterze? Zapytaliśmy Piotra Klimka o drogę GieKSy do Europy przez pryzmat matematycznych modeli i scenariusze na najbliższe tygodnie w kwalifikacjach do europejskich pucharów.
Twoje konto na Twitterze obserwuje ponad 35 tysięcy ludzi, głównie ze środowiska futbolowego. Tymczasem, jak sam zaznaczasz w opisie konta, nie znasz się na kopaniu piłki.
Faktycznie sądzę, że się nie znam. Przez większą część sezonu uważałem na przykład, że Raków będzie mistrzem Polski, typowałem też, że Motor zakręci się koło miejsc spadkowych, tymczasem praktycznie wcale nie był zagrożony degradacją. „Na czuja” nie udaje mi się trafiać konkretnych rozstrzygnięć skuteczniej niż przeciętnemu twitterowiczowi. Nie jest więc tak, że zarabiam miliony u bukmachera. Jeśli natomiast chodzi o trendy poparte danymi, na pewnym etapie sezonu można było np. zakładać, że Termalica już się nie odkręci i spadnie.
W przeciwieństwie do wielu kibiców patrzących na futbol przez pryzmat emocji, ty próbujesz go definiować za pomocą liczb. Da się wytłumaczyć piłkę nożną językiem matematyki?
Próbuję, ale piłka nożna jest jednym z najbardziej losowych sportów. Zupełnie inny jest na przykład baseball, gdzie rzadko zdarza się, aby niżej notowany zespół pokonywał faworyta. Tymczasem u nas niespodzianki zdarzają się praktycznie w każdej kolejce, np. Termalica wygrywa w Białymstoku albo ktoś niespodziewany awansuje do Ekstraklasy, tak jak Warta Poznań kilka lat temu. W innych sportach nie zdarza się to tak często – czołówka bywa zwykle stabilna i rzadko trafiają się niespodzianki.
O niedawno zakończonym sezonie Ekstraklasy mówiło się jako o szczególnie zwariowanym. Tymczasem cofnąłem się do pierwszej z twoich tabel, publikowanych na Twitterze jeszcze przed pierwszą kolejką. Chciałbym przytoczyć dwa komentarze tego posta. Pierwszy: „Coś Panu styki przegrzało. Motor, Widzew i Lechia będą znacznie wyżej!”. Ty typowałeś je odpowiednio na 12., 13. i 16. miejscu, a sezon zakończyli odpowiednio na 12., 14., i 16. Drugi ciekawy komentarz: „Przewidywanie Widzewa na 13. miejscu pokazuje tylko, że cyferki z komputera są bez sensu”. Jak to skomentować?
Trafił się chyba dobry sezon pod kątem przewidywań. Pamiętam za to, że we wrześniu próg utrzymania wychodził mi na poziomie 35/36 punktów. Ta prognoza skompromitowała się już w okolicach listopada.
Na czym więc opierasz swoje wyliczenia? Na każdym kroku pojawia się tajemnicze słowo Elo, które mnie kojarzy się bardziej z podwórkowym zawołaniem sprzed 15 lat.
Do sporządzenia kalkulacji pobierana jest baza wyników mniej więcej 50 poprzednich meczów każdego zespołu. Na tej podstawie wyliczana jest „moc” poszczególnych klubów. Stąd najsilniejszą drużyną w Polsce jest Lech, dalej Jagiellonia i Raków, a Górnik na drugim miejscu to w tym sezonie pewna anomalia, grający ponad swój potencjał. Z kolei najsłabsze w Ekstraklasie są Termalica i Arka, co znalazło potwierdzenie w tabeli. W ten sposób powstaje baza do procentowych wyliczeń wyników starcia np. GieKSy z Zagłębiem Lubin. Na podstawie pojedynczych meczów powstaje oczekiwane zestawienie ligowe – co by było, gdyby wszyscy grali tak jak do tej pory. Takie zestawienie jest aktualizowane po każdej kolejce. Stąd wspomniane wcześniej trafienia, np. Motor grał dokładnie tak jak do tej pory – nie zrobił ani kroku w przód, ani w tył. Tutaj najwłaściwszym parametrem bardziej niż miejsce w tabeli jest oczekiwana liczba punktów.
Michał Trela z Canal+ robi podobne zestawienie według swojego przekonania, a na koniec sezonu zestawia je z twoimi wyliczeniami. Tym razem zdecydowanie dokładniejszy był model matematyczny.
Michał Trela jako jedyny z ekspertów, których obserwuję, ma odwagę podjąć się takiego typowania. Lubię takie zabawy – na ile bazowanie na rankingu Elo ma sens w porównaniu z obserwacjami ekspertów, którzy na co dzień śledzą i analizują Ekstraklasę. W tym roku wyliczenia były wyjątkowo dokładne, nie jest jednak tak, że mój model wygrywa co sezon. O ile dobrze pamiętam, w ubiegłym roku górą był człowiek. Najlepszym przykładem jest tutaj drużyna awansująca do Ekstraklasy przez baraże – ją maszyna wskazuje zwykle jako najsłabszą. Tymczasem w ostatnich sezonach ekipy z trzecich miejsc w pierwszej lidze radzą sobie całkiem przyzwoicie na najwyższym poziomie. Z kolei zespół gromiący rywali w 1. Lidze często spada potem z Ekstraklasy, jak choćby Arka czy kilka lat temu Miedź Legnica.
Przed sezonem typowałeś GieKSę na 48 oczekiwanych punktów, więc pomyliłeś się niewiele. Dawało to ok. 21% szans na europejskie puchary. W miarę upływu kolejnych tygodni, jak zmieniało się twoje postrzeganie naszego klubu?
Pamiętam, że mieliście bardzo słaby start sezonu. W pewnym momencie byłem wręcz przekonany, że GKS będzie walczył o utrzymanie. Koło października widać było wasz wyraźny dołek i jeśli wtedy nie zaczęlibyście się odkręcać, to mogło być naprawdę gorąco. Tym bardziej nikt w Katowicach nie mówił wtedy o Europie. Tymczasem bardzo udana wiosna w tym dziwnym sezonie z wyjątkowo zagęszczonym środkiem tabeli, po kilku zwycięstwach pozwoliła wyskoczyć do góry. Można było zauważyć, że w pewnym momencie procenty dla GieKSy, szczególnie w kontekście szans na Europę, z kolejki na kolejkę rosły znacząco.
Na Twitterze ukuło się określenie „rankingorze” dla użytkowników śledzących europejskie rozgrywki pod kątem jak najmocniejszej pozycji Polski w rankingu UEFA. Niektórzy z nich ubolewali nad rozstrzygnięciami ostatniej kolejki Ekstraklasy. Jak ty patrzysz na sytuację Polski na progu nowych rozgrywek w Europie?
Śledzę ten ranking intensywnie, co widać na moim Twitterze, a każdy awans Polski jest dla mnie powodem do radości. Przekłada się to na fakt, że wypuszczamy do Europy coraz więcej klubów, dochodzących do coraz dalszych faz. Musimy jednak dostrzec także drugą stronę: ranking nie jest celem samym w sobie. Właśnie po to go nabijamy, aby dać szansę na europejską przygodę właśnie takim klubom jak GieKSa. Innym przykładem jest Jagiellonia, która dwa lata temu niespodziewanie została mistrzem i dzięki temu dostała mecze z FK Bodø/Glimt, a na stulecie klubu grała z Ajaxem. Kolejne karty tej historii zapisali w Lidze Konferencji, zwieńczone ćwierćfinałem z Betisem. Po to rok temu wywalczyliśmy piąty slot dla Polski, aby dać szansę innym klubom napisać podobną historię. Być może i GieKSa w sierpniu zagra z Ajaxem.
W ostatnich latach wiele napisano o rankingowym TOP15, które dało nam piąty slot w Europie. O co gramy w tym sezonie?
Dzięki TOP15 dziś w Europie gra GieKSa, a nie Brøndby, bo m. in. Duńczyków przeskoczyliśmy w rankingu. W tym sezonie osiągnęliśmy miejsce dwunaste, co w kolejnych rozgrywkach pozwoli zwycięzcy Pucharu Polski grać od razu w 4. rundzie kwalifikacji Ligi Europy. Zespół z dobrym współczynnikiem będzie więc miał jeden łatwy krok do tych rozgrywek, a gwarantowana będzie Liga Konferencji. Z kolei Mistrz Polski zacznie od ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów, z pełną oprawą Champions League, a w razie niepowodzenia ląduje w Lidze Europy. Gdzieś w tle są jeszcze pieniądze – w LE da się zarobić ok 15 mln euro, natomiast w Lidze Mistrzów kasa leje się już strumieniami. Wicemistrz tak jak dziś gra w drugiej rundzie kwalifikacji LM, czwarty w lidze gra w kwalifikacjach Ligi Europy, a piąty bez zmian. Teraz celujemy w miejsce dziesiąte, które dziś jest dla nas wyjściowe. Aby je utrzymać, nie możemy dać się wyprzedzić ani Czechom, ani Grekom, którzy będą większym zagrożeniem niż nasi południowi sąsiedzi. Nawet w przypadku gorszych scenariuszy powinniśmy utrzymać dwunaste miejsce, a piętnaste jest w zasadzie zapewnione na kilka lat do przodu.
Nabicie wysokiego współczynnika umożliwiła nam przede wszystkim reforma europejskich rozgrywek i utworzenie Ligi Konferencji. Dla ciebie są to wartościowe rozgrywki czy – jak mówią niektórzy – „puchar pasztetowej”?
Dla mnie jest to odpowiednie narzędzie do zbudowania siły naszej ligi w Europie. Dotychczas było tak, że o sile ligi nie świadczył hegemon dobrze radzący sobie w pucharach, np. Crvena Zvezda. Musiał być jeszcze równie silny Partizan i kolejne zespoły, które dokładały punkty w rankingu. Liga Konferencji pozwoliła wyrównać te szanse i uwypuklić znaczenie innych niż mocny mistrz zespołów w danych ligach. Nie mamy klubu na tyle silnego, aby regularnie kwalifikował się do Ligi Mistrzów, ale mamy kilka w miarę mocnych drużyn, które są w stanie zostawiać w tyle zespoły drugie, trzecie czy czwarte w swoich ligach. Nie odpadamy już ze słabeuszami, a na europejskich średniaków patrzymy jak na ekipy w naszym zasięgu. W moim odczuciu ten ranking jest dziś bardziej sprawiedliwy niż wcześniej.
Napisałeś niedawno, że druga runda kwalifikacji do Ligi Konferencji to w zasadzie runda amatorska. Co czeka GieKSę na tym etapie? Awans to nasz obowiązek?
Zdecydowanie jest to obowiązek zarówno Rakowa, jak i GieKSy. Potencjalnych rywali jest 44 i są wśród nich zespoły typowo amatorskie, np. z Gibraltaru, Andory, Walii czy Irlandii Północnej. Z drugiej strony są rywale z lig średnich, które mogą nam sprawić trochę kłopotów, ale i tak widzę tu polskie zespoły w roli faworyta. Tutaj wskazałbym np. węgierskie Paksi FC, ukraińskie Polissia Żytomierz i LNZ Czerkasy, rumuńskie Universitatea Cluj, a dalej Dunajska Streda ze Słowacji albo szkockie Motherwell. Gdyby GieKSa nie miała w losowaniu ani pecha, ani szczęścia, to trafiłaby na kogoś pokroju FK Železničar Pančevo – czwarty zespół serbskiej ekstraklasy, co nie brzmi specjalnie groźnie.
Spośród wspomnianych rywali nie będziemy mieli szansy trafić na wszystkich, bo tuż przed losowaniem UEFA dokona czegoś w rodzaju podziału geograficznego. Na czym będzie on polegał?
W dzień losowania UEFA dzieli wszystkie 86 zespołów na kilkanaście koszyków, według kryterium umownie nazywanego geograficznym. Dodatkowe znaczenie ma uniemożliwienie wylosowania się zespołów z tego samego kraju. Czynnik geograficzny teoretycznie też ma znaczenie, dlatego w ostatnich latach często trafialiśmy np. na Kazachstan czy Słowację. UEFA stara się również tak dobierać koszyki, aby ich poziom był względnie wyrównany, ale to wychodzi już różnie.
Nie zakładamy więc innego scenariusza niż zameldowanie się w komplecie w 3. rundzie kwalifikacji. Co nas tam czeka?
W tej rundzie GieKSa na 99% będzie nierozstawiona. Ten jeden procent to szansa trafienia w drugiej rundzie Sheriffa Tyraspol, który startuje od Q1 LE z ogromnym współczynnikiem, ale w tym sezonie jest bardzo słaby i może spaść do nierozstawionych Q2 LKE. Wtedy GieKSa przejęłaby współczynnik Sheriffa w losowaniu Q3. Szansa na to jest jednak marginalna i w trzeciej rundzie traficie na drużynę rozstawioną, z odpowiednim współczynnikiem. W razie pokonania tej przeszkody przejmujecie współczynnik rywala, który może dać rozstawienie w Q4.
Jak oceniasz nasze szanse w Q3?
GieKSa może trafić na rywala z czterech kategorii. Pierwsza to rywal z potężną marką i ogromnym współczynnikiem, którego raczej nie przejdziecie, ale jeśli wydarzy się cud, to w czwartej rundzie będziecie rozstawieni. Przykłady to Braga, Ajax, Kopenhaga albo Panathinaikos. Druga półka to rozstawieni, którzy ostatnimi laty nie radzą sobie najlepiej: Partizan Belgrad mający ogromne problemy finansowe, Rapid Wiedeń, który w zeszłym sezonie był najgorszy w LKE, a Raków i Lech wręcz ich zmiażdżyły, być może także Steaua Bukareszt, która rok temu odpadła z macedońską Shkëndiją Tetowo albo Lugano, choć ostatnio ciężko nam idzie ze Szwajcarami. Trzecia kategoria to zespoły, które nie dadzą rozstawienia w Q4, ale są wyraźnie słabsze od polskich drużyn, np. wspomniana Shkëndija, Żalgiris Wilno, Astana, Ryga czy Zrinjski Mostar. Ich po prostu trzeba przejść, bo nie możemy odpadać z drugim zespołem macedońskiej ekstraklasy.
Kogo jak kogo, ale zespołów z Macedonii w Katowicach lekceważyć nie będziemy, bo mamy do wyrównania pewne rachunki sprzed 23 lat…
Znam tę historię z opowieści, bo z racji wieku nie mam prawa jej pamiętać. Takie to były czasy, że odpadaliśmy wtedy z różnymi egzotycznymi rywalami. Wracając jednak do czekających nas rozgrywek, czwarta kategoria to chyba najgorszy scenariusz, bo są to zespoły na tyle mocne, że nie gwarantujące awansu, a jednocześnie nie dające rozstawienia w kolejnej rundzie. Tutaj wskazałbym Twente Enschede, Beşiktaş, Cluj, Rijekę lub Başakşehir. Z nimi GieKSa się namęczy, a i tak może potem polec w Q4.
Patrząc na te wszystkie zestawienia, którego z rywali byś nam życzył w danej fazie, a który byłby dla nas najgorszym trafem?
W drugiej rundzie jest to w zasadzie obojętne, bo tę przeszkodę po prostu trzeba pokonać. Najsłabszy wydaje się być Vestri Ísafjördur – drugoligowiec z Islandii, który niespodziewanie wygrał krajowy puchar. W trzeciej rundzie życzyłbym wam Partizana lub Rapidu, które są do przejścia i raczej dadzą rozstawienie w Q4. Nie życzyłbym natomiast Bragi, bo nie jest to marka z pierwszych stron gazet, a jednocześnie będzie trudnym do przejścia rywalem. Podobnie z Panathinaikosem nie widziałbym GieKSy w roli faworyta, a to właśnie z Grecją walczymy o TOP10 w rankingu.
W jednym z twitterowych komentarzy wyliczyłeś nam 21% szans, że przebrniemy wszystkie 3 rundy i zakwalifikujemy się do fazy ligowej LKE. Zważywszy, że takie same szanse mieliśmy przed sezonem na awans do Europy, a cel udało się osiągnąć, to nie brzmi to jak mission impossible. Wierzysz, że jesteśmy w stanie dojść do fazy grupowej? I jak będzie z pozostałymi ekipami z Polski?
Bez obrazy, ale nie postawiłbym pieniędzy na awans GieKSy do fazy ligowej. Mimo to nie jest to nierealny wariant. Czasem wystarczy jeden „cudowny” dwumecz i pokonanie rozstawionego rywala, które wprowadzi na łatwiejszą ścieżkę w ostatniej rundzie. Do Ligi Konferencji co roku kwalifikują się zespoły, od których GieKSa na pewno nie jest gorsza. Dwa lata temu grała tam choćby Mlada Boleslav, na której mecze w Czechach przychodzi po 500 widzów. Jeśli los będzie sprzyjał GieKSie, to awans do fazy ligowej może się udać. Obok GieKSy najtrudniejszą sytuację ma Raków, bo nie ma żadnego marginesu błędu. Jest wprawdzie rozstawiony, ale musi być bezbłędny. Szanse Górnika oceniam w miarę wysoko, bo ma do rozegrania sześć spotkań, każde z rywalem mocniejszym od siebie, ale wystarczy, że wyjdzie im jeden dwumecz. Byłoby idealnie, gdyby trafił na Sturm Graz. Jaga, jeśli spadnie do Q4 LKE, to na 90% będzie rozstawiona więc powinna sobie poradzić. Natomiast na wszystkie rozstawione zespoły w Q4 LKE czeka nierozstawione Getafe, które jest największą pułapką i może pokrzyżować nasze plany.
Jaki jest więc scenariusz dla polskich drużyn na te kwalifikacje – minimalny i realny?
Za dobry uznałbym scenariusz, gdy do faz ligowych wprowadzamy cztery zespoły – dwa w Lidze Europy i dwa w Lidze Konferencji. Byłby to kolejny krok do przodu. Minimum to trzy zespoły w Europie, w tym Lech w Lidze Europy, bo ma na tyle dobry współczynnik, że wręcz musi grać co najmniej w LE. W przypadku awansu dwóch zespołów będziemy musieli oglądać się za siebie w walce o TOP12.
Kibice Piłka nożna SK 1964
Mural śp. Adama Ledwonia
W czwartek uroczyście zaprezentowano mural poświęcony śp. Adamowi Ledwoniowi.
Wczoraj w godzinach porannych na ul. Gliwickiej przed pracą kibiców GieKSy pojawiła się rodzina Adam Ledwonia, prezes GKS Katowice Sławomir Witek, wiceprezydent Miasta Katowice Maciej Stachura, przedstawiciel Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” oraz kibice GieKSy, w większości z trójkolorowej dzielnicy Załęże. Po krótkich przemowach oficjalnie przecięto wstęgę, a następnie swój czas dostali dziennikarze i fotografowie.
Mural powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”, we współpracy z Urzędem Miasta oraz kibicami GieKSy z Trójkolorowego Załęża. Ściana została udostępniona przez Zielone Załęże, a fundatorem farb był każdy kibic, który zakupił w sklepie Blaszok koszulkę młynówkę, bo to zysk z jej sprzedaży (dzięki umowie z klubem) został przekazany na stworzenie tej imponującej pracy.
Adam Ledwoń reprezentował GKS Katowice w latach 1991-1997 i przyczynił się między innymi do zdobycia Pucharu Polski (1993) oraz dwóch wicemistrzostw Polski (1992, 1994). Występował także w reprezentacji Polski.
Jest to drugi tej wielkości mural stworzony przez kibiców GKS Katowice. Pierwszy z nich, poświęcony śp. Janowi Furtokowi, znajduje się na ulicy Granicznej. Katowiccy fani zapowiedzieli, że nie zamierzają na tym poprzestać.
Wczorajsze wydarzenie zostało uwiecznione na zdjęciach (tutaj) oraz wideo (tutaj) przez oficjalną stronę – www.GKSKatowice.eu, a także na portalu wKatowicach.eu (tutaj).
Foto: GKSKatowice.eu oraz wKatowicach.eu




Piotr
27 sierpnia 2018 at 20:52
Paszulewnicz może i nie wygląda przekonująco, ale moim zdaniem kolejną zmianą trenera nic nie zdziałamy… Jak mamy zbudować drużynę zgraną, mającą jakikolwiek styl, jeśli co trenera zmienia się masa postaci, każdy z inną wizją gry
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:40
Zgadzam się z waszym zdaniem odnośnie Paszulewicza, żółta lampka się zaświeciła ale to nie jeszcze czerwona. Shellu mówi o 3 meczach, nie myślałem w tych kategoriach bo nie wierzę, że będzie tak źle ale jeśli będą 3 przegrane to Paszul musi sam złożyć dymisję, bez odprawy. Jeśli Bartnik was słucha to się przestraszy i jeszcze da podwyżkę Paszulowi aby nie odchodził, bo nie ma kandydatów. Wspomniany żartobliwie był Hajto, czy Paszul ze swoim aż nadto profesjonalnym podejściem nie przypomina go? Ktoś taki jak prezes Boniek by nam kogoś odpowiedniego wyczarował.
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:46
Nie trzeba się znać na relacjach międzyludzkich aby widzieć, że Paszul rozwala szatnię. Podobno to samo było w Grudziądzu. Ktoś kto gra dobrze zostaje pozbawiony miejsca (Midzierski) Jeszcze szłoby zrozumieć gdyby wracał jakiś etatowy stoper a tu nieprzygotowany gościu który pewnie był na lewą obronę kontraktowany. Skład na Chojnice będzie wg takiego klucza. Z meczu z Jastrzębiem: najsłabszy dostanie kolejną szansę bo się nie zmęczył, najlepszy usiądzie na ławce bo stracił za dużo siły. Kurcze przecież nawet w FM jest coś takiego jak grywalność. Jak idzie to się nie rusza zawodnika a nie wpuszcza kogoś kto znowu potrzebuje 2-3 mecze na złapanie rytmu a jak złapie siada na ławę.
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:50
Przytoczone przykłady wsadzania zawodników na minę to są fakty i wydaje się sabotażem. Zamiast budować zawodników to ich do parteru sprowadza. Dziwne, ale być może ego jest tak silne że idzie w zaparte nawet ze szkodą dla siebie. Jakieś wewnętrzne gierki, a może między trenerem a Bartnikiem coś się już dzieje.
kot
27 sierpnia 2018 at 21:53
padly nazwiska trenerow ulatowski ,zielinski,podolinski trudno znalezc gorszego od nich 2 liga sie klania
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:53
Co do wrzutek i taktyki. Czytam właśnie „Dekalog Nawałki” Feddka. Bardzo dużo bramek które reprezentacja strzeliła to mozolnie powtarzane ćwiczenia, schematy aż do znudzenia ale efekty były, był jakiś pomysł i powtarzalność. Co u nas widać? Jakiś progres? Nie widzę jak trenują poza grą w dziadka albo bieganiem między pachołkami w materiałach przedmeczowych.
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:57
@kot, wymieniłeś trzy nazwiska, właśnie o tym mówię, nie ma kandydatów. Jedyny rozsądny to Kaczmarek ale nie przekonuje mnie jego wizja gry. Płock w 1 lidze grał bardzo brzydko wygrywając fartownie większość meczów jedną bramką. Padła teza ale on budowa 2-3 lata zespół hmmm. Następne pytanie do podcastu. Jeśli ktoś by zagwarantował, że GKS za 3 lata awansuje to bierzemy w ciemno czy kombinujemy szybciej?
Mecza
27 sierpnia 2018 at 21:58
Jeszcze coś mi się przypomniało. Od następnego sezonu do ekstraklasy nie będzie dopuszczony klub bez stadionu spełniającego wymogi, nie będzie można grać na rezerwowym. To może dotyczyć Rakowa?
dobi
27 sierpnia 2018 at 22:46
Jeszcze coś mi się przypomniało. Od następnego sezonu do ekstraklasy nie będzie dopuszczony klub bez stadionu spełniającego wymogi, nie będzie można grać na rezerwowym. To może dotyczyć Rakowa?
Jeśli awansują w tym sezonie to odpowiedź brzmi: nie.. patrz punkty dotyczące okresu przejściowego
Irishman
28 sierpnia 2018 at 08:21
Od początku nie byłem zwolennikiem trenera Paszulewicza, a zatrudnienie go uważałem za poważny błąd. Ale uważam, że zwolnienie go teraz będzie po prostu głupie i wpisze się w taką naszą gieksiarską tradycje wyrzucania trenerów, która ma swoje korzenie jeszcze za czasów Mariana Dziurowicza. „Magnat” też się nie patyczkował ze szkoleniowcami GieKSy i miał w kilku przypadkach rację. Ale też uważam, ze taka jego polityka była główna przyczyną tego, że ani raz nie zdobyliśmy mistrzostwa Polski.
Teraz w trochę podobny sposób próbujemy zrobić awans i też ciągle się nie udaje… a może przez to, jak traktujemy trenerów?
Ja oczywiście widzę błędy (moim zdaniem) trenera Paszulewicza. Ale no ludzie! Zrobić rewolucję w składzie, ułożyć drużynę od A do Z pod dyktando trenera… po czym go zwolnić?!?!?!?!?! Spokojnie można sobie wyobrazić co będzie później. Nowy trener będzie sobie chciał ułożyć drużynę pod siebie ale trzeba będzie na to poczekać do lata. No bo po pierwsze zimą trudniej o transfery, a po drugie Miasto ośmieszyłoby się dając kasę na nowych piłkarzy, gdy dopiero co zatrudniliśmy 14 z nich! No a latem wiadomo – krótka przerwa, a więc brak czasu na zgranie nowej drużyny, a więc brak wyników, a więc niezadowoleni kibice, a więc trener WON…. i tak do usranej śmierci w tej je….ej I lidze.
PanGoroli
28 sierpnia 2018 at 11:47
Ale dlaczego wychodzić z założenia, ze trener potrzebuje cały rok, by poukładać drużynę? Przecież nie mamy graczy z łapanki, tylko piłkarzy, którzy juz coś potrafią. No bo bez powodu w tym klubie się nie znaleźli. I kilka razy pokazali, że coś potrafia. Jednak te wszystkie wtopy, kiksy, mi to wygląda na brak zgrania, brak wzajemnego zaufania, zrozumienia na boisku.
W moich oczach jedyne wytłumaczenie błędnych decyzji, to brak drugiej drużyny. Z drugiej strony, przygotowania fizyczne, to każdy wuefista zrobi. Jeśli słysze, że trener głównie skupia się na stronie fizycznej, to ja to odbieram, że niewiele więcej potrafi.
Ja oceniam po efektach. Nie oczekuję, że po kilu tygodniach będziemy mieć 'barcelonę’. Sam, w kilku poprzednich przypadkach uważałem, że trenerów u nas zmieniano pochopnie, gdyż trenerzy pracowali nad wybrakowanym, zgniłym materiałem, i to materiał należało zmienić, nie trenerów. Teraz jednak, przy całej sympatii do obecnego trenera, wygląda mi na to, ze dopiero uczy się fachu, zbiera doświadczenie, a umiejętności trenerskie nie są u niego zbyt bogate. Raptem jedna udana połówka sezonu, gdy jego drużyna błysnęła na tle patologicznej ligi, gdzie nikomu się nie chciało awansować, i każdy pilnował, by nie byc zbyt blisko ani dołu, ani góry. W takiej lidze rzeczywiście, by błysnąć, wystarczało 'chcieć’ i biegać. To mnie nie przekonuje. Chciałbym się mylić, ale wygląda mi na to, ze mamy teraz najsłabszego trenera od lat.
Mecza
28 sierpnia 2018 at 12:11
@PanGoroli, jestem za tym aby dać trenerowi nawet rok na ułożenie drużyny, ale takiemu który to już kiedyś zrobił. My eksperymentujemy. Znowu wracam do Mandrysza, ale jego w ciemno można było się trzymać i czekać, prędzej czy później efekt gwarantowany. Eksperymentujemy z trenerem który miał pół rundy udanej. W Cracovii Filipiak może w ciemno czekać na progres drużyny bo Probierz to potrafi. W Warszawie portugalczyk nie wytrzyma 3 lat i trzeba mu będzie wypłacić odszkodowanie, pisałem o tym przed rewanżem w pucharach. Zresztą Mioduski jest uosobieniem idealnego prezesa wg części kibiców GKS. Facet z biznesu, wymagający haha.
BANan
28 sierpnia 2018 at 19:19
Hajto na prezydenta!
kasia
28 sierpnia 2018 at 19:35
Mecza co ty pleciesz. Stawiasz za wzór jeden przypadek i to mało trafiony. Mioduski to jest facet właśnie bez doświadczenia w zarzadzaniu. On ma doświadczenie w spekulacji kapitalem to tak dla twojej informacji. Po drugie ten sam Mioduski tym sie rozni od janickiego ze wyciagnie wnioski z popelnionych bledow a janicki nawet takich ambicji nie ma. zobacz sobie lesniodorskiego ktory ma pojecie i doswiadczenie w zarzadzaniu operacyjnym. Gdyby go tylko wpuscic to w miesiac jest temat rozwiazany. Cygan z janickim awansuja juz tak dlugo ze nie ma raczej szansy na progres.Zobaczysz ze mioduski sie pozbiera i zrobi mistrza a gks nie awansuje ani w tym roku ani w nastepnym. No chyba ze zmieni sie calkowicie zarzad. to tyle odnosnie twoich docinek. jak chcesz to ci znajde twoje komentarze emanujace naiwnoscią dziecka. Chcesz
baxxi77
28 sierpnia 2018 at 19:47
Do redakcji taka prośba czy można by zaktualizować kadrę pierwszego zespołu?Bo niektóre nazwiska to aż oczy bolą,pozdrawiam!
Irishman
28 sierpnia 2018 at 21:26
@Mecza, no z tym warszawskim przykładem prywatnego sponsora to trafiłeś w dychę! Kurde, drużyna, która ocierała się o Ligę Mistrzów, dziś jedyne co potrafi to powalczyć o mistrzostwo w lidze, która jest jedną z najsłabszych w Europie.
Twierdzenie, że prywatny właściciel będzie z definicji lepszy jest bez sensu. Tym bardziej my powinnismy o tym wiedzieć mając w pamięci Ireneusza Króla.
kasia
28 sierpnia 2018 at 21:45
Irishman oczywiscie ze prywatny właściel zawsze bedzie lepszy. W odroznieniu od janickiego i cygana on za wlasne bledy placi z wlasnych pieniedzy a nie z publicznych. To juz jest wartosc dodana. W katowicach kasa miasta idzie w kosmos a efektow nie ma wcale.Nie mam nic przeciwko aby janicki tak zarzadzal jak zarzdza pod warunkiem ze bedzie wlasne pieniadze wydawal
Rafał
29 sierpnia 2018 at 00:18
Irishman – wiesz co Paszulewicz jedynie co dobrze robi to wygląda w tych swoich garniakach na konferencji i nic więcej nie umiał w końcówce poprzedniego zesonu zmotywować ekipy ani jej pomóc i teraz niema wogóle na nią pomysłu tylko a jakoś to będzie może tak a może tak dlatego skład jest tak zmieniany jednym słowem ZERO totalne i moim zdaniem prezez powinien go już po tamtym sezonie zwolnić no chyba że chce spać do 2 rugiej ligi to niech trzyma tego gogusia w garniaku dalej. PASZULEWICZ WON!!!!
Mecza
29 sierpnia 2018 at 08:11
@kasia, Czy jestem naiwny TAK. Nie musisz mi za każdym razem przypominać. Jestem naiwny jak chyba każdy prawdziwy kibic wierzący, że od następnego meczu będzie lepiej zgodnie z przyśpiewką nasza wiara nie zachwiana. Jestem przekonany, że ty również jesteś nawina/naiwny, że wierzysz. Nie napiszesz mi chyba, że interesujesz się wynikami GKS, udzielasz się na forum po to aby tylko pośmiać się ze mnie czy z innych, że są naiwiniakami.
Mecza
29 sierpnia 2018 at 08:19
Odnośnie prezesów, NIE dla kapitału prywatnego które ma większość decyzyjną w klubie. Mam nadzieję, że miasto Katowice nie odda w ręce prywatne klubu. 49% udziałów jak ktoś chce proszę bardzo, sponsor na miejscu głównym koszulki proszę bardzo. Kilka milionów rocznie proszę bardzo. Klub GKS to jest dobro mieszkańców Katowic, niech się wszyscy krętacze, naciągacze trzymają od niego z daleka. Większość kto inwestuje prywatne pieniądze w Polsce chce zarobić i z góry jest skazany na niepowodzenie. To nie Anglia, że wykładasz 500mln euro, inwestujesz kolejne 500mln a po kilku latach ktoś Ci proponuje 2,5mld. Wojciechowski, Drzymała, Król itp.itd oni zniszczyli kluby bo im się piłka znudziła, zabawka którą można w każdej chwili zostawić w piaskownicy. Co Pyrzalska robi z Wartą? Laleczka dostała od męża prezencik aby się nie nudziła, myślała że rzuci kilka milionów i będzie damą na salonach w PZPN i Ekstraklasie a teraz kompromitacja.
Mecza
29 sierpnia 2018 at 08:27
Aby była jasność!!! Nie jestem zaślepiony w Janickiego, jestem neutralny. Na najwyższych stanowiskach w Polskiej piłce są takie wieśniaki, że on nie wydaje się najgorszy. Kasia, prawdopodobieństwo zdobycia przez Legię mistrzostwa jest tak duża jak utrzymanie GKS w 1lidze. Kolejne mistrzostwo Legii nie może być postrzegane jako świadectwo dobrego zarządzania klubem, podobnie utrzymanie GKS nie może być postrzegane jako sukces Janickiego. Mioduski może wybrać się na 10miesieczny urlop, niczego nie popsuje przynajmniej i tak raczej wygrają (pewnie jeszcze trenera zmienią bo Pinto nie wypełni kontraktu) Ten klub to jest organizacyjna porażka i wygranie tej słabej ligi niczego nie zmienia.
Mecza
29 sierpnia 2018 at 08:36
@kasia, podaj mi proszę klub w Polsce który wzorowo jest zarządzany w ekstraklasie przez prywatnego inwestora. Może Cracovia:)Najbardziej mi się podoba Jaga, może Lech ale tylko w pewnej części funkcjonowania klubu.
Irishman
29 sierpnia 2018 at 09:13
@Kasiek, absolutnie nie zgadzam się! Co z tego, że nasz potencjalny, prywatny właściciel miałby płacić za swoje błędy ze swojej kieszeni jeśli UCIERPIAŁBY NA TYM NASZ KLUB, który jest dobrem i powinien być chlubom wszystkich mieszkańców Katowic!
@Rafał, ileż to razy już czytałem takie teksty? Ileż to razy albo szefostwo klubu ulegało tej presji, zwalniając kolejnych trenerów albo oni sami odchodzili?
Efekt? Zaczynamy dwunasty rok w tej p… I lidze!
Powtarzam, prędzej się trener Paszulewicz ogarnie, bo ma podane na tacy wszystko, tak jak chciał niż nowy trener ogarnie tą drużynę. W ogóle takie gadanie jest szkodliwe, bo:
1. Zachęca piłkarzy, którym nie podoba się ciężka harówa przy Paszulewiczu do sabotowania gry, aby go wywalić
2. Jeśli faktycznie trener poleci, to mamy kolejnych piłkarzy, którzy przekonają się, że mogą robić co chcą, bo i tak płaci za to trener czyli mamy kolejną spieprzoną szatnię na kolejne lata
rochol
29 sierpnia 2018 at 13:18
Tak to jest jak nieudacznice biorom się za budowanie druzyny.Jeden nieudacznia oszedl a zastapil go drugi nomen omen jego zastepca.szkoda gadac
Tom
29 sierpnia 2018 at 17:20
Zielinski… matko podzwoncie popytajcie jaki to trener.
kasia
29 sierpnia 2018 at 17:50
Irishman ty z niczym sie nie zgadzasz z dziwnych powodow. Zastanow się jakie ma podejscie do tematu kazdy czlowiek ktory wydaje wlasne pieniadze a jakie gdy wydaje niczyje (czyli nasze).Wtedy gdy to jego biznes to sie stara liczy analizuje kombinuje jak osiagnać najlepszy efekt. No ale ty mentalnie jestes dalej w komunie i nie rozumiesz takich rzeczy.gdyby janicki ponosil konsekwencje finansowe swoich dzialac to nigdy w zyciu by nie opowiadal glupot ze on jest od cieplej wody i wyplat dla pracownikow.No ale on marnotrawi cudze pieniadze wiec mu to zwisa i powiewa co publicznie oglosil. Gdyby sam za to placil to w zyciu by paszulewicza nie zatrudnil i nie kupowałby przypadkowych zawodnikow tylko z tego powodu ze paszul tak chce. No ale nie placi wiec pierdoli. Uda sie to fajnie a jak nie to przystapi do nowych eksperymentow. Jak widisz w wyniku takiego zarzadzania gks jest ale wielką hańba tego miasta. Nie masz też racji, że wszystkie osoby prywatne źle zarzadzaly. Owszem wycofywali sie z tego biznesu ale glownie z powodu niemoznosci dogadania sie z miastem badz tez w wyniku dzialan kibicow. Z reguly jednak placili swoje zobowiazania za wyjatkiem krola bo to byl zwykly kryminal a nie biznesmen. Z tego co widze to pasuje ci ten kurwidolek i wylegarnia wszelakiej niemocy. Prezes nie moze trener nie moze pilkarz nie moze itd.Nie mogę tez juz sluchac tego bredzenia o tym ze zespol przez runde bedzie sie zgrywal. Nie jestemy jedyni ktorzy zanotowali spore zmiany w kadrze ale tylko u nas to wyglada fatalnie. Co do paszulewicza to odpowiedz jest prosta -nic z tego nie bedzie. Czlowiek nie ma kompetencji wyzszych niz wuefista. Macie to swoje jeżdżenie na dupach jako antidotum na wszelkie problemy. Mowilem ze to nic nie da i nie daje. Nie wystarczy tylko biegac by wygrywac. Pilka nozna to wbrew pozorom nie jest tak banalna dyscyplina jak sie niektorym wydaje. No ale co bym nie napisal poglad twoj znam- komuno wroc i czy sie stoi czy sie lezy
PanGoroli
29 sierpnia 2018 at 18:19
O! Kasia, to facet! 🙂
Mecza
29 sierpnia 2018 at 18:57
@PanGoroli, pomijając być może przejęzyczenie i tak też zakładałem. Poza Ulą która do Tychów się wyprowadziła nie ma już tu kobiet. Zastanawiam się po co nick zmieniał, w sumie nie ważne ale zawsze po porażkach jest wysyp nowych jadowitych nickow.
abel
29 sierpnia 2018 at 20:35
Irishman i Mecza problem w tym ze ona ma racje i pisze konkretnie i sensem. Niestety o was tego nie mozna powiedziec. Jestescie obaj chwiejni gorzej jak baba
Mecza
29 sierpnia 2018 at 20:46
@abel, każdy ma swoją rację. Przypomnę że ja i Irishman jako jedni z pierwszych skrytykowali zwolnienie z Mandrysza i zatrudnienie Paszulewicza ale jak już się stało to trzeba to zaakceptować i czekać bo właśnie w ten sposób się szanuje pieniądze a nie wypłacać odszkodowanie co 6 miesięcy trenerowi. Pozdrawiam. Pytałem kogo za trenera, żadnej propozycji na forum bo łatwiej tylko krytykować po fakcie. dobrze że ktoś nie napisał, przyszły trener powinien być fajny.
pablo eskobar
29 sierpnia 2018 at 20:50
te nasze pisanie nic nieda niestety co ma byc to bedzie niemamy na to wplywu jesli naprawde miasto bedzie chcialo awansu dopiero jak bedzie stadion to tak sie stanie i chyba cos w tym jest bo naprawde niezrozumiale jest to ze przychodza coraz to inni zawodnicy i nagle w Katowicach zapominaja jak sie gra w fusbal albo treneiro robi jakies niezrozumiale rotacje w skladzie badz w taktyce zawodnik zagra dobry mecz cieszy sie ze pewnie nastepny tez zagra a tu bum treneiro ma inna wizje i siada go na lawce wstawia kogos kto niejest do konca przygotowany aby grac przyklad Wawrzyniaka nikt niejest pewnym ze zagra nastepny mecz no chyba Pawelek jedynie a reszta tylko mysli zagram niezagram jakas masakra jak oni maja sie zgrac jak ciagle z kims innym graja obok siebie.
abel
29 sierpnia 2018 at 20:52
A nie uwazasz przypadkiem ze profesjonalny prezes nie powinien wybrac totalnego dyletanta. Dla ciebie problemem jest to co ludzie na forum pisali w tym zakresie. Jebnij sie w łeb jesli jest takie twoje rozumowanie. Czy przypadkiem nie prezes jest od tego i za to bierze pieniadze. Ty od przecietnego kibica wymagasz znajomosci rzeczy. Cały ty jak zawsze nie na temat
tauzen
29 sierpnia 2018 at 20:59
Bez urazy ale ta dwojka mecza iirishman poraza swoją glupota juz od dawna. To zwykle miekkie faje
twardy
29 sierpnia 2018 at 21:14
Dziewucha ma racje bo wszystko zaczyna sie od podstawowych rzeczy. Jak nie ma kogos kto rzadzi to robi sie syf i nic z tego nie bedzie. Konieczna zmiana prezesa a paszul kolo chuja mi lata. Nic nie osiagnie ale jeszcze trzech porazek trzeba by spakowal swoj tandetny garnitur i krawat i poszedl gdzies do II ligi. tam jego miejsce
Mecza
29 sierpnia 2018 at 21:56
Brawo pokazałeś swoje dyletanctowo, Janicki zwolnił Mandrysza i zatrudnił Paszulewicza haha, nie ma sensu z Tobą dyskutować o podstawowych sprawach jak nie wiesz kto podjął decyzję. A tak wogóle to nie kazałem Ci trenera wybierać bo pewnie nie znasz żadnego oprócz tych „fajnych” a chciałem podyskutować. Bez odbioru abel.
abel
29 sierpnia 2018 at 22:01
Mecza ty jestes jednak idiotą beznadziejnym. Kto byl wtedy prezesem nie janicki przypadkiem. Kto podejmuje ostateczne decyzje. jestes tak glupi naprawde czy takiego zgrywasz.
Rafał
29 sierpnia 2018 at 23:04
Irishman – wierz Paszulewicz nie ogarną się do tej pory a miał wszystko i robione specjalnie pod jego zachcianki i co wyszło jedne wielkie G…no!!! I tylko łazi w tych garniturach i myśli że jest fajny a nie jest i niema w ogóle pomysłu na tę drużynę gdzie indziej się na nim poznali kopnęli za wczasu w d..pę i mają spokój. Tak czy inaczej, już po tamtym sezonie powinni go zwolnić a teraz tylko to potwierdza i im szybciej go wywalą tym pozytywniej będzie dla GKSu. PASZULEWICZ WON!!!!!!
Mecza
30 sierpnia 2018 at 07:59
Poziom „dyskusji” sięgnął dna. Ja nikogo nie obrażam a Ty @abel zainteresuj się co się dzieje w klubie i kto bezpośrednio podejmuje decyzje personalne w pionie piłkarskim.
stefano
30 sierpnia 2018 at 08:47
Nie zła rozkmina , na wszystkie możliwe sposoby , a jeśli w gabinetach ktoś ma z tego niezła beke jak to czyta ?
Wszystko jest rozgrywane zgodnie ze scenariuszem tam powstającym ?
Janicki spi spokojnie , Paszul także , tylko kibice od kilku lat się wkurwiają ? takiego scenariusza nikt nie zakładał i nie zakłada , a szkoda.
Czekamy tyle lat , ze jeszcze kilka poczekamy . Jka już ktoś trafnie zauważył , porazka przy Bukowej spowszechniała i to jest największy ból !
Irishman
30 sierpnia 2018 at 10:43
@Mecza, ja się nauczyłem (i Tobie to doradzam), że nie ma sensu odpowiadać na głupie, prowokacyjne teksty, bo autorami są z reguły ludzie, dla których celem jest albo dowalenie komuś personalnie, albo dowalenie klubowi, albo wylanie swoich życiowych frustracji. „Dyskusja” z kimś takim zamienia się w prymitywną nawalankę i nie przystoi, aby rozwijać ją na łamach naszego gieksiarskiego portalu.
@Kasiek, przedstawiłeś jedną stronę medalu. Ale można by podać przykłady jak choćby Zagłębie Lubin czy Górnik Zabrze (choć tu od niedawna), że można wydawać publiczne pieniądze w sposób rozsądny. Tak, jak napisał @Mecza, byłem przeciwny zmianie Mandrysz-Paszulewicz, właśnie m.in. dlatego bo było to zwykłe marnotrawstwo pieniędzy wydane na kontrakty dla piłkarzy sprowadzonych przez tego pierwszego oraz na jego pensje po zwolnieniu. Tak samo teraz kolejna zmiana trenera W POŁOWIE DROGI będzie tym samym, a przede wszystkim nigdy nie doprowadzi nas do celu jeśli będziemy powielać takie głupie decyzje.
1964
30 sierpnia 2018 at 12:40
Paszul nie ma wyników bo za bardzo żongluje składem.Każda poważna drużyna ma żelazną 11 i zmiany są kosmetyczne.Paszul sam strzela sobie w kolano.Z wigrami wszystko wychodziło dobrze i tego miał się trzymać.A tu na raków wychodzi na 2 napastników.miał system pomysł a teraz na nowo jest w dupie!
kasia
30 sierpnia 2018 at 17:33
Irishman myśle że gdyby janicki tak zarzadzal jak to robią w Lubinie to i efekt sportowy bylby inny i nikt by takich rozwazan wtedy nie prowadzil. Niestety ale w GKS tak nie jest i chyba kazdy intelgentny czlowiek to widzi.Zadziwia tez brak nadzoru wlascicelskiego. Tylko ze ta sielanka wiecznie trwac nie bedzie i w koncu miasto przestanie dawac kase w takiej ilosci. Co wtedy bedzie. Panie mecza co ty wypisujesz. Od kiedy to prezes nie ponosi odpowiedzialnosci za wybor trenera. Masz ty jakiekolwiek pojecie o zarzadzaniu. Prezes odpowiada za wszystko i bez zgody prezesa nie da sie nikogo zatrudnic i tak jest w kazdej firmie.Ile ty masz lat ze takich oczywistych rzeczy nie wiesz. Podejmujesz sie jakis bzdurnych prob okreslania odpowiedzialnosci w sposob sprzeczny z przepisami prawa. Chyba nie masz o nich pojecia. Odsyłam cie do kodeksu spolek handlowych poczytaj potem pogadamy. Masz zero wiedzy a innych wyzywasz od dyletantow. Zachowujesz sie jakbys zjadl wszystkie rozumy i mial monopol na prawde a podstaw nie znasz. Czytales kiedys Ksh watpie bo byc takich bzdur nie pisal.
Mecza
30 sierpnia 2018 at 18:33
Pośrednio tak ale… tym samym Prezydenta Miasta Katowice trzeba obciążyć brakiem awansu a on nie jest bezpośrednim winowajcom jak i miasto Katowice które „nie chce” Odpowiedzialność rozkłada się tak wg mnie: Miasto Katowice->Prezydent Miasta->Prezes Klubu->Dyrektor zarządzający pionem sportowym Hokeja, Dyrektor zarządzający pionem sportowym Siatkówki, Dyrektor zarządzający pionem sportowym Piłki Nożnej. W dalszej kolejności trenerzy i zawodnicy. Stanowisko Janickiego mylnie jest postrzegane jak śp. Dziurowicza który nadzorował bezpośrednio piłkę. Janicki nie wtrąca się w pracę poszczególnych dyrektorów sportowych jak normalny dyrektor nie wtrąca się w pracę trenera, wymaga ale nie ingeruje. Jestem w 100% przekonany, że decyzja o zamianie Mandrysza na Paszulewicza to decyzja Bartnika a skoro on dostał pełne zaufanie od miasta (przedstawiał swoją wizję na młyńskiej) to ma też 100% zaufanie Janickiego który zarządza całą spółą (i za nią też odpowiada poprzez decyzje podwładnych) Funkcja prezes wielosekcyjnego klub GKS Katowice nie polega tylko i wyłącznie na zasiadanie na Bukowej, doglądaniu czy woda jest ciepła i wysyłaniu przelewów po tym jak był wpływ z miasta.
Mecza
30 sierpnia 2018 at 18:41
Reasumując, decyzja została podjęta przez Bartnika przy akceptacji prezesa, prezydenta, miasta, wyborców… Idźcie na wyboru i zmieńcie układ siły. Ja nie chcę nic zmieniać bo prezydentura Krupy jest o 100% lepsza niż Uszoka patrząc na cały katowicki sport. Sukces odnieśli hokeiści, siatkarze grają w najwyższej lidze, tylko na piłkarzy trzeba czekać.
kasia
30 sierpnia 2018 at 18:53
Mecza prosze cie nie kompromituj sie juz dalej. Jezeli ty nie rozumiesz ze za caloksztalt spraw spolki odpowiada prezes no to juz nikt cie do niczego nie przekona. To ze prezes ma sekcje piony wydzialy nie zwalnia go od odpowiedzialnosci. Jego obowiazkiem jest sprawowanie nadzoru nad wszystkimi dyrektorami itd. Skoro paszulewicz jest trenerem i sa tacy a nie inni pilkarze to niezaleznie od wszystkiego janicki musial to zaakceptowac. czy zrobil to na podstawie wlasnych analiz czy w ciemno przyjal to co bartnik mu podsuwal to juz inna sprawa. Tyle tylko ze to nie ma znaczenia. Prezes odpowiada za wyniki calej spolki i choćbyś nie wiem jakie bzdury wymyslal to to sie nie zmieni. No chyba że uchwalisz nowy ksh.Miasto tez oczywiscie nie jest bez winy. Nawet mozna powiedziec ze jest glownym winowajca bo daje pieniadze a nie stawia celu do osiagniecia i nie rozlicza z tego. Prywatny wlasciciel pozbyl by sie janickiego juz dawno. I jeszcze jedno jak zostanie powolana sekcja wedkarstwa to za nia janicki tez bedzie odpowiadal tak dlugo jak bedzie prezesem
Mecza
30 sierpnia 2018 at 19:27
@kasik, nie nadajemy na tych samych falach i mamy problemy w komunikacji ale przynajmniej staramy się bez obelg (to że jestem naiwny czy twierdzenie że się kompromituję nie uznaję za obrazę, zależy od zrozumienia a wiem że niektórzy popierają mój tok myślenia) Nie dociera do Ciebie wszystko co pisałem poniżej, ok. Napiszę wprost. TAK Prezes spółki odpowiada za wszystko! W każdej spółce bez wyjątku, obojętnie jaka branża. Usiłuję tylko zasygnalizować, że na obowiązki prezesa klubu wielosekcyjnego GKS Katowice składa się szereg zadań z który jest rozliczany przez właściciela. Jeśli Janicki ogarnia temat w 80% to moja i pewnie też właściciela ocena musi być pozytywna. Mam na myśli całą spółkę a nie sekcję piłkarską. Dla przeciwieństwa uważam że Bartnik ogarnia to w 20% i za chwilę minie rok a ja nie usłyszałem jaki ma pomysł na długofalowy rozwój sekcji piłkarskiej. Mam gdzieś co będzie za rok, dwa. Chciałbym poznać cele długoterminowe. Jeśli się boi to w odstawkę i szukajmy ludzi na to stanowisko pokroju Probierza.
kasia
30 sierpnia 2018 at 19:31
Mecza no wreszcie zaczynasz kumac. No to juz wiesz ze prezes stawia cele i nadzoruje ich wykonanie a z rezultaow rozlicza. Co zatem robi janicki. nic pierdzi w stolek i gladkie gadki wstawia
Mecza
30 sierpnia 2018 at 20:09
Pewnie w jakimś stopniu podobnie myślimy ale używamy innych argumentów a tym samym zrozumienie jest zupełnie inne, życie. Janicki rzadko udziela się publicznie i to uznaję za plus. On jest rok u sterów, wcześniej nie pełnił tej funkcji. Czy popełnia błędy? Na pewno. Czy realizuje postawione cele przez właściciela? Nie wiem, bo ich nikt nie nakreślił i ogłosił publicznie. Uważam, że awans to jest 20% tego co powinno się od niego wymagać. Prędzej czy później awans będzie ale co dalej? Jak jest strategia? Będzie chyba 6 boisk treningowych czy nie za mało? Czy będzie akademia z prawdziwego zdarzenia, ilu trenerów, czy trenerzy będą zawodowi, czy obserwujemy już najlepszych itd. Nie można zaplanować wyniku sportowego rywalizując z innymi, zawsze można być drugim, trzecim ale najważniejsze sprawa aby być lepszym niż rok wcześniej. Pytanie czy my z roku na rok jesteśmy lepszym klubem? Nie.
Mecza
30 sierpnia 2018 at 20:13
Jakieś 5-6 lat temu chyba jeszcze na stronie gieksiarze.pl sygnalizowałem że naszym celem sportowym na każdy nowy sezon powinien być każdy punkt więcej niż w poprzednim nie patrząc co nam to da w tabeli ale z takim podejściem prędzej czy później awans będzie i wejdziemy na mocnych fundamentach do Ex. To tak jak w bieganiu, biega się w zawodach biegnąc obok setek, tysięcy innych zawodników ale nikt nie myśli aby ich pokonać, każdy chce być lepszym od siebie z poprzednich zawodów i w ten sposób jest postęp bez oglądania się na innych.
Mecza
30 sierpnia 2018 at 20:30
Wspomnienia mnie naszły, http://www.gieksiarze.pl to była moja ulubiona strona, jeszcze z przed czasów Góraka i później. Później się szata graficzna zmieniła która w ogóle mi nie podeszła i jakoś odpuściłem. Jednym z najbardziej wyrazistych forumowiczów którego zapamiętałem był Gieksiarz75 (o ile dobrze pamiętam) Były utarczki słowne, spięcia ale też żarty, polewka z kogoś. Tego nam wszystkim życzę zjednoczenia w jednym celu.
abel
30 sierpnia 2018 at 20:52
mecza nie wiedzialem ze taka obrazalska pizdeczka z ciebie. Ta kasia ma wieksze jaja niz ty. Ale widze ze zaczynasz rozumu uzywac wiec ok. Jakby nie bylo gks jest najwazniejszy
PołudnioweK-ce
30 sierpnia 2018 at 23:14
Po co te personalne docinki, jak dzieci z piaskownicy bo to przecież takie polskie komuś coś dojebać..wolałbym żebyśmy wszyscy spierali się jak dorośli..jak My Hanysy…p.s. tą strone odwiedzają różni kibice, pamiętam wypowiedzi tych zza Przemszy i mimo tego że wiadomo co im i gdzie to pokażmy i starajmy sie zachować klase, przynajmniej zróbmy to My wobec siebie, wprowadzmy ten trend jako pierwsi skoro póki co naszym zawodnikom klasy brakuje.Pozdrawiam
Rafał
31 sierpnia 2018 at 09:31
W końcu drużyna która nas nie oszukuje pokazuje gdzie jest nasze miejsce i nie daje nadziei, po co mamy się wkr.. pod koniec sezonu jak znowu zaczną odpuszczać i przegrywać z wszystkimi a tak mamy od razu obraz tego sezonu dla mnie jest to uczciwe
karo
31 sierpnia 2018 at 16:53
Krzysztof Wołkowicz aka El Fenomeno- uzasadniać chyba nie muszę Ale jeśli tak chcecie to to uczynię. Najlepsza lewa noga na świecie zaraz po Messim i Miliku. Nie tuzinkowe przyjęcie piłki, gaz na pierwszych 3m taki że Usain Bolt wygląda blado. Świetny balans ciała (gibasz się jak pierdolony rezus) 😉 i przede wszystkim LEGENDA GKS I POLSKIEJ PIŁKI. ;)))
Mecza
31 sierpnia 2018 at 18:09
@karo, szacunek. Czytam wpis i pomyślałem w pierwszej chwili, że jakiś kosmita z Ciebie ni stąd ni zowąd wpis a to pewnie odpowiedź na pytanie konkursowe którego nie pamiętam. Jako jedyny pewnie dałeś wpis na temat pod podcastem:) Właśnie sprawdziłem ile czasu minęło od ostatniego, dla mnie wieczność.
Rafał
31 sierpnia 2018 at 22:44
Jak GKS miał by grać jak za dawnych lat to i owszem pod wodzą trenera z Katowic bądź Sląska ale z charyzmą i wiarą w to że drużynę umie ustawić i zmotywować. A pan PASZULEWICZ jedynie co robi to wygląda w gajerku i myśli że jest fajny, WON mi z tym GOGUSIEM bo mi się dźwiga jak go widzę.
PanGoroli
1 września 2018 at 00:35
Tak, a w Realu to mają trenerów tylko z Madrytu… Głupie gadanie. Trener ma się znać na swojej robocie i robić ją dobrze, a może być se nawet z Pigmejlandi.
Irishman
1 września 2018 at 10:17
I byle nie był z Chorzowa! 🙂
mariusjno
1 września 2018 at 12:01
Co do konkursu to typuje do reprezentacji Aleksandra Januszkiewicza chlop zrobil postep w karierze odszedl od nas poszedł klasy niżej a i tak jako jedyny od x czasów wyjechal na zachód grać,liga Giblartaru to jest cos chlop juz bramkę nawet trafil i gra a nie tak jak inni powołani tylko na lawce siedzą,na pewno z Krychowiakiem by wyczyścili wlochow z ataków. A odnośnie trenera to ja jestem za jego zostaniem i nie wierze w solidarność szatni przeciwko niemu.