Piłka nożna Podcasty
[PODCAST] Nie wygraliśmy meczu za sześć punktów – Trójkolorowa połowa #49
Zapraszamy do odsłuchania czterdziestego dziewiątego odcinka podcastu „Trójkolorowa połowa”. GieKSa w meczu o sześć punktów jedynie zremisowała z Chrobrym Głogów. Szanse na utrzymanie pierwszej ligi wciąż są, ale dzisiejsze spotkanie nas rozczarowało. W audycji posłuchacie o meczu z Chrobrym i nadchodzącym spotkaniu z Puszczą Niepołomice. Odcinek nagrali Błażej, kosa i… debiutujący w „Trójkolorowej połowie” Adi.
Dajcie znać, jak Wam się podobał odcinek. Prosimy także o pomoc w wypromowaniu podcastu poprzez lajki, udostępnienia, oceny w aplikacjach itd. Nie obrazimy się także na dyskusję w komentarzach. Z góry dzięki!
Konto:
BZ WBK
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533
SK 1964
ul. Moniuszki 4/3, 40-005 Katowice
Tytułem: Podcast
PAY PAL:
E-mail: [email protected]
Tytułem: Podcast
Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz ściągnąć w formacie mp3 z poniższych linków:
-> odcinek #49 7.04.2019 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #48 3.04.2019 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #47 20.03.2019 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #46 9.03.2019 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #45 4.03.2019 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #44 25.02.2019 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #43 30.01.2019 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #42 13.12.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #41 5.12.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #40 13.11.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #39 5.11.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #38 1.11.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #37 25.10.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #36 10.10.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #35 3.10.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #34 27.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #33 23.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #32 19.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #31 15.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #30 3.09.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #29 27.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #28 23.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #27 19.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #26 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #25 6.08.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #24 30.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #23 23.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #22 18.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #21 5.07.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #20 28.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #19 21.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #18 14.06.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #17 29.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #16 21.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #15 14.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #14 10.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #13 7.05.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #12 29.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #11 25.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #10 22.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo)
-> odcinek #9 19.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #8 14.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #7 10.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #6 4.04.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #5 28.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #4 21.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #3 14.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #2 8.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo),
-> odcinek #1 2.03.2018 (kliknij tutaj, a pobieranie rozpocznie się samo).
Podcast „Trójkolorowa połowa” możesz odsłuchać także z poziomu strony GieKSa.pl, klikając żółty przycisk w poniższych okienkach. Poniżej przedostatni odcinek:
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


Mecza
8 kwietnia 2019 at 10:43
Wychodzę z założenia, że jak nie wygrywasz u siebie nie zasługujesz na miejsce w lidze ale patrząc na tabelę to nie dając się wyprzedzić Wigrom i zachować dystans 3 punktów straty do Bytovi ostatni mecz sezonu z nimi na Bukowej to będzie mecz 15lecia… Jak zawsze w takim wypadku strzał w pysk ale jakieś odstępstwo od tej reguły musi kiedyś być.
Mecza
8 kwietnia 2019 at 10:51
Nie mogę już słuchać o presji. Presję to maja kibice a nie najemni piłkarze którzy bez problemu pozostaną w 1 lidze podpisując kontakt z innym naiwnym.
Irishman
8 kwietnia 2019 at 12:31
Tym razem kilka Waszych wniosków Panowie, jest moim zdaniem co najmniej do dyskusji. Ale po kolei…
Ponad tydzień temu pisałem, że następne 10 dni będzie bardzo ważne, że pokażą miejsce, w którym jesteśmy. No i wydaje się, że w dużym stopniu być może pokazały, tyle tylko, że ten obraz nie jest zbyt przyjemny. Gdybyśmy, po jednak niespodziewanym zwycięstwie w Opolu wygrali dwa kolejne, wydawałoby się znacznie łatwiejsze mecze bylibyśmy na miejscu, odpowiadającym takiemu dobremu (jak wielu z nas, ciągle się jeszcze wydaje) potencjałowi solidnej drużyny, która po fatalnej rundzie jesiennej, teraz już ogarnęła się i obecnie gra na miarę oczekiwań, pnąc się powoli w górę tabeli. Tak jak Nieciecza.
Niestety już choćby tylko środowy mecz, szczęśliwie zremisowany pokazał, że jesteśmy gorsi od I-ligowego średniaka, jakim jest Chojniczanka, a wczorajszy wydaje się to tylko potwierdzać – choć tu z kolei jeśli chodzi o sam wynik, bo sama gra mogła się CHWILAMI nawet podobać. Cóż, jak jest pokażą (chyba tym razem ostatecznie) dwa najbliższe, bardzo trudne mecze, w których albo zapunktujemy albo… ale jednak poczekajmy, bo choćby wracając do wczorajszego meczu, osobiście mam mieszane uczucia.
Oczywiście patrzymy na niego poprzez bardzo ciemne okulary mając na uwadze stracone 2 punkty i to tak bardzo ważne. Natomiast biorąc poprawkę na I ligę uważam, że poziom meczu stał na co najmniej dobrym poziomie. Zapewne ostatnio oglądam tych meczów GieKSy znacznie mniej od Was ale ja sobie nie przypominam (poza Odrą) kiedy ostatnio stworzyliśmy tyle groźnych sytuacji pod bramką przeciwników, zakończonych CELNYMI strzałami! Przecież gdyby nie kilka fantastycznych parad Abramowicza to po prostu rozstrzelalibyśmy tego Chrobrego. Tylko, że niestety na drużynę trzeba spojrzeć całościowo, a w defensywie było O NIEBO gorzej. Aczkolwiek tutaj jednak z niecierpliwością czekam na powtórki. Siedziałem na sektorze 1. i mam np. wątpliwości czy:
– przy pierwszej bramce dla Chrobrego nie było minimalnego spalonego;
– czy starcie Jędrycha z Lebedyńskim zasługiwało na karnego – tym bardziej, że chwile później na polu karnym Chrobrego w wydawałoby się podobnej sytuacji padł jeden z naszych piłkarzy – tym razem bez reakcji sędziego;
– czy po wyjściu Pawełka i strzale w Ratajczaka w słupek nie było wcześniej zgrania piłki przedramieniem przez przeciwnika.
Chyba nie tylko ja uważam, że generalnie sędzia bardzo popsuł to widowiska, a w I połowie moim zdaniem zapewne niechcący ale wręcz pomagał naszym przeciwnikom. Nawiasem mówiąc, o ile się nie mylę on albo delegat PZPN złamał regulamin PZPN dopuszczając, aby Abramowicz zagrał w… stroju sędziowskim. Mając na uwadze to wszystko, ja osobiście rozumiem zdenerwowanie naszych piłkarzy i nazywanie ich „drużyną pajaców” jest dla mnie po prostu poniżej krytyki. Tym bardziej, że to naprawdę była walka na noże, do upadłego. W pewnym momencie aż trzech z nich zwijało się jednocześnie z bólu na boisku, po tym jak w ferworze tej walki nie odstawili nogi.
Co do taktyki. No fakt, często graliśmy bokami. No ale w sytuacji, gdy mając przez cały mecz korzystny rezultat, Chrobry postawił na swoim przedpolu „autobus” piłkarzy, ciężko było nam pchać się środkiem, tym bardziej, że groziłoby to kontrą, po ewentualnej stracie. Poza tym te wjazdy (szczególnie lewą strona) nie były wcale takie niegroźne dla przeciwników.
Co do Łyszczarza. Zagrał chyba na dość nietypowej dla siebie pozycji, takiego „rozgrywającego” defensywnego pomocnika. I faktycznie kilka razy brakło umiejętności i precyzji ale też parę razy zagrał dość dobrze. Poza tym, kto miałby tam grać? Wątpię, aby Rzonca albo Habusta potrafili tak kreować grę. A Piesio? Obserwowałem go w przerwie – jeśli facet na luzie, strzelając na bramkę wali piłę na poziomie I piętra to nie chcę myśleć jak zachowałby się grając pod presją. A poza tym przy absencji Puchacza, Łyszczarzbył to nasz najlepszy młodzieżowiec.
PS.
Gratulacje dla hokeistów! 😉 😉 😉
Irishman
8 kwietnia 2019 at 12:41
@Mecza, fakt. Stare piłkarskie porzekadło mówi, ze utrzymanie robi się u siebie, a awans na wyjeździe. Czyli, tak właściwie to my zasługujemy na awans ale… nie na utrzymanie 😉 😉 😉
A tak serio, nie ma co patrzeć w tabelę, która jest dość myląca. Bo my niby punktujemy, przesuwamy się w górę tabeli… tylko, że niestety nie na tyle solidnie, aby zrekompensować ewentualne straty punktów, które za chwile mogą nas czekać w Niepołomicach, Niecieczy czy ze Stalą u siebie.
Cóż, zobaczymy w jakich nastrojach spędzimy Wielkanoc.
Mecza
8 kwietnia 2019 at 13:39
@Irishman, rok temu święta były wspaniałe, może będzie powtórka. Co do sędziowania faktycznie nie był neutralny a przeszkadzał. Wdawał się w długie dyskusje z piłkarzami i przez niego trochę czasu uciekło. W drugiej połowie dużo przerw a on daje standardowe 3 minuty. Żenada. Karny przeciwko nam mógł ale nie musiał być podyktowany, taki Webb.
Hansss
15 kwietnia 2019 at 00:10
Jedno Pytanie dlaczego niegra wogule Marchewka którego ściągneli z Rozwoju…?