Dołącz do nas

Piłka nożna

Posiedzenie rady nadzorczej czyli wiemy, że nic nie wiemy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Wczoraj w Katowicach zebrała się Rada Nadzorcza GKS-u Katowice, która miała podjąć strategiczne decyzje dotyczące przyszłości funkcjonowania klubu oraz osób, które będą zarządzać zarówno klubem, jak i sekcją piłkarską.

Do nowego sezonu piłkarskiego zostało dokładnie 56 dni, a jedyne co wiemy na tą chwilę jest to, że tak naprawdę nic nie wiemy. Kadra GieKSy jest zdekompletowana, a do tego brakuje pierwszego trenera. Mówiło się, że głównymi kandydatami na trenera są Marcin Prasoł (były szkoleniowiec Pogoni Siedlce), Rafał Górak (związany z kontraktem z Elaną Toruń) oraz Zbigniew Smółka (podpisał kontrakt z Widzewem).

Głównym kandydatem na dyrektora sportowego miał być Łukasz Piworowicz (eks Raków Częstochowa), ale nieoficjalnie jego kandydatura nie jest brana już pod uwagę.

Jak informuje dziennikarz Dziennika Zachodniego Rafał Musioł – spotkanie rady nadzorczej zostało przerwane, a rozmowy będą kontynuowane po weekendzie.

.

Z jednej strony żyjemy nadzieją, że może lepiej poczekać jeden – dwa dni na decyzję, z drugiej mocno prawdopodobne jest również to, że planu na GKS jak nie było, tak nie ma. Potwierdzeniem mogą być kolejne kandydatury na trenera – Mirosław Smyła (Rafał Górak związany jest z Elaną kontraktem, a ta nie ma interesu by go rozwiązać).

Pytanie – jak z tego chaosu zbudować drużynę mającą za cel walkę o awans – ciągle pozostaje aktualne. Obyśmy tylko nie musieli potem wysłuchiwać, że zabrakło czasu na zgranie, zawodnicy przychodzili późno itd.

Czekamy na poniedziałek! Udanego weekendu.

16 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

16 komentarzy

  1. Avatar photo

    pablo eskobar

    1 czerwca 2019 at 08:25

    To sa qurwa jakies kpiny ludzie tu kazdy dzien sie liczy a wy piszecie ze dwa trzy dni to mozna zaczekac inne ekipy maja juz praktycznie kadry dopiete na ostatni guzik trenerow i prezesow unas jak zwykle bajzel ten klub to posmiewisko naprawde

  2. Avatar photo

    Jacuś

    1 czerwca 2019 at 08:53

    Nemec odszedł z Warty, tego Prasoła wogóle nie kojarze. Ale może by tak najpierw Dyra Sportowego zatrudnić 😉

  3. Avatar photo

    bolek

    1 czerwca 2019 at 11:04

    janicki WON!!!!!

  4. Avatar photo

    tombotleg

    1 czerwca 2019 at 11:17

    Co tak sracie ogniem, a co ma niby być?, gramy kurwa w 3 lidze, wszyscy są do wyjebania z obecnej kadry, połapać kogokolwiek jak to zrobił Stomil czy Wigry, trener byle ogarniał zmiany i cokolwiek, zgrupowanie w Kamieniu, bilety po 5 zł na nowy sezon bo nie wyobrażam sobie droższych i do boju, już serio mam na to wszystko wyjebane.

  5. Avatar photo

    KaTe

    1 czerwca 2019 at 11:55

    Proponuję kolegom Gieksiarzom przeczytanie jednego z ostatnich wywiadów z panem Barnikiem: http://www.polsatsport.pl/wiadomosc/2019-05-18/dyrektor-sportowy-gks-katowice-chcemy-jak-najmniejszych-zmian/
    Ciekawe kto odpowiada za zatrudnienie takiego śmiesznego faceta? Zupełnie pozbawiony genu obiektywizmu i odrobiny samokrytyki.
    Warto też wspomnieć o kolejnej osobie z „kliki” decydującej o kształcie piłkarskiej Gieksy. Dawid Dubas – szef skautingu (coś takiego u nas istnieje???). Na swoim facebooku deklaruje, że jego ulubionym klubem jest…. Górnik Zabrze!!! Brawo!!!
    Z takimi ludźmi, którzy na pierwszym miejscu stawiają Myszków, Zabrze i Poznań – dojedziemy daleko (już dojechaliśmy).
    Pyrsk ludkowie. Żal patrzeć na to co się wyprawia przy naszej Gieksie…

  6. Avatar photo

    Gregor

    1 czerwca 2019 at 12:50

    Cały czas mówiłem i mówię dalej że ten klub powinien trafić w prywatne ręce to dopiero coś dobrego i pozytywnego będzie się działo. Miasto nie ma pojęcia jak funkcjonuje taki klub i widać że na tym się nie znają i tylko wkładają naszą kasę aby emeryci pokroju Wawrzyniaka mogli dobrze zarobić a gówno robić i jeszcze im fundują wycieczki na Turcję aby nauczyli się jak kebaby robić.

  7. Avatar photo

    Roh

    1 czerwca 2019 at 14:00

    A cóz to za zacne gremium w radzie nadzojczej siedzi. Moze ktos zna nazwiska tych osob i czym oni sie zajmuja. A tak powaznie to dan sie reke uciac ze ludzie ci pojecia o pilce nie maja zteszta tak samo jak Janicki nie ma. Widac ze facet dalej tu chce kabaret odstawiac. Normalnie płakać sie chce jak sie na to patrzy.

    • Avatar photo

      Yoka

      2 czerwca 2019 at 10:10

      Bo gdzie on zarobi 300 tys rocznie? Tylko Gieksa!

  8. Avatar photo

    KaTe

    1 czerwca 2019 at 17:43

    Zacne gremium stanowią: Przewodniczący RN – Andrzej Noras, Wiceprzewodnicząca RN – Halina Wróbel, Członek RN – Wojciech Andrzejewski, Członek RN – Janusz Olesiński i
    Sekretarz RN – Małgorzata Wójcik.
    Wszystkie osoby od lat oddane sportowi. Nie mogli na razie podjąć żadnej decyzji, bo jadą pociągiem z finału Ligi Europy w Azerbejdżanie 🙂

    • Avatar photo

      Roh

      1 czerwca 2019 at 20:09

      Ciekawe czy ci ludzie ogladaja pilke nozna chociaz w telewizji. Pewnie na Bukowej nigdy ich nie bylo. Wydaje sie ze oprócz brania pieniedzy nie umia nic.

    • Avatar photo

      Krzysiu

      1 czerwca 2019 at 22:00

      Andrzej Noras to farorz z Dąbrówki Małej haha pewnie zbieżność nazwisk
      Olesinski z TBS więc co się zna na piłce ?

  9. Avatar photo

    Riko

    1 czerwca 2019 at 21:12

    Festiwal ignorancji trwa w najlepsze

  10. Avatar photo

    Roh

    1 czerwca 2019 at 23:42

    Siedzi Janicki dalej w klubie i syf robi. 0 honoru. Debil nawet wywiadu nie umi udzielic i przeprosic za swoja nieudolnosc.

  11. Avatar photo

    PanGoroli

    2 czerwca 2019 at 11:26

    Janicki, poznaniak, sprowadził GieKSie największą katastrofę w historii GieKSy – Bartnika, też poznaniaka (zbieg okoliczności??), który zarazem jest prezesem fanclubu smrodów. No i Bartnik, co robił, widzieliśmy wszyscy. To był po prostu kryminał, nadający się do prokuratora. Tpo był ostatni dzwonek, by przed przerwą zimową wywalić sabotażystę na zbity pysk. Prezes tego nie zrobił. I doprowadziło to do, jak wielu to przewidziało, do kolejnej katastrofy, spadku. Kosa miał prawo się tu mylić i bronić najpierw paszula, potem bartnika-szkodnika. Ale zasranym obowiązkiem prezesa było się pozbyć niekompetentnego menedżera, i mieć plan awaryjny, na wypadek, gdyby trzeba było w trybie pilnym kogoś mieć w zastępstwie za bartnika. Nie zrobił tego. Dni lecą, a tu ani sportowego, ani trenera, ani kadry, ani planu przygotowań. Na dobra sprawę, to sekcja piłkarska w tej chwili nie istnieje. I chwila – ten człowiek, który się nie zna, miałby zatrudniać kolejnego sportowego, skoro już pokazał, że tego nie potrafi???

    nie wiem, czy to podpucha, ale jakieś ciule tu zaczynają bronić cygana, że z rakowem zrobił awans. Ale to nie cygan robi tu różnicę, ale właściciel. Raków ma prywatnego, u nas jest miasto. Ciekawe, ile minut cygan pozostałby prezesem, gdyby zasunął pomysł, jak w GieKSie, o likwidacji rezerw… To by ło ewidentne posauniecie na szkodę klubu. Tak głupie, że aż nie wierzę, że nieświadome… Wyobrażacie sobie, że taki paszul, bartnik, czy janicki, siedzieliby tak długo w tym rakowie?

    Ja tu się tylko zastanawiam, czy tu nie mamy do czynienia ze świadomym sabotażem – t\n, jest jakiś nabywca GieKsy, robi się z sekcją syf, by potem ten ktoś mógł kupić GieKSę za mniejsze pieniądze. Nie widzę szans na jasną przyszłość, dopóki właścicielem będzie miasto. Mnie to teraz wygląda na bezczelne kręcenie lodów na boku pod szyldem GieKSy.

    • Avatar photo

      Roh

      2 czerwca 2019 at 15:10

      Cygan jakum niudacznikiem byl takim jest . On po prostu do Rakowa na gotowe przyszedl. Mial tan wszystko poukladane. W Rakowie sa ludzie ci na pilce sie znaja. Do tego bobry trener i zrobili awans. Zdziwilem sie kiedy dowiedziakem sie ze oni zatrudniaja Cygana. Potem gdzies wyczytalem ze on jest z czestochowy i to tlumaczy sprawe. Dalej jednak faceta uwazam za kompletnego laika.

  12. Avatar photo

    Dexter

    2 czerwca 2019 at 14:35

    Witam

    Poniżej linki z życiorysu osób z Rady Nadzorczej GKS Gieksa Katowice:
    Andrzej Noras
    https://www.gkskatowice.eu/uploads/assets/files/Życiorys%20Andrzej%20Noras.pdf
    Halina Wróbel
    https://siatkowka.gkskatowice.eu/uploads/assets/files/Wróbel%20Halina%20Życiorys.pdf
    Wojciech Andrzejewski
    https://siatkowka.gkskatowice.eu/uploads/assets/files/Wróbel%20Halina%20Życiorys.pdf
    Janusz Olesiński
    https://www.gkskatowice.eu/uploads/assets/files/Życiorys%20Janusz%20Olesiński.pdf
    Małgorzata Wojcik
    https://static.igpw.pl/pliki/raporty/1535633165-5782.pdf

    Swoją drogą nie powiem ciekawy skład miasto sobie wrzuciło do tej rady. Ciekawe czy ktoś z nich zna się na prowadzeniu takiego klubu.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga