Felietony Piłka nożna
Post scriprum do meczu w Szczecinie
Czas na podsumowanie wyjazdu do Szczecina na mecz 1/32 Fortuna Pucharu Polski. W tradycyjnym ‘Post scriptum” przedstawię Wam kulisy.
- Na wyjazd do Szczecina ciężko było skompletować skład z powodu terminu i odległości. W rezultacie pojechaliśmy okrojonym, ale zwartym składem: mój brat (foto) i ja (live, relacja).
- Z Jaworzna ruszyliśmy chwilę po 8:00 i z krótką przerwą na siku, co skończyło się śniadaniem u siwego Pana, w Szczecinie zameldowaliśmy się o godzinie 14:00.
- Młody w trakcie podróży odsypiał nocną zmianę, ale wielkie dzięki, że w ogóle zdecydował się na ten wyjazd.
- W Szczecinie udaliśmy się na kawę nad Odrą, gdzie Młody myśląc, że dwie godziny to kupa czasu, zagadywał do kelnerki, co można zwiedzić w okolicy. Młoda dziewczyna wyszła nawet z kawiarni, aby nam pokazać, co i gdzie jest, ale po wypiciu kawy udaliśmy się prosto na stadion.
- Na stadion wjechaliśmy ponad godzinę przed meczem, co spowodowało poszukiwanie akredytacji. Ochroniarz na bramie mówił, że mamy wchodzić, bo akredytacji nie ma, przy ponownej próbie odesłał nas na boczne boisko, jednak po telefonie do rzecznika prasowego okazało się, że akredytacje już czekają na bramie. Jak to się mówi do trzech razy sztuka, a ochroniarz, widząc nas z daleka, od razu wiedział, po co do niego idziemy i z uśmiechem, na twarzy szukał naszych akredytacji.
- Po zameldowaniu się na sektorze prasowym dostaliśmy składy i wodę od ludzi z klubu.
- Mecz rozgrywany był na bocznym boisku, ale murawa na nim to pierwsza klasa. Na pewno lepsza niż na ostatnim meczu na Bukowej.
- Kibice GieKSy siedzieli tuż obok sektora prasowego na boku trybuny i przez całe spotkanie głośno dopingowali swoją drużynę. Dwukrotnie Pogoń próbowała przekrzyczeć naszych fanatyków, ale było to po prostu niemożliwe.
- Gdy w doliczonym czasie meczu Kościelniak podwyższył prowadzenie, wszyscy kibice Pogoni zaczęli opuszczać stadion.
- Po meczu udaliśmy się na konferencję, której… nie było. Zbiliśmy więc tylko „piątki” z trenerem Górakiem i w drodze do samochodu skusiliśmy się jeszcze na stadionową giętą.
- W drodze powrotnej Młody siadł za sterami mojego poduszkowca, a ja robiłem dla Was galerię.
- Na powrocie nie udało nam się nic zjeść na Orlenie, bo skończyły im się hot-dogi, a trasa mijała bardzo przyjemnie, więc kolejny posiłek zaliczyliśmy dopiero w Katowicach, gdzie zameldowaliśmy się chwilę przed północą.
- W poniedziałek kolejny wyjazd do Opola, ale tym razem pojedzie ze mną Grzesiu. Niestety Tomkowi nie pasują tygodniowe wojaże i musimy radzić sobie sami.
- Dzięki za uwagę i do następnego!
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Łukasz Z.
3 września 2022 at 20:30
Wygraliśmy w lidze mistrzów! Przykro? To Wasz problem!!!!
Marcin z Wełnowca
4 września 2022 at 18:48
Uważasz, że jest jakiś kibic GieKSy, którego nie ucieszyła ta wygrana? A może sądzisz, że komuś odpowiada to, że nie uczestniczymy w wydarzeniach na żywo?
Marma prowokacja. Pisał to ktoś zza miedzy albo redaktor Czado.
Toczmek
4 września 2022 at 18:22
Do czego w tym artykule tyczy się Twój komentarz?
Łukasz Z.
4 września 2022 at 20:43
Komentarz nie tyczy się artykułu,ale całej sytuacji na stronie Gieksy. Prowokacja? Nie, męczy to co się dzieje wokół naszego klubu! Tylko tyle i aż tyle.
Toczmek
5 września 2022 at 08:18
Wszyscy cieszymy się z wygranej w CHL i wielkie brawa dla drużyny i trenera, ale to nie zmienia faktu, że prezes niszczy klub i jest przykro ponieważ zostało zepsute kolejne sportowe święto przez tego pana i jego działania.
Kato
5 września 2022 at 09:26
I owszem, co do odejścia. Tylko kiedy to nastąpi skoro długo jest w Klubie? I ile kibice mają siedzieć w domach z wszystkich sekcji? Nie dotyczy to tych dotychczasowo wyjazdowych lub ilu kibiców stanie się wyjazdowymi na ten czas aby zobaczyć mecz. I ile kosztują te wyjazdy a szczególnie te zagraniczne na LM, na co kibice czekali długi czas a ich nie stać.