Dołącz do nas

Felietony

Post scriptum do meczu z Bytovią

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Mecz z Bytovią był pierwszym z udziałem kibiców w tym roku. Bardzo późno, bo było to już szóste spotkanie, ale z wiadomych względów sympatycy naszego klubu nie mogli być obecni wcześniej ani u siebie, ani na wyjeździe.

1. Mimo to frekwencja nie powaliła na kolana. Słaba gra zespołu, coraz gorsze wyniki powodują, że aby wybrać się na Bukową trzeba być skrajnym masochistą. Do takich należą fanatycy GieKSy, bo gdyby nie oni, to na tym meczu zjawiłoby się około zero ludzi.

2. Przed meczem rozmawialiśmy z Grzegorzem Proksą, co możecie przeczytać na naszej stronie. Mamy nadzieję, że za słowami dyrektora sportowego pójdą także czyny. Daj Boże nam ludzi w zespole z takim podejściem, gotowych do poświęceń i walki do ostatniej kropli krwi. Marzenie…

3. Kilka osób na Forum GieKSy przed meczem pisało, że wygrana GieKSy to jest praktycznie pewniak i warto taki zakład postawić u bukmachera. Wiadomo, fatalna gra i wyniki ostatnio, frustracja kibiców, więc w meczu z teoretycznym słabeuszem powinna być mega spina i pewne zwycięstwo. Niestety piłkarze GKS wymykają się ze wszelkich reguł i nawet w takiej sytuacji są skłonni dalej grać padlinę.

4. W przerwie w kuluarach dziennikarze obserwujący to spotkanie byli autentycznie zniesmaczeni. Widzą – jak i my – drużynę od wielu, wielu lat, nawet w czasach pierwszej ligi potrafiącą grać efektowną piłkę. Teraz to jest obraz nędzy i rozpaczy.

5. Sytuację próbuje ratować GieKSik, który tym razem zabrał się za strzelanie z główki w przerwie. Zawodnicy rezerwowi mu dośrodkowali, a on tylko przystawiał swoją wielką głowę. Problem jest taki, że głowę ma miękką i zamiast skierować piłkę do bramki, futbolówka prawie strącała głowę GieKSika.

6. W końcówce mieliśmy spore spięcie pomiędzy zawodnikami obu drużyn. Można dywagować czy piłkarze GKS ruszyli z odpowiednią pomocą na odsiecz uderzonemu Bętkowskiemu. Z drugiej strony Kamil pokazał spore umiejętności aktorskie, skoro zmusił arbitra do pokazania czerwonej kartki dla rywala, zwijając się z bólu na murawie.

7. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 0:0, co spowodowało utrzymanie serii 6 meczów bytowian bez gola. Niestety GKS powoli buduje równie hańbiącą serię i póki co jest w połowie drogi – z trzema meczami bez trafienia.

8. Katowiczanie w sześciu meczach wygrali tylko raz. Jeśli zsumujemy wiosnę z tego sezonu, z tą z poprzednich rozgrywek wychodzi, że zespół wygrał zaledwie 3 na 22 mecze!

9. Wracając jeszcze do bójki. Po konferencji prasowej dziennikarz Sportu Dariusz Leśnikowski zapytał trenera Tomasza Kafarskiego, kto został odesłany na trybuny ze sztabu szkoleniowego Bytovii. Kafarski zniechęcony machnął ręką i od niechcenia powiedział „Nieee wieem. Będziemy to analizować”.

10. I żal tylko rzecznik prasowej pięknej Aidy, która nie przywykła do takich agresywnych zachowań, jak wśród zawodników. Pierwszy raz będą tak blisko awantury troszku się nam zestresowała i ten stres jej nie opuścił nawet podczas konferencji prasowej – co trochę było widać, ale tak naprawdę z tym stresem poradziła sobie świetnie i nie popełniła żadnego błędu!

11. Najbardziej kuriozalny obrazek jednak oglądaliśmy grubo po zakończeniu spotkania. Po konferencji prasowej skierowaliśmy się ku wyjściu ze stadionu, a było to pewnie ponad pół godziny po ostatnim gwizdku. Stadion pusty, kibice w drodze do domów, a może niektórzy już nawet w domu. Cisza, spokój. Patrzymy, a tu przed szatnią gości poustawiani ochroniarze w sile kilkunastu osób tworzą szpaler. Chroniący niby przed czym? Przed kibicami, którzy już pół godziny temu opuścili stadion. Powiedzmy sobie szczerze – to było totalnie debilne…

12. Teraz przed nami mecz z Siedlcami. Z wypowiedzi piłkarzy w różnych mediach można wysnuć wniosek, że generalnie wszystko jest w porządku, że po prostu słabsza forma jest czymś normalnym. Że walczą, ale im nie wychodzi. Że zdominowali zespół z Bytowa. Trener Skowronek zapewnia, że będą super przygotowani do następnego meczu. Oczywiście za pomocą mikrocyklu…

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    MAJCK

    14 kwietnia 2015 at 19:31

    12.TYLKO SIĘ ŚMIAĆ

  2. Avatar photo

    KOSZUTKA.EU

    14 kwietnia 2015 at 22:22

    Założenie władz Gieksy, trenera i UM Katowice jest jedno: kibic to debil.

  3. Avatar photo

    Anty GRZYB

    15 kwietnia 2015 at 09:28

    do 11 zgadzam sie ze traktuja nas jak debili i wszystko co jest wokul stadionu i na to tylko zagrozenie dla spoleczenstwa wiec tych kiboli trzeba rozjebac takie podejcie odbije sie czkawka nie jednemu nawet Prezesom i tej kurwie GRZYB ktora teraz stoi na bramie drugiej czyli tam gdzie sie wchodzi na blaszok UWAZAJCIE NA NIA BO WAM TEZ UDOWODNIC MA SZANSE ZE JEJ WSZYSTKO WOLNO NAWET ZROBIC KOLO DUPY KIBICOWI. KIBICOWI KTOREMY POTEM I TAK NIKT NIE POMORZE I PADNIE NA KASA ALBO NA ZAKAZ STADIONOWY A ONA BEDZIE SIE LANSOWAC PO SWOIM SOSNOWCU NA ul PRZEMSZY BIALEJ JAK TO GIEKSIARZY UPIERDALA

Odpowiedz

Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga