Piłka nożna
Post scriptum do meczu z Legionovią
Kolejne spotkanie za nami i po wygranej ze Skrą przyszła kolejna wygrana z Legionovią. Zgodnie z zasadą trenera Góraka my również myślimy już o kolejnym spotkaniu, ale na chwilę wróćmy jeszcze do sobotniego spotkania.
- Zacznijmy od końca — GieKSa zwolniła trenera. Byłby niezły clickbajt, bo trener rzeczywiście został zwolniony, ale zmiana nastąpiła w Legionovii. Marcin Sasal po porażce na Bukowej 1 rozstaje się z drużyną z Legionowa.
- Rozstaje się po serii porażek w I lidze, która po spotkaniu na Bukowej 1 doszła do 8 porażek z rzędu. Przedziwna historia, biorąc pod uwagę nieprzewidywalność wyników w II lidze oraz fakt, iż wcześniej w III lidze drużyna Sasala wygrywała wszystko jak leci.
- Wróćmy do GieKSy — nie dość, że wygraliśmy to jeszcze w końcówce. Zdarzało się wygrywać w ten sposób na wyjazdach, ale ciężko przypomnieć sobie ostatnią wygraną w 90. minucie, która miałaby jakieś znaczenie. Obserwując reakcję trybun widać było, jak kibice są spragnieni takich bramek.
- Kolejnego gola strzelił Arkadiusz Jędrych – 4 bramki w sezonie robią z niego najskuteczniejszego strzelca w zespole. Rywale obawiając się Jędrycha i spółki przy stałych fragmentach gry wystawiali trzech zawodników na szpicy. Zobaczymy, jak GieKSa będzie reagować na takie nowości taktyczne rywali.
- Po meczu Arkadiusz Woźniak udzielił wywiadu telewizji klubowej. Słuchaliśmy z boku i żartowaliśmy po nim, że Woźniak następny mecz ławka — nasz pomocnik pozwolił sobie na niezgodzenie się ze słowami trenera Góraka z konferencji prasowej. Jak zwykle piłkarze udzielają wywiadów mówiąc banałami, tak Woźniaka zawsze przyjemnie posłuchać.
- Po spotkaniu z Legionovią „bliskie spotkanie z prezesem” zaliczył Shellu — efektem tej rozmowy było zaproszenie do gabinetu prezesa w najbliższym czasie.
- Skoro zaczęliśmy od końca to wróćmy do początku spotkania – Katowiczanie zaprezentowali się w nowych koszulkach meczowych. Trzeba przyznać, że wyglądają one bardzo ładnie, a motyw Powstańczych Skrzydeł jest chyba pierwszym w historii trykotów motywem przewodnim.
- Ogólnie był to bardzo dobry weekend dla GieKSy — wygrali piłkarze, wygrały piłkarki 9:0 i wygrali hokeiści 7:0. Oby tak dalej!
- Kolejne trzy punkty w sobotę w Krakowie!
PS Kto jeszcze nie widział to zapraszamy do obejrzenia kulis spotkania z oficjalnej strony. A kto widział, to może jeszcze raz — jest co oglądać!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


jarek
17 września 2019 at 21:01
Ostatni taki mecz kojarzy mi się jak wszedł Goncerz przed końcem meczu i strzelił 2 bramki. Tą drugą dającą zwycięstwo koło 90 minuty z karnego.
Adamo
18 września 2019 at 09:46
Brawo GKS
KaTe
18 września 2019 at 17:10
ad.5
Teraz wiadomo, dlaczego na stronie klubowej, zamiast wypowiedzi Woźniaka wyświetla się znowu konferencja prasowa trenerów. Cenzura!