Piłka nożna
Post scriptum do meczu z Odrą
Pisanie tych post scriptów po meczach u siebie zaczyna się powoli mijać z celem. Pierwotnie bowiem miały one służyć pokazywaniu jakichś zakulisowych spraw lub ciekawostek meczowych. Spotkania u siebie od dłuższego czasu są jednak tak bezbarwne, tak pozbawione czegoś nietypowego, że naprawdę artykuły te są coraz krótsze.
1. Wszyscy oczywiście żyliśmy tym, jaka będzie przyszłość trenera Paszulewicza. No i po zremisowanym meczu wydawało się, że oficjalnie poda się do dymisji. Nie wiadomo, po co była ta cała szopka z oddzielną konferencją, bo nie miała ona w sobie nic nietypowego.
2. Na spotkaniu za to obecny był Robert Góralczyk, który awizowany jest na nowego szkoleniowca GieKSy. Były asystent Adama Nawałki w reprezentacji jest stałym bywalcem na Bukowej, więc akurat ta konkretna wizyta niczego nie musi sugerować. Zobaczymy.
3. Frekwencja na meczu była beznadziejna. Trudno naprawdę się jednak dziwić kibicom, którzy nie mają ochoty przychodzić na mecze. Lata upokorzeń i oglądania takiego bagna zniechęca coraz to kolejne grupy sympatyków GieKSy.
4. Pierwszy mecz na Bukowej i pierwszą bramkę zaliczyli odpowiednio – Bartosz Śpiączka i Arkadiusz Woźniak.
5. Mecz transmitowany w Polsacie był w porze spotkań Ligi Mistrzów. Ciekawe ilu postronnych obserwatorów zdecydowało się oglądać to pierwszoligowe badziewie.
6. Problem w tym, że nie ma czasu na odpoczynek od patrzenia się na to. Co trzy dni mecze i już pojutrze gramy z Puszczą Niepołomice.
7. Napisalibyśmy, tylko trzy punkty. Ale nie będziemy się ośmieszać tym życzeniowym myśleniem. Jak mają wygrać, to wygrają. Grunt, że już bez Paszulewicza.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Piotr
21 września 2018 at 16:36
Bramke strzelił Woźniak i Puchacz 😉
kosa
21 września 2018 at 20:49
@Piotr nie twierdzimy inaczej.
KaTe
21 września 2018 at 21:13
ad. 4
Ani gola nie strzelił Śpiączka, ani nie był to pierwszy mecz Woźniaka na Bukowej (w barwach Gieksy)
kosa
21 września 2018 at 21:24
@KaTe polecamy czytać ze zrozumieniem.
Scifo
22 września 2018 at 00:09
Kosa poprawiasz dwóch gości, a zdanie jest niefortunne. Tego nie czyta się lekko, chyba że taki był Twój cel – ciężkie granie i czytanie.
PanGoroli
22 września 2018 at 00:19
Więcej czytac i nie będzie problemów ze zrozumieniem, gdy cos napisane zgrabnie.
kosa
22 września 2018 at 15:11
Scifo nie ja to pisałem, ale nie jest to niefortunnie napisane, tylko w 100 proc. poprawnie. PanGoroli idealnie podsumował temat.
KaTe
22 września 2018 at 21:17
Jeśli w zamyśle autora było iż: był to pierwszy wspólny mecz tych zawodników i solidarny udział w bramce… to gratuluję czytelności wywodu i lekkości pióra
kosa
22 września 2018 at 21:35
@KaTe już jesteś bliżej, ale dalej daleko.
mzG
25 września 2018 at 01:35
Słowo klucz „odpowiednio”
🙂