Dołącz do nas

Piłka nożna

[RELACJA] Porażka z Górnikiem w Wodzisławiu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

22 czerwca GKS Katowice rozegrał swój pierwszy sparing przed sezonem 2019/2020. Rywalem GieKSy był Górnik Zabrze. Mecz odbył się na obiekcie Gosław Sport Center w Wodzisławiu Śląskim.

Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, a najbliżej zdobycia gola był Arkadiusz Woźniak, który po rzucie rożnym głową przymierzył pod poprzeczkę, jednak bramkarz zdołał odbić piłkę. Na początku drugiej połowy wynik spotkania powinien otworzyć Szymon Małecki, który nie trafił do pustej bramki po podaniu Dominika Bronisławskiego. Później inicjatywę przejęli Zabrzanie, czego efektem były dwie bramki Jesusa Jimeneza. Pierwsza z nich padła w 69. minucie po błędzie naszego nowego zawodnika Grzegorza Janiszewskiego, który podał mu piłkę, drugą z kolei zdobył w 82. minucie po dośrodkowaniu w pole karne. Mecz zakończył się wynikiem 0:2.

Górnik Zabrze – GKS Katowice 2:0
Bramki: Jimenez x2

Górnik Zabrze: Dawid Kudła (73′ Martin Chudý) – Dariusz Pawłowski (64′ Boris Sekulić), Aleksander Paluszek (64′ Przemysław Wiśniewski), Krzysztof Kubica (64′ Daniel Ściślak), Adrian Gryszkiewicz – Ishmael Baidoo (64′ Mateusz Matras), Wojciech Hajda (46′ Bartłomiej Eizenchart), Maciej Ambrosiewicz (64′ Szymon Matuszek), Alasana Manneh (64′ Kamil Zapolnik), Arthur Njo-Léa (64′ Jesús Jiménez) – Kempes Tekiela (46′ Michał Rostkowski, 64′ Łukasz Wolsztyński).

GKS Katowice: Bartosz Mrozek (30′ Szymon Frankowski, 60′ Konrad Piskorz) – Mateusz Mączyński (30′ Adrian Frańczak, 60′ Thomas Skiba) , Radek Dejmek (45′ Grzegorz Janiszewski), Mateusz Kamiński (45′ Arkadiusz Jędrych), Kacper Michalski (45′ Zbigniew Wojciechowski) – testowany (45′ Kacper Tabiś), Jakub Habusta (45′ Patryk Grychtolik), Adrian Błąd (45′ Dominik Bronisławski) Michał Gałecki (45′ Bartłomiej Poczobut) Mateusz Kompanicki (45′ Szymon Małecki) – Arkadiusz Woźniak (30′ Bartłomiej Marchewka, 60′ Daniel Rumin).

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

4 komentarze

  1. Avatar photo

    KaTe

    22 czerwca 2019 at 20:33

    I znowu bawimy się w ogrywanie komuś zawodników. Wypożyczenia, w których nie ma ustalonej ceny wykupu są bez sensu! Ciekawe, czy Lech i Górnik będą naciskać, by Mrozek i Michalski grali jak najwięcej…?
    A z innej beczki: ilu meczów potrzebuje Górak, by stwierdzić, że Woźniak nie nadaje się do ataku?

  2. Avatar photo

    baxxi77

    23 czerwca 2019 at 11:31

    doKaTe@ wystarczyło mu pół godziny

  3. Avatar photo

    pablo eskobar

    23 czerwca 2019 at 12:47

    to jest zawodnik na max 3 lige a obawiam sie ze i na 4

  4. Avatar photo

    Solski

    23 czerwca 2019 at 21:03

    A po co nam Mrozek (tym bardziej w lecie) jak mamy Frankowskiego?
    Mamy kogo w bramce ogrywać. Wg mnie będzie to tak jak wspomniał KaTe ogrywanie komuś i szkolenie młodego. Po co? Za co? A może w Rozwoju mają jeszcze jednego takiego Mrozka i warto byłyby mu się przyjżeć?

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga