Piłka nożna
Sebastian Tarnowski sędzią w sobotę. Gałecki zawieszony
Sobotnią rywalizację na Bukowej pomiędzy GKS-em Katowice a Pogonią Siedlce poprowadzi Sebastian Tarnowski z Wrocławia. Na liniach asystować mu będą Maciej Kosarzecki oraz Karolina Skalska-Jakubaszek, a w rolę arbitra technicznego wcieli się Ewa Żyła.
Sebastian Tarnowski to bardzo doświadczony i doskonale znany większości kibicom sędzia. W ciągu ostatniej dekady prowadził wiele meczów na szczeblu centralnym, lecz ani razu nie było mu dane być „głównym” w Ekstraklasie. Swój debiut na najwyższym jak do tej pory poziomie, na którym gwizdał, czyli I lidze zaliczył 4 września 2012 roku w Świnoujściu. Został wtedy wyznaczony do poprowadzenia spotkania Flota – Olimpia Grudziądz. W swoim premierowym występie na zapleczu Ekstraklasy miał sporo roboty i był zmuszony ośmiokrotnie karać zawodników obu zespołów żółtymi kartkami. Co ciekawe w końcówce tamtego meczu Tarnowski podyktował rzut karny dla gości, którego nie wykorzystał grający do niedawna w GieKSie … Adrian Frańczak. Dla 40-letniego rozjemcy licznik meczów w I lidze zatrzymał się ostatecznie na 54 występach. Łącznie w tych spotkaniach pokazał 256 żółtych kartek, co daje mu solidną średnią 4,74 kartki na mecz.
Przed rozpoczęciem aktualnego sezonu jego notowania w PZPN znacząco spadły i został on zdegradowany z grupy sędziowskiej Top Amator A do Top Amator B. Mecz GieKSy z Pogonią Siedlce będzie dla niego szóstym w bieżących rozgrywkach II ligi. W 8 kolejce prowadził on nawet mecz naszych sobotnich rywali w Bytowie, który Pogoń wygrała 3:1.
Dla nas natomiast będzie to jubileuszowe spotkanie z Sebastianem Tarnowskim, któremu przyjdzie po raz 10 „gwizdać” mecz GieKSy. Bilans tych spotkań jest dla nas dodatni, ponieważ wygraliśmy 5 razy, raz był remis, a trzykrotnie schodziliśmy z boiska pokonani.
Wszystkie mecze Tarnowskiego “gwizdane” GieKSie:
2012/13
Zawisza Bydgoszcz – GKS Katowice 1:0
GKS Katowice – Stomil Olsztyn 4:2
2013/14
GKS Katowice – Arka Gdynia 2:0
GKS Katowice – Kolejarz Stróże 2:2
2017/18
Stal Mielec – GKS Katowice 3:2
GKS Katowice – Miedź Legnica 1:0
GKS Katowice – Raków Częstochowa 2:1
2018/19
GKS Katowice – Podbeskidzie 0:1
GKS Jastrzębie – GKS Katowice 1:2
Bilans: 5 zwycięstw, 1 remis, 3 porażki, bramki 15:11
Raport Kartkowy
W sobotnim spotkaniu w naszych szeregach zabraknie niestety zawieszonego za nadmiar żółtych kartek Michała Gałeckiego, natomiast w drużynie gości nikt nie jest zmuszony pauzować.
Stan kartek po 14. rozegranych kolejkach:
Kacper Michalski – 6 ŻK + 1 CK
Michał Gałecki – 4 ŻK – ZAWIESZONY
Grzegorz Rogala – 3 ŻK
Szymon Kiebzak – 2 ŻK
Bartosz Mrozek – 2 ŻK
Zbigniew Wojciechowski – 2 ŻK
Maciej Stefanowicz – 2 ŻK
Jakub Habusta – 2 ŻK
Arkadiusz Woźniak – 1 ŻK
Radek Dejmek – 1 ŻK
Łukasz Wroński – 1 ŻK
Mateusz Kompanicki – 1 ŻK
Kacper Tabiś – 1 ŻK
Daniel Rumin – 1 ŻK
Patryk Grychtolik – 1 ŻK
Arkadiusz Jędrych – 1 ŻK
Adrian Błąd – 1 ŻK
Pogoda
Sobotni mecz GieKSy z Pogonią Siedlce będzie rozgrywany przy naprawdę dobrych warunkach atmosferycznych. Zachmurzenie będzie niewielkie, a termometry wskazywać będą około 16 stopni Celsjusza. Szanse na opady deszczu są niemal zerowe.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna
Rafał Strączek: To duża sprawa
Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.
Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.
Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak: Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.
Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek: To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.
Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak: Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.
Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.
Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek: Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.
Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.
Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.
W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak: Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.
Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek: Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.
Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak: To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.
Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.
Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.
Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.


Najnowsze komentarze