Siatkówka
Siatkarska czapa czyli – Co słychać w sieci? – po wygranej w Radomiu
Pierwsza prasówka w nowym sezonie, po wygranej GieKSy, to sama przyjemność. Oby tak częściej 🙂
katowickisport.pl – Koncertowa gra GKS-u Katowice i wygrana na inaugurację
Siatkarze GKS-u Katowice udanie zainaugurowali sezon. W wyjazdowym meczu, na trudnym terenie pokonali Cerrad Czarni Radom 3:1. Biorąc pod uwagę tylko dwa pierwsze sety różnica klas była miażdżąca. Katowiczanie w każdym elemencie przewyższali rywali z Radomia. Świetnie spisywali się w bloku, popełniali mało błędów w ataku… W efekcie wygrali kolejno do 15 oraz do 16. Wtedy wydawało się, że podopieczni Piotra Gruszki do Katowic wrócą z gładkim 3:0. Załamanie przyszło w trzecim secie. Gospodarze walczyli dzielnie, gra przebiegała punkt za punkt, jednak ostatecznie w tej partii lepsi okazali się radomianie. Nie mniej emocji przyniosła czwarta, a jak się później okazało, ostatnia partia. Początek należał bezdyskusyjnie do GKS-u, o czym świadczy wypracowana 5-punktowa przewaga (9:4). Rywale jednak jeszcze raz zerwali się do walki odrabiając straty i do samego końca mając katowiczan na wyciągniecie ręki. Ostatecznie wojnę nerwów wygrał GKS, którego siatkarze mogli się cieszyć z inauguracyjnego zwycięstwa. (…)
siatka.org – PL: GKS wywiózł z Radomia trzy punkty
Doskonale rozpoczęli drugi sezon w PlusLidze siatkarze GKS-u Katowice. Podopieczni trenera Piotra Gruszki zdobyli komplet punktów na trudnym terenie, wygrywając 3:1 z Cerrad Czarnymi w Radomiu. Gospodarze tylko w trzecim secie, gdy poprawili nieco przyjęcie zagrywki, okazali się lepsi od rywali. W czwartym mimo wyrównanej walki nie zdołali pokonać katowiczan. (…)
siatka.org – Piotr Gruszka: Nie czuję, że mnie nie było z zespołem
(…) Szkoleniowiec GKS-u Katowice może być zadowolony z inauguracyjnego sezonu PlusLigi. Jego podopieczni pokonali na wyjeździe Cerrad Czarnych Radom, wygrywając 3:1. O ile dwa pierwsze sety przebiegły pod całkowitą kontrolą ekipy gości, o tyle po 10-minutowej przerwie przejęli inicjatywę. Niewiele brakowało, by doprowadzili do tie-breaka, bowiem ze stanu 16:21 zrobiło się po 22. – Emocje się zaczęły, co było widać w meczu z Cerrad Czarnymi Radom, końcówka tego spotkania była trudna. Cieszę się z tego, że na początku bardzo dobrze zagrywaliśmy, co przełożyło się na naszą dyspozycję w bloku. Wiadomo, że gospodarz grający przy takiej publiczności zawsze złapie moment, w którym będzie dominował, tak właśnie było w secie numer trzy. A czwarta partia to już gra typowo na błędy – analizował trener. W związku z tym, że Piotr Gruszka znalazł się w sztabie reprezentacji Polski, nie był obecny przez cały okres przygotowawczy swoich klubowych podopiecznych. Jak sam podkreślił, mógł liczyć na swoim współpracowników – Andrzeja Zahorskiego i Grzegorza Słabego. – To nie jest tak, że ja do zespołu przyjechałem wczoraj. W najtrudniejszym, pierwszym okresie przygotowania motorycznego i fizycznego miałem spokojną głowę, bo wiedziałem, kogo mam w sztabie. Dzięki temu zupełnie nie musiałem się obawiać, w jakiej formie będą zawodnicy. Jeśli chodzi o sprawy techniczne, nad którymi później pracowaliśmy, również mój asystent świetnie sobie poradził. Byliśmy w stałym kontakcie. Na najważniejszą część przygotowań, czyli granie i tworzenie atmosfery na boisku podczas turniejów, już byłem, więc nawet nie czuję, że mnie nie było przez cały okres z drużyną – zdradził opiekun katowickiego zespołu. (…)
sportowefakty.wp.pl – Cerrad Czarni-GKS: udana, trzypunktowa inauguracja gości
W pojedynku drużyn prowadzonych przez kandydatów na trenera reprezentacji Polski, GKS Katowice odniósł wyjazdowe zwycięstwo nad Cerradem Czarnymi Radom. Podopieczni Piotra Gruszki ograli zespół Roberta Prygla 3:1. MVP został wybrany Marcin Komenda. (…)
sportowefakty.wp.pl – Treningi Marcina Komendy z reprezentacją okazały się nieocenione
(…) Jak sam przyznaje, treningi z kadrą dały mu bardzo wiele, pozwoliły wzmocnić pewność siebie. Widać to było w wygranym 3:1 starciu w Hali MOSiR. – Bardzo dużo dało mi to, że mogłem trenować i przebywać z zawodnikami, którzy grają na najwyższym poziomie. Wiadomo, że nie wystąpiłem w żadnym oficjalnym spotkaniu, ale same treningi dają dużo, wiesz później, jak się zachować w trudnej sytuacji, w trudnym momencie. To bardzo ważne, bo w siatkówce często są momenty „stykowe” i trzeba wtedy pokazać odporność psychiczną – powiedział rozgrywający. (…) – Wydaje mi się, że pokazaliśmy to, że mamy zespół mocny psychicznie i potrafimy w trudnych momentach wyjść cało z ciężkiej sytuacji. Bardzo mnie to cieszy. Trochę „przestaliśmy” trzeciego seta. Nie powinno nam się to zdarzyć i na pewno wyciągniemy z tego wnioski – zapowiedział Komenda. – Może lepiej, że stało się to w pierwszej kolejce, bo mamy czas na to, aby ten aspekt wyeliminować i utrzymywać koncentrację po dziesięciominutowej przerwie, a nie „przesypiać” trzecią partię. Fajnie, że wygraliśmy za trzy punkty, to jest najważniejsze. Na koniec sezonu nikt nie będzie patrzył, czy wygraliśmy 3:0, czy 3:1 – kontynuował 21-latek. Co było powodem przestoju GKS-u w końcówce czwartej odsłony? – Może moje wybory nie były najlepsze… Ciężko powiedzieć „na gorąco”, tuż po zakończeniu meczu. Trzeba to przeanalizować. Po prostu nie skończyliśmy kilku piłek, na wideo zobaczymy, kto był za to odpowiedzialny. Sam jestem ciekaw, co zawiniło. Mimo tego, że straciliśmy te cztery-pięć punktów z rzędu, to i tak pokazaliśmy siłę w decydującym momencie – podkreślił. (…)
siatkowka24.com – Gonzalo Quiroga: Piotr Gruszka to jeden z najlepszych trenerów z jakim miałem okazję współpracować
(…) Co możesz powiedzieć o drużynie GKS-u Katowice? – Wszystko jest w jak najlepszym porządku, koledzy z zespołu oraz sztab szkoleniowy z trenerem na czele są dla mnie bardzo mili. To samo mogę powiedzieć o ludziach z miasta, jedyne co mi się nie podoba to fakt, że zbyt rzadko widzę ostatnio słońce. Mam nadzieje na zmianę takiego widoku za oknem mojego mieszkania i pogoda ulegnie znacznej poprawie. Zastanawiam się czy są rzeczy, które cię zaskoczyły w naszym kraju? – Ciężko znaleźć aspekty życia w Polsce, które zaskoczyły mnie jakoś szczególnie. W latach 2014-2016 grałem w lidze włoskiej i miałem okazje poznać nieco europejskiej kultury, i wiele rzeczy w tych krajach jest do siebie podobnych. W Polsce trafiłeś pod rękę legendy naszej siatkówki – Piotra Gruszki. Co możesz powiedzieć o nim jako trenerze? – Mogę na pewno powiedzieć, że to jeden z najlepszych trenerów z jakimi miałem okazję do tej pory pracować. Niebagatelne znaczenie ma fakt, że w przeszłości Piotr Gruszka był znakomitym siatkarzem i doskonale rozumie to, co czujemy na boisku. Bardzo dobrze przebiega jego współpraca ze sztabem szkoleniowym, cała ekipa zna się świetnie i razem tworzą zgraną drużynę. Podoba mi się, że Piotr Gruszka stara się na bieżąco, nierzadko podczas zajęć przerywając je, wskazywać nam błędy, które robimy i co zrobić aby unikać ich w przeszłości. Co możesz powiedzieć o Polsce, o naszym kraju? – To mój pierwszy raz w Polsce, na razie nie miałem zbyt wiele czasu na to pozwiedzać polskie miasta, poznać lepiej Wasz kraj. Sporo trenujemy i jeździmy na turnieje, ale gdy tylko w trakcie sezonu ligowego zdarzy się, że będziemy mieli chwilkę wolnego z całą pewnością wykorzystam intensywnie ten czas. Chciałbym odwiedzić Kraków, który jest naprawdę pięknym miastem z bogatą historią, to samo mogę zresztą powiedzieć o Katowicach. Przyzwyczaję się do pogody, która na razie mnie zabija (śmiech) i będzie na pewno zdecydowanie lepiej. (…) Jakie są twoje oczekiwania przed tym sezonem? Pytam zarówno o twoją osobę, jak i drużynę. – Chciałbym pomóc drużynie tak mocno jak tylko potrafię, nie przyszedłem tutaj z wielkim oczekiwaniami, ja po prostu chce robić swoje. Chce z dnia na dzień stawać się coraz lepszym zawodnikiem. Jeśli chodzi o nasz zespół, to zaczyna wszystko to wyglądać coraz lepiej i jestem przekonany, że razem sprawimy nie jedną niespodziankę. Fakt, że mieszkacie z Rodrigo w tym samym kraju, a nawet w tej samej części Polski mocno Wam pomaga? – Z całą pewnością to, że mieszkamy bardzo blisko od siebie jest dla nas bardzo pomocne. Jeśli czujesz wsparcie rodziny, najbliższych osób to jest ci łatwiej zaadoptować się do życia za granicą. Ucieszyłem się bardzo mocno, gdy usłyszałem od niego, że w przyszłym sezonie będzie grał w ekipie Jastrzębskiego Węgla.
wksczarni.pl – Czterosetowa walka dla GKS-u Katowice
(…) Dwa pierwsze sety to dominacja zespołu z Katowic. GKS nie tyle co prezentował od początku doskonałą dyspozycję na zagrywce, co Cerrad Czarni Radom mieli duże problemy z dokładnym przyjęciem. Przewaga podopiecznych Piotra Gruszki w pierwszej i drugiej partii nie podlegała dyskusji. Wygrane 25:15 oraz 25:16 dały katowiczanom już pierwsze punkty w tym sezonie. – Przez dwa sety kompletnie nie udawało nam się przyjąć zagrywki. W tym elemencie był ogromny bałagan – podkreślił po spotkaniu Robert Prygiel, szkoleniowiec Cerrad Czarnych Radom. Po dziesięciominutowej przerwie zobaczyliśmy zespół WKS-u jaki chcielibyśmy oglądać za każdym razem. Na pozycji libero, z powodu kontuzji zmieniony został Kacper Wasilewski. W jego miejsce pojawił się Kamil Kwasowski, który w znaczący sposób poprawił grę Cerrad Czarnych Radom. W trzecim secie, to podopieczni Roberta Prygla narzucili swój rytm gry, pieczętując zwycięstwo w tej partii 25:19. Niestety ostatnie słowo w tym meczu należało do gości z Katowic. GKS postawił przysłowiową „kropkę nad i” wygrywając po świetnej walce w końcówce 25:23. Pierwszy komplet punktów, w tym sezonie zainkasowali zatem zawodnicy GKS-u Katowice. (…)
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Zapraszamy do galerii z Krynicy, gdzie GieKSa mierzyła się z Zagłębiem Sosnowiec w ramach Pucharu Polski. Niestety, kolejny raz odpadaliśmy w półfinale.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.


Najnowsze komentarze