Dołącz do nas

Siatkówka

Siatkarska krótka przesunięta – [2] – Rozczarowujący występ GieKSy w Spodku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

STATYSTYKI MECZOWE GKS-u

Czas trwania spotkania – Mecz GKS-u z Łuczniczką trwał 112 minut, z czego I set 25 min. – II set 29 min. – III set 27 min. – IV set 31 min.
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – GKS 22: zagrywka 14, atak 3, siatka 2, inne 3.
Punkty oddane przez błędy własne – GKS 32: zagrywka 23, atak 6, siatka 1, inne 2.

Ilość zdobytych punktów – GKS 75: Butryn 23, Quiroga 18, Kapelus 14, Pietraszko 10, Sobański 3, Krulicki 2, Komenda 2, Kalembka 1, Fijałek 1, Kohut 1.
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 19: Butryn 5, Kapelus 4, Pietraszko 4, Quiroga 3, Komenda 1, Kohut 1, Sobański 1.
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 56: Butryn 18, Quiroga 15, Kapelus 10, Pietraszko 6, Krulicki 2, Sobański 2, Komenda 1, Kalembka 1, Fijałek 1.
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 34: Quiroga 14, Butryn 12, Kapelus 8, Pietraszko 5, Krulicki 1, Kalembka 1, Fijałek -1, Sobański -1, Witczak -2, Kohut -3.

Ilość zagrywek – GKS 98: Kapelus 17, Pietraszko 15, Quiroga 15, Butryn 13, Komenda 10, Krulicki 8, Kohut 7, Fijałek 6, Sobański 3, Witczak 2, Kalembka 2.
Ilość błędów na zagrywce – GKS 23: Pietraszko 5, Butryn 4, Kapelus 4, Komenda 2, Fijałek 2, Kohut 2, Quiroga 2, Krulicki 1, Sobański 1.
Ilość asów serwisowych – GKS 1: Quiroga 1.

Ilość przyjęć – GKS 87: Kapelus 44, Quiroga 26, Stańczak 13, Sobański 4.
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 2: Kapelus 1, Sobański 1.
Procent przyjęcia dokładnego (perfekcyjne oraz dobre) – GKS 59%: Kapelus 64%, Stańczak 62%, Sobański 50%, Quiroga 50%.
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 36%: Kapelus 39%, Stańczak 38%, Quiroga 31%, Sobański 25%.

Ilość ataków – GKS 124: Butryn 38, Quiroga 31, Kapelus 24, Pietraszko 8, Sobański 6, Krulicki 5, Kohut 4, Witczak 3, Komenda 2, Kalembka 2, Fijałek 1.
Ilość błędów w ataku – GKS 6: Butryn 4, Witczak 1, Quiroga 1.
Ilość ataków zablokowanych – GKS 10: Butryn 3, Kohut 2, Sobański 2, Witczak 1, Kapelus 1, Quiroga 1.
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 64: Butryn 21, Quiroga 16, Kapelus 14, Pietraszko 6, Krulicki 2, Sobański 2, Kalembka 1, Fijałek 1, Kohut 1.
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 52%: Fijałek 100%, Pietraszko 75%, Kapelus 58%, Butryn 55%, Quiroga 52%, Kalembka 50%, Krulicki 40%, Sobański 33%, Kohut 25%, Witczak 0%, Komenda 0%.

Ilość bloków punktowych – GKS 10: Pietraszko 4, Komenda 2, Butryn 2, Sobański 1, Quiroga 1.
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 1: Quiroga 1.

 

Mecz zaczął się zgodnie z oczekiwaniami i od początku to GKS miał inicjatywę, prowadzenie od 3:0 poprzez 7:3 i 8:5 do 14:12. Świetnie zaczęliśmy grę blokiem mając w tym początkowym okresie aż 5 punktów zdobytych w tym elemencie, czyli połowę z całego spotkania! Niestety im dalej w las, tym nasza gra wyglądała coraz gorzej. Wystarczy nadmienić, że od tego momentu aż do końce tego seta, zdobyliśmy zaledwie 3 punkty po własnych skutecznych atakach! Gdyby nie błędy w zagrywce gości, to mogliśmy przegrać tę partię jeszcze wyżej. Skuteczność w ataku GKS miał tylko 36% przy 48% Łuczniczki, co w punktach dało wynik 10:12. Obie ekipy miały po 5 bloków. W błędach własnych GieKSa 8, a bydgoszczanie 7. Przyjęcie lepsze po naszej stronie – dokładne na poziomie 65% do 50%, a perfekcyjne na poziomie 35% do 44%. Ciężar punktowy wzięli na swe barki Pietraszko i Butryn po 6 oczek.

Druga partia w sumie była bardzo wyrównana, prowadzenie zmieniało się kilkukrotnie. Zaczęło się od prowadzenia gości 6:7, potem było 11:10 dla GKS-u, następnie znów górą byli bydgoszczanie 14:15 i ponownie lepsza GieKSa 18:17. Potem był „pechowy” challenge wywołany przez rywali, gdy Quiroga skutecznie zakończył naszą kontrę, ale wideo wykazało dotknięcie siatki przez Argentyńczyka. I tak zdeprymowała ta zmiana decyzji sędziowskiej naszych siatkarzy, że od tego momentu znów mieli problem ze skończeniem własnych ataków (zaledwie 3 takie punkty do końca tego seta), co goście skrzętnie wykorzystali. Skuteczność w ataku i tak była lepsza niż w poprzednim secie – GKS miał 58% przy 64% Łuczniczki, ale w punktach mieliśmy oczko więcej – 19:18. Obie drużyny nie radziły sobie na zagrywce i w bloku, tu GieKSa miała tylko 1 blok, a goście 1 blok i as serwisowy, czyli łącznie w zdobytych punktach po własnych akcjach był remis 20:20. Zdecydowały błędy własne, których GKS miał 5, a bydgoszczanie tylko 3. W przyjęciu stabilniej u naszych siatkarzy – dokładne na poziomie 50% do 33%, a perfekcyjne na poziomie 32% do 24%. Najlepiej punktowali Kapelus (7 oczek) i Quiroga (6 oczek).

Trzeci set znów wyrównany, ale pełen kontrastów. Lepiej zaczęli goście (5:6), w środkowej części mecz z naszą małą przewagą (13:10 i 16:14). Na chwilę straciliśmy prowadzenie (17:18), by od razu je odzyskać (19:18). Od stanu 20:20 tym razem to bydgoszczanie się pogubili w ataku, nie kończąc już żadnej własnej akcji do końca tej partii! I gdyby nie nasza zagrywka, a właściwie to jej brak, wynik tej partii byłby korzystniejszy dla naszego zespołu. Skuteczność w ataku ze sporą przewagą dla nas – GKS miał 64% przy 50% Łuczniczki – w punktach wyliczono aż 18:13. Jeden as serwisowy oraz dwa bloki przy zerowym dorobku gości, dały nam ogromną przewagę w skończeniu własnych akcji na 21:13! Niestety błędami własnymi wciąż trzymaliśmy naszych rywali „w grze”. GieKSa miała aż 10 (w tym 7 z zagrywki) przy tylko 4 Łuczniczki. I stąd nasza minimalna wygrana w tej partii. Przyjęcie tym razem się wyrównało – dokładne na poziomie 48% do 47%, a perfekcyjne na poziomie 33% do 24%. Za punktowanie odpowiedzialni byli Butryn (8 oczek) i Quiroga (7 oczek).

 

Czwarta partia od początku z małą przewagą Łuczniczki i wciąż z goniącym GKS-em wynik. Wystarczy nadmienić, że w tym secie GieKSa prowadziła tylko 1 raz! i to w decydującej grze na przewagi. Goście prowadzili 2-4 oczkami z rzadka dopuszczając do wyniku remisowego. Przy rezultacie 21:24 już mało który z kibiców wierzył w odwrócenie losów tej partii. Cudem wyszliśmy na remis z tej sytuacji, gdy Butryn na kontrze skończył z trudnej piłki, a potem zablokował atak MVP tego spotkania Pawła Gryca. Emocje sięgnęły zenitu gdy Sobański zablokował atak Rohnki i wyszliśmy na wspomniane wyżej prowadzenie 26:25, tie break wydawał się na wyciągnięcie ręki. Niestety sytuacja szybko się odwróciła, gdy po asie serwisowym przyjmującego gości, straciliśmy tę przewagę na skończenie seta (26:27). Może byłaby jeszcze szansa na powalczenie gdyby dwóch ostatnich piłek nie dostał w ataku mało grający w tym meczu Rafał Sobański, gdyby…

Ogólnie pierwszy mecz nowego sezonu na domowym parkiecie trzeba uznać za rozczarowujący, tym bardziej, że kilka dni wcześniej zagraliśmy dobre spotkanie w Radomiu i tym bardziej, że rywale z Bydgoszczy byli ewidentnie w zasięgu naszego zespołu. Trzeba to sobie jasno powiedzieć, że gra GieKSy była słaba (wyniki setów są troszkę mylące), tylko momentami pokazując duży potencjał który drzemie w tej drużynie. Spotkanie to przegraliśmy głównie z powodu zbyt dużej ilości błędów własnych, których było 32 w tym aż 23 w zagrywce! No jeszcze tylko 2 oczka i oddalibyśmy rywalom jednego, całego seta zepsutym serwisem w prezencie! Mieliśmy też problem ze skończeniem ataków po własnej zagrywce, innymi słowy „po kontrze”, takich akcji zmarnowaliśmy zbyt dużo. Zagrywka jeśli już przeszła na stronę rywala to była zbyt łatwa do odbioru i stąd utrudniona była też gra na siatce oraz dodatkowo mieliśmy ogromne problemy aby zatrzymać atakującego Łuczniczki. Tylko za przyjęcie można naszych graczy pochwalić, ale zupełnie nie przełożyło się to na wynik końcowy.
Końcowe liczby wyglądały tak. Skuteczność w ataku w GKS-ie 52% do 54% Łuczniczki – w punktach 64:58. Asy serwisowe – GKS 1 i goście 2, w blokach punktowych remis po 10. Łączna punktacja po skończonych własnych akcjach – 75:70 dla GKS-u. Błędy własne: GieKSa 32, a Łuczniczka 22. Przyjęcie: dokładne na poziomie 59% do 45%, a perfekcyjne na poziomie 36% do 32%. Nasi najrówniej grający siatkarze w tym meczu to Karol Butryn – 23 punkty (55% skuteczności w ataku) i Gonzalo Quiroga – 18 punktów (52% skuteczności) oraz Serhij Kapelus – 14 punktów (58% skuteczności).

 

ŁĄCZNE STATYSTYKI MECZOWE GKS-u – po 2 meczach (8 setów)

Bilans meczów łącznie – 1:1 – Bilans punktów – 3:3 – Bilans setów – 4:4 – Bilans małych punktów – 191:181
Bilans meczów „u siebie” – 0:1 – Bilans punktów – 0:3 – Bilans setów – 1:3 – Bilans małych punktów – 97:102
Bilans meczów „na wyjeździe” – 1:0 – Bilans punktów – 3:0 – Bilans setów 3:1 – Bilans małych punktów – 94:79

Rozegrane mecze – 2: Stańczak, Witczak, Komenda, Butryn, Kapelus, Pietraszko, Fijałek, Kohut, Stelmach, Quiroga, 1: Mariański, Krulicki, Kalembka, Sobański

Rozegrane sety – 8: Stańczak, Butryn, Kapelus, Pietraszko, Quiroga, 7: Komenda, 6: Kohut, 5: Fijałek, Stelmach, 4: Witczak, 3: Krulicki, 2: Mariański, Sobański, 1: Kalembka

Widzów na meczach GKS-u – „u siebie” / „na wyjeździe” – 1850:1300

Czas trwania spotkań – Mecze GKS-u trwały 205 minut, z czego I set 45 min. – II set 50 min. – III set 51 min. – IV set 59 min.
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – GKS 57: zagrywka 37, atak 15, siatka 2, inne 3.
Punkty oddane przez błędy własne – GKS 56: zagrywka 39, atak 12, siatka 3, inne 2.

Ilość zdobytych punktów – GKS 134: Butryn 34, Quiroga 30, Kapelus 25, Pietraszko 21, Kohut 11, Komenda 6, Sobański 3, Krulicki 2, Kalembka 1, Fijałek 1.
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 47: Butryn 12, Kapelus 9, Pietraszko 8, Kohut 7, Quiroga 6, Komenda 4, Sobański 1.
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 87: Quiroga 24, Butryn 22, Kapelus 16, Pietraszko 13, Kohut 4, Komenda 2, Krulicki 2, Sobański 2, Kalembka 1, Fijałek 1.
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 60: Quiroga 23, Kapelus 13, Butryn 11, Pietraszko 11, Kohut 5, Krulicki 1, Kalembka 1, Sobański -1, Fijałek -2, Witczak -2.

Ilość zagrywek – GKS 191: Butryn 32, Pietraszko 32, Kapelus 29, Quiroga 27, Komenda 26, Kohut 24, Krulicki 8, Fijałek 6, Sobański 3, Witczak 2, Kalembka 2.
Ilość błędów na zagrywce – GKS 39: Pietraszko 10, Butryn 7, Komenda 5, Kapelus 5, Kohut 4, Quiroga 4, Fijałek 2, Krulicki 1, Sobański 1.
Ilość asów serwisowych – GKS 6: Komenda 2, Butryn 1, Kapelus 1, Kohut 1, Quiroga 1.

Ilość przyjęć – GKS 144: Kapelus 67, Quiroga 37, Stańczak 33, Sobański 4, Komenda 1, Fijałek 1, Kohut 1.
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 5: Kapelus 3, Fijałek 1, Sobański 1.
Przyjęcie negatywne – GKS 24: Kapelus 11, Quiroga 7, Stańczak 5, Komenda 1.
Przyjęcie perfekcyjne – GKS 41: Kapelus 19, Quiroga 12, Stańczak 9, Sobański 1.
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 28%: Quiroga 32%, Kapelus 28%, Stańczak 27%, Sobański 25%, Komenda 0%, Fijałek 0%, Kohut 0%.

Ilość ataków – GKS 216: Butryn 63, Quiroga 58, Kapelus 40, Pietraszko 19, Kohut 13, Sobański 6, Komenda 6, Krulicki 5, Witczak 3, Kalembka 2, Fijałek 1.
Ilość błędów w ataku – GKS 12: Butryn 8, Kapelus 2, Witczak 1, Quiroga 1.
Ilość ataków zablokowanych – GKS 18: Butryn 8, Kohut 2, Sobański 2, Kapelus 2, Quiroga 2, Komenda 1, Witczak 1.
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 109: Butryn 30, Quiroga 28, Kapelus 22, Pietraszko 14, Kohut 7, Komenda 2, Krulicki 2, Sobański 2, Kalembka 1, Fijałek 1.
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 50%: Fijałek 100%, Pietraszko 74%, Kapelus 55%, Kohut 54%, Kalembka 50%, Quiroga 48%, Butryn 48%, Krulicki 40%, Komenda 33%, Sobański 33%, Witczak 0%,

Ilość bloków punktowych – GKS 19: Pietraszko 7, Kohut 3, Butryn 3, Kapelus 2, Komenda 2, Sobański 1, Quiroga 1.
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 3: Quiroga 2, Kohut 1.
MVP – GKS 1: Komenda 1.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Zagłębiu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym. 

Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.

Plusy:

+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.

+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.

+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.

+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.

+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.

Minusy:

– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.

– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.

Podsumowanie:

To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.

Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.

To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością  wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga