Siatkówka
Siatkarska krótka przesunięta – GKS podołał roli faworyta ogrywając najsłabszą ekipę w lidze
STATYSTYKI MECZOWE GKS-u
Czas trwania spotkania – Mecz GKS-u z Espadonem trwał 117 minut, z czego I set 26 min. – II set 26 min. – III set 44 min. – IV set 21 min.
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – GKS 35
Ilość zdobytych punktów – GKS 71: Butryn 29, Kapelus 13, Sobański 10, Kalembka 7, Krulicki 5, Falaschi 3, Pietraszko 3, Błoński 1.
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 28: Butryn 14, Kapelus 4, Kalembka 3, Sobański 3, Krulicki 2, Falaschi 1, Błoński 1.
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 31: Butryn 23, Kapelus 7, Kalembka 4, Falaschi 2, Pietraszko 2, Krulicki 1, Mariański -1, Stańczak -3, Sobański -4.
Ilość zagrywek – GKS 105: Butryn 23, Kalembka 19, Sobański 18, Kapelus 16, Falaschi 12, Krulicki 11, Pietraszko 3, Van Walle 3.
Ilość błędów na zagrywce – GKS 18: Sobański 8, Krulicki 3, Butryn 3, Kalembka 2, Falaschi 1, Pietraszko 1.
Ilość asów serwisowych – GKS 9: Butryn 5, Falaschi 1, Kapelus 1, Kalembka 1, Sobański 1.
Ilość przyjęć – GKS 73: Sobański 30, Kapelus 17, Mariański 15, Stańczak 9, Butryn 1, Błoński 1.
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 7: Stańczak 3, Kapelus 2, Mariański 1, Sobański 1.
Procent przyjęcia dokładnego (perfekcyjne oraz dobre) – GKS 40%: Mariański 53%, Sobański 50%, Stańczak 44%, Kapelus 12%, Butryn 0%, Błoński 0%.
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 16%: Sobański 30%, Mariański 20%, Stańczak 0%, Kapelus 0%, Butryn 0%, Błoński 0%.
Ilość ataków – GKS 105: Butryn 35, Kapelus 24, Sobański 21, Krulicki 10, Kalembka 6, Pietraszko 3, Van Walle 3, Falaschi 2, Błoński 1.
Ilość błędów w ataku – GKS 4: Butryn 1, Krulicki 1, Kapelus 1, Kalembka 1.
Ilość ataków zablokowanych – GKS 11: Sobański 5, Kapelus 3, Butryn 2, Błoński 1.
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 48: Butryn 20, Kapelus 8, Sobański 8, Kalembka 4, Krulicki 3, Pietraszko 3, Falaschi 2.
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 46%: Falaschi 100%, Pietraszko 100%, Kalembka 67%, Butryn 57%, Sobański 38%, Kapelus 33%, Krulicki 30%, Błoński 0%, Van Walle 0%.
Ilość bloków punktowych – GKS 14: Butryn 4, Kapelus 4, Krulicki 2, Kalembka 2, Błoński 1, Sobański 1.
Po niespodziewanej wygranej w Rzeszowie, tym razem planowe zwycięstwo w Katowicach nad Espadonem.
GKS bardzo dobrze wszedł w mecz i już na samym początku pierwszego seta wypracował sobie przewagę kilku punktów, którą utrzymywał przez dłuższy okres. Ten stan trwał do momentu wziętego challengu dla gości, który dał wynik 17:16 i nadzieję naszym przeciwnikom na wygranie tej partii. Na szczęście nasi siatkarze szybko opanowali sytuację i już do końca tego seta pozwolili szczecinianom na zdobycie tylko trzech punktów. Ogólnie set pod kontrolą GKS-u. Pierwszego seta wygraliśmy głównie dzięki skutecznemu atakowi mając 57% skuteczności przy 39% Espadonu. Bardzo dobrze wszedł w mecz Karol Butryn zdobywając aż 8 punktów – 4 atakiem (100% skuteczności!), 3 asy serwisowe oraz 1 blok punktowy. Resztę punktów dołożyli Sobański, Kalembka i Kapelus. Obie drużyny przyjęcie miały na podobnym poziomie – 47% do 45% na naszą korzyść. Podarowaliśmy przeciwnikom zaledwie 4 oczka z zepsutych zagrywek, przy 7 błędach własnych gości.
Druga partia zaczęła się od wyrównanej gry, choć to GKS starał się utrzymywać dwu lub jednopunktową przewagę. Sytuacja nie zmieniała się do wyniku 14:13, gdy nagle gra naszego zespołu się załamała. Siatkarze GieKSy mieli problem ze skończeniem własnych akcji i już do piłki setowej dla Espadonu zdobyliśmy zaledwie trzy oczka (17:24). Goście jakby speszeni szansą na wygranie tej partii, nie mogli ostatniego punktu dołożyć i GKS zdobył cztery punkty z rzędu korygując wynik. Skuteczność ataku spadła drastycznie na 25% przy 48% szczecinian. Butryn został sam na placu boju, znów zdobywając 8 punktów, ale nie był już tak skuteczny jak w pierwszym secie. Nikt z kolegów z zespołu nie był wstanie go wesprzeć, a jeden zawodnik sam seta nie wygra. Grę przyjezdnych ciągnął Kluth (7 punktów), który zastąpił Miłuszewa, a pomogli mu również Ruciak i Wika zdobywając po 4 oczka. Przyjęcie spadło w obu ekipach, ale w GieKSie bardziej – 25% do 37%. Wciąż GKS miał mało błędów własnych – ponownie tylko cztery, a Espadon dał nam aż 10 oczek, ale to właśnie niemoc w ataku była decydująca. Przegraliśmy również grę na siatce, 5 skutecznych bloków Espadonu przy 3 naszej drużyny.
Trzecia partia bardzo wyrównana od samego początku do samego końca. Żadna z drużyn nie mogła osiągnąć większej przewagi niż dwa punkty, a prowadzenie zmieniało się wielokrotnie. Zrobił się z tego taki tasiemiec – set trwał aż 44 minuty – że w pewnym momencie wydawało się, że nikt nie jest wstanie tej partii zakończyć na swoją korzyść. Sytuacja na parkiecie była już tak napięta, że nawet Pani sędzina poprosiła w pewnym momencie (przy stanie 31:32) o challenge co nie zdarza się często. Trzeba przyznać, że tę nerwową i zaciętą końcówkę seta nasi siatkarze wytrzymali doskonale. Wybronili przecież aż 7 piłek setowych Espadonu, kilka razy atakując z naprawdę trudnych piłek. Goście walczyli z całych sił o wygranie tego seta, który dawałby im gwarancję zdobycia pierwszego punktu meczowego zdobytego na parkiecie, a nie przy „zielonym” stoliku. Koniec końców to nasi siatkarze przechylili w końcu szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Wróciła GKS-owi skuteczność w ataku – 46% do 45% – znów klasę pokazał Butryn zdobywając 8 punktów, którego wsparli Kapelus i Sobański po 4 oczka, swoje dorzucił też wchodząc z ławki Pietraszko – 3 punkty. Wśród gości trudny do zatrzymania był Kluth, zdobywca sześciu punktów, któremu pomagali Perłowski i Wika po 5 oczek. Przyjęcie lepsze u gości – 32% do 54% – na szczęście nie miało to decydującego znaczenia dla naszego ataku. Obie drużyny mocno ryzykowały w tej partii stąd dość duża ilość błędów własnych – 11 do 13 – głównie z zagrywki. Mieliśmy też troszkę lepszy blok – 4 do 2 skutecznych akcji.
Wygranie w takich okolicznościach seta musi odłożyć się w głowach zawodników i widać było w pewnym momencie czwartej partii zniechęcenie i zrezygnowanie na twarzach graczy Espadonu. Goście trzymali się jakoś tylko do stanu 8:6, po czym nasza drużyna spokojną grą powiększała systematycznie swą przewagę, wygrywając ostatecznie tego seta bardzo wyraźnie. GKS miał dwa razy więcej zdobytych punktów po własnych akcjach (20:10) i to w zasadzie mówi wszystko o przebiegu tej partii. Obie drużyny miały podobną ilość błędów – 6 do 5 – ale to właśnie atakiem robiliśmy różnicę. Skuteczność była na poziomie 57% do 45%, do tego aż cztery asy serwisowe przy ani jednym szczecinian oraz 4:1 w blokach punktowych musiało zrobić tę różnicę. W tym secie zdobywanie punktów rozłożyło się na całą drużynę GieKSy, bez jednego lidera. Warto podkreślić, że tylko Sobański miał skuteczność mniejszą niż 50%. Przyjęcie było rewelacyjne w naszej drużynie, bo na poziomie aż 69%, co nie zdarza się często, które spoczęło na barkach tylko Mariańskiego oraz Sobańskiego.
Ogółem statystyki meczowe obie drużyny miały bardzo podobne. Skuteczność ataku 46% do 45%, przyjęcie 40% do 47%, asy 9 do 7, bloki punktowe 14 do 11, błędy z zagrywki 18 do 21, błędy z ataku 4 do 10. Indywidualnie w GKS-ie prócz MVP meczu trzeba wyróżnić też Kapelusa i Sobańskiego, którzy mocno w ataku wspierali Karola, swoje na rozegraniu zrobił też kapitan zespołu Falaschi i tylko środkowi troszkę mniej aktywni na siatce.
Na koniec znów o Karolu Butrynie, który drugi raz z rzędu został wybrany na najlepszego siatkarza meczu. Karol tym razem zdobył aż 29 punktów, w tym 20 atakiem, 5 asów i 4 bloki! Na 35 ataków tylko raz popełnił błąd i dwa razy został zablokowany co dało mu 57% skuteczności. Z racji aż tylu asów Butryn zagrywał najwięcej razy bo 23 psując tylko 3 serwisy. Raz nawet dobrze przyjął piłkę po serwisie gości, co atakujący starają się unikać. Przed sezonem wielu kibiców liczyło przede wszystkim na nowo pozyskanego Belga, Gerta Van Walle na tej pozycji, ale to właśnie Karol Butryn wyrasta powoli na lidera zespołu pod względem zdobywanych punktów (wpierw musi jeszcze dogonić równo grającego od początku sezonu Kapelusa, a brakuje mu już naprawdę niewiele).
Zwycięstwo nad Espadonem jest tym cenniejsze, że czeka teraz GKS seria trzech bardzo trudnych spotkań wyjazdowych z rzędu do Bełchatowa, Gdańska i Lubina, gdzie o jakąkolwiek zdobycz punktową nie będzie łatwo. Na szczęście mecz w Rzeszowie pokazał, że wszystko jest możliwe i stać naszą drużynę na sprawienie kolejnych niespodzianek, za czym nasi kibice mocno będą ściskać kciuki. Powodzenia!
ŁĄCZNE STATYSTYKI MECZOWE GKS-u – po 9 meczach (32 sety)
Czas trwania spotkań – Mecze GKS-u z trwały 848 minut, z czego I set 232 min. – II set 250 min. – III set 250 min. – IV set 98 min. – V set 18 min.
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – GKS 214: zagrywka 130, atak 53, siatka + inne 31.
Punkty oddane przez błędy własne – GKS 219: zagrywka 134, atak 65, siatka 6, inne 14.
Ilość zdobytych punktów – GKS 505: Kapelus 107, Butryn 99, Van Walle 66, Kalembka 66, Sobański 55, Krulicki 44, Błoński 36, Falaschi 18, Pietraszko 13, Stelmach 1.
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 172: Butryn 40, Kapelus 27, Kalembka 24, Van Walle 20, Sobański 18, Błoński 16, Krulicki 15, Falaschi 8, Pietraszko 3, Stelmach 1.
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 333: Kapelus 80, Butryn 59, Van Walle 46, Kalembka 42, Sobański 37,Krulicki 29, Błoński 20, Falaschi 10, Pietraszko 10.
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 181: Kapelus 51, Butryn 51, Van Walle 40, Kalembka 30, Krulicki 16, Falaschi 7, Błoński 5, Pietraszko 4, Stelmach 1, Fijałek -3, Sobański -6, Stańczak -6, Mariański -9.
Ilość zagrywek – GKS 719: Kapelus 115, Kalembka 114, Falaschi 92, Krulicki 91, Sobański 78, Van Walle 75, Butryn 73, Błoński 53, Pietraszko 24, Fijałek 4.
Ilość błędów na zagrywce – GKS 134: Sobański 25, Kalembka 23, Butryn 20, Krulicki 18, Błoński 12, Falaschi 10, Kapelus 8, Pietraszko 8, Van Walle 7, Fijałek 3.
Ilość asów serwisowych – GKS 46: Sobański 9, Kalembka 8, Błoński 6, Butryn 10, Van Walle 4, Krulicki 3, Kapelus 3, Falaschi 2, Pietraszko 1.
Ilość przyjęć – GKS 605: Kapelus 210, Sobański 158, Mariański 119, Błoński 77, Stańczak 33, Falaschi 2, Kalembka 2, Krulicki 2, Pietraszko 1, Butryn 1.
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 46: Sobański 14, Kapelus 11, Mariański 9, Stańczak 6, Błoński 4, Krulicki 1, Falaschi 1.
Przyjęcie negatywne i perfekcyjne – GKS 239: Kapelus 74, Sobański 72, Mariański 53, Błoński 24, Stańczak 14, Falaschi 1, Kalembka 1.
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 16%: Stańczak 27%, Mariański 24%, Sobański 16%, Kapelus 13%, Błoński 10%.
Ilość ataków – GKS 872: Kapelus 230, Butryn 158, Van Walle 131, Sobański 117, Kalembka 75, Błoński 68, Krulicki 55, Falaschi 19, Pietraszko 17, Stelmach 2.
Ilość błędów w ataku – GKS 65: Butryn 15, Kapelus 13, Van Walle 9, Błoński 8, Kalembka 8, Krulicki 6, Sobański 5, Pietraszko 1.
Ilość ataków zablokowanych – GKS 79: Kapelus 24, Sobański 17, Butryn 13, Van Walle 10, Błoński 7, Kalembka 5, Krulicki 3.
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 384: Kapelus 94, Butryn 79, Van Walle 57, Kalembka 42, Sobański 40, Błoński 27, Krulicki 26, Falaschi 9, Pietraszko 9, Stelmach 1.
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 44%: Kalembka 56%, Pietraszko 53%, Stelmach 50%, Butryn 50%, Krulicki 47%, Falaschi 47%, Van Walle 44%, Kapelus 41%, Błoński 40%, Sobański 34%.
Ilość bloków punktowych – GKS 75: Kalembka 16, Krulicki 15, Kapelus 10, Butryn 10, Falaschi 7, Sobański 6, Van Walle 5, Pietraszko 3, Błoński 3.
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 6: Błoński 3, Sobański 2, Falaschi 1.
MVP – GKS 5: Butryn 2, Błoński 1, Kapelus 1, Sobański 1.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


fjodor1978
21 listopada 2016 at 12:14
Jack, w ogólnych statystykach chyba ma być „przyjęcie pozytywne i perfekcyjne”, a nie negatywne 🙂