Dołącz do nas

Kibice Piłka nożna

[TEKST KIBICA] Z kącika statystyka (1), czyli jak długo trwa kariera w GieKSie?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Czy dwa lata grania w jednym klubie, w pierwszej drużynie, to długo? W przypadku piłkarzy GKS-u Katowice jest to czas na tyle długi, że połowie z nich nie udaje się go osiągnąć. Ci, którzy grali dłużej to prawdziwa elita. W jedenastoletnim okresie gry na zapleczu Ekstraklasy, w pierwszej drużynie wystąpiło 169 zawodników, a kolejna osiemnastka debiutantów dołączyła w obecnym sezonie.

Dla 91 piłkarzy pierwszoligowa przygoda z GieKSą kończyła się już po jednym sezonie. Najwartościowsi z nich to Dawid Abramowicz, Tomasz Wróbel, Paweł Olkowski i Hubert Jaromin, którzy zaliczyli po 32 występy, Mateusz Zachara 29 a Lukas Klemenz, Wojciech Kędziora i Janusz Dziedzic po 28 spotkań. Najskuteczniejsi byli Kędziora i Jaromin, którzy zdobyli po 10 bramek. Jednak większość piłkarzy z tej grupy, bo aż pięćdziesięciu sześciu wystąpiło tylko w jednej rundzie, kilku udało się jeszcze usiąść na ławce w kolejnej rundzie, ale już bez gry. Najskuteczniejszym jednorundowcem okazał się zdobywca trzech goli Paweł Sobczak. Zagrał jesienią, ale wiosnę wolał już spędzić na piłkarskiej emeryturze w Grecji. Także jedną rundę zakończoną poważną kontuzją spędził w GKS-ie obecny trener Jakub Dziółka, niestety nie wrócił już do gry na pierwszoligowym poziomie.

Dwa sezony w klubie zaliczyło 44 piłkarzy. W kilku przypadkach, jak Michał Zieliński czy Rafał Kujawa był to powrót, a większość po prostu wypełniła dwuletni kontrakt. Z tej grupy najwięcej, bo 62 występy zanotował Łukasz Zejdler, o jeden mecz mniej zaliczyli Andreja Prokić i Damian Mielnik, Grzegorz Fonfara zagrał 58 a Bartłomiej Kalinkowski 56 razy. Najskuteczniejszym dwusezonowcem był Deniss Rakels, który zdobył dla GieKSy 16 bramek, następnie Prokić 11, a po dziesięć zapisali Tomasz Foszmańczyk i Michał Zieliński. W tej grupie zawodników znajdują się aktualnie grający Adrian Błąd z 11 bramkami oraz Bartłomiej Poczobut i Wojciech Słomka.

Tylko o rok, dwuletni pobyt w klubie przedłużyło 14 zawodników. Najwięcej zagrali Łukasz Pielorz 87, Rafał Pietrzak 86, Gabriel Nowak 68 i Jacek Kowalczyk 62 mecze. Najskuteczniejszym strzelcem w tej grupie piłkarzy był Gražvydas Mikulėnas z 12 bramkami.

Do pięciu sezonów w GieKSie dociągnęło 15 zawodników. Przemysław Pitry wystąpił w 153 meczach, Alan Czerwiński w 143, Jacek Gorczyca bronił 130 razy, a setkę występów przekroczyli jeszcze Piotr Plewnia i Sławomir Duda, po 104 występy. Najwięcej bramek strzelili Pitry 33 i Duda 11. Jedyny z tej grupy, będący jeszcze w kadrze zawodnik, to Adrian Frańczak, który rozpoczął piąty sezon.

No i pozostało pięciu najdłużej grających piłkarzy. Jeden nich jest wciąż w obecnej kadrze, to dinozaur Mateusz Kamiński w swoim dziesiątym sezonie. Także dziesięć sezonów zagrał Grzegorz Goncerz, osiem Kamil Cholerzyński a po sześć Krzysztof Wołkowicz i Adrian Napierała. Najwięcej meczów rozegrał Kamiński 231 i ciągle jeszcze może poprawić ten wynik, Goncerz wystąpił 228 razy i tylko ci dwaj piłkarze wystąpili w więcej niż w połowie odbytych w tym okresie oficjalnych spotkań, było ich łącznie 402. Najskuteczniejszy strzelec to oczywiście Goncerz z 59 bramkami. Kamil Cholerzyński był z kolei najdłużej występującym w GieKSie zawodnikiem z kadry, która wywalczyła drugoligowy awans. Kolejnymi byli Jacek Gorczyca, który grał przez pięć sezonów oraz Mateusz Sroka cztery sezony. Najskuteczniejszy w tej grupie Hubert Jaromin zdobył w pierwszym sezonie 10 bramek i przeniósł się do Ekstraklasy, kariery jednak nie zrobił i szybko wrócił do niższych lig.

Uwzględniając liczby wszystkich zawodników, obecnym debiutantom zapisuję po jednym sezonie, zakładając, że zgodnie z umowami zagrają także na wiosnę, otrzymujemy fantastyczną średnią 1,71 sezonu na zawodnika, czyli praktycznie trzy rundy grania i 31 występów. Tyle trwa średnio kariera piłkarza w pierwszym zespole GKS-u Katowice. Nie wiem, czy to długo, czy krótko, bo nie mam porównania do innych klubów. Być może takie już jest życie pierwszoligowca, ciągła rotacja, zmiany klubów, nowe kontrakty, aby biznes się kręcił i kasa zgadzała.

TOP30 występów w pierwszej lidze od sezonu 2007/08 (stan po meczu ze Stomilem 6.10.2018, wyszczególniono zawodników obecnej kadry). Kolejno: miejsce w klasyfikacji pod kątem liczby spotkań w GKS Katowice, imię i nazwisko, liczba sezonów, liczba spotkań, liczba bramek.

1 Mateusz Kamiński 10 231 9

2 Grzegorz Goncerz 10 228 59

3 Kamil Cholerzyński 8 164 6

4 Przemysław Pitry 5 153 33

5 Alan Czerwiński 5 143 2

6 Krzysztof Wołkowicz 6 134 12

7 Jacek Gorczyca 5 130 1

8 Adrian Napierała 6 116 10

9 Bartłomiej Chwalibogowski 4 108 3

10 Krzysztof Kaliciak 4 107 21

11 Piotr Plewnia 5 104 6

12 Sławomir Duda 5 104 11

13 Adrian Frańczak 5 89 4

14 Tomasz Hołota 4 88 6

15 Łukasz Pielorz 3 87 1

16 Rafał Pietrzak 3 86 3

17 Gabriel Nowak 3 68 4

18 Bartosz Iwan 4 66 20

19 Mateusz Sroka 4 64 4

20 Jacek Kowalczyk 3 62 4

21 Łukasz Zejdler 2 62 5

22 Damian Mielnik 2 61 0

23 Andreja Prokić 2 61 11

24 Adrian Jurkowski 3 60 0

25 Mateusz Niechciał 3 59 0

26 Grzegorz Fonfara 2 58 9

27 Gražvydas Mikulėnas 3 57 12

28 Łukasz Wijas 3 56 2

29 Bartłomiej Kalinkowski 2 56 1

30 Krzysztof Markowski 2 52 5

– – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – – –

49 Adrian Błąd 2 36 11

66 Bartłomiej Poczobut 2 27 0

78 Mateusz Mączyński 1 23 2

89 Wojciech Słomka 2 20 1

104 Wojciech Lisowski 1 13 0

107 Daniel Rumin 1 13 2

116 Mariusz Pawełek 1 11 0

117 Grzegorz Piesio 1 11 0

122 Dominik Bronisławski 1 10 1

123 Damian Michalik 1 10 0

124 Kacper Tabiś 1 10 0

128 Rafał Remisz 1 9 0

138 Arkadiusz Woźniak 1 8 1

139 Adrian Łyszczarz 1 8 1

147 David Añón 1 7 1

153 Tymoteusz Puchacz 1 6 1

154 Kamil Kurowski 1 6 0

157 Bartosz Śpiączka 1 5 0

160 Šimon Kupec 1 4 0

166 Krzysztof Baran 1 3 0

168 Jakub Wawrzyniak 1 3 0

177 Konrad Andrzejczak 1 2 0

183 Kordian Podstawa 1 1 0

186 Michał Szczyrba 1 1 0

—- Szymon Frankowski 0 0 0

Tosiek

Felietony (lub po prostu teksty) kibiców to nowa seria, którą wprowadziliśmy na stronę GieKSa.pl. Nasz portal tworzą oczywiście sami trójkolorowi fani, ale gdy stają się członkami redakcji, to może umyka im zwykły głos trybun. Dlatego w tym sezonie wyszliśmy z taką inicjatywą i każdy z Was może zmieścić tutaj tekst – wystarczy wysłać do nas maila na gieksainfo[at]gmail.com. Teksty najlepiej przesyłać do nas w Wordzie w formacie .doc lub .docx. Zastrzegamy sobie prawo poprawiania, skracania lub niepublikowania, ale… jeszcze nam się to nie zdarzyło. Robimy jedynie delikatną korektę. Felietony docelowo chcemy publikować w każdą środę, w którą nie gra GieKSa. Optymalnie byłoby, abyście swoje teksty nadsyłali do nas do poniedziałku wieczora. Jeśli ich treść jest ponadczasowa, to może to być dowolnie wybrany dzień.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga