Dołącz do nas

Piłka nożna

Tłok na szczycie tabeli

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po raz pierwszy w tym sezonie, na szczycie tabeli nastąpiły zmiany. Przed 6. kolejką aż 4 drużyny mają po 10 punktów, jednak to Legia, dzięki strzelonym bramkom, zajmuje pierwsze miejsce. Trzeba jednak pamiętać, że Jagiellonia, która do tej pory zdobyła 9 oczek, dalej ma jedno zaległe spotkanie! 

Premiera tego tygodnia rozgrywkowego będzie miała miejsce w Łodzi, gdzie Widzew podejmie u siebie Radomiaka Radom. Drugi piątkowy mecz odbędzie się pomiędzy Lechią Gdańsk a Rakowem Częstochowa. Medaliki po raz kolejny pokazały, że potrafią zawalczyć o godną kwotę za swoje gwiazdy na rynku transferowym. Ante Crnać, do niedawna napastnik Rakowa, został sprzedany do Norwich City za 11 milionów euro, co wyrównuje dotychczasowy rekord transferowy Ekstraklasy należący do Jakuba Modera i Kacpra Kozłowskiego. Lechia natomiast dalej walczy o pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Weekendowe batalie rozpocznie pojedynek w środku tabeli, w którym Motor Lublin zagra przeciwko Puszczy Niepołomice. W kolejnym meczu Cracovia, mająca tyle samo punktów co pierwsza Legia, zmierzy się z Górnikiem Zabrze. Podopieczni Jana Urbana zremisowali ostatni mecz przeciwko Rakowi, lecz dalej dają wrażenie, że tej drużynie brakuje systematyczności. Brak bramek w tym spotkaniu Górnik zawdzięcza Michałowi Sztromnikowi, który swoim występem zdecydowanie zasłużył na miejsce w najlepszej jedenastce 5. kolejki Ekstraklasy. Przed trudnym zadaniem stanie Zagłębie Lubin. Miedziowi spróbują jako pierwsi wygrać w Gliwicach ze sprawiającym solidne wrażenie Piastem.

Niedzielę otworzy GieKSa podejmując u siebie Jagiellonię Białystok, która w czwartek dostała lekcję europejskiego futbolu (porażka u siebie 1:4 z Ajaxem). Starcie o przysłowiowe sześć punktów pomiędzy Lechem Poznań a Pogonią Szczecin można określić mianem hitu tygodnia. Oba zespoły mają aktualnie po 10 oczek oraz zajmują odpowiednio drugie i trzecie miejsce w tabeli. W ostatnim meczu dnia Śląsk Wrocław, walczący o znalezienie swojej formy, zmierzy się przeciwko zmotywowanej sukcesami w Europie Legii Warszawa.

O swoje pierwsze zwycięstwo dalej walczy Korona Kielce. Ich poniedziałkowe spotkanie przeciwko Stali Mielec może być jedną z lepszych okazji w tym sezonie, żeby zawalczyć o wygraną.

Piątek (23 sierpnia):
Widzew Łódź (8. miejsce) – (16.) Radomiak Radom | 18:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)
Lechia Gdańsk (18.) – (6.) Raków Częstochowa | 20:30 (Canal+ Sport, Canal+ Sport 3, Canal+ 4K)

Sobota (24 sierpnia):
Motor Lublin (11.) – (10.) Puszcza Niepołomice | 14:45 (Canal+ Sport 3)
Cracovia (4.) – (9.) Górnik Zabrze | 17:30 (Canal+ Sport 3)
Piast Gliwice (7.) – (13.) Zagłębie Lubin | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K)

Niedziela (25 sierpnia):
GKS Katowice (12.) – (5.) Jagiellonia Białystok | 14:45 (Canal+ Sport 3)
Lech Poznań (3.) – (2.) Pogoń Szczecin | 17:30 (Canal+ Sport 3, TVP SPORT)
Śląsk Wrocław (15.) – (1.) Legia Warszawa | 20:15 (Canal+ Sport 3, Canal+ 4K)

Poniedziałek (26 sierpnia)
Korona Kielce (17.) – (14.) Stal Mielec | 19:00 (Canal+ Sport 3, Canal+ Sport 5)

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga