Hokej Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka
Tygodniowy przegląd mediów: Tylko oni byli w stanie pokonać GKS Katowice
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które dotyczą sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie. Prezentujemy najciekawsze z nich.
Drużyna kobiet zakończyła rozgrywki rundy jesiennej na 4. miejscu ze stratą 10 punktów do liderek rozgrywek Czarnych (mamy rozegrany jeden mecz mniej). Obrończyni Alicja Wojas otrzymała powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski do lat 19. Drużyna męska rozegrała ostatnie dwa mecze w 2025 roku – w Barbórkę pokonała Jagiellonię 3:1 w 1/8 finału Pucharu Polski oraz przegrała 0:1 z Rakowem w Ekstraklasie. Prasówkę po tych meczach znajdziecie odpowiednio TUTAJ i TUTAJ. Według portalu transfery.info GieKSa jest zainteresowana pozyskaniem Ołeha Horina.
Siatkarze w ubiegłym tygodniu przegrali pierwsze spotkanie w I lidze z wiceliderem rozgrywek CUK Anioły Toruń 1:3. Kolejne spotkanie drużyna rozegra w Arenie Katowice 13 grudnia (sobota) o 17:00 z SMS-em PZPS Spała.
Hokeiści w ubiegłym tygodniu rozegrali trzy mecze. W pierwszym z nich przegrali z Cracovią 2:3, następnie pokonali Zagłębie 3:1 oraz STS Sanok 7:0. Ze względu na przerwę reprezentacyjną następny mecz ligowy rozegramy 17 grudnia z Polonią. Do reprezentacji Polski na konsultację oraz Turniej European Cup of Nations powołani zostali: Michał Kieler, Kacper Maciaś, Mateusz Michalski, Patryk Wronka oraz Jonasz Hofman.
PIŁKA NOŻNA
kobiecyfutbol.pl – Powołania na grudniowe zgrupowanie konsultacyjne reprezentacji Polski do lat 19 kobiet
Selekcjoner reprezentacji Polski do lat 19 Marcin Kasprowicz ogłosił nazwiska zawodniczek, które wezmą udział w zgrupowaniu konsultacyjnym, które odbędzie się w dniach 9-11 grudnia w Pruszkowie.
Grudniowe zgrupowanie będzie jednym z etapów przygotować kadry do II rundy eliminacji do mistrzostw Europy U-19.
Biało-Czerwone pierwszą rundę eliminacji przeszły bez straty gola i z kompletem trzech zwycięstw.
Powołane zawodniczki:
Roksana Jagodzińska, Mariua Ostopinka (AP Orlen Gdańsk), Alicja Bednarek, Oliwia Zgoda (Rekord Bielsko-Biała), Martyna Nowakowska, Zofia Tomaszewska (Diamonds Academy), Alicja Wojas (GKS Katowice), Nina Budzińska (Medyk Konin), Julia Janczy, Faustyna Korzekwa (Czarni Antrans Sosnowiec), Aleksandra Kuśmierczyk, Martyna Łuczak, Monika Poniedziałek, Małgorzata Rogus (Lech UAM Poznań), Gabriela Jankiewicz, Martyna Kośmińska (Legia Ladies), Zuzanna Rybińska (Pogoń Szczecin), Gabriela Fesinger, Aleksandra Grzelak, Inez Sikora (UKS SMS Łódź), Gabriela Lewicka, Dominika Szkwarek. Paulina Guzik (Śląsk Wrocław).
transfery.info – Wisła Kraków i GKS Katowice zainteresowane byłym graczem Jagiellonii Białystok?!
Na radarach rywalizującego w Ekstraklasie GKS-u Katowice i pierwszoligowej Wisły Kraków miał znaleźć się Ołeh Horin. Takie wieści przekazał serwis Ua-football.com.
Zdaniem Ua-football.com Ołeh Horin mógł ponownie wylądować w Polsce już latem, ale wtedy po rozstaniu z Ruchem Lwów ostatecznie pozyskał go ŁNZ Czerkasy. Od tamtej pory środkowy obrońca rozegrał w jego trykocie 12 meczów w ukraińskiej ekstraklasie, a dwa występy dorzucił w pucharze kraju.
Jak można przeczytać, teraz temat powrócił, a zainteresowanie defensorem mają wykazywać przedstawiciele Wisły Kraków oraz GKS-u Katowice. W tym momencie nie wiadomo, kto ewentualnie jest bliżej sprowadzenia go do siebie.
Urodzony we Lwowie 25-latek pierwotnie trafił do Polski w 2019 roku, dołączając do Jagiellonii Białystok. Na boiskach Ekstraklasy zaprezentował się raz – w starciu z Piastem Gliwice. Następnie oprócz Ruchu oraz Czerkasów był związany z FK Minaj oraz SK Dnipro-1.
Były młodzieżowy reprezentant Ukrainy w sumie uzbierał dotychczas 59 spotkań i trzy gole w rodzimej ekstraklasie.
Wspomniane na początku źródło nazwało go jednym z najlepszych piłkarzy aktualnej ekipy w trwających rozgrywkach.
SIATKÓWKA
siatka.org – Doczekali się! Tylko oni byli w stanie pokonać GKS Katowice
Sobotnie mecze na zapleczu PlusLigi rozstrzygnęły się bez podziału punktów. Najwięcej emocji przysporzył hit w Toruniu, między dwoma czołowymi drużynami. GKS Katowice w końcu był do pokonania. Po raz pierwszy w tym sezonie uległ i to 1:3.
Do pierwszej grudniowej soboty niezwykłą serią mógł się poszczycić GKS Katowice. Spadkowicz z minionego sezonu PlusLigi jako jedyny pozostawał niepokonany w rozgrywkach na jej zapleczu. Niewiele brakowało, by z takim statusem dotrwał do półmetka rundy zasadniczej.
Jedna drużyna była jednak w stanie temu zapobiec. Biorąc pod uwagę dyspozycję Aniołów Toruń, można było liczyć na wyrównany pojedynek między zespołami. Tymczasem torunianie oddali rywalom tylko jednego seta. W pozostałych oni dominowali, a w trzecim nawet wygrali do 14. O to, by toruńska twierdza nie została zdobyta, zadbał przede wszystkim Luis Paolinetti. Niekwestionowany lider Aniołów zanotował 26 „oczek”, utrzymując aż 71% skuteczności i 67% efektywności w ataku! Katowiczanie za to nie byli sobą. W ataku popełnili masę błędów, bo aż jedenaście. Jedynie Bartłomiej Krulicki trzymał poziom, ale sam niewiele był w stanie zdziałać.
CUK Anioły Toruń – GKS Katowice 3:1 (25:23, 21:25, 25:14, 25:19)
HOKEJ
hokej.net – Specjaliści od dogrywek! Cracovia z kolejnym zwycięstwem
W 25. kolejce TAURON Hokej Ligi Comarch Cracovia pokonała u siebie GKS Katowice 3:2 po dogrywce. To już czwarte zwycięstwo Pasów w ostatnich pięciu spotkaniach, co wyraźnie pokazuje ich dobrą formę w ostatnich tygodniach.
Cracovia na początku spotkania narzuciła swoje tempo i stwarzała groźniejsze sytuacje. Po kilku niewykorzystanych okazjach Makiego, Tiali i Montgomerego to jednak goście wyszli na prowadzenie. W 11. minucie Jonasz Hofman popisał się znakomitą indywidualną akcją, umieszczając krążek pod poprzeczką. Gospodarze mogli strzelić gola na wyrównanie, lecz brakowało im skuteczności przy podaniach Kapicy, szansę zmarnowali kolejno Montgomery i Karjalainen. Kolejne trafienie dla Katowic przyszło już w 15. minucie, Chodor uderzył z dystansu, krążek przeleciał pod pachą Lipiananena i wpadł do bramki. Pod koniec tercji Pasy grały jeszcze w przewadze, ale wynik nie uległ zmianie i katowiczanie z zaliczką dwóch bramek schodzili do szatni.
Katowice mocno zaczęły drugą tercję, Maciaś uderzył z niebieskiej, a Pasiut i Wronka tworzyli groźne akcje pod bramką rywala, lecz Lipianen świetnie interweniował. Cracovia musiała bronić dwóch kar, jednak goście mimo przewagi nie potrafili oddać decydującego strzału. W 28. minucie Pasy odpowiedziały golem kontaktowym: Karjalainen zagrał bekhendem do Kapicy, a ten z bliska wpakował krążek między parkanami Kielera. Katowice po stracie bramki wzięły się do pracy i znów przejęły inicjatywę. Jednak do końca tercji wynik nie uległ już zmianie.
Trzecia tercja przyniosła sporo emocji po obu stronach. Drużyny tworzyłyataki, jednak brakowało skuteczności. Decydujący moment nastąpił w 56. minucie, kiedy Cracovia dopięła swego: Valtola huknął w samo okienko i doprowadził do wyrównania. W końcówce Katowice miały jeszcze pojedyncze szanse, lecz ich strzały były niecelne. Mecz zakończył się remisem i zawodnicy szykowali się do dogrywki.
Dodatkowy czas gry toczył się spokojnie, były okazje dla obu drużyn, lecz żadna nie była stuprocentowa. Przełomowy moment nastąpił w 65. minucie, Karjalainen indywidualnie wjechał w tercję rywala i precyzyjnym strzałem wpakował krążek do bramki, dając Cracovii zwycięstwo 3:2.
Lider pokonany! I to wcale nie dziwi. Patent na Zagłębie podtrzymany
Katowice utrzymują dominację nad liderem ligi! GKS Katowice po zaciętym i emocjonującym spotkaniu pokonał ECB Zagłębie Sosnowiec 3:1, udowadniając, że to właśnie GieKSa ma sposób na ekipę z Sosnowca, jako jedyna drużyna w obecnym sezonie, która nie dała się im ograć.
Od początku wiadomo było, że katowicko-sosnowieckie derby hokeja, choć ogołocone z lokalnych zawodników, dostarczą kibicom niezapomnianych emocji. Temperatura rywalizacji była wysoka, a zawodnicy nie szczędzili sobie twardej, hokejowej walki.
Pierwsza odsłona meczu była naznaczona wzajemnym badaniem sił i mocnym tempem, ale brakowało konkretów pod bramkami. Zagłębie miało swoje szanse – w 6. minucie po strzale Sołtysa krążek obił słupek, a Bernacki i Nahunko stworzyli dobre okazje strzeleckie.
Katowiczanie odpowiadali, głównie za sprawą duetu Dupuy-Hoffman, ale Halonen w bramce gości był na posterunku, podobnie jak Eliasson. Charakterystycznym elementem tercji były częste przepychanki (m.in. Monto i Piipponen) i obustronne wykluczenia, które nie doprowadziły do gry w przewadze.
Przełom nastąpił w 28. minucie. Po faulu na Dupuy sędziowie podyktowali rzut karny. Do krążka podszedł Stephen Anderson, który pięknym manewrem podniósł gumę pod poprzeczkę, dając GKS Katowice prowadzenie 1:0!
Radość gospodarzy nie trwała jednak długo. W 34. minucie Zagłębie zdołało wyrównać. Po strzale z dystansu Wanackiego, krążek wyleciał spod parkanu Eliassona, a najszybciej zareagował Joni Piipponen, pakując gumę do bramki na 1:1.
Do końca drugiej tercji gra była wyrównana. Tuż przed przerwą GieKSa otrzymała szansę na grę w przewadze (wykluczenie Ciury), ale power play był totalnie nieproduktywny.
Decydująca okazała się trzecia tercja, która rozpoczęła się od dużej walki i mniejszej liczby celnych strzałów. W 45. minucie na prowadzenie ponownie wyszła GieKSa. Po wrzuceniu krążka przez Varttinena i zamieszaniu pod bramką, krążek znalazł drogę do siatki. Pomimo natychmiastowej wideoweryfikacji, sędziowie orzekli, że gol jest prawidłowy, a autorem trafienia na 2:1 został Joona Monto.
Chwilę później, w 53. minucie, GKS Katowice zdobył trzecią bramkę. Jednak i to trafienie musiało zostać sprawdzone. Sędziowie uznali, że strzał Dupuy (po akcji Hoffmana) został poprzedzony utrudnianiem obrony Halonenowi przez Hoffmana i gol został anulowany.
Zagłębie, grając pod dużą presją czasu i wyniku, w końcówce wycofało bramkarza, stawiając wszystko na jedną kartę. Katowiczanie skutecznie odpierali ataki, choć w 58. minucie byli o centymetry od wepchnięcia krążka do bramki po akcji Piiponena i Alanena. Na osiem sekund przed końcem, Stephen Anderson przypieczętował zwycięstwo, trafiając do pustej bramki i ustalając wynik na 3:1.
Na trzy formacje i trzech obrońców walczyć ciężko. GieKSa zrobiła swoje w Sanoku
GKS Katowice odniósł pewne zwycięstwo, pokonując w wyjazdowym spotkaniu STS Sanok 7:0. Borykający się z wieloma trudnościami sanoczanie przystąpili do dzisiejszego spotkania na trzy formację i jedynie… trzech nominalnych obrońców. Co gorsza, w 35. minucie z powodu urazu spotkanie musiał zakończyć jeden z sanockich defensorów, Michał Starościak.
Sporą zagwozdkę miał z pewnością trener Bogusław Rąpała zestawiając skład swojej drużyny na dzisiejsze spotkanie. I tak już wąska kadra sanoczan została dodatkowo uszczuplona powołaniem Wiktora Biedy i Wojciecha Wilczoka na Mistrzostwa Świata Dywizji IB do lat 20. Te okoliczności sprawiły, że zobaczyliśmy w składzie STS-u jedynie trzech nominalnych obrońców. Co gorsza dla ekipy trenera Rąpały, występ jednego z nich – Michała Starościaka, zakończył się już w 35. minucie z powodu kontuzji. Wobec takich ekscesów kadrowych, najbardziej zapracowanym zawodnikiem w sanockiej arenie, był rzecz jasna Filip Świderski. Choć golkiper gospodarzy robił co mógł i naprawdę popisał się kilkoma dobrymi interwencjami, to sam nie mógł przeciwstawić się ofensywnej sile rywala. Łącznie GieKSa na bramkę strzeżoną przez Świderskiego oddała aż 59 strzałów. Największym zwycięzcą dzisiejszego spotkania okazał się Joona Monto, który zdołał dwukrotnie wpisać się na listę strzelców oraz zaliczył kluczowe podanie przy inauguracyjnej bramce Mateusza Bepierszcza.
Będzie debiut! Utalentowany napastnik powołany do reprezentacji Polski. Wiemy, kogo zastąpi
Jeszcze jedna zmiana nastąpiła w seniorskiej reprezentacji Polski. Pekka Tirkkonen wysłał dodatkowe powołanie do Jonasza Hofmana. Ma to związek z chorobą etatowego kadrowicza.
20-letni napastnik radzi sobie w tym sezonie bardzo dobrze, bo w 24 rozegranych meczach zdobył 4 bramki i zanotował 6 asyst.
Teraz dostanie szansę pokazania się w seniorskiej reprezentacji Polski, bowiem został powołany w miejsce chorego Pawła Zygmunta. Wychowanek KTH Krynica z orzełkiem na piersi rozegrał 73 spotkania i strzelił w nich 20 bramek.
Zgrupowanie w Tychach potrwa do czwartku. W piątek biało-czerwoni rozpoczną zmagania w Memoriale Tamása Sárközy’ego, w którym zmierzą się z Francuzami, Włochami i Węgrami. Z „Les Bleus” zagramy 12 grudnia (piątek) o 15:00, dzień później zmierzymy się z Italią (15:00), a na zakończenie turnieju skrzyżujemy kije z „Madziarami” (16:30).
Skład reprezentacji Polski:
Bramkarze:
Michał Kieler (GKS Katowice), Maciej Miarka (ECB Zagłębie Sosnowiec), Mateusz Studziński (KH Energa Toruń)
Obrońcy:
Kamil Górny (BS Polonia Bytom), Karol Biłas, Michał Naróg, Jakub Wanacki (wszyscy ECB Zagłębie Sosnowiec), Olaf Bizacki (GKS Tychy), Bartosz Florczak (KS Unia Oświęcim), Mateusz Zieliński, Eryk Schafer (obaj KH Energa Toruń), Kacper Maciaś (GKS Katowice), Oskar Jaśkiewicz (Comarch Cracovia)
Napastnicy:
Patryk Krężołek (Baník Sokolov – 1. liga, Czechy), Damian Tyczyński (HC Frydek-Mistek – 1. liga, Czechy), Jonasz Hofman, Mateusz Michalski, Patryk Wronka (wszyscy GKS Katowice), Sebastian Brynkus (ECB Zagłębie Sosnowiec), Szymon Kiełbicki, Jakub Ślusarczyk (obaj JKH GKS Jastrzębie), Alan Łyszczarczyk, Dominik Paś, Mateusz Gościński, Bartłomiej Jeziorski (wszyscy GKS Tychy), Jakub Lewandowski (KH Energa Toruń), Łukasz Krzemień (Unia Oświęcim) i Dominik Jarosz (BS Polonia Bytom).
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















Najnowsze komentarze