Piłka nożna
Wielkie Derby Śląska bez goli
Po wyrównanym spotkaniu przy Cichej w Chorzowie – Górnik podtrzymał znakomitą passę meczów bez porażki. Spotkanie nie mogło rzucać na kolana, gdyż sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Gospodarze oddali tylko jeden celny strzał w kierunku bramki – Skorupskiego, natomiast zabrzanie cztery. Obie ekipy zmarnowały jednak po jednej 100% okazji. Najpierw – Andrzej Niedzielan nie wykorzystał sytuacji sam na sam z golkiperem gości, a w drugiej odsłonie – Aleksander Kwiek w znakomitej sytuacji głową trafił w bramkarza – Ruchu. W ligowej tabeli – Górnik zajmuje 3. miejsce z dorobkiem 17. punktów. Reasumując, Wielkie Derby Śląska zawiodły, był to typowy mecz walki, obie drużyny nastawiły się przede wszystkim na to, aby nie przegrać.
Ruch Chorzów – Górnik Zabrze 0:0
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


GKS
29 października 2012 at 21:03
Ja pier… i znowu wynik górnika na stronce z GieKSy – ogarnijcie sie !!! To jest sztama a nie że GieKSa jest FC górnika . Potem na nas gadają lizodupy górnika!!
GieKSiorz
29 października 2012 at 21:56
Wieszac tym kibicom ruchu kutasy za obrzucanie sniegiem na zawodników Górnika !!!! WON SMrODY !!
Luke Skywalker
29 października 2012 at 22:01
Kolego nie przesadzaj! Górnik jest naszą Zgodą i jak najbardziej dobrze, że podawane są jego wyniki – podobnie jak Banika.
GKS KATOWICE
29 października 2012 at 22:22
Górnik i tak mistrzem ekstraklasy
GKS KATOWICE
29 października 2012 at 22:23
A tak poza tym cieszę się że są wyniki Górnika i Banika na tej stronie.
Przypominam że to nie jest strona oficjalna 🙂
N.K.W.D.
29 października 2012 at 22:28
a kto tworzy tą stronę ? bo ja nowy !
mózG
30 października 2012 at 02:37
@GKS
Jeśli nie chcesz to nie czytaj tych newsów.
Ja jebie, ludziom w głowach odpierdala, poważnie.
Jednej osobie nie pasują oceny zawodników, innemu typowi samo istnienie opisów meczów zgód. Nie wspominając o smrodowych wpisach popierających powstanie 'kapoka’, czy to tu czy na jakiś portalach śląskich/sportowych/katowickich.
Co do meczu to był strasznie zamulający, ale tak to zazwyczaj jest jak nie ma kibiców gości i opraw w trakcie spotkania.
pele
30 października 2012 at 09:41
Prawdziwe Derby Górnego Śląska tylko na stadionie śląskim. Pełny stadion, mega oprawa i pełna ku**a z dopingiem !!!
Może się kiedyś doczekamy. Marzy mi się mecz Ruch – GieKSa lub GieKSa – KSG, może kiedyś się doczekam…Choć patrząc na tepo budowy stadionu prędzej go rozbiora i zbudują biedronkę niż dokończą budowe
vw
2 listopada 2012 at 11:52
Jak juz opisujecie to troszke więcej by sie przydało. Widziałem w TV – najgorsze derby pod wzgledem kibicowskim, zreszta na murawie nie lepiej. Mnie np interesuje liczba widzów (puste sektory), brak flag…Jedynie doping dobry. Ogólnie smRodliwe paRchy wypadły zenujaco. Jakby byli w naszej sytuacji od 10 lat…juz by byli w dziale „wymarłe ekipy” hehe