Siatkówka
Wygrać by piąć się w tabeli coraz wyżej
GKS KATOWICE – ESPADON SZCZECIN 17 lutego (sobota) godz. 17.00
{RZECZYWISTOŚĆ}
Część druga „czteropaka” meczowego… tym razem na własnym parkiecie podejmujemy drużynę ze Szczecina.
Po trzech porażkach z rzędu, udało się GieKSie przełamać i wymęczyć zwycięstwo nad MKS-em Będzin. To spotkanie to była prawdziwa kwintesencja występów GKS-u w tym sezonie. Począwszy od dobrego poziomu gry w wygranych setach, poprzez kompromitujący występ w sromotnie przegranej drugiej partii. Falowanie gry i nadmierna ilość błędów własnych, w tym ponownie znów problemy na zagrywce, to kolejne elementy naszych poczynań boiskowych. Mamy nadzieję i wręcz obowiązek, aby pociągnąć serię wygranych, aby zamazać ten niekorzystny obraz z ostatnich kolejek. W meczu w Sosnowcu trener Piotr Gruszka znów zamieszał w wyjściowym składzie. Wrócił do gry Emanuel Kohut i pokazał, że może być ważnym ogniwem zespołu, a razem z Pawłem Pietraszko stanowi w tej chwili najlepszą opcję pod siatką. Na przyjęciu Serhija Kapelusa zastąpił Rafał Sobański i nie był to jakiś spektakularny występ w jego wykonaniu. Ewidentnie mamy problem z wyborem (poprzez aktualną formę sportową) partnera dla Gonzalo Quirogi. Również na libero nastąpiła zmiana i szansę gry otrzymał i ją wykorzystał Adrian Stańczak.
Espadon po dobrym początku sezonu teraz wpadł w kryzys (aż sześć porażek z rzędu) i nijak nie potrafi się z niego wygrzebać. Chwalony zewsząd za nieustępliwą grę aż do samego końca spotkań, teraz ma problemy (w niektórych meczach) nawet z podjęciem odpowiedniej walki. Szczecinianie są rekordzistami ligi pod względem rozegranych tie-breaków (aż 10) i stąd też mają o dwa punkty więcej od naszego zespołu, mimo iż wygrali o jedno spotkanie mniej. Gra Espadonu oparta jest głównie na bardzo dobrze punktującym Bartłomieju Klucie oraz przeżywającym drugą sportową młodość, Marcinie Wice. Dwaj środkowi – Justin Duff i Bartosz Gawryszewski – również są silnym punktem zespołu, tworząc trudny „mur” na siatce do sforsowania. Ogólnie szczecinianie dysponują solidnymi siatkarzami, którzy raczej pewnego poziomu już nie przeskoczą, więc tym bardziej jest to ekipa w naszym zasięgu.
Wszyscy kibice GieKSy liczą na odniesienie zwycięstwa na własnym parkiecie, bo bilans tego sezonu w meczach domowych to zaledwie 3 wygrane na 10 spotkań, jest więcej niż wstydliwy. Własna hala powinna być przecież atutem, a z tym jest problem praktycznie od początku gry GKS-u w PlusLidze.
Przewidywane wyjściowe szóstki:
GKS: Komenda, Butryn, Kohut, Pietraszko, Quiroga, Sobański, Stańczak (libero).
Espadon: Tervaportti, Kluth, Duff, Gawryszewski, Ruciak, Wika, Mihułka (libero).
{CO PISZĄ O MECZU NASI RYWALE?}
volleyespadon.pl – Malinowski: Czas na rewanż
(…) – mówi Mateusz Malinowski, atakujący Espadonu. – Mamy ostatnio problem z postawieniem kropki nad „i”. Za często zdarza się tak, że prowadzimy w danym secie, a później nie potrafimy przekuć tej przewagi w zwycięstwo. Mam nadzieję, że w końcu wyciągniemy wnioski i przestaniem powielać ten sam błąd. Atakujący przyznał też, że zespół cały czas pracuje nad poprawą gry blokiem. – Chcemy, żeby był on zdecydowanie szczelniejszy, ponieważ w tym elemencie mamy jeszcze spore rezerwy i pole do poprawy. Dysponujemy niezłą zagrywką i odrzucamy rywali od siatki, ale w ogólnym rozrachunku nie daje nam to zbyt wiele, ponieważ mamy później problemy z wykonaniem skutecznego bloku. Przeciwnicy często nas obijają, więc musimy nieco lepiej się ustawiać, aby przełożyć to na wymierną zdobycz punktową w każdym spotkaniu. Okazja do poprawienia się w tej statystyce nadarzy się już w sobotę, kiedy biało-niebiescy zagrają na wyjeździe z GKS-em Katowice. Podopieczni Piotra Gruszki zajmują aktualnie jedenaste miejsce w tabeli, czyli znajdują się o jedną pozycję niżej niż Espadon. Oba zespoły dzielą dwa punkty, więc jeśli gospodarzom uda się wygrać w stosunku 3:0 lub 3:1, to przeskoczą nasz zespół. Szczecinianie nie zamierzają jednak dopuścić do takiej sytuacji i liczą, że uda im się zrewanżować za mecz pierwszej rundy, w którym katowiczanie wygrali 3:2. – Pamiętam, że GKS bardzo dobrze zagrywał w tamtym spotkaniu i szybko objął prowadzenie 2:0 w setach. Udało nam się później doprowadzić do tie-breaka, ale w tym goście byli minimalnie lepsi. To, że przegraliśmy z nimi we własnej hali ma dla nas znaczenie, ponieważ tym bardziej chcemy im się teraz zrewanżować. Motywacja po porażce zawsze jest duża, więc miejmy nadzieję, że zrobimy swoje i tym razem to my wyjdziemy z tej rywalizacji z tarczą. (…)
{HALA SPORTOWA}
GKS w zeszłym sezonie nie miał zbyt dobrego bilansu – 6 zwycięstw i 10 porażek w meczach „u siebie”, a w meczach rozegranych w Spodku, to 3 wygrane i 2 porażki – z Effectorem Kielce 0:3, BBTS-em Bielsko-Biała 3:0, LOTOS-em Treflem Gdańsk 3:2, Jastrzębskim Węglem 2:3 oraz na zakończenie kampanii z AZS-em Politechniką Warszawską 3:1. W tym sezonie katowiczanie zagrali trzy razy w tej hali przegrywając niespodziewanie 1:3 z Łuczniczką Bydgoszcz oraz 0:3 z mistrzem Polski, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i ostatnio 0:3 z Resovią Rzeszów.
W hali w Szopienicach w poprzedniej kampanii mieliśmy bilans – 3 wygranych przy 8 przegranych – a więc bardzo słabo. W tym sezonie odnieśliśmy 3 zwycięstwa przy 4 porażkach, kolejno z MKS-em Będzin 3:0, z Dafi Społem 3:0, z Wartą Zawiercie 0:3 oraz z Cuprum 1:3. W nowym roku GieKSa wygrała z Czarnymi 3:1 oraz przegrała z ONICO 1:3 i z Treflem 0:3.
Espadon Szczecin w zeszłym sezonie w meczach wyjazdowych miał bilans zaledwie 3 wygranych przy 13 przegranych. W obecnej kampanii Espadon uzyskał następujące wyniki: z AZS-em Olsztyn 1:3, z Czarnymi 3:1, z ONICO 3:0, z MKS-em Będzin 2:3, z Treflem 3:1, z BBTS-em 2:3, ze Skrą 1:3, z Jastrzębskim 3:2, z Cuprum 1:3 i z Łuczniczką 2:3.
{HISTORIA}
Drużyna ze Szczecina jest nam doskonale znana jeszcze z występów w I lidze w sezonie 2015/16. Pierwsze starcie pomiędzy tymi ekipami miało miejsce 31 października 2015 roku w Szczecinie, gdy Espadon pokonał GKS 3:0 (25:23, 25:21, 25:20). Rewanż w rundzie zasadniczej odbył się 30 stycznia 2016 roku na hali Kolejarza, na Wełnowcu i tym razem to GieKSa okazała się lepsza, zwyciężając 3:1 (25:17, 25:13, 23:25, 25:19).
Obie drużyny ponownie spotkały się w fazie play-off, w meczach półfinałowych gdzie grano do trzech zwycięstw. Pierwsze dwa spotkania odbyły się w Katowicach – 16 i 17 kwietnia 2016 roku i w obu to GKS okazał się lepszy, wygrywając 3:1 (25:16, 25:20, 20:25, 25:17) oraz 3:1 (25:18, 25:20, 21:25, 25:19). Kolejny mecz odbył się w Szczecinie, gdzie GieKSa wygrała po raz trzeci, tym razem 2:3 (25:23, 22:25, 25:19, 22:25, 11:15), awansując do finału i ligi.
Najnowsza historia to już spotkania rozegrane w PlusLidze. Pierwsze odbyło się na hali w Szopienicach w dniu 19 listopada 2016 roku, w którym GKS wygrał pewnie 3:1 (25:19, 21:25, 35:33, 25:16). Punktowali wtedy, dla GieKSy: Butryn 29, Kapelus 13, Sobański 10, Kalembka 7, Krulicki 5, Falaschi 3, Pietraszko 3, Błoński 1. Dla Espadonu: Kluth 17, Perłowski 12, Wika 12, Gałązka 10, Ruciak 8, Sladecek 6, Miłuszew 3.
Rewanż w Arenie „Szczecin” odbył się 26 lutego 2017 roku i ponownie lepsza okazała się GieKSa, wynik 2:3 (16:25, 28:26, 25:22, 20:25, 11:15). Punkty zdobywali, dla Espadonu: Miłuszew 22, Depowski 17, Gałązka 14, Ruciak 13, Zajder 9, Kozłowski 4, Kluth 1, Wika 1. Dla GKS-u: Butryn 36, Kapelus 21, Kalembka 8, Sobański 7, Krulicki 6, Błoński 3, Falaschi 1, Pietraszko 1, Stelmach 1.
Trzeci mecz w tej rywalizacji w PlusLidze bieżącego sezonu odbył się dnia 22 października 2017 roku w Szczecinie i ponownie lepszy okazał się GKS wygrywając 2:3 (20:25, 21:25, 25:23, 25:17, 12:15). Punktowali dla Espadonu: Kluth 20, Wika 16, Menzel 14, Gałązka 8, Gawryszewski 6, Duff 4, Tervaportti 1. Dla GKS-u: Butryn 20, Quiroga 17, Kapelus 11, Kohut 10, Komenda 6, Pietraszko 5, Krulicki 2, Witczak 1, Sobański 1.
{STATYSTYKI W PLUSLIDZE} – {GKS – ESPADON}
[Bilans meczów] – 3:0
[Bilans punktów] – 7:2
[Bilans setów] – 9:5
[Bilans małych punktów] – 324:296
[Rozegrane mecze – 3] – GKS: 3- Krulicki, Stańczak, Butryn, Kapelus, Pietraszko, Fijałek, Mariański, Sobański, 2- Falaschi, Błoński, Kalembka, Stelmach, 1- Van Walle, Witczak, Komenda, Kohut, Quiroga,
Espadon: 3- Gałązka, Kluth, Ruciak, Wika, Mihułka, 2- Wołosz, Perłowski, Miłuszew, Murek, Sladecek, 1- Petković, Depowski, Zajder, Kozłowski, Duff, Kowalski, Malinowski, Jaskuła, Tervaportti, Gawryszewski, Menzel,
[Rozegrane sety – 14] – GKS: 14- Butryn, Kapelus, 11- Stańczak, 10- Sobański, 9- Kalembka, Krulicki, 8- Pietraszko, Fijałek, Mariański, 7- Falaschi, 5- Komenda, Kohut, Stelmach, Quiroga, 4- Błoński, 3- Van Walle, 2- Witczak,
Espadon: 14- Ruciak, 12- Gałązka, Mihułka, 11- Wika, 10- Kluth, 8- Perłowski, 7- Miłuszew, 6- Murek, 5- Depowski, Zajder, Sladecek, Kozłowski, Jaskuła, Tervaportti, Gawryszewski, 4- Malinowski, Menzel, 3- Wołosz, 2- Petković, Duff, Kowalski,
[Czas trwania spotkań] – 117:254 = łącznie 371 minut
[Widzów] – 750:1870
[Punkty zdobyte z błędów przeciwnika] – GKS 96 – Espadon 78
[Ilość zdobytych punktów] – GKS 228 – Espadon 218
GKS – Butryn 85, Kapelus 45, Sobański 18, Quiroga 17, Kalembka 15, Krulicki 13, Kohut 10, Pietraszko 9, Komenda 6, Falaschi 4, Błoński 4, Stelmach 1, Witczak 1,
Espadon – Kluth 38, Gałązka 32, Wika 29, Miłuszew 25, Ruciak 21, Depowski 17, Menzel 14, Perłowski 12, Zajder 9, Sladecek 6, Gawryszewski 6, Kozłowski 4, Duff 4, Tervaportti 1,
[Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki] – GKS 82 – Espadon 71
GKS – Butryn 37, Kapelus 11, Kalembka 7, Krulicki 6, Komenda 6, Quiroga 5, Sobański 4, Falaschi 2, Kohut 2, Błoński 1, Pietraszko 1,
Espadon – Gałązka 14, Wika 10, Kluth 8, Miłuszew 8, Menzel 7, Ruciak 5, Sladecek 4, Zajder 4, Depowski 3, Kozłowski 3, Perłowski 2, Duff 1, Tervaportti 1, Gawryszewski 1,
[Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki] – GKS 146 – Espadon 147
GKS – Butryn 48, Kapelus 34, Sobański 14, Quiroga 12, Kalembka 8, Kohut 8, Krulicki 7, Pietraszko 7, Błoński 3, Falaschi 2, Pietraszko 1, Stelmach 1, Witczak 1,
Espadon – Kluth 30, Wika 19, Gałązka 18, Miłuszew 17, Ruciak 16, Depowski 14, Perłowski 10, Menzel 7, Zajder 5, Gawryszewski 5, Duff 3, Sladecek 2, Kozłowski 1,
[Bilans punktów zdobytych do straconych] – GKS 106 – Espadon 75
GKS – Butryn 60, Kapelus 26, Quiroga 10, Kalembka 8, Kohut 7, Krulicki 4, Błoński 2, Komenda 2, Pietraszko 1, Falaschi 1, Fijałek -1, Stelmach -1, Mariański -2, Stańczak -4, Sobański -7,
Espadon – Gałązka 21, Kluth 16, Depowski 10, Miłuszew 8, Perłowski 7, Zajder 6, Kozłowski 4, Duff 4, Menzel 4, Wika 3, Sladecek 2, Gawryszewski 2, Ruciak -1, Murek -1, Kowalski -1, Tervaportti -4, Mihułka -5,
[Ilość zagrywek] – GKS 321 – Espadon 299
GKS – Butryn 65, Kapelus 48, Kalembka 39, Sobański 30, Krulicki 27, Falaschi 26, Pietraszko 23, Komenda 17, Quiroga 17, Kohut 11, Fijałek 7, Błoński 5, Van Walle 3, Stelmach 2, Witczak 1,
Espadon – Ruciak 36, Wika 34, Kluth 33, Gałązka 30, Perłowski 24, Miłuszew 22, Tervaportti 19, Zajder 17, Depowski 16, Gawryszewski 14, Kozłowski 13, Sladecek 11, Menzel 11, Duff 7, Malinowski 5, Wołosz 3, Petković 3, Kowalski 1,
[Ilość błędów na zagrywce] – GKS 57 – Espadon 61
GKS – Butryn 11, Sobański 9, Krulicki 6, Kalembka 5, Quiroga 5, Komenda 4, Pietraszko 4, Falaschi 3, Kapelus 3, Kohut 3, Stelmach 2, Fijałek 1, Witczak 1,
Espadon – Kluth 12, Miłuszew 7, Gałązka 7, Tervaportti 5, Menzel 5, Wika 5, Ruciak 5, Sladecek 4, Perłowski 3, Depowski 3, Gawryszewski 2, Zajder 2, Kowalski 1,
[Ilość asów serwisowych] – GKS 24 – Espadon 19
GKS – Butryn 11, Falaschi 2, Kalembka 2, Komenda 2, Kapelus 2, Quiroga 2, Sobański 1, Krulicki 1, Pietraszko 1,
Espadon – Perłowski 2, Ruciak 2, Sladecek 2, Zajder 2, Kozłowski 2, Wika 2, Menzel 2, Miłuszew 1, Gałązka 1, Depowski 1, Kluth 1, Tervaportti 1,
[Ilość przyjęć] – GKS 238 – Espadon 264
GKS – Sobański 62, Kapelus 52, Quiroga 36, Stańczak 34, Mariański 32, Stelmach 8, Błoński 8, Pietraszko 3, Krulicki 2, Butryn 1,
Espadon – Ruciak 69, Wika 59, Mihułka 49, Murek 38, Depowski 24, Menzel 15, Wołosz 6, Gawryszewski 2, Kluth 1, Gałązka 1,
[Ilość błędów w przyjęciu] – GKS 19 – Espadon 24
GKS – Sobański 6, Stańczak 4, Kapelus 3, Mariański 2, Błoński 1, Krulicki 1, Pietraszko 1, Quiroga 1,
Espadon – Ruciak 10, Wika 6, Mihułka 5, Menzel 2, Murek 1,
[Procent przyjęcia dokładnego] – GKS 46,75% – Espadon 50,75%
GKS – Mariański 56%, Krulicki 50%, Quiroga 50%, Kapelus 48%, Stańczak 46%, Sobański 40%, Błoński 28,5%, Pietraszko 25%, Stelmach 13%, Butryn 0%,
Espadon – Menzel 60%, Wika 53,75%, Wołosz 50%, Depowski 50%, Mihułka 50%, Ruciak 49,75%, Murek 31,5%, Kluth 0%, Gałązka 0%, Gawryszewski 0%,
[Procent przyjęcia perfekcyjnego] – GKS 22,75% – Espadon 29%
GKS – Mariański 27,5%, Quiroga 25%, Sobański 23%, Kapelus 17,25%, Stańczak 16%, Błoński 14,5%, Butryn 0%, Krulicki 0%, Pietraszko 0%, Stelmach 0%,
Espadon – Menzel 40%, Ruciak 30,75%, Mihułka 29,5%, Wika 29%, Depowski 25%, Murek 23%, Kluth 0%, Wołosz 0%, Gałązka 0%, Gawryszewski 0%,
[Ilość ataków] – GKS 343 – Espadon 353
GKS – Butryn 113, Kapelus 86, Sobański 46, Quiroga 26, Krulicki 17, Kalembka 16, Pietraszko 11, Kohut 10, Błoński 7, Stelmach 3, Van Walle 3, Falaschi 2, Witczak 2, Komenda 1,
Espadon – Kluth 61, Wika 58, Miłuszew 52, Ruciak 49, Depowski 34, Gałązka 32, Menzel 25, Perłowski 16, Zajder 8, Gawryszewski 7, Duff 4, Sladecek 3, Wołosz 2, Kozłowski 2,
[Ilość błędów w ataku] – GKS 13 – Espadon 22
GKS – Butryn 5, Kapelus 3, Krulicki 1, Kalembka 1, Sobański 1, Pietraszko 1, Quiroga 1,
Espadon – Miłuszew 6, Ruciak 4, Kluth 4, Wika 4, Gałązka 2, Menzel 2,
[Ilość ataków zablokowanych] – GKS 33 – Espadon 36
GKS – Kapelus 10, Sobański 9, Butryn 9, Pietraszko 2, Błoński 1, Krulicki 1, Kalembka 1,
Espadon – Wika 11, Kluth 6, Miłuszew 4, Depowski 4, Ruciak 3, Perłowski 2, Gałązka 2, Gawryszewski 2, Zajder 1, Menzel 1,
[Ilość zdobytych punktów w ataku] – GKS 168 – Espadon 166
GKS – Butryn 66, Kapelus 35, Sobański 15, Quiroga 14, Kalembka 8, Kohut 8, Krulicki 7, Pietraszko 7, Błoński 3, Falaschi 2, Stelmach 1, Witczak 1, Komenda 1,
Espadon – Kluth 34, Wika 24, Miłuszew 21, Ruciak 18, Gałązka 17, Depowski 14, Menzel 12, Perłowski 9, Zajder 5, Duff 4, Gawryszewski 4, Sladecek 2, Kozłowski 2,
[Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków] – GKS 50% – Espadon 49,25%
GKS – Falaschi 100%, Komenda 100%, Kohut 80%, Pietraszko 71,5%, Butryn 59,5%, Quiroga 54%, Kalembka 53,5%, Witczak 50%, Krulicki 43,5%, Kapelus 39,25%, Stelmach 33%, Sobański 27%, Błoński 25%, Van Walle 0%,
Espadon – Kozłowski 100%, Duff 100%, Sladecek 67%, Zajder 63%, Gawryszewski 57%, Perłowski 56%, Gałązka 55,75%, Kluth 49,5%, Menzel 48%, Depowski 41%, Wika 40,5%, Miłuszew 37%, Ruciak 19%, Wołosz 0%,
[Ilość bloków punktowych] – GKS 36 – Espadon 33
GKS – Butryn 8, Kapelus 8, Kalembka 5, Krulicki 5, Komenda 3, Sobański 2, Kohut 2, Błoński 1, Pietraszko 1, Quiroga 1,
Espadon – Gałązka 14, Miłuszew 3, Wika 3, Kluth 3, Sladecek 2, Depowski 2, Zajder 2, Gawryszewski 2, Perłowski 1, Ruciak 1,
[Ilość błędów własnych „innych”] – GKS 8 – Espadon 13
[MVP] – GKS 3 – Butryn 3.
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
Hokej
Misja Nottingham
Już w czwartek nasi hokeiści rozpoczną rywalizację w Pucharze Kontynentalnym.
Obecna edycja nieco różni się od poprzednich, ponieważ zrezygnowano z drugiej rundy tych rozgrywek, rozszerzając zmagania finałowe. W finałowym turnieju rywalizować będzie sześć zespołów podzielonych na dwie grupy. Los sprawił, że naszymi rywalami będzie łotewska drużyna HK Mogo, a także gospodarze – Nottingham Panthers. Drugą grupę stanowią Duńczycy z Herning, francuskie Angers oraz Torpedo z dalekiego Kazachstanu. Każda z drużyn rozegra po trzy spotkania, dwa w grupie oraz „finałowe” o konkretne miejsce w zależności od wywalczonego miejsca w grupie.
My swoje zmagania rozpoczynamy w czwartek szesnastego stycznia, co ważne tym razem obyło się bez zamieszania z wizami czy pozwoleniami o pracę. W pełnym składzie przystąpimy do gry w drugim dniu turnieju. Wobec tego obie drużyny będą rozgrywać z nami swoje drugie mecze. O to, z jakim celem na Wyspy Brytyjskie wybrała się nasza drużyna, zapytaliśmy Patryka Wronkę: „Przyjeżdżamy po zwycięstwo – to jest nasz cel. Cieszymy się, że tutaj jesteśmy i jest to troszkę też odskocznia od codzienności od tej naszej ligi i fajne doświadczenie, które patrząc do przodu co nas czeka, przyniesie wiele dobrego.”
Na pierwszy ogień pójdą hokeiści HK Mogo. Drużyna, która swoje mecze rozgrywa w Rydze na co dzień występuje w rodzimej Optibet Hokeja Liga, a poprzednie dwa sezony zakończyła mistrzostwem. Obecnie jest liderem rozgrywek z punktem przewagi nad gościnnie grającym w tamtejszej lidze Kyiv Capitals. Sama pozycja w tabeli niczemu nie przesądza, bo pierwsze cztery zespoły dzielą raptem 4 punkty, a nasi rywali mają o mecz lub dwa więcej spotkań. Natomiast na duże uznanie zasługuje seria kolejnych wygranych spotkań, która rozpoczęła się 25 października. Łotysze przeszli suchą stopą przez kolejne czternaście spotkań, zaliczając przy tym trzy shot outy. Swoje zmagania w Pucharze Kontynentalnym rozpoczęli od poprzedniej rundy, która w połowie listopada rozegrana została we francuskim Angers. Mogo mimo rozpoczęcia turnieju porażką 4-6 w meczu z gospodarzami, finalnie awansowali dalej po wygranych z Cortiną 3-0 i węgierskim Gyergyoi 6-2. Liderem tego zespołu zdecydowanie jest Deivids Sarkanis, doświadczony hokeista zdobył w tym sezonie 36 pkt i góruje zdecydowanie zarówno w liczbie asyst (19) jak i goli (17). Kolejnymi znaczącymi graczami są: Kaspars Ziemins (28 pkt – 14G, 14A) oraz Janis Zemitis (27 pkt – 10G, 17A). Dostępu do bramki broni głównie Karlis Mezsargs (skuteczność 0.926% – 17 spotkań), a zastępuje go Rudolfs Lazdins (skuteczność 0.902- 7 spotkań) co ciekawe zespole występują tylko rodzimi zawodnicy.
Kolejnym naszym rywalem będą gospodarze – Pantery z Nottingham. Anglicy również zajmują pierwszą lokatę w Brytyjskiej Elite League. Poprzedni sezon zakończyli wyraźną porażką (0-4) w finale play-off z Belfast Giants. W tabeli obecnych rozgrywek również jest ciasno w czołówce tabeli i sytuacja będzie się wyjaśniać do końca rozgrywek. Historia poprzednich spotkań nie jest już taka okazała jak u bałtyckich rywali, bo jeszcze 10 stycznia przydarzyła się porażka z vice liderem z Belfastu (1-4). Tonu zespołowi nadają hokeiści zza oceanu, którzy zdobyli do tego pory po 31 pkt – Ross Armour (15G, 16A) i Tim Doherty (7G, 24A). Zawodników, którzy ciągną zespół do przodu jest więcej, bo ponad 20 pkt zdobyło ich łącznie sześciu. O zabezpieczenie tyłów dba Amerykańsko – kanadyjski duet bramkarzy Jason Grande (skuteczność 0.911% – 13 spotkań) i Kevin Carr (skuteczność 0.912% – 17 spotkań). Do Pucharu Kontynentalnego przystępują dopiero od trzeciej rundy, a w przeciwieństwie do pierwszego rywala katowiczan, Pantery to spora mieszanka hokeistów z Kanady i USA, a w zespole występują także Szwedzi, Węgier i oczywiście Brytyjczycy.
Zapytany o skalę trudności napastnik stwierdził: „Jeżeli chodzi o przeciwników, to ciężko stwierdzić kto będzie najtrudniejszym. Myślę, że będzie to wyrównany turniej, a o zwycięstwie będą decydowały małe rzeczy – tak zwane detale.”
Miejscem zmagań będzie Motorpoint Arena mieszcząca 10 000 widzów, z tym lodowiskiem dobre wspomnienia mają na pewno Bartosz Fraszko, Grzegorz Pasiut i Patryk Wronka, co też potwierdza ten ostatni: „To lodowisko już chyba na zawsze będzie miało same dobre skojarzenia, bo przecież awans do Elity tutaj robiliśmy jako reprezentacja, więc liczę, że dalej będzie dla nas szczęśliwe.” Życzyć należy, by równie dobre wspomnienia przywiozła reszta naszej drużyny niezależnie od narodowości. Natomiast wyżej wymienionemu tercetowi życzymy formy godnej legendy Robin Hooda – wszak to symbol tego miasta.
Kibicom, którzy wybierają się do Anglii, życzymy wyśmienitej zabawy i wielu okazji do świętowania!
15.01.2026 (czwartek, 20:00) GKS Katowice – HK Mogo
16.01.2026 (piątek, 20:00) Nottingham Panthers – GKS Katowice
















Najnowsze komentarze