Dołącz do nas

Siatkówka

Wygrać wreszcie spotkanie przed własną widownią

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS KATOWICE – MKS BĘDZIN  18 października (środa) godz. 17.00

 

{RZECZYWISTOŚĆ}

W o wiele lepszych humorach przystępujemy do kolejnego meczu w tym sezonie. Po efektownej wygranej z Treflem, czeka nas powrót do hali w Szopienicach i „trudny” przeciwnik, z racji dwóch porażek z nim w zeszłej kampanii.

Stabilność gry, stabilność formy, jak najmniej przestojów w setach i walka i jeszcze raz walka. Te hasła przewijają się już od pewnego czasu w kontekście występów naszych siatkarzy. Gdybyśmy zagrali w meczach z Łuczniczką i z ONICO na podobnym poziomie jak w Radomiu i w Gdańsku to zapewne nasz dorobek punktowy oscylowałby w granicach 9 oczek, a może i więcej. Nasz sztab szkoleniowy musi jak najszybciej znaleźć skuteczne lekarstwo na tę „chorobę”, bo jak na razie GKS mierzył się z ekipami, które zdecydowanie leżały w zasięgu naszych graczy. Teraz mobilizacja musi być podwójna, z uwagi na mecz przy własnej widowni i z powodu przełamania „kompleksu” w postaci MKS-u Będzin. W myśl zasady, że zwycięskiego składu się nie zmienia, to nie przewidujemy żadnych zmian w wyjściowej szóstce naszego zespołu. Liczymy na pewne zwycięstwo i budowanie dodatniego bilansu spotkań na własnym parkiecie.

MKS Będzin przyjedzie do Katowic podbudowany dwoma zwycięstwami z rzędu, a w szczególności po ostatniej wiktorii po tie-breaku nad ONICO Warszawa. W tym spotkaniu będzinianie wydostali się z zapaści przegrywając już w setach 1:2. Podobnie jak u nas, po takich wynikach trudno spodziewać się zmian w wyjściowej szóstce MKS-u. Szczególną uwagę musimy zwrócić na grę atakującego Rafaela Araujo oraz przyjmującego Marcina Walińskiego. To bez wątpienia dwaj najlepsi siatkarze będzinian, zresztą dali się nam już we znaki w poprzednim sezonie gdy obaj zawodnicy walnie przyczynili się do wygrania obu spotkań z GKS-em, zdobywając dla swego zespołu najwięcej punktów. Kluczem do zwycięstwa jest zatrzymanie tych graczy i ograniczenie ich zdobyczy punktowych. Przypilnować trzeba też środkowego Artura Ratajczaka, który w meczu z ONICO miał aż 8 bloków punktowych.

My mamy bardziej wyrównany oraz zbilansowany skład i w tym trzeba upatrywać naszej przewagi nad przeciwnikiem. Przy zatrzymaniu tych trzech siatkarzy MKS-u, ich zmiennicy nie prezentują podobnego poziomu, więc sprawa wygranej będzie prostsza. Czeka nas trudny pojedynek, ale to żadna nowość, bo w Pluslidze nikt nie podda się bez walki, tym bardziej w tym trudnym sezonie ze spadkami.

Przewidywane wyjściowe szóstki:

GKS: Komenda, Witczak, Kohut, Pietraszko, Quiroga, Kapelus, Mariański (libero).
Będzin: Kozub, Araujo, Ratajczak, Grzechnik, Waliński, Jordanow, Potera (libero).

 

{CO PISZĄ O MECZU NASI RYWALE?}

mksbedzin.pl- GKS kolejnym rywalem MKS-u

W ubiegłym sezonie MKS Będzin dwukrotnie ograł „GieKSę”, wygrywając 3:1 i 3:0. W środę w Katowicach-Szopienicach (godz. 17:00) oba zespoły spotkają się po raz trzeci w historii PlusLigi. Jednego można być pewnym, to będą „gorące” derby województwa śląskiego. Na co liczą będzinianie, mający na koncie dwie wygranez rzędu i chrapkę na kolejne? – Ja wierzę w swój zespół, z każdym meczem gramy coraz lepiej i jesteśmy w stanie wygrać w Katowicach, choć spodziewam się bardzo trudnego spotkania – dowodził z kolei Stelio DeRocco. – Liczę na świetne widowisko i – oczywiście – nasze zwycięstwo. Przede wszystkim trzeba zbierać punkty – zapewnił przyjmujący MKS-u, Jakub Peszko. Ostatnio katowiczanie wygrali 3:0 wyjazdowy mecz z Treflem, zyskując bardzo pochlebne oceny za swoją grę. – Po dwóch porażkach potrzebowaliśmy tego jak tlenu. Myślę, że to nas napędzi. Robimy dalej swoje i chcemy w tym sezonie zrobić fajny wynik – przekonywał Marcin Komenda, rozgrywający drużyny z Górnego Śląska.  Najlepiej punktujący gracz katowiczan to Ukrainiec Serhiy Kapelus, który zapisał na koncie 50 „oczek”. Z kolei w będzińskim zespole najlepszy wynik należy do Rafaela Araujo. Brazylijczyk zdobył już 78 punktów. Średnia meczowa – 19,5 zdecydowanie należy do Araujo. Wynik Ukraińca to tylko 12,5. Mimo wszystko konfrontacja tej dwójki zapowiada się niezwykle atrakcyjnie. Siłą obu ekip jest jednak kolektyw, któremu podporządkowane są indywidualności. – Bardzo cieszy mnie postawa chłopaków. W Ergo Arenie widziałem zespół, będący i walczący razem – mówił po wygranej z Treflem Piotr Gruszka, trener „GieKSy”.  Kanadyjski szkoleniowiec MKS-u Będzin zabierze we workowy wieczór swoich graczy do Szopienic, by oswoili się z halą MOSiR. Wiadomo – skuteczna zagrywka w specyficznym obiekcie może być kluczem do sukcesu.  (…)

 

{HALA SPORTOWA}

GKS wraca do gry w hali „Szopienice” i biorąc pod uwagę zeszły sezon, to… znów można mieć obawy. Własny parkiet nie jest jak dotychczas sprzymierzeńcem katowiczan. W poprzednim sezonie GieKSa miała bilans – 6 zwycięstw i 10 porażek, a odliczając mecze rozegrane w Spodku, to w Szopienicach były tylko 3 wygrane przy 8 porażkach! Na domiar złego, na inaugurację spotkań domowych w nowym sezonie, przegraliśmy z Łuczniczką 1:3. Oj, ciężko gra się nam „u siebie”, oj ciężko…
MKS Będzin w poprzedniej kampanii, w meczach wyjazdowych osiągnął bilans – 6 zwycięstw oraz 10 porażek. W nowym sezonie będzinianie przegrali z Cuprum 0:3 i pokonali 3:0 Łuczniczkę.

{HISTORIA}

Drużyna z Będzina coś nam nie leży i w poprzednim sezonie w dwóch meczach GieKSa ugrała tylko jednego seta! Czas najwyższy, aby przełamać tę fatalną passę, tym bardziej, że nie jest to żaden klasowy zespół.
Pierwszy mecz odbył się w HWS „Sosnowiec” w dniu 29 października 2016 roku i MKS wygrał z GKS-em 3:1 (25:22, 22:25, 25:21, 25;17). Punktowali w tym spotkaniu, dla MKS-u: Araujo 20, Waliński 12, Roberts 9, Ratajczak 9, Rejno 8, Kozub 4, Peszko 4, Seif 1, Piotrowski 1. Dla GKS-u: Kapelus 11, Van Walle 11, Butryn 10, Kalembka 9, Sobański 8, Pietraszko 6, Falaschi 4, Krulicki 1.
Rewanż odbył się w Szopienicach 11 lutego 2017 roku i ponownie lepsza okazała się ekipa z Będzina, wynik – 0:3 (20:25, 22:25, 23:25). Punkty zdobywali, dla GieKSy: Sobański 14, Butryn 11, Van Walle 5, Krulicki 3, Kalembka 3, Stelmach 2, Błoński 1, Kapelus 1, Pietraszko 1. Dla MKS-u: Araujo 16, Waliński 15, Rejno 11, Jordanow 8, Ratajczak 4, Seif 1.

 

{STATYSTYKI W PLUSLIDZE} – {GKS – BĘDZIN}

[Bilans meczów] – 0:2
[Bilans punktów] – 0:6
[Bilans setów] – 1:6
[Bilans małych punktów] – 150:172

[Rozegrane mecze – 2] – GKS: 2- Krulicki, Butryn, Falaschi, Błoński, Kapelus, Kalembka, Pietraszko, Fijałek, Van Walle, Stelmach, Sobański, Stańczak, 1- Mariański,
Będzin: 2- Waliński, Ratajczak, Seif, Potera, Rejno, Araujo, 1- Roberts, Kozub, Piotrowski, Peszko, Jordanow,

[Rozegrane sety – 7] – GKS: 7- Butryn, Falaschi, Kalembka, Pietraszko, Sobański, 6- Kapelus, Stańczak, 5- Van Walle, 4- Mariański, Błoński, Fijałek, 3- Krulicki, Stelmach,
Będzin: 7- Waliński, Ratajczak, Seif, Potera, Rejno, Araujo, 4- Roberts, Kozub, 3- Peszko, Jordanow, 1- Piotrowski,

[Czas trwania spotkań] – 79:102 = łącznie 181 minut
[Widzów] – 800:1300
[Punkty zdobyte z błędów przeciwnika] – GKS 49 – Będzin 49

[Ilość zdobytych punktów] – GKS 101 – Będzin 123
GKS – Sobański 22, Butryn 21, Van Walle 16, Kapelus 12, Kalembka 12, Pietraszko 7, Falaschi 4, Krulicki 4, Stelmach 2, Błoński 1,
Będzin – Araujo 36, Waliński 27, Rejno 19, Ratajczak 13, Roberts 9, Jordanow 8, Kozub 4, Peszko 4, Seif 2, Piotrowski 1,

[Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki] – GKS 23 – Będzin 42
GKS – Sobański 8, Butryn 5, Van Walle 4, Kalembka 3, Falaschi 1, Pietraszko 1, Stelmach 1,
Będzin – Araujo 11, Rejno 9, Ratajczak 6, Waliński 5, Roberts 3, Kozub 2, Peszko 2, Seif 2, Jordanow 2,

[Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki] – GKS 78 – Będzin 81
GKS – Butryn 16, Sobański 14, Kapelus 12, Van Walle 12, Kalembka 9, Pietraszko 6, Krulicki 4, Falaschi 3, Błoński 1, Stelmach 1,
Będzin – Araujo 25, Waliński 22, Rejno 10, Ratajczak 7, Roberts 6, Jordanow 6, Kozub 2, Peszko 2, Piotrowski 1,

[Bilans punktów zdobytych do straconych] – GKS 30 – Będzin 59
GKS – Butryn 14, Sobański 7, Van Walle 5, Kalembka 4, Falaschi 2, Krulicki 2, Stelmach 2, Kapelus 1, Stańczak -1, Pietraszko -2, Błoński -4,
Będzin – Araujo 21, Rejno 18, Waliński 12, Ratajczak 9, Kozub 3, Roberts 1, Piotrowski 1, Jordanow 1, Potera -3, Seif -4,

[Ilość zagrywek] – GKS 153 – Będzin 169
GKS – Sobański 28, Kalembka 25, Pietraszko 22, Falaschi 19, Van Walle 16, Kapelus 15, Butryn 10, Błoński 6, Krulicki 5, Fijałek 5, Stelmach 2,
Będzin – Araujo 32, Ratajczak 29, Waliński 27, Rejno 25, Seif 16, Roberts 12, Kozub 11, Jordanow 11, Peszko 4, Piotrowski 2,

[Ilość błędów na zagrywce] – GKS 32 – Będzin 31
GKS – Pietraszko 9, Sobański 5, Kalembka 5, Van Walle 5, Butryn 3, Krulicki 2, Błoński 2, Falaschi 1,
Będzin – Araujo 9, Waliński 5, Seif 5, Ratajczak 4, Roberts 3, Jordanow 3, Kozub 1, Peszko 1,

[Ilość asów serwisowych] – GKS 8 – Będzin 7
GKS – Sobański 6, Kalembka 1, Van Walle 1,
Będzin – Araujo 2, Rejno 2, Peszko 1, Ratajczak 1, Seif 1,

[Ilość przyjęć] – GKS 138 – Będzin 121
GKS – Sobański 48, Kapelus 44, Błoński 20, Mariański 11, Stańczak 9, Falaschi 2, Stelmach 2, Pietraszko 1, Krulicki 1,
Będzin – Waliński 46, Potera 32, Jordanow 20, Roberts 15, Peszko 8,

[Ilość błędów w przyjęciu] – GKS 7 – Będzin 8
GKS – Sobański 3, Kapelus 1, Falaschi 1, Błoński 1, Stańczak 1,
Będzin – Potera 3, Waliński 3, Jordanow 2,

[Procent przyjęcia dokładnego] – GKS 35,5% – Będzin 55%
GKS – Stelmach 100%, Mariański 64%, Kapelus 33%, Stańczak 33%, Sobański 31,5%, Błoński 20%, Pietraszko 0%, Krulicki 0%, Falaschi 0%,
Będzin – Waliński 70,5%, Potera 53%, Jordanow 45%, Roberts 40%, Peszko 25%,

[Procent przyjęcia perfekcyjnego] – GKS 10,5% – Będzin 24,5%
GKS – Stelmach 50%, Mariański 36%, Stańczak 11%, Błoński 10%, Sobański 9,5%, Kapelus 1,5%, Pietraszko 0%, Krulicki 0%, Falaschi 0%,
Będzin – Jordanow 30%, Waliński 29%, Potera 24%, Peszko 13%, Roberts 7%,

[Ilość ataków] – GKS 181 – Będzin 181
GKS – Kapelus 38, Sobański 35, Butryn 32, Van Walle 29, Kalembka 17, Pietraszko 11, Falaschi 7, Błoński 6, Krulicki 5, Stelmach 1,
Będzin – Araujo 51, Waliński 46, Jordanow 22, Roberts 21, Ratajczak 13, Rejno 13, Peszko 8, Kozub 3, Seif 3, Piotrowski 1,

[Ilość błędów w ataku] – GKS 16 – Będzin 9
GKS – Kapelus 7, Van Walle 3, Butryn 2, Sobański 2, Kalembka 1, Błoński 1,
Będzin – Waliński 4, Araujo 3, Roberts 2,

[Ilość ataków zablokowanych] – GKS 16 – Będzin 16
GKS – Sobański 5, Kapelus 3, Van Walle 3, Butryn 2, Kalembka 2, Błoński 1,
Będzin – Roberts 3, Peszko 3, Waliński 3, Araujo 3, Jordanow 2, Seif 1, Rejno 1,

[Ilość zdobytych punktów w ataku] – GKS 77 – Będzin 100
GKS – Butryn 18, Van Walle 14, Sobański 14, Kapelus 12, Kalembka 7, Pietraszko 5, Krulicki 3, Falaschi 2, Błoński 1, Stelmach 1,
Będzin – Araujo 33, Waliński 25, Rejno 10, Roberts 9, Jordanow 8, Ratajczak 7, Kozub 3, Peszko 3, Seif 1, Piotrowski 1,

[Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków] – GKS 42% – Będzin 55%
GKS – Stelmach 100%, Krulicki 75%, Butryn 57,5%, Van Walle 48,5%, Pietraszko 47%, Sobański 40%, Kalembka 35,5%, Kapelus 24,5%, Falaschi 16,5%, Błoński 10%,
Będzin – Kozub 100%, Piotrowski 100%, Rejno 77%, Araujo 65%, Waliński 54%, Ratajczak 53,5%, Seif 50%, Roberts 43%, Peszko 38%, Jordanow 36%,

[Ilość bloków punktowych] – GKS 16 – Będzin 16
GKS – Kalembka 4, Butryn 3, Falaschi 2, Pietraszko 2, Sobański 2, Van Walle 1, Krulicki 1, Stelmach 1,
Będzin – Rejno 7, Ratajczak 5, Waliński 2, Kozub 1, Araujo 1,

[Ilość błędów własnych „innych”] – GKS 1 – Będzin 9
[MVP] – Będzin 2: Araujo 1, Rejno 1,

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Kibice Piłka nożna

Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.

Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.

Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.

Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!

We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.

Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.

Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.

Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.

I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.

Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.

Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.

W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.

GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.

Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.

Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.

Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.

Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!

Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Witek: Każdy może zostać mistrzem

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.

Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.

We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.

Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.

Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.

Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.

Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.

Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.

Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga