Po meczu z Radomiakiem Radom przez chwilę porozmawialiśmy z trenerem GKS – Jerzym Brzęczkiem. Szkoleniowiec opowiedział nam o występie Kamińskiego na prawej obronie, przebiegu meczu, składzie na Banik oraz urazie Prażnovskiego.
Wiemy, że Mateusz Kamiński był już próbowany na prawej obronie, ale widać po jego grze, że nie jest to jego wymarzona pozycja. Jak pan ocenia ten występ i czy bierze pan pod uwagę, że w kolejnych meczach również może tam zagrać?
Uważam, że zagrał bardzo dobrze, choć występ na tej pozycji był trochę wymuszony. Alan Czerwiński nie mógł zagrać, Adrian Frańczak już wcześniej odniósł kontuzję, nie chcieliśmy też przestawiać na prawą obronę Łukasza Pielorza. Ale tak jak mówię, bardzo pozytywny występ – jak na zawodnika, który prawie zawsze grał w środku. Po jego zagraniach w ofensywie mieliśmy dobre sytuacje.
Można tłumaczyć ten wynik faktem, że przebudowa zespołu była duża i zawodnicy nie są ze sobą zgrani?
Nie można tego tak tłumaczyć. Widać było dużą nerwowość w naszych poczynaniach i ten rzut karny spowodował, że było dużo niepewności. Choć w pierwszych 45 minutach kilkukrotnie odbieraliśmy piłkę, wyjeżdżaliśmy z kontratakami, ale źle rozgrywaliśmy, za szybko decydowaliśmy się na uderzenie w momentach, w których mieliśmy przewagę. Powinniśmy z takich akcji wyciągnąć zdecydowanie więcej i zdobyć bramkę. W drugiej połowie pierwsze 15 minut było słabsze, nie potrafiliśmy stworzyć sytuacji. W końcówce graliśmy szeroko, mieliśmy akcje oskrzydlające i dochodziliśmy do groźnych sytuacji. Niepotrzebnie jednak graliśmy zbyt dużo długich piłek czy podcinek w środek, gdzie przeciwnik był ustawiony na 16. metrze. To był bardzo duży błąd w rozegraniu. Zdajemy sobie sprawę, że dużo pracy przed nami. Wiedzieliśmy przed meczem, że Radomiak to drużyna bardzo dobrze zorganizowana, mająca w swoich szeregach ciekawych zawodników, jak Leandro, który bardzo dobrze gra 1 na 1. Myślę, że ten zespół to będzie kandydat nr 1 do awansu do pierwszej ligi.
W niedzielę gramy z Banikiem Ostrava – jakiego składu możemy się spodziewać?
Na pewno w pierwszej części zagrają zawodnicy, którzy nie grali z Radomiakiem. Niewykluczone też, że kilku z tych, którzy wystąpili w meczu pucharowym wejdzie na kilka minut.
Po meczu Oliver Prażnovsky pojechał do szpitala, czy to coś poważnego?
To tylko kwestia rozcięcia i szycia. Mam nadzieję, że to nic poważniejszego.
Jooo
23 lipca 2016 at 15:40
Poczekam jednak z 5 kolejek i tak wiem co bedzie ten cały motala i brzeczki to są ludzie z łapanki tak jak hajto ???? jak ma być awans jak tną koszta ?i nie chce za wiele wydać heh bzdura z tym mandryszem to też śmiech na sali
Panprezes
23 lipca 2016 at 22:40
gofno bedzie jak co roku