Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Przed meczem Flota-GKS. Doniesienia mediów.

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W doniesieniach mediów informacje na temat jutrzejszego meczu Flota – GKS, zeszły na razie na plan dalszy ze względu na wczorajsze walne zebranie stowarzyszenia członków Floty, zmianę Zarządu oraz wynoszące około 1 mln zadłużenie klubu.

Na temat meczu możemy przeczytać:

 

iswinoujscie.pl – Przyjeżdża rywal z kłopotami

[…] GKS to wciąż jeden z kandydatów do awansu do ekstraklasy. Sezon zaczął od zwycięstwa 2:1 u siebie ze spadkowiczem z ekstraklasy, Widzewem Łódź. Jednak potem Gieksa przegrała w Legnicy z Miedzią 2:4 (choć na początku drugiej połowy wyrównała na 2:2 i grała z przewagą jednego zawodnika), a następnie u siebie uległa liderowi, Termalice Nieciecza 1:2.

I sytuacja w katowickim klubie zrobiła się napięta, gdyż liczni kibice dali wyraźnie do zrozumienia, że są zaniepokojeni postawą zespołu w kontekście spodziewanego awansu.

W tej sytuacji pozycja trenera Kazimierza Moskala jest zachwiana i do Świnoujścia katowicki zespół przyjedzie bardzo zdeterminowany.

– GKS to zespół, który powstawał z myślą o awansie do ekstraklasy i bardzo się wzmocnił – mówi trener Floty Tomasz Kafarski. Przypomnijmy, że do GKS trafił przed sezonem m.in. czołowy piłkarz Floty, Krzysztof Bodziony. – GKS zaliczył niezbyt dobry początek, ale na pewno będzie faworytem w spotkaniu z nami.

W zespole Floty nie zagra kontuzjowany Ensar Arifović.

 

ekstraklasa.net – wywiad z Krzysztofem Bodzionym: We Flocie na pewno trzeba uważać na generała Niewiadę

[…] Początek sezonu rozpoczęliście bardzo dobrze od zwycięstwa nad Widzewem. Następne tygodnie jednak były bolesne w skutkach. Najpierw porażka w lidze i pucharze, a teraz kolejna porażka w meczu ligowym przeciwko Termalice. Co spowodowało tak słabe wyniki w ostatnim czasie?
Zwycięstwo nad Widzewem powinno nam dać pewność siebie na następne spotkania. Niestety tak się nie stało i przegraliśmy wciągu trzech tygodni trzy mecze, w tym dwa ligowe i sytuacja się diametralnie zmieniła.

Katowice to miasto głodne piłki i sukcesów sportowych. Już od dobrych kilku lat fani czekają na awans do Ekstraklasy. Tak jak w poprzednim sezonie po rundzie jesiennej Gieksa była w komfortowej sytuacji, aby powalczyć awans, ale jednak runda rewanżowa była fatalna. Czego mogą kibice oczekiwać w tym nowym sezonie? Czy GKS stać na to, że podniesie się z kolan i zacznie piąć się w górę tabeli czy ewidentnie coś nie funkcjonuje tak jak powinno?
Kibice w Katowicach chcą oglądać piłkę na najwyższym poziomie. Chcą, aby na ich stadion przyjeżdżały takie zespoły jak Legia, Lech czy Wisła. Na meczach tworzą fantastyczną atmosferę i oczekują od piłkarzy zwycięstw. Katowice to duże miasto, stolica śląska więc potencjalnych kibiców jest dużo i presja zwycięstw jest ogromna. Nie ma co się kibicom dziwić.

Jaka panuje atmosfera w ostatnim czasie po trzech porażkach z rzędu? Czy nie ma konfliktów między piłkarzami?
Atmosfera jest dobra. Mamy fajny zespół i tu na pewno problemu nie ma. Trzeba się pozbierać i wziąć do roboty. Wziąć przykład z Górnika Łęczna z tamtego roku….

Teraz czeka was mecz ligowy w Świnoujściu z Twoim byłym klubem w którym spędziłeś parę dobrych sezonów. Jak wspominasz to miasto?
Bardzo się ciesze, że jedziemy do Świnoujścia. Spędziłem super czas w tym mieście no i oczywiście we Flocie. Dwa razy obiliśmy się o awans do Ekstraklasy oraz daleko zaszliśmy w Pucharze Polski. Teraz jednak przyjeżdżam jako zawodnik GKS-u Katowice i to dla tego klubu muszę oddać serce na boisku. Na pewno będzie to fajny mecz i niech wygra lepszy.

Na co szczególnie będziecie musieli uważać ze strony Wyspiarzy? GKS w Świnoujściu w rozgrywkach pierwszoligowych jeszcze nie wygrał.
GKS zawsze miał ciężko w Świnoujściu. Pewnie teraz też będzie to dla nas ciężki mecz., ale myślę, że zwycięski bo każda seria się kiedyś kończy. We Flocie na pewno trzeba uważać na generała Niewiade (uśmiech), który w środku zawsze umiał poukładać zespół. Z przodu Olszar czy Grzelak potrafią bardzo dużo więc nie wolno im rozwinąć skrzydeł. Ogólnie Flota to zawsze dobry zespół i tu jest ich największa siła.

Jakbyś ocenił obecne wyniki Floty? Rzutem na taśmę wystartowała w ogóle w rozgrywkach i radzi sobie całkiem nieźle.
Po zwycięstwie z Olimpią start na plus. Przygotowania mieli nie do pozazdroszczenia. Współczułem chłopakom, że nie wiedzieli co na drugi dzień może ich spotkać. Mimo wszystko dali radę i jest ok.

Jakiego spodziewasz się przywitania ze strony kibiców Floty? Byłeś tutaj bardzo lubianym piłkarzem.
Kibice zawsze dawali mi wyrazy sympatii. Miałem mnóstwo znajomych, którzy pomagali mi w różnych sprawach życiowych. Do dzisiaj z wieloma mam kontakt, np. na facebooku. Myślę, że jeszcze mnie pamiętają kibice Floty i przyjmą nie najgorzej (uśmiech).

 

Sport – Stymulacja GieKSiarzy, czyli z kim spotkają się piłkarze po treningu

Piątkowe zajęcia katowiczan – ostatnie przy Bukowej przed wyjazdem na niedzielne spotkanie z Flotą w Świnoujściu – nie zakończyły się w momencie zejścia drużyny i sztabu trenerskiego z murawy. Kilkanaście minut po treningu piłkarze zebrali się w salce konferencyjnej, by posłuchać psychologa.
Nie trzeba go było daleko szukać: Tomasz Kaczmarski, legitymujący się dyplomem z psychologii właśnie, jest również jednym z trenerów pracujących na co dzień z młodzieżą w katowickim klubie. – Spotkanie miało na celu stymulację zawodników, poprawę ich nastawienia – tyle usłyszeliśmy od niego. Reszta – jak mówi – to już tajemnica zawodowa.

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

Kibice odpalili w Płocku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Płocka. GieKSa przegrała z Wisłą 1:2, a zdjęcia przygotowała dla Was Madziara.

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Post scriptum z wyjazdu do Płocka

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Za nami pierwszy wyjazd w 2024 roku, więc czas na tradycyjne „Post scriptum”.

  1. Na wyjazd do Płocka udaliśmy się w cztery osoby: ja (relacja meczowa), Łukasz (Live), Madziara (foto) i debiutująca w redakcji Werka (foto).
  2. Niestety mój samochód nie był do końca sprawny, a terminy do mechanika są zbliżone do tych, które widzimy w NFZ, więc Łukasz wziął na siebie logistykę.
  3. Planowo umówiliśmy się na godzinę 10:20, ale już na starcie mieliśmy kilka minut opóźnienia, a ja dołożyłem kolejne dziesięć – okazało się, że zostawiłem w domu czytnik kart pamięci.
  4. W efekcie z Katowic ruszyliśmy koło 10:45, mając jeszcze spokojny zapas czasu.
  5. Niestety na jednym z MOP-ów przed Częstochową, okazało się, że śmierdzi z tylnego koła i jest całe gorące. Wtedy zaczęła się nerwówka. Postanowiliśmy podjechać, jeszcze kawałek, żeby zobaczyć, co się dzieje, a ja już zacząłem szukać jakiegoś samochodu na wynajem.
  6. Na kolejnym postoju Łukasz załapał się na e-wizytę i jego mechanik zabronił dalszego przemieszczania się, a ja nadal szukałem auta zastępczego, które nie będzie kosztowało miliony.
  7. W końcu się udało! Niespełna dziesięć kilometrów dalej była wypożyczalnia, która słysząc naszą historię, już czekała z kluczykami i prawie gotowymi papierami do podpisania.
  8. Kiedy ja poszedłem wypełnić formalności, reszta ekipy przekładała cały sprzęt. Najgorsze było to, że nie dało się oddać samochodu tego samego dnia, bo nikogo nie było w firmie po godzinie 15:00 i już na starcie wiedzieliśmy, że będzie trzeba jechać tam w niedzielę, ale w tym momencie nie miało to żadnego znaczenia.
  9. Ruszając z Częstochowy na nawigacji, pokazywało, że na miejscu będziemy równo z pierwszym gwizdkiem sędziego, co nas nie satysfakcjonowało, ponieważ Magda musiała jeszcze ustawić kamerę na kibiców, którzy na to spotkanie przygotowali oprawę.
  10. Na szczęście na trasie udało się trochę podgonić i o 14:45 zameldowaliśmy się pod stadionem.
  11. Szybki odbiór akredytacji i w biegu na sektor prasowy. Dziewczyny udały się na murawę i wszystko udało się dopiąć na ostatnią chwilę.
  12. W 30. minucie kibice zaprezentowali sektorówkę przedstawiającą kominiarkę w żółto-zielono-czarnych barwach, a całość została uzupełniona racami. Podczas prezentacji oprawy zmienili swój ubiór z czarnego na żółty, co po odsłonięciu dało świetny efekt.
  13. Sam mecz nie był zły i remis w drugiej połowie uważałem za pewnik, co jak się później okazało, było złudne. GieKSa znów straciła bramkę w końcówce spotkania i komplet punktów został w Płocku.
  14. Następnie udaliśmy się na konferencję, na której trener dostał jakiś lipny mikrofon i nikt nie słyszał, co mówił. Ale to może i dobrze.
  15. W drodze powrotnej mieliśmy kibica na gapę, który za wszelką cenę chciał z nami wracać, ale do dzisiaj tak naprawdę nie wiemy dlaczego. Trzeba przyznać, że powrót był urozmaicony jego historiami, które pod „lekkim” wpływem alkoholu po trzech godzinach były już lekko męczące. Ale co my się uśmialiśmy to nasze.
  16. W domach byliśmy koło 22:30, ale to nie był koniec naszego wyjazdu, ponieważ Łukasz zamówił już lawetę, która dokładnie za 12 godzin czekała na nas w Częstochowie.
  17. W niedzielę po 9:00 ruszyliśmy z Łukaszem z powrotem do Częstochowy, aby oddać samochód do wypożyczalni i przywieźć jego.
  18. W tym miejscu bardzo chciałem podziękować „TOP Auto” za bezproblemowe wypożyczenie samochodu i lekkie obniżenie ceny.
  19. Oficjalnie wyjazd zakończyliśmy o 12:30 w niedzielę.
  20. Dziękuję wszystkim za pomoc i zaangażowanie. Nawet przez chwilę nie było myśli, aby wracać do Katowic, tylko jak dostać się do Płocka i jeszcze zdążyć na mecz. Trzeba przyznać, że Werka miała debiut, jakiego nikt w redakcji nigdy wcześniej nie zaliczył.
  21. Teraz trzeba skupić się na obchodach 60-lecia GKS-u Katowice. Aviva GKS!
Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Pechowa porażka w Płocku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotnie popołudnie GieKSa pojechała na wyjazdowe spotkanie do Płocka. Była to pierwsza wizyta na nowym stadionie, więc nie trzeba było mobilizować kibiców, którzy w komplecie zjawili się w Płocku.

Pierwszą połowę zaczęli zawodnicy GieKSy, ale przed pierwszym gwizdkiem minutą ciszy został upamiętniony młody kibic, który przegrał walkę z chorobą. W pierwszych minutach oba zespoły badały rywala, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. W dziesiątej minucie Shibata dośrodkował z rożnego i zrobiło się zamieszanie w polu karnym Wisły, po czym sędzia czekał na informacje z wozu VAR. Po krótkiej weryfikacji wskazał na jedenasty metr za zagranie ręką. Do karnego podszedł Jędrych i pewnym strzałem tuż przy lewym słupku pokonał bramkarza. Pięć minut później Adrian Błąd został przewrócony na linii pola karnego i sędzia odgwizdał przewinienie. Do wolnego podszedł Shibata, jednak piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. W 25. minucie Antonii Kozubal faulował rywala na linii pola karnego i sędzia wskazał na jedenasty metr tym razem dla gospodarzy, jednak po informacji z wozu VAR sędzia cofnął piłkę na rzut wolny. Fabian Hiszpański długo przymierzał się do oddania strzału, jednak wszystko na marne, bo piłka zatrzymała się na murze. Chwilę później kibice GieKSy zaprezentowali sektorówkę przedstawiającą kominiarkę w żółto-zielono-czarnych barwach, a całość została uzupełniona racami. Podczas prezentacji oprawy zmienili swój ubiór z czarnego na żółty, co po odsłonięciu dało świetny efekt. W międzyczasie Wisła coraz częściej zaczęła stwarzać sobie okazje pod polem karnym GieKSy. W 42. minucie Antoni Kozubal dopuścił się faulu na dwudziestym metrze, za co zobaczył żółtą kartkę. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Jesper Westermark urwał się obrońcą i doprowadził do wyrównania. W końcówce pierwszej połowy nic godnego uwagi się nie wydarzyło i zespoły schodziły do szatni przy jednobramkowym remisie.

Na drugą połowę oba zespoły wyszły w takich samych składach, a obraz gry był bardzo podobny jak na początku spotkania i nikt nie chciał zaryzykować. Z upływem kolejnych minut GieKSa częściej zapędzała się pod pole karne gospodarzy i najpierw wywalczyła sobie rzut wolny, a chwilę później rożny, który był powtarzany z powodu nadmiernych przepychanek w polu karnym. W dalszej części spotkania GieKSa skupiła się na posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 63. minucie Fabian Hiszpański pokusił się o uderzenie zza pola karnego, co sprawiło małe problemu Kudle, ale finalnie zdołał sparować piłkę w bok pola karnego. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania Jime uderzył bardzo nieprzyjemnie między obrońcami, ale bramkarz GieKSy nie dał się zaskoczyć. Chwilę później ten sam zawodnik uderzył z pierwszej piłki minimalnie nad poprzeczką. W końcówce spotkania oba zespoły chciały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, niestety efekt był całkiem inny i wkradło się sporo niedokładności i chaosu. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry sędzia stracił łączność z bazą i przerwał na chwilę mecz, aby naprawić awarię. W doliczonym czasie gry Haglin-Sangre wykorzystał zamieszanie w polu karnym i rzutem na taśmę wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. GieKSa musiała uznać wyższość rywala, mimo że to ona częściej była przy piłce w drugiej połowie. 

24.02.2023, Płock
Wisła Pock – GKS Katowice 2:1 (1:1)
Bramki: Westermark (42), Sangre (90) – Jędrych (14-k).
Wisła Płock: Kamiński – Lorenc (68. Gric), Janus (68. Szwoch), Vallo, Hiszpański, Jime (80. Laskowski), Gerbowski (87. Tomczyk), Jach, Sangre, Westermark (80. Lewadnowski), Szymański.
GKS Katowice: Kudła – Wasielewski, Jędrych, Kuusk, Komor, Danek – Shibata (66. Aleman), Kozubal, Repka, Błąd (80. Arak) – Bergier (80. Marzec).
Żółte kartki: Szymański, Jach – Kozubal.
Sędzia: Piotr Rzucidło (Warszawa).
Widzów: (w tym 755 kibiców GieKSy).

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga