Piłka nożna
[5 KOLEJKA] Poza Katowicami niespodzianki
W sobotni wieczór zakończyły się wszystkie zaplanowane na ten weekend mecze 5. kolejki. Fortuna I liga wymyka się wszystkim klasyfikacjom, abstrakcyjna jest różnica pomiędzy drugim a ostatnim zespołem, która wynosi 2 punkty. Zapraszam na podsumowanie wszystkich rozegranych meczów.
Na początek ostatnie spotkanie tej kolejki rozegrane przy Bukowej. Znowu mecz odbył się przy sztucznym oświetleniu, które służy naszym zawodnikom. Zdecydowanie lepiej ogląda się spotkania rozgrywane wieczorem niż o 12:45, mam nadzieję, że o takiej porze odbędzie się większość naszych meczów w tym sezonie. GKS zdominował Wigry i odniósł pewne zwycięstwo, nie pozwalając na wiele, próbującej grać kombinacyjnie drużynie z Suwałk. Bramki dla naszego zespołu strzelili Bronisławski i Błąd. GKS przełamał się po zdobyciu punktu w dwóch ostatnich spotkaniach, dla Wigier była to druga porażka z rzędu.
W Niecieczy podział punktów w meczu pomiędzy gospodarzami i Sandecją. Gole strzelali czołowi zawodnicy obu drużyn, Gutkovskis i Małkowski. Mimo najwyższego budżetu Termalica nie może odpalić. Drużyna trenera Zielińskiego nie wygrała jeszcze spotkania na własnym boisku i znajduje się w strefie spadkowej. Sandecja do tej pory zgromadziła 6 punktów.
W Tychach pierwsza sensacja tej kolejki. Drużyna Tarasiewicza po odwróceniu losów w ostatnim spotkaniu z Niecieczą zdecydowanie uległa Stomilowi. Bramki dla drużyny z Olsztyna zdobywali Tanczyk, Lech i Góral. Stomil w 4 meczach zdobył 7 punktów. GKS Tychy wygrał do tej pory tylko jedno spotkanie i spisuje się zdecydowanie poniżej oczekiwań.
GKS Jastrzębie wygrał pierwsze spotkanie w tym sezonie. Odra po świetnym początku przegrała drugi mecz z rzędu, tym razem na własnym boisku. Bramki dla drużyny z Jastrzębia zdobywali Jaroszek i Ali. Rozmiary porażki zmniejszył Bonecki. Mimo wygranej GKS zajmuje ostatnie miejsce w tabeli.
Chojniczanka staje się specjalistą od remisów. W piątkowym spotkaniu na własnym boisku podzieliła się punktami z Puszczą i był to już czwarty remis tej drużyny w pięciu rozegranych spotkaniach. Zespół trenera Cecherza stracił zwycięstwo w doliczonym czasie gry. Gola dla gospodarzy zdobył Trochim, natomiast dla Niepołomic Kuzma. Puszcza zdobyła do tej pory 7 punktów.
W Mielcu przy prawie 4000 kibiców miejscowa Stal uległa Podbeskidziu, które przełamało się po zdobyciu jednego punktu w trzech ostatnich spotkaniach. Decydującego gola zdobył Sierpina w drugiej połowie meczu. W Mielcu sinusoida, do tej pory dwa zwycięstwa i trzy porażki zespołu trenera Skowronka w rozgrywkach.
W meczu beniaminków na stadionie przy Reymonta lepsza Garbarnia, która pokonała 3:2 ŁKS. Spotkanie miało bardzo ciekawy przebieg i zakończyło się niespodziewanym rezultatem. Gospodarze objęli prowadzenie już w 3. minucie po golu Ogara, następnie przegrywali po bramkach Radionowa i Bryły. W drugiej części gry odwrócili losy spotkania. Wyrównanie padło po samobójczym trafieniu Sobocińskiego. W końcówce spotkania rzut karny wykorzystał Kalemba i drużyna z Krakowa mogła cieszyć się z pierwszego kompletu punktów w sezonie.
W Głogowie telewizja, mecz z liderem i 789 widzów na stadionie. Drużyna trenera Nicińskiego uległa w minimalnym rozmiarze Rakowowi. Gola dla gości zdobył Mondek. Chrobry do tej pory wygrał tylko jeden wyjazdowy mecz w tym sezonie, na swoim boisku zdobywając jeden punkt w trzech spotkaniach. Odejście Machaja osłabiło ofensywę głogowian, którzy zdobyli do tej pory tylko dwa gole w pięciu meczach. Raków, który będzie naszym następnym przeciwnikiem, pozostaje liderem z 10 punktami na swoim koncie.
5. Kolejka – 17-18 sierpnia
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Sandecja Nowy Sącz 1:1
GKS Tychy – Stomil Olsztyn 0:3
Odra Opole – GKS 1962 Jastrzębie 1:2
Chojniczanka Chojnice – Puszcza Niepołomice 1:1
Stal Mielec – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:1
Garbarnia Kraków – ŁKS Łódź 3:2
Chrobry Głogów – Raków Częstochowa 0:1
GKS Katowice – Wigry Suwałki 2:0
Warta Poznań – Bytovia Bytów (5 września) – w pierwotnym terminie (18 sierpnia, 17:00) odwołany z powodu remontu Stadionu KS Warta Poznań
Felietony Piłka nożna
Co poprawić przed Igrzyskami Śmierci?
Igrzyska Śmierci, jak określił rundę wiosenną trener Motoru Lubin, zbliżają się wielkimi krokami. Za niecałe 30 dni GieKSa będzie już po pierwszym spotkaniu ligowym i miejmy nadzieję, że będziemy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani. Runda jesienna to jedna wielka sinusoida – od nieudanego początku, przez niezłe mecze w środku, dobrą końcówkę i słabiutkie wykończenie akcji w Częstochowie. A to wszystko przeplatane świetnymi występami w Pucharze Polski.
Liga na wiosnę nie wybaczy błędów, drużyny będą chciały unikać spadku i kto wie, czy nie będziemy świadkami jednego z najciekawszych pod względem dramaturgii sezonu w Ekstraklasie od wielu lat. W grze GieKSy było sporo do poprawy, a ja postanowiłem się pochylić nad tymi najważniejszymi i przygotowałem dla trenera Rafała Góraka małą ściągawkę.
Co do poprawy?
OBRONA – błędów w obronie Ekstraklasa nie wybacza i przekonaliśmy się o tym wiele razy w tym sezonie. GieKSa pod koniec rundy odnalazła swój rytm, a kulminacją był występ przeciwko Pogoni Szczecin. Zagraliśmy wtedy kapitalnie w defensywie i jeśli chcemy myśleć o utrzymaniu, to takie spotkania muszą nam się zdarzać częściej. Potrzeba większego zgrania, automatyzmów i przede wszystkim wyczulenia na niechlujne zagrania przy rozegraniu piłki.
GALAN – z przyjemnością się patrzy na tego zawodnika i jego panowanie z piłką. Kolejny raz Hiszpan jest w czołówce wygranych pojedynków, ale…. nie mogę znieść jednego w grze Hiszpana. Borja stanowczo za dużo aktorzy na boisku – przewracanie się, machanie do sędziego, wieczne pretensje o nieodgwizdane faule. GieKSa to zespół, który słynął z waleczności, nie ma tu miejsca na udawanie i pretensje. Życzę sobie, byś na wiosnę stał się naszym kolejnym zakapiorem, który pokaże nam trochę hiszpańskiej magii na boisku. Nie chcę aktora na boisku, ale – zachowując proporcję – katowickiego Sergio Ramosa. Trenerze – czas troszkę odmienić Borję i jego styl gry.
STAŁE FRAGMENTY GRY – ze stałymi fragmentami gry GieKSa miała problem w tym sezonie. Nieco został on przykryty przez świetne strzały z rzutów wolnych Bartosza Nowaka oraz spotkanie z Arką, w którym funkcjonowały one znakomicie. Może jeszcze rzut rożny na Motorze przy golu Zrelaka wyszedł świetnie. Problem w tym, że ogólnie brakuje nam goli ze stałych fragmentów. Czasem wydaje mi się, że nasze rzuty wolne są za bardzo przekombinowane, a czasem zbyt proste do rozczytania (cała liga już wie, że będzie wrzutka na długi słupek, wyblok jednego z obrońców i próba zgrania w pole karne przez drugiego).
Jak już mamy rzut rożny, to niewiele z niego wynikało i zamiast kombinować z wystawieniem piłki na woleje z 16 metra, przydałaby się mocna centra w pole karne – wzorem niech będzie gol Radka Dejmka ze spotkania z Resovią w Rzeszowie (2:2). Trener Górak, Adi Błąd czy Arek Jędrych na pewno będą pamiętać tego gola.
Trener Górak u redaktora Ćwiąkały przywołał świetnie rozegrany stały fragment gry ze spotkania z Błękitnymi w II lidze. Wszystko tam super zagrało, ale jak popatrzymy na to na chłodno, to poziom skomplikowania tego wykonania rożnego był naprawdę duży. Czasem większa prostota, czasem popatrzenie na to, co było w przeszłości, może dać lepsze efekty. Sugeruję spojrzeć na rozegranie od gwizdka przez PSG i gol Mbappe czy też na rzut wolny Szwecji z MŚ w 1994 roku w spotkaniu z Rumunią i gol Brolina. Można również spojrzeć na rzut wolny Argentyny w spotkaniu z Anglią z 1998. To są po prostu klasyki, które powinniśmy spróbować skopiować w tak prostych sytuacjach. Apeluję o większą prostotę trenerze.
Brakuje również rzutów karnych, które mogłyby ustawić nam spotkanie. Statystycznie jesteśmy coraz bliżej, ale tak się składa, że na Arenie Katowice nie mieliśmy jeszcze ani jednego rzutu karnego, a i na wyjazdach jakby ich mniej ostatnio. Warto się temu przyjrzeć, dlaczego tych karnych mamy tak mało i co można z tym zrobić.
MNIEJ EKSPERYMENTÓW – runda wiosenna nie wybaczy eksperymentów. Musimy być przygotowani a zawodnicy wiedzieć, co mają robić. To nie będzie czas na to, by testować Grzegorza Rogalę na stoperze, nie będzie to również czas, by stawiać w ataku na Rosołka, rotacje w środku pola również mogą nam nie dać dużo dobrego. Przed trenerem ciężkie zadanie, by w te niecałe 30 dni przygotować zespół do tego, by wiedział, co ma robić na boisku, a jednocześnie dobrze reagować na to, co nieprzewidywalne.
TRANSFERY – tutaj już kamień do ogródka dyrektora sportowego. Rynek w oknie zimowym ciężki, ale GieKSa nie może zostać w tyle pod tym względem. Pokusa będzie pewnie duża, by dać zaufać ekipie, którą zmontowano latem, ale jeśli ja widzę jeszcze małe braki kadrowe, to tym bardziej powinni widzieć je dyrektor sportowy oraz sztab szkoleniowy. Liczę na wzmocnienia składu przed jedną z najważniejszych rund dla GieKSy. Liczę, że uda się wyłowić ciekawych zawodników, którzy będą wzmocnieniem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Spodek Super Cup 2026
Zapraszamy do pierwszej galerii z Superbet Spodek Super Cup 2026. Turniej wygrała Reprezentacja Polski Socca, która w finale pokonała Wieczystą Kraków, a ostatnie miejsce na podium wywalczył ROW Rybnik. Autorem zdjęć jest Misiek.
Piłka nożna
Mateusz Wdowiak piłkarzem GieKSy!
Mateusz Wdowiak dołączył do naszej drużyny na zasadzie transferu definitywnego. 29-latek związał się z GieKSą umową do 30 czerwca 2027 roku.
Wdowiak jest pomocnikiem – może grać jako „10” oraz wahadłowy. W poprzedniej rundzie reprezentował Zagłębie Lubin. W barwach tej drużyny wystąpił łącznie w 73 spotkaniach, strzelił 9 bramek oraz zaliczył 6 asyst. W tym sezonie wystąpił w 12 meczach (11 Ekstraklasa, 1 Puchar Polski).
Na wcześniejszym etapie kariery reprezentował Cracovię, z którą był związany od najmłodszych lat. W barwach „Pasów” zaliczył 152 spotkania, strzelając 13 bramek i notując 23 asysty. Z ekipą z Krakowa świętował zdobycie Pucharu Polski, strzelając decydującą bramkę w finale.
Po dobrych występach po zawodnika sięgnął Raków Częstochowa, a dla Wdowiaka nastał najlepszy okres w karierze. Z ekipą z Częstochowy zdobył: Mistrzostwo Polski, Puchar Polski (dwukrotnie) oraz Superpuchar (również dwa razy). W Rakowie wystąpił w 98 spotkań, strzelając 17 bramek i zaliczając 7 asyst.
Nowy zawodnik wkrótce dołączy do drużyny przebywającej na zgrupowaniu w Turcji. Życzymy mu wszystkiego, co najlepsze w naszych barwach!


nnhjnjn
19 sierpnia 2018 at 11:25
Stomil zaszokował !!