Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy i minusy po Lechu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS Katowice znów wygrywa! Po trudnym meczu z Lechem II Poznań katowiczanie zgarnęli trzy punkty i zamknęli fantastyczny wrzesień znakomitym bilansem. Nadal do gry zespołu można mieć wiele zastrzeżeń, ale najważniejsze, że widzi to trener. A wyniki i tak są bardzo dobre.

Plusy:
+ Trzecia wygrana z rzędu – po Legionovii i Garbarni przyszedł czas na Lecha. GieKSa strzela gole i wygrywa swoje spotkania.

+ Zwycięstwo mimo gry w osłabieniu – obie bramki zespół strzelił, gdy grał w dziesiątkę. Pokazał charakter, nie cofnął się, tylko ciągle dążył do zdobycia gola.

+ Marcin Urynowicz – zawodnik się nie cacka, tylko jak ma sytuację, to po prostu strzela. I cieszy taki powrót po kontuzji – dwa mecze ligowe i dwa gole.

+ Na zero z tyłu – to już drugi mecz z rzędu, gdy Bartosz Mrozek nie puszcza gola.

+ Punkt straty do lidera – wykorzystujemy potknięcia niektórych rywali i doskakujemy do czołówki.

+ Atmosfera – po każdym meczu kibice mogą się cieszyć z piłkarzami z dobrze wykonanej roboty.

Minusy:
– Męczenie buły – nadal ta gra momentami jest ciężka do oglądania. Mimo wysokiego posiadania piłki krąży ona po obwodzie niczym w piłce ręcznej, brak decyzyjności na skrzydłach lub złe decyzje. Wiele jest jeszcze do poprawy.

– Błąd Michalskiego – zagotował się chłopak i zupełnie niepotrzebnie faulował na czerwoną kartkę. Szkoda, bo to bardzo ważny zawodnik tego zespołu i zabraknie go w Polkowicach.

2 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

2 komentarze

  1. Avatar photo

    Wowo

    30 września 2019 at 21:11

    A ja myślę że Michalski na plus. Po jego zejściu zagraliśmy z kontry i padły bramki.

  2. Avatar photo

    Robson

    1 października 2019 at 00:12

    Nie ma co marudzić jest radość po raz pierwszy od kilku sezonów bo wygrywamy jesteśmy w czube i jest git !

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Feta na Arenie Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Wspaniałe zakończenie weekendu! Piłkarze i sztab szkoleniowy GKS Katowice spotkali się dziś na Nowej Bukowej z kibicami GieKSy, aby razem świętować wielki powrót do europejskich pucharów po 23 latach. Zapraszamy do fotorelacji z tego wydarzenia.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga