Po meczu z eŁKSą rozmawialiśmy też z kapitanem naszego zespołu Adrianem Napierałą.
Więcej czasu w swojej karierze spędziłeś w ŁKS czy GieKSie?
W GieKSie. W ŁKS-ie grałem przez trzy i pół roku, a w GieKSie teraz leci już piąty rok.
Mecz był bardzo trudny na tak przygotowanym boisku?
Warunki były ciężkie, ale to był też pierwszy mecz, specyficzny, cieszymy się, że się w ogóle odbył. Wygraliśmy, zapominamy o tym spotkaniu i teraz czeka nas następny mecz z Wartą, który też będziemy chcieli wygrać.
Jak powiedział Grzegorz Fonfara, nie lubi takich meczy – wyszarpanych.
Tak, Grzesiu by chciał grać w piłkę, mnie cieszą trzy punkty. Oby się jak najszybciej utrzymać i to jest cel, ale też po dobrej grze, szczególnie u siebie.
Jako były piłkarz ŁKS, grywałeś już tu zimą i faktycznie z tym boiskiem były takie problemy?
Nie było w tamtych czasach takich problemów. Ważne jednak to co dzisiaj, ważne że cel osiągnęliśmy!
Czy można liczyć na lepszą piłkarsko grę, chociażby za tydzień?
Będziemy się starać, chcemy na razie zdobywać punkty, będziemy chcieli przyciągnąć kibiców, żeby mieli radość i przyjemność z meczu, a nie oglądali kopaninę.
Mamy takie przyzwyczajenie w GieKSie, że ze sparingów nigdy na ligę nie można wyciągać wniosków, ale czy wy jako drużyna czujecie, że coś zakiełkowało w okresie przygotowawczym?
Na pewno jesteśmy lepiej zgraną drużyną, ale nie chcemy jakiś buńczucznych zapowiedzi dawać. Musimy pracować z meczu na mecz, a wyniki nas zweryfikują.
Co powiesz o młodzieży ŁKS-u?
Ambitna i będzie się starać, mam nadzieję, że pozabiera kilku rywalom punkty.
Najnowsze komentarze